26 września

Magazyn "Hot Weels" - recenzja

Magazyn "Hot Weels" - recenzja

Magazyn „Hot Wheels” to czasopismo przeznaczone przede wszystkim dla chłopców w wieku 7-12 lat. Jest to dwumiesięcznik i kosztuje 12,99 złotych. Czasopismo zajmuje się tematyką motoryzacyjną w wersji dla dzieci (stylizowane jest na czasopismo dla dorosłych).

W środku znajdziemy duży plakat kolekcjonerski oraz samochodzik Hot Wheels. Interesująca jest rubryka z listami od czytelników, gdzie każdy chętny może pochwalić się swoją kolekcją samochodzików. Oprócz tego dostaniemy także kilkustronicowy komiks oraz kilka zadań do wykonania. 

Miłośnicy motoryzacji mogą wziąć też udział w konkursie, w którym można wygrać świetne nagrody.

W tym numerze:
CLIP ROD™: Wygląda jak milion dolarów.
Ferrari 296 GTS: Niewiarygodna radość z jazdy!
Minus 400: Wyścig pod palącym słońcem.
Komiks: Tor dla mistrzów Experimotors™: Wejdź z fantazją na wyższe obroty.

Dodatkowo prezent: oryginalne auto – SLIDE KICK™ + plakat kolekcjonerski XXL.



19 września

"Wycieczka po mózgu" Matteo Farinella - recenzja

"Wycieczka po mózgu" Matteo Farinella - recenzja

Jak wygląda nasz mózg? Czym jest pamięć? W jaki sposób funkcjonują zmysły? 

Wybitny włoski neurobiolog i rysownik stworzył interesującą książkę pt. "Wycieczka po mózgu", w której młodzi naukowcy znajdą wiele przydatnych informacji dotyczących działania ludzkiego mózgu. Krótkie teksty uzupełniają kolorowe ilustracje.

Neuron Tymek wyrusza na wycieczkę po mózgu, aby jak najlepiej poznać środowisko swojej przyszłej pracy. Musi zdecydować, czym będzie się zajmował w przyszłości. Po drodze dowiaduje się wielu przydatnych rzeczy związanych z funkcjonowaniem mózgu i jego elementów. 

Ta historyjka przypomniała mi swoim stylem serię filmów "Było sobie życie". W podobny sposób, prostym plastycznym językiem autor opisuje między innymi rdzeń kręgowy, neurony, nerwy, receptory, mięśnie czy korę. Krótkie teksty zawierają odpowiedzi na pytania, jak nas widzi mózg, co się dzieje, kiedy człowiek odczuje ból czy czym różnią się ludzie od zwierząt.

Ostatnie dwie strony książki to ilustracje układu nerwowego i mózgu z krótkimi opisami funkcjonowania ich poszczególnych części. Wiedzy jest tutaj w sam raz na początek zgłębiania tematu, dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

Zojka



15 września

"Co robimy, gdy śpimy" Matteo Farinella - recenzja

"Co robimy, gdy śpimy" Matteo Farinella - recenzja


"Co robimy, gdy śpimy" to jedna z książek wchodzących w skład serii Akademia Mądrego Dziecka. Młody czytelnik znajdzie w niej wiele ciekawostek związanych z mechanizmem snu.

Tymek to jeden z neuronów Zosi. Jest bardzo wszystkiego ciekawy i wcale nie ma chęci iść spać, kiedy tyle rzeczy czeka na odkrycie. Na szczęście pod swoje skrzydła bierze go pani Rita, która w prosty i interesujący sposób tłumaczy naszemu bohaterowie, dlaczego trzeba odpoczywać.

Tymek dowiaduje się między innymi, czym są fale mózgowe, co to jest faza snu REM i dlaczego czasami lunatykujemy.

Książka przeznaczona jest dla dzieci od siódmego roku życia. Mali naukowcy znajdą w niej wiele tematów, które mogą rozwijać z czasem, by coraz lepiej poznawać ludzkie ciało.

Zojka

     




09 lipca

Smerf, który stracił przyjaciela - recenzja

Smerf, który stracił przyjaciela - recenzja

Kolejny tom serii "Smerfy i świat emocji" bierze na tapet bardzo trudny temat - śmierć. Nie jest łatwo rozmawiać o odchodzeniu kogoś bliskiego, a dzieci często pytają i chcą usłyszeć prawdziwe odpowiedzi, chociaż w tym przypadku są to naprawdę smutne emocje.

Smerf wędkarz uwielbia łowić ryby. Robi to jednak wyłącznie rekreacyjnie, a w czasie, kiedy wędka moczy się w wodzie, on smacznie drzemie. Pewnego dnia poznaje motylka, z którym szybko się zaprzyjaźnia. Spędzają razem każdą wolną chwilę i świetnie się bawią, jednak nadchodzi dzień, kiedy motylek nie zjawia się w domku Wędkarza. Smerfy przeszukują las, aż w końcu natrafiają na ślad motylka. Niestety okazuje się, że przyjaciel Wędkarza nie żyje. Jest to bardzo smutna wieść dla wszystkich smerfów. Papa Smerf tłumaczy, że motylki żyją bardzo krótko, ale to nie pociesza Wędkarza. Cała zimę smerf tęskni za swoim małym przyjacielem. Dopiero wiosna i rozkwitające kwiaty sprawiają, że do serca Wędkarza powracają pozytywne emocje.

To wyjątkowo trudna książeczka, ponieważ poruszany w niej temat wymaga delikatności i empatii. Porady zawarte w drugiej części pomagają zrozumieć dziecku pojęcie śmierci i przybliżają emocje, jakie się odczuwa, kiedy odchodzi ktoś nam bliski.

Zojka

07 lipca

"Smerf, który śmiecił" - recenzja

"Smerf, który śmiecił" - recenzja

Seria książeczek o przygodach Smerfów zawiera wiele tematów idealnych do rozmów z dziećmi. Tym razem polecam Wam tom pod tytułem "Smerf, który śmiecił". Przygoda tytułowego niebieskiego stworka wpasowuje się idealnie w tematykę ekologiczną i może posłużyć między innymi do zajęć z uczniami.

Pewien smerf nie słuchał swoich przyjaciół, którzy upominali go, żeby nie śmiecił, bo niszczy w ten sposób przyrodę. Wyrzucał śmieci byle gdzie, wylewał brudy do rzeki i robił wiele innych strasznych rzeczy, aż pewnego dnia znalazł w lesie duszącego się ptaszka. Zabrał go do wioski, aby Papa Smerf mu pomógł. I co się okazało? Co zaszkodziło ptaszkowi?

Książeczka podzielona jest na dwie części. Pierwsza to przygoda smerfa, który śmiecił, a druga to krótki poradnik, jak dbać o przyrodę i co robić, aby żyć ekologicznie. Dzieci dowiedzą się z niej czym są odpady, dlaczego nie należy śmiecić, czym zajmuje się ekologia i jakie są sposoby dbania o otoczenie.

Zdecydowanie polecam cała serię :-)

Zojka

05 lipca

"Sami. Klan Rekina" - recenzja

"Sami. Klan Rekina" - recenzja

"Klan rekina" to trzeci tom serii komiksów dla młodzieży Sami. Piątka bohaterów, których poznaliśmy w poprzednich częściach, wyrusza poza granice swojego miasteczka Fortville. Postanawiają przekonać się, czy naprawdę są jedynymi ocalałymi, czy może komuś innemu też udało się przetrwać to "coś", co sprawiło, że inni ludzie z ich otoczenia zniknęli. 

Camille, Terry, Leila, Yvan i Dodji docierają swoim autobusem do miejsca, w którym mieszka spora grupa dzieciaków. Na pierwszy rzut oka to raj. Ocalali stworzyli sobie nowy dom w parku rozrywki. Ich szefem jest jedenastoletni Saul, syn właściciela lunaparku. Z czasem okazuje się jednak, że to dość dziwna ekipa, która nazywa się Klanem Rekina, a sam lider ma niecodzienne pomysły na dalsze życie.

Piątka głównych bohaterów to bardzo barwne dzieciaki. Każdy z nich ma inny charakter, dzięki czemu ich przygody są wciągające, a reakcje pełne emocji. W komiksie znajdziecie zarówno sceny niebezpieczne, jak i humorystyczne. 

Zakończenie znów rozpala wyobraźnię. Ostatnie klatki są zagadkowe i obiecują bardzo interesujący dalszy ciąg. Zdecydowanie polecam serię i czekam na kolejny tom

Zojka

11 czerwca

"Katharsis" Maciej Siembieda - recenzja

"Katharsis" Maciej Siembieda - recenzja

Najnowszą powieść Macieja Siembiedy pt. "Katharsis" znajdziecie w zakładce Nowości w internetowej księgarni Tania Książka. Po lekturze uważam, że jest to zdecydowane must have w domowej biblioteczce. Jeśli cenicie dopracowaną i intrygującą fabułę, to "Katharsis" z pewnością spełni Wasze oczekiwania.

Powieść składa się z pięciu części, z których każda opowiada losy innego bohatera. Poznajemy czterech mężczyzn, których życie nierozerwalnie związane jest z ryzykiem. Każdy na swój sposób próbuje przetrwać w wirze historii, do którego zostaje wciągnięty. Pozornie ich losy nie mają wiele wspólnego, jednak z każdą kolejną kartką okazuje się, że są sprawy, które ich łączą. To właśnie najbardziej lubię w książkach Macieja Siembiedy - misterną układankę, której elementy podczas lektury wskakują na swoje miejsca, prezentując fascynującą historię. Jestem pełna podziwu dla autora, który nie tylko robi niesamowicie szczegółowy research, ale dopracowuje każdy najdrobniejszy element opisywanej historii. Efekt jest taki, że w tej powieści nie ma niczego, co byłoby zbędne.  

Kostas Tosidos to Grek, który wraz z rodziną w tysiąc dziewięćset czterdziestym dziewiątym roku trafia do Polski. W wyniku działań partyzanckich grozi mu amputacja ręki, jednak mężczyzna posiada pewne bezcenne umiejętności, które zamierzają wykorzystać Polacy. Jeśli Grek zostanie pozbawiony ręki plan spali na panewce. W związku z tym Tosidos zostaje w trybie pilnym przewieziony do tajnego szpitala na wyspie Wolin. Wraz z nim przerzuceni zostają żona Katherina i troje dzieci, z których jedno po drodze musi zostać w innym szpitalu. Dla Polaków najważniejszy jest Kostas i jego wiedza. Dla Kostasa liczy się głównie bezpieczeństwo jego rodziny, jednak mężczyzna nie spodziewa się, jak trudne zadanie postawi przed nim opatrzność.  

W kolejnych częściach poznajemy "Sacharynę", gdyńskiego przemytnika, który dzięki swojemu sprytowi szybko staje się numerem jeden na czarnym rynku, oraz Janisa, a z czasem Jana Tosidowskiego, syna Kostasa, który zostaje milicjantem i trafia mu się do rozwiązania sprawa związana z sekretem jego ojca. Ostatnim z czwórki bohaterów jest "Zulus", który fachu przemytniczego uczył się od Zygmunta "Sacharyny" i stał się kolejnym bossem w Gdyni.  

Akcja rozpoczyna się w tysiąc dziewięćset dwudziestym siódmym roku, a kończy w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym, zatem na ponad pięciuset stronach towarzyszymy bohaterom przez sześćdziesiąt trzy lata. Stworzona przez Macieja Siembiedę grecka saga urzeka mnóstwem szczegółów, idealnym wyważeniem akcji i naprawdę rzetelną wiedzą historyczną. Kiedy dodamy do tego jeszcze dobrze przemyślane wątki i porządek mimo przeskoków w czasie, mamy powieść ze wszech miar godną polecenia. Jedynym, co trochę przeszkadzało mi podczas lektury, było podejrzenie, iż korekta tak bardzo wciągnęła się w treść, że nie do końca zapanowała nad wyłapywaniem chochlików w tekście ;-)    

W posłowiu autor ujawnia, co z opisywanych zdarzeń było fikcją, a co prawdą. To naprawdę wielka sztuka umieć tak połączyć fantazję z rzeczywistymi sytuacjami, aby powstała realistyczna fabuła. I Panu Maciejowi znów się to udało. 

Koniecznie sięgnijcie po "Katharsis", będące pełną emocji opowieścią o miłości, rozczarowaniu, ryzyku i trudnych wyborach. A kiedy już spędzicie ładnych parę godzin na lekturze, zajrzyjcie do zakładki Kryminały i sensacja na stronie Taniej Książki i wybierzcie kolejną powieść tego autora. Satysfakcja gwarantowana!

Zojka

Recenzja zamieszczona również na blogu Bibliotecznie

31 maja

Enola i niezwykłe zwierzęta. Tom 2 - recenzja

Enola i niezwykłe zwierzęta. Tom 2 - recenzja

Drugi tom przygód Enoli, weterynarki niezwykłych zwierząt, przyciąga wzrok interesującą okładką. Czytelnik od razu zaczyna się zastanawiać, co tym razem przygotowali autorzy komiksu. W tym tomie znajdują się dwie opowieści: "Polowanie na krakena" i "Zaginiony yeti".

Enola wyrusza na wybrzeże, gdzie dochodzi ostatnio do dziwnych zdarzeń. Kraken, potwór z głębin morskich, atakuje statki i niszczy ich maszty. Rybacy zaczynają rozważać zabicie stwora, przez którego mają same straty. Enola przybywa w ostatniej chwili, aby znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Wyrusza wraz ze swoim kocim asystentem na morze, by przed kapitanem Jasnobrodym odnaleźć zwierzę i sprawdzić, dlaczego niszczy maszty statków.

W drugim komiksie nasza bohaterka podejmuje się odkryć, gdzie zniknął pewien yeti. Rzecz jasna musi ścigać się z ludźmi, którzy mają bardzo złe zamiary. Wśród śnieżnych zasp na Enolę i jej kota czeka przykra niespodzianka, jednak kto jak nie weterynarka poradzi sobie w każdej sytuacji? 

Dopracowane ilustracje i czytelna czcionka pomagają śledzić przygody bohaterów. Z przyjemnością czekałam na rozwiązanie zagadek z dwóch opowieści, a nawet próbowałam sama je rozwiązać, zanim dotarłam do zakończenia. Duet autorów, którymi są graficzka Lucile Thibaudier oraz scenarzysta Joris Chamblain stworzyli naprawdę sympatyczne postacie, które wysyłają w czasami niebezpieczne miejsca.  

Zojka

18 maja

"Panna. Gołoborze" Aleksandra Seliga - recenzja

"Panna. Gołoborze" Aleksandra Seliga - recenzja

Okładka powieści "Panna. Gołoborze" od razu przyciągnęła mój wzrok na liście nowości w księgarni internetowej Tania Książka. Z ogromną ciekawością sięgnęłam po pierwszy tom nowej słowiańskiej serii. Szybko okazało się, że piękna okładka skrywa bardzo intrygujące wnętrze. Aleksandra Seliga zaprosiła czytelnika do świata naszych przodków, pełnego dawnych wierzeń, zwyczajów i słowiańskich demonów.

Już w pierwszym rozdziale poznajemy jedną z głównych bohaterek tej opowieści, Nawojkę, która w osadzie leżącej niedaleko Łysej Góry, pod okiem babki Mieły, znanej wiedźmy, uczy się na zielarkę i szeptuchę. Mamy rok tysiąc sto trzydziesty siódmy, a krajem włada król Bolesław Krzywousty. W Polsce pojawiają się benedyktyni, których celem jest krzewienie nowej wiary wśród pogan. Nawet na Łysej Górze, w miejscu kultu słowiańskich bogów, zostaje zbudowane opactwo Świętego Krzyża. Za wyznawanie Starej Wiary ludzie są okrutnie karani. Benedyktyni za wszelką cenę chcą schrystianizować Polskę. Nawojka staje do walki z nową wiarą i jej krzewicielami. U jej boku stają inne zielarki i wiedźmy z okolicznych wsi i osad. Czy uda im się zatrzymać działania kleru? Czy uchronią rodzime wierzenia i zwyczaje przed zapomnieniem?

Atmosfera powieści jest tak nasiąknięta słowiańskością, że nawet nie zorientowałam się, kiedy wciągnęło mnie do tego świata. Szczegółowe opisy miejsc i zachowań ludzi pozwalają wyobrazić sobie wszystkie opisywane wydarzenia. Nagle znalazłam się w osadzie Nawojki, mogłam przechadzać się leśnymi ścieżkami, uczestniczyć w życiu mieszkańców, a także obserwować zmiany, które zaczęły powoli zachodzić wśród społeczności pod wpływem nowych mieszkańców w habitach. Krzewienie wiary w jedynego Boga wywołało wiele emocji. Część mieszkańców bała się zbuntować w obawie przed karami, więc zaczęła chodzić do kościoła i głośno potwierdzać swoją wiarę w nowego Boga, a znane od stuleci obrządki słowiańskie odprawiać w tajemnicy, we własnym domu.

W powieści widać ogrom pracy, jaką wykonała autorka, przygotowując się do jej napisania. Research objął wiele materiałów, opisujących życie na terenach wokół Łysej Góry w XII wieku. Góra ta umiejscowiona jest w Górach Świętokrzyskich, zatem w powieści znajdują się również elementy legend z tego terenu. Wszystko to zostało zgrabnie połączone w piękną, dopracowaną i wielowymiarową całość. Mamy tu trochę słowiańskich mitów, demonów i magii, ale również wiele wycinków z codziennego życia naszych przodków.

Jestem pod wrażeniem tego, jak fantastyczna, a zarazem realistyczna jest ta historia. Cud, miód i orzeszki... To kiedy, kiedy, KIEDY następny tom? Koniecznie zerknijcie do zakładki nowości na stronie Taniej Książki. Znajdziecie tam mnóstwo interesujących powieści.

Zojka


Recenzja opublikowana również na blogu Bibliotecznie

17 maja

"Zobaczyła świnka niebo" Rob Harrell - recenzja

"Zobaczyła świnka niebo" Rob Harrell - recenzja

Jeśli lubicie komiksy w stylu Dogmana, to ten bohater z pewnością przypadnie Wam do gustu. Pozostaje tylko pytanie, czy świnka może być superbohaterem?

Grzesiek to zwykła świnka, a właściwie prosiaczek, który prowadzi spokojne życie i spędza czas z przyjaciółmi, rybą Karolem i nietoperzycą Gryzeldą. Kiedy przyjaciółka niechcący gryzie Grześka w ryjek, prosiaczek orientuje się, że ma dziwne nadprzyrodzone moce. Początkowo nie wie, co robić, ale szybko odkrywa, że zmiana jest rewelacyjna. Może latać i ma supersiłę. To wystarczy, aby zaczął ratować świat. Tylko musi dopracować wygląd i koniecznie musi mieć zawołanie, nie wspominając o specjalnym dzwonku w telefonie. To wszystko jednak jest do ogarnięcia, najważniejsze jest samo ratowanie tych, którzy znajdą się w potrzebie. Co jednak, kiedy sam superbohater również będzie potrzebował pomocy? Czy przyjaciele staną za nim murem? Będzie mógł na nich polegać? 

Koniecznie poznajcie przygody Grześka, który z dnia na dzień stał się Batpigiem! Mnóstwo zabawnych dialogów i wartka akcja nie pozwolą Wam się nudzić. Uśmiejecie się po pachy i będziecie chcieli więcej! 

Zojka


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger