Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

27 maja

"Wszystkich was kocham najbardziej" Sam McBratney - recenzja

"Wszystkich was kocham najbardziej" Sam McBratney - recenzja

"Wszystkich was kocham najbardziej" to kolejna książeczka autorstwa Sama McBratney'a. Jest to publikacja opowiadająca historię miłości rodzicielskiej. Bohaterami są niedźwiadki: rodzice i trójka dzieci. 

Często dzieci zadają wiele razy te same pytania dotyczące miłości. Chociaż wiedzą, że rodzice je kochają, chcą to usłyszeć nie jeden raz i nie dwa, a dużo, dużo więcej. To taka forma upewnienia się, że nic się nie zmieniło. I przy okazji sprawdzenie, czy rodzice kochają tak samo wszystkie swoje dzieci. W przypadku rodziny misiów nie było inaczej. Misiak Pierwszy, Misiak Drugi i Misiak Trzeci zamęczały rodziców dokładnie tymi samymi pytaniami. Zastanawiały się nad tym, skąd rodzice wiedzą, że to właśnie one są najwspanialsze na świecie, skoro każde z nich dostrzega u siebie jakieś wady. 

Rodzice pięknie tłumaczą ten uczuciowy fenomen i dzieciaki żyją sobie w spokoju i pewności, że są dla swoich rodziców najwspanialszymi cudami na świecie. Czyż jest coś piękniejszego niż bezwarunkowa miłość?

Proces zapewniania o czymś może być długi i powtarzalny, ale przyznajcie, że w przypadku zapewniania o miłości - bardzo przyjemny. I z tego właśnie korzystają misiaczki, które na co dzień są kochane i świetnie o tym wiedzą, ale po prostu potrzebują co jakiś czas zapewnienia, że nadal tak jest. 

Zobaczcie, jakie cudowne są ilustracje autorstwa Anity Jeram. Z każdego rysunku wprost promieniują ciepło i czułość. 





Zdecydowanie polecam!

Zojka

26 kwietnia

"Mój tata jest świetny", "Moja mama jest najlepsza na świecie" - recenzja

"Mój tata jest świetny", "Moja mama jest najlepsza na świecie" - recenzja

"Mój tata jest świetny" i "Moja mama jest najlepsza na świecie" to książeczki o rodzicach Blue i Bingo, dwóch siostrzyczek rasy Australian Cattle Dog. Są to główne bohaterki australijskiego serialu dla dzieci. Wielu psychologów ceni tę bajkę za autentyczne pokazywanie rodzicielstwa i wspieranie odporności psychicznej u dzieci. 
 
Sześcio- i czterolatka z dużym zaangażowaniem opowiadają o tym, jak wspaniali są ich rodzice. W każdej z tych historii jest dużo czułości, radości i humoru. Z dziecięcą szczerością prezentują zalety rodziców i to, za co ich kochają. To cała lista działań, od gotowania pysznych obiadków, wożenia na różne zajęcia, czesania, wspólnego wychodzenia na spacery czy udawania różnych śmiesznych postaci. Dziewczynki w swoich opowieściach pokazują wyraźnie, że każde z rodziców w czymś się specjalizuje i robi to najlepiej na świecie.

Obie historyjki są niezwykle ciepłe i udowadniają, że ich rodzinne życie jest pełne miłości, wzajemnej akceptacji, no po prostu idealne. 

Książki są bardzo ładnie i starannie wydane. Mogłyby być idealne na prezent, a już na pewno do wspólnego czytania rodziców z dziećmi. Tekst jest prosty i poradzi sobie z nim nawet młodszy czytelnik. Uzupełniają go piękne, kolorowe ilustracje. 

Zdecydowanie polecam, najlepiej od razu obie części.  

Zojka

 

23 kwietnia

"Niesforne Ziarenko idzie do biblioteki" Jory John - recenzja

"Niesforne Ziarenko idzie do biblioteki" Jory John - recenzja

Uwielbiam wszystkie książki, których fabuła oparta jest na wizytach w bibliotece lub ogólnie na wątkach związanych z książkami. Taką właśnie książeczką jest propozycja wydawnictwa HarperCollinsPolska, imprint: Książki Harperkids "Niesforne Ziarenko idzie do biblioteki".

Niesforne Ziarenko wyrusza do biblioteki, którą bardzo lubi odwiedzać. Podoba mu się to miejsce ze względu na dużą ilość książek, miłych bibliotekarzy i sporo miejsca do czytania. Kto by nie chciał spędzać tam czasu? Pewnego dnia Ziarenko znajduje na półce książkę idealną, którą czyta od deski do deski. Tak bardzo przypada mu ona do gustu, że wypożycza ją do domu i czyta wielokrotnie. Jednak przychodzi czas, że wypożyczone książki trzeba zwrócić do biblioteki. Ziarenko otrzymuje więc list ponaglający je do zwrotu książeczki. Dla Ziarenka to wręcz dramatyczna decyzja, jednak nie ma wyboru. Książkę trzeba oddać, bo czekają na nią inni czytelnicy. Jak Ziarenko wybrnie z tej trudnej sytuacji?

"Niesforne Ziarenko idzie do biblioteki" to część większego cyklu Smaczna banda i emocje. Tryb czytania. Seria ta ma za zadanie pomóc początkującym czytelnikom w nauce płynnego czytania. Opowiadania wydane w jej ramach są krótkie i treściwe, napisane prostym językiem i wydrukowane większą czcionką. Do tego przygoda bohatera jest wciągająca i poruszająca tematy, z którymi dzieci spotykają się na co dzień. 

Polecam wszystkie przygody przezabawnych produktów spożywczych - bohaterów kolejnych tomów serii.

Zojka


25 marca

"Wynalazek pana B." Joanna Jagiełło - recenzja

"Wynalazek pana B." Joanna Jagiełło - recenzja

"Wynalazek pana B." to nie tylko książeczka do nauki czytania z serii Czytam sobie. Fakty, ale także skrócona biografia napisana dla dzieci o znanym amerykańskim zoologu, oceanografie i pionierze badań głębin morskich, który żył na przełomie XIX i XX wieku.

William Beebe od wczesnego dzieciństwa przejawiał zupełnie inne zainteresowania niż jego rówieśnicy. Był nawet przez nich z tego powodu wyśmiewany, ale to nie zniechęciło go i wciąż poznawał rośliny i zwierzęta, które miał okazję obserwować. Jako pierwsi, wraz z Otisem Bartonem, skonstruowali łódź podwodną, batysferę, w której eksplorowali morskie głębiny. W latach 30. XX wieku był to nie dala wyczyn. Była to niesamowita odwaga, zejść na głębokość prawie kilometra, mając świadomość, że skonstruowana łódź w każdej chwili może się rozszczelnić, a śmiałkowie - utonąć! Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło, a batysfera trafiła do muzeum, aby ustąpić miejsca kolejnym łodziom.

Temat poruszony w tej książeczce jest wyjątkowo intrygujący i może stać się początkiem wspaniałej przygody naukowej. Mali czytelnicy mogą nie tylko ćwiczyć czytanie, ale także poszukać więcej informacji o tych naukowcach i ich odkryciach, a nawet namalować opisywanych przez mężczyzn mieszkańców morskich głębin.

Książka należy do poziomu drugiego - składam zdania, a więc jest już trochę trudniejsza i zawiera więcej tekstu. Piękne ilustracje stworzyła Marianna Oklejak.

Zojka

    

23 marca

"Doktor Ola" Rafał Witek - recenzja

"Doktor Ola" Rafał Witek - recenzja

Doktor Ola ma pełne ręce roboty. Czekają na nią chorzy pacjenci. To opowieść, którą proponuje młodym czytelnikom Rafał Witek w kolejnej książeczce do nauki czytania z serii Czytam sobie wydawnictwa HarperCollins, imprint HarperKids.

Ola musi pomóc koledze Jankowi, który spadł z roweru i nabił sobie guza. Zajmuje się nim bardzo troskliwie i fachowo. W kolejce czeka jeszcze cały tłum zwierzątek, które potrzebują pomocy. Tygrys z katarem, znerwicowany kot i krowa ze złamanym rogiem to tylko część czekających na wsparcie. Ola jednak nie boi się wyzwań i zaprasza kolejnych pacjentów do swojego gabinetu. Czy zdoła pomóc wszystkim?

Tekst historyjki został zapisany większą czcionką, a sylaby wyróżnione innym kolorem. Kolorowe ilustracje pięknie dopełniają treść. Całość jest idealnie skomponowana, dzięki czemu dzieci z przyjemnością sięgają po kolejne opowieści.

Zojka


20 marca

"Skarb na budowie" Justyna Bednarek - recenzja

"Skarb na budowie" Justyna Bednarek - recenzja

"Skarb na budowie" to kolejna książeczka do nauki czytania, którą młodym czytelnikom oferuje wydawnictwo HarperCollins, imprint HarperKids.

Bohaterami tej historyjki są maszyny pracujące na budowie: koparka Wera i walec Ignacy. Podczas pracy natrafiają w wykopywanym dole na tajemniczy kufer. Ciekawe, co zawiera znalezisko? Może to skarby sprzed wieków? A może kolekcja cennych książek? Albo ukryta przez kogoś biżuteria? Razem z panem Wojtkiem, operatorem koparki, z zaciekawieniem sprawdzają jego zawartość... 

Poziom żółty oznacza pierwszy etap nauki czytania, czyli składanie słów. Wciągające i humorystyczne historyjki są idealnym wstępem do ćwiczenia tej trudnej umiejętności. Do tego dołóżmy piękne, kolorowe ilustracje, a mamy gotowy przepis na przyjemne spędzenie czasu. 

Książeczka oprócz historyjki zawiera listę okładek serii, gdzie można sobie zaznaczać te już przeczytane, naklejki i dyplom sukcesu do wypełnienia po lekturze książki. 

Zojka


02 marca

"Przygoda w jaskiniach" Nick Eliopulos - recenzja

"Przygoda w jaskiniach" Nick Eliopulos - recenzja

"Przygoda w jaskiniach" to kolejny tom przygód bohaterów prosto z Minecrafta, z którymi mali czytelnicy mogą poćwiczyć czytanie. Seria Tryb czytania oferuje fanom tej popularnej gry krótkie, ale dynamiczne teksty oraz kolorowe ilustracje, ułatwiające zrozumienie tekstu.

Poza samą historią, na początku książeczki znajduje się część, dzięki której dzieci uczą się rozmawiać o książkach, opisywać to, co już przeczytały i wyrażać swoje zdanie na ten temat. Autorzy poprzez pytania pomocnicze zwracają ich uwagę nie tylko na treść, ale również na okładkę i ilustracje, a także uprzedzają, że trzeba się skupić na lekturze, ponieważ po niej nastąpią pytania do treści.

Znani z poprzednich części serii Emmy i Birch trafiają pod ziemię, gdzie atakują ich wrogie creepery, wiedźmy, szkielety i zombie. Aby uratować się z opresji, nasi bohaterowie uczą się warzyć mikstury, dzięki którym będą widzieli w ciemności albo staną się niewidzialni. Czy jednak wystarczą one do pokonania wstrętnych mobów?

Tekst zachęca do czytania, ponieważ składa się z prostych, których zdań. Ilustracje i używane przez autora słownictwo korespondują ze znaną grą, co z pewnością będzie dodatkowym atutem dla jej małych pasjonatów. 

Jeśli macie w domu minecraftowego zapaleńca, któremu przyda się trochę ćwiczeń w czytaniu, polecam całą tę serię.

Zojka


24 listopada

"Trampki Vincenta" Michał Rusinek, Monika Szomko - recenzja

"Trampki Vincenta" Michał Rusinek, Monika Szomko - recenzja

"Trampki Vincenta, czyli jak się nie nudzić w muzeum" przyciąga oko piękną okładką i fascynuje treścią. Wiele osób odrzuca publikacje związane ze sztuką, uważając je za nudne, tymczasem książka autorstwa Michała Rusinka i Moniki Szomko to bardzo interesująca propozycja zarówno dla pasjonatów sztuki, jak i dla osób, które dopiero chcą zgłębić ten temat. Oferuje zupełnie inny styl czytania, bardziej aktywny i dynamiczny.

Na młodego czytelnika czekają tutaj piękne obrazy Vincenta van Gogha, niezbyt długie, ale treściwe opowieści o malarzu oraz zabawne wierszyki, uzupełniające treść. Bardzo ciekawym dodatkiem są zadania, których celem jest rozwijanie wyobraźni. Wszystkie znajdują się na końcu książki, a odsyłacze do nich pojawiają się w treści publikacji.

Narracja w całej książce przypomina opowieść przewodnika, który oprowadza nas po muzeum. Zdradza ciekawe fakty z życia artysty, prezentuje obrazy i zadaje pomocnicze pytania, które pozwalają zastanowić się nad przekazem malowideł, a nawet przeanalizować niektóre decyzje Vincenta i poznać jego spojrzenie na świat.

Jeśli sięgniecie po tę publikację, Vincent van Gogh na pewno stanie Wam się bliższy. Da się poznać jako człowiek, który całe życie pracował nad swoim warsztatem, a nie tylko malarz znany z kart podręczników.

Zojka  






Grupa Wydawnictwa Poznańskiego

20 maja

"Wielki Ser" - Jory John, Pete Oswald - recenzja książki

"Wielki Ser" - Jory John, Pete Oswald - recenzja książki

Wielki Ser to dziewiąty tom serii: Smaczna Banda i emocje. Seria opowiada o przygodach różnych produktów spożywczych. Głównymi bohaterami były już: Ziarenko słonecznika, Jajo, Ciastko, Winogrono , Cieciorek i Pyra.

W tej części głównym bohaterem jest zadufany w sobie ser, który ma sukcesy, sławę, prestiż i przede wszystkim zero porażek  na koncie, ponieważ pokazuje to, w czym jest najlepszy. Jednym słowem jest gwiazdą Twarogowa. Pewnego dnia w miasteczku pojawia się nowy mieszkaniec, który zagrozi pozycji gwiazdora. Jak Wieki Ser zniesie pierwszą w życiu porażkę? Czego nauczą się dzieci czytające tę książkę?

 

 
To mądra książka o ważnych dla ludzi, nie tylko dzieci, emocjach związanych z wygrywaniem, przegrywaniem, byciu w centrum uwagi. W tych trudnych dla młodego człowieka czasach jest to ważny i aktualny temat. Bardzo dobry, by wykorzystać w bajkoterapii.

Język serii jest zabawny, współczesny i pełen ekspresji. Papier jest śliski, dobrej jakości, a kolory jasne  i miłe dla oka młodego czytelnika.

 

 
Smaczna Banda i emocje to cudowna seria mądrych książek, w których pokazane są problemy związane z emocjami takimi jak: wstyd, niepewność, złość, smutek, czy wyobcowanie. Autor pokazuje w bardzo prosty sposób, jak poradzić sobie z tymi problemami i jak zbudować poczucie własnej wartości.
 
 

Polecam z całego serca.

                                                                                                                                               Maa

 


 

https://harpercollins.pl/pl/products/wielki-ser-smaczna-banda-i-emocje-3622.html

08 kwietnia

"Smerf, który był zazdrosny" - recenzja

"Smerf, który był zazdrosny" - recenzja

Czternasty tom serii Smerfy i świat emocji nosi tytuł "Smerf, który był zazdrosny". Kolejna przygoda małych skrzatów wprowadza dzieci w świat uczuć, w którym czasami naprawdę trudno jest zrozumieć swoje reakcje.

Papa Smerf pichci coś tajemniczego i brakuje mu składników. Nie może odejść od kociołka, więc prosi o pomoc Listonosza. Nic złego by się nie wydarzyło, gdyby nie zobowiązał go do dyskrecji. Szybko okazało się, że zachowanie dyskrecji w wiosce pełnej Smerfów wcale nie jest takie proste. Listonosz natychmiast został bowiem zauważony przez Kucharza, który pomyślał, że Papa Smerf nie chce już jego kulinarnych smakołyków i poczuł się zazdrosny. Zlecenie Papy Smerfa dla Listonosza uruchomiło lawinę zdarzeń i negatywnych emocji, nad którymi trzeba było zapanować.

O co chodzi? Co za niespodziankę przygotowuje Pana Smerf? I jak rozwiąże się problem z zazdrością Kucharza?

Jak w każdym tomie, również i tym razem po komiksowej historyjce czytelnik otrzymuje garść przydatnych informacji o zazdrości i pracowaniu nad nią. Dzieci dowiedzą się, czy wolno być trochę zazdrosnym, kiedy rodzi się w nas zazdrość i co dzieje się, kiedy to uczucie zajmuje za dużo miejsca w naszym sercu. Ostatnia strona zawiera rady Papy Smerfa, które krótko i treściwie podsumowują problem. 

Polecam!

Zojka

01 kwietnia

"Basia i zagadki wszechświata. Planety" Zofia Stanecka - recenzja

"Basia i zagadki wszechświata. Planety" Zofia Stanecka - recenzja

Basia i zagadki wszechświata to cykl książek o rezolutnej dziewczynce bardzo ciekawej świata. "Basia i zagadki wszechświata. Planety" to odrobinę poważniejsza lektura niż wcześniejsze książeczki z tej serii, ponieważ zawiera już sporo informacji popularnonaukowych. Tym razem Basia zgłębia tajemnice kosmosu. 

Kiedy pewnego dnia w progu mieszkania Basi i jej rodziny staje stryj Grzesiek, dziewczynka wie, że będzie się działo coś ciekawego. Mężczyzna ma ze sobą tajemniczy przedmiot, który okazuje się teleskopem! Przed Basią i jej bliskimi świetna wyprawa, podczas której będą obserwować niebo i planety. 

Tym razem oprócz opowiadania o wycieczce za miasto mały czytelnik znajdzie w książce wiele informacji o planetach i kosmosie. Dziewczynka poznaje nazwy gwiazdozbiorów oraz podstawowe pojęcia związane z wszechświatem, jak grawitacja czy galaktyka. Przy okazji również każdy z bohaterów dzieli się z nią swoją wiedzą o planetach.

Przygody Basi to idealna lektura dla ciekawych świata dzieciaków. Polecam!  

Zojka


01 kwietnia

"Basia i wakacje" Zofia Stanecka - recenzja

"Basia i wakacje" Zofia Stanecka - recenzja

Przed Wami kolejna wydana przez wydawnictwo HarperCollins książeczka pod tytułem "Basia i wakacje". Przedszkolaczka Basia wkrótce rozpoczyna wakacje. Już nasłuchała się od koleżanek i kolegów, dokąd wyjeżdżają i jak będą spędzać wolny czas. Ona nie może się doczekać pobytu nad rzeką i wyjazdu do Dziadków. Niecierpliwie odlicza dni, które zostały do lipca. W końcu zabawa nad rzeką i spanie w namiocie to fantastyczna perspektywa. Zastanawia się jednak, czy przypadkiem wyjazd "olin kluzif", o którym opowiedziała w grupie Zuzia, nie jest ciekawszy od jej rzeki i namiotu. I co to w ogóle znaczy, że wszystko będzie tam podawane na tacy i prosto do basenu? Basia rozważa, czy wliczają się w to żelki i ogórki małosolne. 

Lista dylematów przedszkolaczki wydłuża się, kiedy dziewczynka poznaje rozterki przyjaciółki Anielki. Okazuje się, że pies koleżanki jest chory i wymaga kosztownego leczenia, przez co pieniądze odłożone na wyjazd wakacyjny będą wykorzystane na to, by Paszczak mógł wrócić do zdrowia. Anielce jest przykro, że nigdzie nie wyjedzie, ale psi przyjaciel jest dla niej ważniejszy. Rodzice Basi wpadają na pewien pomysł, który uszczęśliwia obie dziewczynki i sprawia, że te wakacje będą najwspanialsze. Jak myślicie, co takiego wymyślili?

Chociaż Basia ma dopiero kilka lat, jest bardzo sprytna i rezolutna. W kolejnych tomach serii o jej przygodach mali czytelnicy mogą wczuć się w przeróżne sytuacje, w których znalazła się dziewczynka, prześledzić jej tok myślenia i wraz z nią zastanawiać się nad rozwiązaniem mniejszy i większych problemów. Czasami są to naprawdę trudne sprawy, które ciężko wytłumaczyć i zrozumieć, ale Basia się nigdy nie poddaje. Zawsze znajdzie odpowiedzi na dręczące ją pytania. Dlatego zdecydowanie warto ją poznać i towarzyszyć jej w poznawaniu świata.  

Zojka

31 marca

"Stadnina Rozstaje" Katarzyna Majgier - recenzja

"Stadnina Rozstaje" Katarzyna Majgier - recenzja

"Stadnina Rozstaje" to opowieść dla trochę starszych czytelników, należąca do poziomu trzeciego serii Czytam sobie. Tutaj tekstu jest już naprawdę sporo, a ilustracje jedynie dopełniają treść.

Bohaterkami tej historii są trzy dziewczynki, które właśnie skończyły trzecią klasę szkoły podstawowej. Dwie z nich, Hania i Mia, do tej pory były przyjaciółkami, jednak kiedy w klasie pojawiła się nowa koleżanka Lily, ich relacje zaczęły się psuć. Ponieważ Mia przyjechała do Polski z Wielkiej Brytanii, podobnie jak Lily, dziewczynki szybko znalazły wspólny język, a Hania poczuła się odrzucona. Do tego w jej życiu szykowała się duża zmiana. Miała przeprowadzić się z rodzicami do babci, na wieś. Nie była zadowolona, ale cóż, rodzice podjęli taką właśnie decyzję. Szybko jednak okazało się, że Rozstaje, czyli wieś babci, wcale nie jest taka nudna, na jaką wyglądała. Dziewczynka poznała nowych kolegów, a do tego spełniło się jej największe marzenie... 

Katarzyna Majgier poruszyła w książeczce kilka trudnych tematów. Pojawiło się wyśmiewanie, poczucie odrzucenia, oszukiwanie innych, dokuczanie i duże zmiany w życiu. Hania jako bohaterka sprawdziła się świetnie i poradziła sobie z wszystkimi problemami, które tak niespodziewanie na nią spadły. 

Poruszone wątki mogą się przydać do rozmów z dziećmi o akceptacji, przyjaźni, pasji czy radzeniu sobie z trudnościami. Najbardziej chyba spodobał mi się fragment, w którym autorka mistrzowsko zamieniła "wadę" Hani (koleżanki wyśmiewały jej niski wzrost) w zaletę! 

Jeśli potrzebujecie książki, w której bohaterki mają podobne problemy, jak realne dzieci, to "Stadnina Rozstaje" jest pod tym względem bardzo bogata w treść, a autorka zadbała o to, by pokazać, że wszystkie problemy da się rozwiązać. Polecam!

Zojka

   

28 marca

"Zjawa na zamku w Łajsku Dolnym" Justyna Bednarek - recenzja

"Zjawa na zamku w Łajsku Dolnym" Justyna Bednarek - recenzja


"Zjawa na zamku w Łajsku Dolnym" to kolejna historia z serii Czytam sobie, dla najmłodszych czytelników, którzy dopiero zaznajamiają się z literkami i próbują czytać samodzielnie. 

Czy znacie kogoś, kto nie lubi opowieści o duchach i zjawach? Każdy lubi chociaż odrobinkę się bać, kiedy czyta książkę. I tutaj właśnie nawet najmłodsi czytelnicy mają taką możliwość!

Pewnego dnia w oknie zamkowej wieży w Łajsku Dolnym pojawiła się biała dama. Mieszkańcy przerazili się nie na żarty, bo jak tu żyć spokojnie, kiedy obok mieszka duch? Postanowili wykorzystać wynalazek pewnego profesora - zjawołapkę. Wszyscy czekali z niecierpliwością na efekty akcji. Ciekawe, czy biała dama da się schwytać? 

Ciekawostką jest to, że ta historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Można zatem po lekturze poszukać nietypowych zdarzeń lub zjawisk, a nawet stworzyć własną zjawołapkę. 

Chociaż tekst, jak to na poziomie 1 tej serii, jest bardzo krótki i prosty, autorce udało się stworzyć odpowiedni klimat, a działania bohaterów sprawiają, że emocje rosną z każdym przeczytanym zdaniem. Dzieciaki z pewnością będą czytać z ogromnym zainteresowaniem.

Zojka

26 marca

"Karate z bratem" Rafał Witek - recenzja

"Karate z bratem" Rafał Witek - recenzja

"Karate z bratem" to kolejna książeczka z serii Czytam sobie. Można ją znaleźć w zestawie na poziomie drugim, czyli dla czytelników średniozaawansowanych. 

Bohaterami książeczki są dwaj bracia, Igor i Oskar. Chłopcy, jak to często bywa między braćmi, ciągle się ze sobą kłócą, jak to się mówi: drą koty. Od rana do wieczora wyładowują energię na kolejne sprzeczki. Na szczęście tata wpada na świetny pomysł i zapisuje chłopców na treningi karate. Początkowo łobuziaki sądzą, że to będą zajęcia z bijatyki, ale szybko dowiadują się, że nic bardziej mylnego. Sensei uczy ich, że karate to sztuka walki oparta na pracy nad sobą, a bracia szybko uczą się samodyscypliny i współpracy.

Poznając przygody Igora i Oskara, mały czytelnik dowiaduje się nie tylko czym jest karate, ale także ma okazję przemyśleć sprawę wygrywania i przegrywania. Nie zawsze bowiem wygrana jest najważniejsza.

Polecam dla młodych pasjonatów karate, ale nie tylko. Każdy na pewno z przyjemnością pozna bohaterów tej książeczki, a może i sam zachęci się do uprawiania tego sportu.

Zojka

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger