Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literatura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literatura. Pokaż wszystkie posty

06 marca

"Czino, czyli jak owinąć sobie człowieka wokół łapy" Kasia Rozwadowska-Myjak-recenzja

"Czino, czyli jak owinąć sobie człowieka wokół łapy" Kasia Rozwadowska-Myjak-recenzja


Świetna książka, która opisuje historie z życia ze zwierzętami. Mnóstwo śmiechu, radości i autentycznych przeżyć autorki i jej psa ze schroniska. Pies jest wielkości amstafa, na ciele ma prążki, jasny pyszczek i trochę wyłupiaste oczy. Przybył ze schroniska na Paluchu, które znajduje się w Warszawie (miałam kochanego psa z tego schroniska). Nie jest pięknym psem, ma sporo wad takich jak: niesłuchanie pani (nie może się powstrzymać od wskakiwania na łóżko, gdy jest sam), wyciera łapy w  biały dywan czy kładzie się na ręczniku nie przeznaczonym dla niego, to pani kocha go najbardziej na świecie.

Warto wspomnieć o ciekawych ilustracjach, są bardzo oryginalne i wyszły spod ręki autorki.  Są to luźne kreski, które przemieniają się w kształty, niby takie od niechcenia, a wychodzi bardzo ciekawa grafika. Książka jest fantastyczna nie tylko pod względem treści, ale i humoru, który towarzyszy nam od pierwszych kart książki.
Książka ma 96 stron i jest wydana bardzo ładnie, na papierze wysokiej jakości, okładka jest twarda.


 
Polecam serdecznie każdemu czytelnikowi, który lubi psy, humor i oryginalne grafiki. Mam nadzieję, że w niedługim czasie ukaże się kolejny tom przygód Czino, który manipuluje człowiekiem bez najmniejszego mrugnięcia okiem i kiwnięcia ogonem. Znam to, bo mam trzy psy i cztery koty.
                                                                                                                                             Maa





04 marca

"Miziołki wracają, czyli Kaszydło rządzi" Joanna Olech - recenzja

"Miziołki wracają, czyli Kaszydło rządzi" Joanna Olech - recenzja

Kiedy zobaczyłam, że Joanna Olech napisała kolejną książkę o rodzinie Miziołków, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, a opisywane historyjki są zabawne i świetnie poprawiają humor.

O codzienności Miziołków opowiada w swoim pamiętniku prawie jedenastoletnie już Kaszydło, zachęcone do pisania przez wychowawcę. Co z tych zapisków wynika? Przede wszystkim chyba to, że ta rodzinka jest wyjątkowa i zdecydowanie nietypowa! Trochę się u nich pozmieniało, jak to bywa, kiedy od ostatniego spotkania mija kilka lat. Miziołek jest już w klasie maturalnej, Kaszydło wyrosła na nastolatkę, zaś Mały Potwór ma już dziewięć lat i bardzo bystry umysł, a jego pasją są wszelkiej maści robale. Strach im się narazić :D

Niespodziewane wydatki, przeróżne wydarzenia w szkole, perypetie Miziołka w tematach damsko-męskich, problemy z egzaminem na prawo jazdy i dylematy natury wielorakiej, a to wszystko opowiedziane w humorystyczny sposób z celnymi spostrzeżeniami Kaszydła, to naprawdę kawał świetnej lektury. I chociaż to typowe tematy obecne w życiu każdego człowieka, lekkie pióro autorki sprawiło, że czyta się o nich bardzo przyjemnie. 

Zarówno pierwsza, jak i druga część opowieści o życiu Miziołków nastrajają pozytywnie. Zdecydowanie polecam :-)

Zojka

02 marca

"Ko(s)miczne przygody Bruma i Gruma" Paweł Wakuła - recenzja

"Ko(s)miczne przygody Bruma i Gruma" Paweł Wakuła - recenzja

"Ko(s)miczne przygody Bruma i Gruma" to zabawna książeczka o dwóch kosmitach, którym znudziła się ich maleńka planeta i postanowili wyruszyć w podróż, by zobaczyć, jak jest tam, gdzie ich nie ma. Co z tego wynikło? Całe mnóstwo zabawnych zdarzeń, w zależności od tego, kogo spotkali na odwiedzanych planetach.

Nasi podróżnicy znaleźli się między innymi na planecie śpiącej królewny, która wcale nie była królewną, odwiedzili generała robota, który nie miał żadnych wrogów, poznali cyfrową maszynę, która potrafiła produkować tylko przedmioty na literę "n", a także zapoznali Mikrusy z ich ogromnym kuzynem, Makronem, dzięki czemu nie byli już tacy samotni. Na ich trasie znalazły się też planety artystów: malarza i poety, a także mędrca, który bezskutecznie próbował połączyć się duchowo z oceanem. 

Mieszkańcy każdej z odwiedzanych planet dzielili się z Brumem i Grumem swoimi troskami, a przyjaciele w naturalny i bardzo szybki sposób znajdowali ich rozwiązanie, uszczęśliwiając tym samym nowych znajomych. Podarowali wiecznie śpiącej na ciemnej planecie dziewczynie latarkę i książki, kucharza poratowali natką pietruszki, a u cyfrowej maszyny zamówili górę naleśników z nutellą, dzięki czemu maszyna poczuła się znów potrzebna. Ponieważ od nadmiaru naleśników dostali niesprawności, pomógł im lekarz na kolejnej planecie. Przyjaciele poczuli się lepiej, a medyk wreszcie zyskał pacjentów.  

Bardzo podobały mi się dialogi głównych bohaterów i ich rozmowy z mieszkańcami odwiedzanych planet. Humorystyczne, ale nikogo nie wyśmiewające dyskusje bawią i przekazują istotne wartości. A konkluzja całej tej historyjki jest dla mnie taka, że jak się użyje skrzydeł wyobraźni, to stara szafa może nagle stać się rakietą przenoszącą nas w niesamowity, magiczny świat. 

Piękne wydanie, twarda oprawa i zabawne ilustracje Artura Nowickiego sprawiają, że książka świetnie nadaje się na prezent dla małego czytelnika. Krótkie rozdziały mogą posłużyć jako bajeczki na dobranoc, ale można tę książkę przeczytać również w całości, za jednym zamachem. Sympatyczni Brum i Grum to bohaterowie, którzy na długo zapadną w pamięć.

PS W treści znajdziecie również porównanie z pewną inną bardzo znaną książką, ale nie zdradzę, o jaką chodzi. Jestem przekonana, że odkryjecie to sami podczas lektury.        

Zojka

21 stycznia

"Własny pokój" Barbara Ciwoniuk - recenzja

"Własny pokój" Barbara Ciwoniuk - recenzja
Tytuł: "Własny pokój"
Autor: Barbara Ciwoniuk
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Literatura

seria: Plus minus 16


Miałam już okazję przeczytać kilka książek z serii "Plus minus 16", a panią Ciwoniuk znam z takich tytułów, jak "Musisz to komuś powiedzieć" czy "A jeśli zostanę", które wypożyczyłam wcześniej w naszej szkolnej bibliotece, więc bardzo chętnie wzięłam kolejną książkę tej autorki do recenzji. 
Jest to historia bardzo życiowa, jakie zazwyczaj wybiera do swoich książek ta pisarka. Nie ma tu szybkich zwrotów akcji, ani trup nie ściele się gęsto. Głównymi bohaterami są dwaj gimnazjaliści: Zachary i Alfons. Zach to dziecko z tzw. "dobrego domu", ale nie jest on wolny od problemów. Jego rodzice się rozwiedli i chłopak mieszka teraz z matką, a ojciec pojawia się w jego życiu co jakiś czas, aby szybko znów zniknąć. Alfons (Alfi) ma trudniej, bo pochodzi z rodziny patologicznej i z wszystkim musi radzić sobie sam, tak, jak potrafi. Chłopcy zaprzyjaźniają się, mimo tego, że pochodzą z tak różnych światów. A może właśnie dlatego? Co ich czeka? Czy Zach pomoże Alfiemu? I czy Alfi przyjmie wyciągniętą dłoń przyjaciela?  
W powieści podoba mi się to, że choć poruszone są trudne tematy, to autorka nie zapomniała również o podsunięciu różnych rozwiązań. Nie zostawiła bohaterów samym sobie. Prostym językiem opowiada o sprawach naprawdę trudnych.
Bardzo ładnie wydana, jak zresztą cała ta seria. Twarda okładka, porządnie szyte kartki, duża czcionka. Czytało mi się świetnie! Polecam wszystkim, którzy lubią książki "z problemami". Nie tylko nastolatkom, ale również starszym czytelnikom.

M.

Książkę można kupić w Hurtowni i Księgarni Taniej Książki w Tuliszkowie.

26 czerwca

"Pomyśl tylko życzenie" Ewa Zienkiewicz - recenzja

"Pomyśl tylko życzenie" Ewa Zienkiewicz - recenzja
 


Przeczytawszy opis tej książki, po krótkiej chwili wahania, zdecydowałam się po nią sięgnąć. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się, że okaże się tak dobrą lekturą. Nie przepadałam za polską literaturą, jednak jestem pozytywnie zaskoczona książką „Pomyśl tylko życzenie” autorstwa Ewy Zienkiewicz.

Choć na początku miałam wrażenie, że będzie to nużąca opowieść o niedoceniającej życia trzynastolatce, akcja w końcu nabrała tempa. Okazało się, że dusza Ani Rawickiej, głównej bohaterki, wylądowała w ciele ubogiej, niepełnosprawnej Patrycji. Jej życie zmieniło się diametralnie – z ciepłego domku przeniosła się do kamienicy do rozbiórki. Co więcej, czekała ją przygoda ze złodziejami – a to wszystko było powiązane z jej nowym talentem. Czy ucieknie bandytom?

Anka Rawicka ląduje jeszcze w dwóch innych ciałach – bogatej Nikoli, a także mieszkającej w górskiej osadzie Patrycji. Oczywiście w każdym ciele czeka ją nowa, zaskakująca przygoda. Dzięki tym „podróżom” może przekonać się o tym, że jej własne życie nie jest wcale takie złe… Jednak, czy dziewczynie uda się wrócić do swojego ciała?

Autorka pokazuje nam, że powinniśmy doceniać to, czym obdarzył nas los, ponieważ zawsze może być gorzej. Możemy sami przekonać się o życiu i realiach trzech różnych osób. Książka daje do myślenia – warto zastanowić się nad tym, czy słusznie narzekamy na swoje własne życie. Być może wcale nie jest ono takie złe?

„Pomyśl tylko życzenie” łatwo i szybko się czyta, co jest jej ogromnym plusem. Przede wszystkim czytelnik na pewno nie będzie się nudził, ponieważ zwroty akcji są naprawdę zaskakujące!

Książkę polecam wszystkim rówieśnikom – bez wątpienia pojmą jej przekaz.

~mizofobia

Za książkę dziękuję Wydawnictwu

25 czerwca

„Niechciana” Barbara Kosmowska - recenzja

„Niechciana” Barbara Kosmowska - recenzja


Kasia to zwyczajna dziewczyna. Ma, jak każda nastolatka, swoje marzenia i plany. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się z problemem tak bardzo własnym, że trudno jej liczyć na pomoc najbliższych czy przyjaciół. Zanim rozpocznie przyspieszone dojrzewanie, a jej tajemnica stanie się własnością wszystkich wokół, pozna gorycz samotności i smak przerażenia. Czy wystarczy powiedzieć: „Sama jesteś sobie winna”? Opowieść o niechcianej ciąży. O tym, jak niełatwo być wrażliwą nastolatką w „przyjaznym” świecie.” Gdy przeczytałam ten opis książki, pomyślałam „Warto przeczytać ;)” i od początku byłam dość pozytywnie nastawiona na „Niechcianą”. Gdy tylko ją dostałam, od razu zaczęłam czytać. I czytałam, czytałam, bo miałam nadzieję, że akcja się rozkręci, a książka „wciągnie”. Niestety myliłam się i nie dotrwałam nawet do połowy tej opowieści. Fragment, który przeczytałam oceniam nawet dobrze. Myślę, że książka nie spodobała mi się dlatego, że wolę szybki rozwój akcji, zagadki i tematy bardziej „oderwane od rzeczywistości”. Pomimo tego autorka, Barbara Kosmowska, podjęła się bardzo trudnego tematu - ciąży nastolatki. Uważam, że postąpiła słusznie, bo nie powinniśmy bać się o tym rozmawiać. Reasumując, jest to książka z pewnością dla cierpliwych. Lubiącym adrenalinę z pewnością nie mogę jej polecić :-) 

Tygrysek, 14 lat

Za książkę dziękuję Wydawnictwu

25 czerwca

"Kopidoł i kwiaciareczka" Kazimierz Szymeczko - recenzja

"Kopidoł i kwiaciareczka" Kazimierz Szymeczko - recenzja



"Kopidoł i Kwiaciareczka" to utwór stworzony przez polskiego pisarza - Kazimierza Szymeczko. Autor ukończył filologię polską na Uniwersytecie Śląskim. Z wykształcenia polonista, jest nauczycielem i doradcą szkolnych bibliotek. Został laureatem konkursu literackiego "Uwierz w siłę wyobraźni".
Twórca był znany głównie z opowiadań dla młodszych dzieci, jednak stworzył również kilka powieści dla młodzieży.
Wyżej wymieniona powieść opowiada o dwójce nastolatków kończących gimnazjum - Małgosi, którą w szkole nazywają Straganiarką, ponieważ pomaga rodzicom na targu, i Wiktorze, którego ojciec ma zakład pogrzebowy, przez co jest nazywany Kopidołem. Chodzą do jednej klasy, oboje świetnie się uczą i od dawna są w sobie zakochani, jednak żadne z nich nie ma odwagi się do tego przyznać. Jednak pod koniec roku szkolnego, przez zbieg okoliczności, chłopak wdaje się w bójkę, której świadkiem jest Gosia. Potem ich drogi się splatają, ostatecznie zaczynają pracę w Caritasie jako wolontariusze. Czy podołają takiemu wyzwaniu? Czy wreszcie wyjdzie na jaw, iż łączy ich coś więcej niż przyjaźń?
"Kopidoł i Kwiaciareczka" to lekki utwór, który bardzo przyjemnie się czyta. Jest ciekawie napisany i pozwala się wcielić w uczucia dwójki głównych bohaterów. Oprócz głównego wątku, którym jest znajomość Wiktora i Małgosi, pojawia się kilka śmiesznych sytuacji, które doprowadziły mnie do łez. Poza tym historia ta uczy, że warto pomagać innym ludziom, słabszym od nas i że zawsze warto zrobić ten pierwszy krok, ponieważ potem można żałować.
Polecam tę książkę wszystkim i każdemu z osobna na "leniwe" popołudnie - jeśli masz ochotę poznać parę sposobów na podryw, typu próbna jazda samochodem lub poznać codzienne życie na targowisku, to coś dla ciebie!

Nula

Za książkę dziękuję Wydawnictwu 

24 czerwca

"Syn złodziejki" Grażyna Bąkiewicz - recenzja

"Syn złodziejki" Grażyna Bąkiewicz - recenzja
 



Grażyna Bąkiewicz jest z wykształcenia historykiem i pedagogiem. Swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1985 roku. Jest autorką książek zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. W 2002 roku jej książka "O melba!" została uznana za Książkę Roku i otrzymała nagrodę IBBY.

"Syn złodziejki" to powieść opisująca losy 15-letniego Hieronima Wróbelka, syna liderki łódzkich złodziei. Chłopiec ciągle zmienia miejsce zamieszkania. Jego ojciec nie żyje, ale nawrócony złodziej Boguś zastępuje mu tatę. Hieronim powoli odkrywa, kim jego mama jest naprawdę. Wówczas zaczynają się ciekawe i fascynujące przygody nastolatka. Autorka świetnie nakreśliła portrety psychologiczne dorosłych i nastolatków uwikłanych we własne problemy. Zabawny język, przystępna forma to zalety tej książki. Pisarka idealnie oddała uczucia i myśli zagubionego 15-latka. Momentami są zabawne, ale czasami mogą przyprawić o ból brzucha, co człowiek ma w głowie, gdy już odrósł od piersi matki, ale jest jeszcze za młody, żeby podejmować rozważne decyzje. Zapewne historia kreowanych na bóstwa przez media agentów FBI może doprowadzić człowieka do łez, dla których kawka na stacji benzynowej jest ważniejsza od samochodu z dziełami Moneta czy Rembrandta. Zaczynając czytać tę książkę należy wykonać głęboki wdech. Polecam ją każdemu, kto jeszcze nie czytał powieści kryminalnych i pragnie zbadać, czym to właściwie pachnie.                                                                                                                                                      

Klaudia Rojewska

Za książkę dziękuję Wydawnictwu



24 czerwca

"Czekolada z chili" Joanna Jagiełło - recenzja

"Czekolada z chili" Joanna Jagiełło - recenzja


Joanna Jagiełło jest absolwentką anglistyki UW. Jest również redaktorką podręczników do języka angielskiego. Debiutancka powieść autorki to „Kawa w kardamonem”, która została nominowana do nagrody Polskiej Sekcji IBBY. Książka roku 2011 oraz nagrody Donga. Wpisana jest również na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej. 
Książka pt. „Czekolada z chili” jest kontynuacją „Kawy z kardamonem”.

Główna bohaterka o imieniu Halina dowiaduje się, że ma siostrę, którą matka oddała do domu dziecka. Mieszka razem z mamą, bratem Kajem i ojczymem Adamem, z którym ciężko jest jej znaleźć wspólny język. Po wakacjach Linka idzie do liceum, w którym musi się odnaleźć. Nie jest jej łatwo, ponieważ jej chłopak Adrian wyjechał do Londynu. W dodatku musi podjąć się nowej pracy, by zarobić na czesne w wmarzonej szkole. Czy Linka odnajdzie się na tle klasy i czy jej związek z Adrianem przetrwa? Dowiecie się w zaskakującej książce Joanny Jagiełło.

Ewelina

Za książkę dziękuję Wydawnictwu


22 kwietnia

"Wywrotka" Kazimierz Szymeczko - recenzja

"Wywrotka" Kazimierz Szymeczko - recenzja


Wywrotka - główna bohaterka książki Kazimierza Szymeczko o tym samym tytule, to pełna energii gimnazjalistka. Jednak nie jest przeciętną uczennicą. Jej ojciec siedzi w więzieniu, a mama ma depresję, więc Basia musi zajmować się młodszym bratem.
Dziewczyna ma bardzo silny charakter, co pozwoliło jej objąć funkcję „głowy rodziny” po skazaniu ojca. Jednak nie to jest ważne. Dla Basi bowiem liczy się pasja – jazda na łyżworolkach. Wywrotka startuje w zawodach i odnosi w nich sukcesy. Jest najlepsza!
Wśród swoich znajomych wzbudza niesamowity respekt, żaden z nich nawet nie próbuje ścigać się z Basią. Jednak członkowie okolicznych „gangów” rolkarskich czasem próbują być szybsi niż Wywrotka ... czy im się to udaje? – dowiecie się z książki.   
W swoim gimnazjum Wywrotka korzystając z różnych „znajomości” ugruntowała swoją pozycję pośród uczniów.
Najbardziej wyraźną cechą Basi jest jej zaradność, która pomaga jej w codziennym życiu. Dziewczyna żyje swoją pasją, ma silną osobowość i wie ile jest warta. Jednak dziewczyna jak każda nastolatka miewa różne rozterki – nie tylko miłosne. Serdecznie polecam przeczytanie tej wciągającej książki z wieloma zwrotami akcji i – uwaga ... zaskakującym zakończeniem!


Hannibal Lektur 


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Literatura


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger