10 marca

"Bex Factor" Simon Packham - recenzja

"Bex Factor" Simon Packham - recenzja
Tytuł: "Bex Factor"
Autor: Simon Packham
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Akapit Press


Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zaciekawił mnie opis z tyłu okładki oraz to, że mogę znaleźć odpowiedzi na pytania, jak wyglądałoby moje życie, jeśli jedyne czego chcę, to śpiewać. Osobiście nie znalazłam tu tych odpowiedzi, jednak może ktoś inny je wyczyta.  
Bohaterami powieści są Bex i Matt, a główny wątek kręci się wokół programu "Talent Factor". Bex marzy o karierze piosenkarki, więc chce się tam dostać za wszelką cenę. Matta zaś, spokojnego i nieśmiałego wręcz gitarzystę, zupełnie to nie interesuje. Zna ten program, ponieważ oglądał go z siostrą, ale nigdy nie chciał się w nim znaleźć. Chłopak pisze własne piosenki i uważa, że Bex ma całkiem niezły głos. Problem w tym, że mimo chodzenia do tej samej szkoły, Matt nie zna Bex i vice versa. Jak to jednak w książkach bywa, wkrótce nadarza się okazja, by temu zaradzić. Bex ma zamiar poprosić Matta, aby wziął z nią udział w "Talent Factor" i w tym celu przyprowadza go do domu. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli, można by wręcz rzec, że wszystko sprzysięga się przeciwko niej... Więcej nie zdradzę, jednak powiem Wam - spokojnie, to dopiero początek naszej historii. Nie zdradziłam Wam nawet 1/8 fabuły. To, co napisałam, to dopiero dwa lub trzy rozdziały.
Książka nie jest romansidłem, jeśli komuś to przyszło do głowy. Opowiada ona o problemach życia codziennego nastolatków i show-biznesie. Jest też trochę psychologiczna. Polecam tę książkę młodzieży.
Nicola

06 marca

"Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" Karol Lewandowski - recenzja

"Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów" Karol Lewandowski - recenzja
Tytuł: Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów
Autor: Karol Lewandowski
Liczba stron: 329
Wydawnictwo: Sine Qua Non



Czytałam już opowieści Wojciecha Cejrowskiego i Martyny Wojciechowskiej, więc kiedy pojawiła się okazja zrecenzowania podobnej książki, szybko się zdecydowałam. Szczególnie, że pozycja ta przyciąga wzrok kolorową, szaloną okładką. Okazało się, że nie tylko okładka jest szalona. Osoby, które poznałam dzięki lekturze, również mogę zaliczyć do grona pozytywnych szaleńców. Przyznacie, że rzadko kiedy trafia się sześcioro zakręconych "wariatów", którzy wyruszają w podróż rozklekotanym samochodem po Ameryce. Nie jest to ich pierwsza wędrówka, bo wcześniej była już Europa i Polska, ale emocje są ogromne. To w końcu AMERYKA! 
Zaczęło się od pomysłu, którego nikt początkowo nie potraktował poważnie. Z każdym rozdziałem jednak wyłania się niesamowita historia, z której poznajemy różne problemy drużyny podróżniczej, długą listę spraw do załatwienia, a przede wszystkim mnóstwo emocji i ogromną motywację do realizacji tak trudnego pomysłu. Szóstka przyjaciół dostała się do Ameryki samolotem. Zapytacie, jak pojawił się tam ich supertramp? Nie zdradzę. Dowiecie się z lektury :-)
Niesamowite według mnie jest to, że ci ludzie musieli zmienić w swoim życiu bardzo wiele, poświęcić np. dobrą pracę, aby ruszyć w tę podróż. 
Książka pełna jest kolorowych zdjęć, dokumentujących przygody szóstki podróżników. Rozdziały są krótkie, ale treściwe, a historię autor snuje tak, jakby siedział obok nas i opowiadał wszystko, a nie pisał. Dzięki temu bardzo szybko się czyta, często przeżywając niesamowite przygody razem z bohaterami. Najbardziej chyba podobała mi się historia o tym, jak w Wielkim Kanionie Wuja, jeden z członków grupy, bardzo chciał sfotografować rzadkiego ptaka, kondora kalifornijskiego. Zobowiązał się, że jeśli uda mu się go sfotografować, postawi wszystkim kolację. Cały dzień polował z aparatem na upragniony cel, ale nie udało mu się go namierzyć. Kiedy wszyscy czekali na zachód słońca, nagle niedaleko busa, w którym siedzieli, na skale usadowił się ptak. Wuja zabronił się ruszać i bardzo wolniutko wyjął aparat. Okazało się, że to właśnie ten wyczekiwany kondor. Zdjęcie zostało wykonane, a Wuja zafundował wszystkim wielką pizzę. Książka jest pełna tego typu historii, prosto z drogi.

Grupa ma też bloga w Internecie, który istnieje od 2009 roku, a całkiem niedawno został okrzyknięty podróżniczym blogiem roku. Zachęcam do zaglądania. Znajdziecie tam wiele ciekawych informacji o podróżach jego twórców, o krajach, które odwiedzili i oczywiście aktualności, bo przecież na wyprawie do Ameryki się nie skończy...

Katja



05 marca

Marcowe cztery bajery

Marcowe cztery bajery

Przed Wami kolejne cztery propozycje z naszego księgozbioru. Zapraszamy do przejrzenia, może któraś z nich Was zainteresuje!

"Pozłacana rybka" Barbary Kosmowskiej - książka z serii plus minus 16. Powieści w tym cyklu to historie dla młodzieży, opowiadające o nastoletnich problemach, związkach, relacjach międzyludzkich. Bohaterka "Pozłacanej rybki" to Alicja, która musi poradzić sobie nie tylko z rozwodem rodziców, ale także z chorobą przyrodniego brata. I nie są to jedyne problemy naszej bohaterki... Polecam czytelnikom lubiącym zgłębiać ludzką psychikę.

"Wiedźmin. Ostatnie życzenie" Andrzeja Sapkowskiego - pierwszy tom cyklu o Wiedźminie Geralcie. Jeśli lubisz fantastykę, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Świat Sapkowskiego pełen jest magii, potworów, elfów, krasnoludów, czyli tego, co miłośnik zaczarowanych światów lubi najbardziej. Choć wiele motywów autor zaczerpnął z baśni, nie jest to książka dla dzieci. 

"Papierowe miasta" Johna Greena - wszyscy chyba słyszeli przynajmniej o Johnie Greenie i jego książce pt. "Gwiazd naszych wina". Tutaj jednak rekomendujemy inną powieść tego autora. Główny bohater to osiemnastoletni Quentin, który jest od lat zauroczony piękną sąsiadką Margo. Nie są jednak parą i nigdy nie byli. Łączy ich jedynie wspólne przykre doświadczenie z przeszłości... Może dlatego dziewczyna właśnie u Quentina szuka wsparcia, kiedy postanawia zemścić się na kilku osobach, które uprzykrzyły jej życie... Pytanie brzmi, co z tego wyniknie...

"Dziennik z getta warszawskiego" Mary Berg - wszyscy chyba słyszeli już o Annie Frank i jej zapiskach z czasów, gdy w raz z rodziną i przyjaciółmi ukrywała się przed Niemcami. Czy znacie jednak kogoś więcej, kto dzielił się swoim życiem tworząc pamiętnik z tych trudnych czasów? Jeśli nie, polecam dziennik Mary Berg, w którym nastolatka opisała wydarzenia rozgrywające się w getcie warszawskim. Jest to świadectwo bardzo osobiste, pełne nadziei na lepsze jutro, mimo wszechobecnego zagrożenia i śmierci.

Zapraszamy do wypożyczania ciekawych lektur! :-)       


04 marca

„Diabelskie obietnice” Andreasa Franza - recenzja

„Diabelskie obietnice” Andreasa Franza - recenzja
Tytuł: „Diabelskie obietnice” 
Autor: Andreasa Franza
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Świat Książki
Seria: Granice zła, Komisarz Julia Durant



Zaczyna się od zamordowania w Niemczech dwóch Chorwatów. Zanosi się na zwykły kryminał. Pewnie jakieś mafijne porachunki. Tymczasem akcja przenosi czytelnika do jednego z niemieckich klubów. Poznajemy młodą dziewczynę o imieniu Maria, która zawieziona na zakupy przez dwóch ochroniarzy desperacko szuka pomocy u właścicielki sklepu i dzięki jej pomocy ucieka im.
Chyba jest kimś ważnym, bo Carlos i Mischa wpadają w panikę. Maria Volescu pochodząca z Mołdawii opowiada swoją historię psycholożce, która w ostatniej chwili udzieliła schronienia uciekinierce.
Cztery jakże długie dla Marii lata były koszmarem. Miała pojechać ze swojej malutkiej miejscowości do Niemiec, aby tam opiekować się dziećmi. Chciała trochę pomóc finansowo rodzicom i rodzeństwu. Została porwana i wbrew swojej woli przetrzymywana we Frankfurcie. Była zmuszana do prostytucji podobnie jak wiele młodych dziewcząt, które z krajów wschodniej Europy również wyjechały, aby szukać szczęścia na Zachodzie. Akcja książki się rozwija. Mamy korupcję wśród wysokich rangą niemieckich polityków, handel ludźmi i organami, bezwzględność, dwulicowość, okrutne morderstwa, seksualne wykorzystywanie dzieci. Jest i komisarz Julia Durant, która próbuje rozwiązać zagadki kilku morderstw związanych z naszą bohaterką Marią. Czytając tę książkę miałam nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży, a winni zostaną ukarani. Po części tak się dzieje. Ale w życiu też bywa różnie. Małe ryby wpadają w sieć, a duże łatwo potrafią ją rozerwać. Warto może i ku przestrodze przeczytać historię Marii Volescu i innych młodych dziewcząt, którym tym razem się udało, ale do końca życia nie zapomną chwil, gdy były wykorzystywane, zastraszane i upokarzane. Książka ze względu na scenę okrutnego morderstwa przeznaczona raczej dla starszej młodzieży i dorosłych

Marta


04 marca

"Płomienna namiętność" Sophie McKenzie - recenzja

"Płomienna namiętność" Sophie McKenzie - recenzja
Tytuł: Płomienna namiętność
Autor: Sophie McKenzie
Ilość stron: 259
Wydawnictwo: Akapit Press


„Płomienna namiętność” to dla mnie niezwykle miła niespodzianka. Nie sądziłam, że ta pozycja w ogóle istnieje, a tu proszę! Dalsze losy River I Flynna na kartach książki. Poprzednia część to „Zawrót głowy”, który do tej pory bardzo ciepło wspominam. Niesłychanie podoba mi się, że w swoich tekstach autorka opisuje problemy zwykłych ludzi. Dzięki temu o wiele łatwiej jest wczuć się w sytuacje bohaterów.

River i Flynn są parą, mimo tego, że nie akceptują tego ani mama dziewczyny, ani jej koleżanki. Ich związek nie jest łatwy. Problemy z agresją chłopaka nasilają się, jego rówieśnicy go nie akceptują, przez co wciąż pakuje się w jakieś kłopoty. River coraz bardziej przeraża wściekłość co chwila pojawiająca się na twarzy jej partnera, gnębią ją wątpliwości co do ich związku. Kiedy Flynn zostaje oskarżony o kradzież, dziewczyna nie wie co o tym myśleć. Czy ich miłość wystarczy, by przezwyciężyć wszystkie trudności i wciąż być ze sobą?
Seria Sophie McKenzie uczy nas, czym jest miłość. Jest historią o głębokich uczuciach, poświęceniu, tęsknocie i wierze w drugą osobę. Porównam ją do rzeki - raz prostej i spokojnej, za chwilę zaś krętej i niebezpiecznej. Jej nurt porywa czytelnika, nie dając mu szansy na dopłynięcie do brzegu przed przeczytaniem ostatnich stron.
Co do samych bohaterów, autorka kreuje ich w bardzo szczegółowy sposób. River ma cechy idealnie wychowanego dziecka - pilna, grzeczna, pełna współczucia... Wciąż jednak oskarża swojego chłopaka o brak zaufania do niej, wytyka mu to za każdym razem, nie widząc tego, że sama w głębi serca poddaje w wątpliwość każdy jego czyn. Choć Fynn pełen jest sprzeczności, to jego osoba wydaje mi się bliższa. Mimo swoich problemów, agresji, wciąż troszczy się o bliskich, martwi się ich bezpieczeństwem i choć musi się uczyć, pracuje, by wspomóc rodzinę finansowo.

Niecierpliwie czekać będę na możliwość przeczytania ciągu dalszego tej historii. Szczerze polecam.

Edelline


02 marca

Dzięki Gandalfowi nasz księgozbiór rośnie!

Dzięki Gandalfowi nasz księgozbiór rośnie!
Gandalf to internetowa księgarnia pełna smakowitych kąsków dla każdego zapalonego czytelnika. Nie na darmo hasło księgarni brzmi "poszerzamy horyzonty". Gandalf zaproponował naprawdę świetne rozwiązanie dla bibliotek, które chcą proponować czytelnikom ciekawe lektury. Od kiedy bierzemy udział w programie "Wspieraj swoją bibliotekę", nasze biblioteczne horyzonty poszerzyły się o prawie 30 książek! Jak to się stało? Wystarczy, że ktoś, robiąc zakupy na stronie Gandalfa, wpisze nasze hasło (CHYBA) w odpowiednim miejscu i punkty lądują na naszym koncie! Później my możemy zrobić zakupy, za które zamiast pieniędzmi, zapłacimy zebranymi punktami. Książki zostaną przesłane do nas, wpisane do księgozbioru i udostępnione czytelnikom. 
Dlatego zachęcamy do zakupów u Gandalfa i przekazywaniu nam punktów! Naszym marzeniem są półki pełne ciekawych książek! Pomóżcie nam je zrealizować :-)


02 marca

"Biżuteria - przewodnik kreatywnej dziewczyny" - Marcelina Grabowska-Piątek - recenzja

"Biżuteria - przewodnik kreatywnej dziewczyny" - Marcelina Grabowska-Piątek - recenzja
Tytuł: "Biżuteria - przewodnik kreatywnej dziewczyny"
Autor: Marcelina Grabowska-Piątek
Liczba stron: 106
Wydawnictwo: Siedmioróg


Książka zwróciła moją uwagę barwną okładką, na której jest mnóstwo biżuterii - takiej, którą mogę zrobić sama. Jak każda dziewczyna, uwielbiam biżuterię, a ta na okładce bardzo mi się spodobała. 
W książce - poradniku jest zaprezentowanych pięćdziesiąt ozdób i są przedstawione instrukcje, jak je zrobić. Opisane są różne techniki wykonywania biżuterii z przeróżnych materiałów, np. sznurek, nić, filc, korek, modelina czy metal. 
Książka jest przejrzysta, a instrukcje łatwe do odczytania. Podoba mi się, że autorka przy instrukcji wykonania każdej ozdoby podała stopień trudności i określiła czas, w jakim można zrobić prezentowaną biżuterię. W książce jest tak wiele rodzajów biżuterii i stylów, że każda z dziewczyn wybierze coś dla siebie. Myślę, że książką mogą zainteresować się również chłopcy i będzie ona inspiracją do zrobienia własnoręcznie prezentu dla dziewczyny, siostry czy też mamy. Dlatego gorąco polecam ją  wszystkim.

Elka


26 lutego

"Iza Buntowniczka" Marta Fox - recenzja

"Iza Buntowniczka" Marta Fox - recenzja
Tytuł: Iza Buntowniczka
Autor: Marta Fox
Liczba stron: 130
Wydawnictwo: Akapit Press


Wprawdzie nie czytałam pierwszej części pamiętnika Izy, ale inne książki pani Marty Fox są mi znane, więc uznałam, że chętnie przeczytam "Izę Buntowniczkę". Nie jest to książka gruba, do tego czcionka jest dość duża, a język prosty, raczej młodzieżowy, ale myliłby się ten, kto będzie ją traktował jako lekką lekturkę. Historia opisana w książce jest trudna, jak wiele problemów nastolatków, często bagatelizowanych przez dorosłych. 
Bohaterką jest tytułowa Iza, nastolatka będąca u progu dorosłości, która marzy o związaniu swojej przyszłości z ulubioną biologią. Jednak jej mama ma inne zdanie na ten temat i usiłuje zrobić z córki modelkę. Początkowo dziewczynie nawet podoba się ten pomysł, ale kiedy uznaje, że to jednak nie jest to, co chciałaby robić, matka nie przyjmuje do wiadomości tego, że dziewczyna chciałaby zrezygnować z tej drogi. 
Życie nastolatki jest naprawdę nie do pozazdroszczenia. Ciągła wędrówka między domem ojca a domem matki i chore dążenia matki do spełnienia własnych marzeń o modelingu kosztem Izy, szpital, anemia... Na szczęście w życiu nastolatki pojawia się chłopak o imieniu Borys. Dzięki niemu Iza zaczyna mieć życie towarzyskie i znajomych.  
Zaciekawiłam? Mam nadzieję, że tak. Jak potoczą się losy Izy? Czy jej matka zrozumie w końcu, że córka chce sama decydować o swoim życiu? Czy Iza wyjdzie na prostą? Polecam lekturę "Izy Buntowniczki". Choć ma zaledwie 130 stron, zawiera wiele ważnych treści dla nastolatków, ale i dla dorosłych. Po tej lekturze mam nadzieję, że uda mi się przeczytać również część pierwszą pt. "Iza Anoreczka". 

Zoja



25 lutego

Wojaże naszych maskotek

Nasze biblioteczne maskotki wyruszyły z uczniami na ferie. Niektóre z nich wróciły z serią zdjęć dokumentujących ich wojaże. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej relacji:  


23 lutego

"Kradzione róże" Anna Łacina - recenzja

"Kradzione róże" Anna Łacina - recenzja
Tytuł: "Kradzione róże"
Autor: Anna Łacina
Liczba stron: 345
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Zanim zabrałam się za lekturę, zajrzałam na stronę wydawnictwa, gdzie znajduje się biogram autorki. Zgadzam się z panią Anną, która uważa, że dyskusje o literaturze zbliżają ludzi. Sama chętnie rozmawiam z koleżankami o książkach, które przeczytałam i polecam im te ciekawe. Tak też zrobię z "Kradzionymi różami".

Książka Anny Łaciny to opowieść o rodzinie Celerów, których dwie z pięciu córek o imionach "krzewinek", jak je nazywa ojciec, Jaśmina i Róża, przeżywają wakacyjne przygody. Jaśmina, najstarsza z córek, swoje wojaże rozpoczyna w wymarzonej Grecji. Wyjeżdża z grupą swoich przyjaciół, wśród których jest jej „tajemnicza” miłość, o którą nie ma odwagi zawalczyć. Czy klimat wakacyjnego wyjazdu ośmieli Jaśminę, czy bycie w obcym miejscu i przeżycia osobiste zbliżą tę dwójkę do siebie? Aby się tego dowiedzieć, musicie przeczytać książkę. Znajdziecie również drugi wątek, którym jest historia drugiej siostry, a mianowicie Róży, która, młodsza o rok od Jaśminy, wyrusza na pielgrzymkę do Częstochowy, gdzie poznaje Ariela. Chłopak zwierza się Róży, że jest ciężko chory i prosi ją o pomoc w dostaniu się do szpitala. Mimo tego, że dziewczyna nie zna chłopaka, widzi go po raz pierwszy w życiu, śpieszy się na pociąg powrotny do domu, wszystkie koleżanki już odjechały i jest sama z nieznajomym, postanawia oddać mu przysługę. Czy ktoś z nas odmówiłby w takiej sytuacji? Róża stara się mu pomóc, ale czy jej ufność w drugiego człowieka nie okaże się tragiczna w skutkach? Czy pomoc drugiemu człowiekowi należy się zawsze? Czy zdrowy rozsądek powinien zawsze towarzyszyć człowiekowi, a szczególnie osobie młodej? Czy rodzice ponoszą odpowiedzialność za ufność i wiarę w drugiego człowieka, które przekazują dziecku?
Ja osobiście zostałam dosłownie "wchłonięta" przez perypetie bohaterów. Losy całej rodziny Celerów mogłyby być losami każdej jednej rodziny, ale czy każda rodzina jest na tyle silna, aby w takiej sytuacji nie zostać pokonana i "rzucona na kolana"? Czy zakończenie tej książki jest optymistyczne czy też nie, to musicie ocenić sami. Ja nie do końca takiego zakończenia się spodziewałam, ale czy doświadczenia z młodości nie są dla nas wyznacznikiem na całe życie? Książka według mnie jest dla każdego i w każdym wieku. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy lubią życiowe historie.


Kasia


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger