Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

08 sierpnia

"Strażniczka małych ludzi. Zemsta goblinów" Forns, Carbone, Barrau - recenzja komiksu

"Strażniczka małych ludzi. Zemsta goblinów" Forns, Carbone, Barrau - recenzja komiksu

 

Zemsta goblinów to czwarty tom serii: Strażniczka małych ludzi i moje pierwsze z nimi spotkanie. Nie wszystko można zrozumieć zaczynając od czwartego tomu. Ale na pewno, w przeciwieństwie do Zombiaczka, jest to komiks dla dzieci.



Fabuła nie jest zbyt skomplikowana. Główną bohaterką jest nastolatka, która przez babcię została naznaczona na opiekunkę małych, czarodziejskich stworzeń. Pod jej opieką znajduje się bardzo cenny Przewodnik strażniczki, najcenniejsza rzecz, jaką posiada. Niestety cenny artefakt zostaje skradziony przez gobliny.


Strażniczka bardzo boi się reakcji babci i ma rację. Do pomocy ma wiernych przyjaciół, nie bardzo wiem, kim są, ponieważ nie znam poprzednich tomów komiksu. Na pewno najmądrzejsza z całej drużyny jest latająca wróżka, jej przyjaciel stara się być dowcipny, ale niezbyt mu to wychodzi. Jest jeszcze stary, irytujący dąb mówiący zagadkami i rymem częstochowskim. A wszystko to dzieje się obok codziennego, zwykłego życia, z nieświadomą mamą, która ma traumę z dzieciństwa.

Odnoszę wrażenie, że tytułowa strażniczka nie jest zbyt lotna, ciągle popada w tarapaty i to mali ludzie są jej strażnikami, a nie odwrotnie. Poznajemy także najfajniejszą postać tego tomu, bohatera drugoplanowego - dżina, który nieźle namiesza w tej historii.


Historia mnie nie porwała, jest zbyt schematyczna i przewidywalna. Za to porwała mnie szata graficzna komiksu. Jest trochę w stylu mangi. Kreska autora jest miękka, krągła, bajkowa, taka, jak lubię najbardziej. Opowieść graficzna na pewno spodoba się młodszym czytelnikom.
                                                                                                                                          Maa



06 sierpnia

"Vaiana. Skarb oceanu" Alessandro Ferrari, Veronica Di Lorenzo, Luca Bertele - recenzja komiksu

"Vaiana. Skarb oceanu" Alessandro Ferrari, Veronica Di  Lorenzo, Luca Bertele - recenzja komiksu


Vaiana. Skarb oceanu, to nie seria: Disney. Klasyczne Baśnie, ale układ komiksu jest taki sam, czyli na czterech stronach mamy przedstawienie głównych bohaterów, a potem komiks. Jest to dla mnie nowa seria: Magiczny Świat Disneya, komiks ma 56 stron

Nie znam tej bohaterki, choć mam jej lalki, ale historia Vaiany jest bardzo interesująca. Podobnie jak Pocahontas, jest córką wodza i ojciec ma duże oczekiwania wobec niej.


 

Córka nie bardzo ma ochotę słuchać ojca, który boi się wypłynąć poza ich stały teren, ponieważ na morzu jest bardzo niebezpiecznie. Z drugiej strony, wiosce grozi głód, ponieważ jest coraz mniej ryb, a to główne pożywienie ludu Motunui. 


Poznamy także historię półboga o imieniu Maui, który wykradł serce Te Fiti, wyspy matki, co miało straszne skutki dla świata. Ziemię zaczęła ogarniać ciemność. Od tamtej pory nikt z plemienia Motunui nie wypłynął na szerokie wody oceanu.



Los chciał, żeby to Vaiana uratowała wyspę i odnalazła Te Fiti, bo serce już ma (przypłynęło do niej w dzieciństwie). Ale jak ma sobie poradzić młoda dziewczyna, która nie umie żeglować, nie ma żadnego doświadczenia z nawigacją? Kto jej pomoże? 


Warto sprawdzić, bo historia jest ciekawa, pełna zwrotów akcji i interesujących bohaterów. Na pewno Vaiana ma wielu fanów wśród najmłodszych. Komiks jest dowcipny, kogut przeuroczy, główna bohaterka bardzo odważna, a Maui irytujący.




Szata graficzna ma niesamowitą feerię barw, aż chciałoby się tam mieszkać. Czuć przez papier ten zapach wody i otaczającej przyrody. Jestem zachwycona pięknymi rysunkami  i kolorami.
Uwielbiam serie Disneya, są dopracowane i piękne.

Polecam z całego serca.
                                                                                                       
                                                                                          Maa





29 lipca

"Misja. Pani z bajora" Federic Maupome, Wauter Mannaert - recenzja komiksu

"Misja. Pani z bajora" Federic Maupome, Wauter Mannaert - recenzja komiksu


 Misja to nowa propozycja wydawcy komiksów Story House Egmont, która skierowana jest do młodszych czytelników, ale starszym także może przypaść do gustu.


Od średniowiecznych czasów króla Artura, członkowie pewnego rycerskiego rodu, tropią Ujadającą Bestię. Mimo ogromnego wysiłku, ich starania nie dają rezultatów. Czy uda się tym razem? Poznajemy młodzieńca o imieniu Pelli, który jest potomkiem rodu rycerzy. Nie jest zbyt odważny ani bystry, ale może ma ukryte cechy dawnych rycerzy? Kto będzie jego sprzymierzeńcem, a kto wrogiem? Jest pewna wróżka, która pomaga mu w wyprawie i czasem wpędza w niemałe kłopoty.



Czy tajemnicza, zakapturzona postać ma wpływ na jego misję? Jakie ryzyko niesie misja? Jest wiele pytań, a tak mało odpowiedzi.
 

Scenarzystą komiksu jest dobrze znany polskim czytelnikom Federic Maupome, Francuz, autor takich serii fantastyczno - przygodowych jak: SixteneSupersi czy Anuki. Rysunki to dzieło Belga Wautera Mannaerta, który ma na swoim koncie taki komiks jak: Jaśmina.


Przyznam szczerze, że po raz pierwszy czytam komiks tych autorów i do pewnych elementów rysunków Mannaerta trzeba się przyzwyczaić. Używa mrocznych, ziemistych barw. Jego kreska jest powłóczysta,(nie wiem, czy potrafię to opisać słowami), styl nowoczesny. Ciekawe jest także zastosowanie niestandardowych ramek do opowiedzenia historii. są nieregularne, czasem nawet ich nie ma - bardzo ciekawy zabieg.


Co jeszcze podoba mnie się w tej pozycji? Jest długi - 120 stron - to rzadkość w historiach obrazkowych. I jest w twardej oprawie, to ogromny plus. Poza tym wydany jest bardzo ładnie, na śliskim papierze.

Czekam na kolejne tomy.
                                                                                                 Maa



04 czerwca

"Smerfy i wioska dziewczyn. Kraina smerfujących kamieni" Luc Parthoens, Thierry Culliford, Laurent Cagniat - recenzja komiksu

"Smerfy i wioska dziewczyn. Kraina smerfujących kamieni" Luc Parthoens, Thierry Culliford, Laurent Cagniat - recenzja komiksu

Do naszych rąk dotarła siódma część opowieści poświęconej dziewczynom Smerfom, która należy do ogólnego cyklu: Przygody Smerfów, mająca serię: Smerfy i Wioska Dziewczyn. Na naszym rynku wydawniczym, wydaje się mnóstwo tytułów :)



 
Jest to zakończenie trylogii o szalonej wyprawie na koniec świata. Po walce z licznymi niebezpieczeństwami -  Mięta, Jaskierka i Burza oraz oczywiście Ważniak, docierają do legendarnej Krainy Smerfujących Kamieni. Gdy myślą, że wszystko pójdzie po ich myśli, wpadają w kolejne kłopoty.
 

Jak skończy się ta podróż odważnych dziewczyn i mniej odważnego Ważniaka? Czy dotrą do magicznego źródła? Aby się o tym przekonać, trzeba przeczytać komiks.


Tom jest pięknie zilustrowany przez Laurent Cagniat, kolory są jasne, wesołe i miłe dla oka. A przygody ciekawe, pełne humoru. 



 Serię o smerfach wymyślił belgijski scenarzysta i grafik Pierre Culliford (1928-1992) używający pseudonimu Peyo. Jego komiksy zostały zaadaptowane na potrzeby kreskówek o niebieskich istotach. Smerfy są wciąż na topie. Kolejne pokolenie dzieci kocha te mądre i sprytne stworzonka. Śmieje się z wrogów, szczególnie z Gargamela i jego kota, czyta książeczki i komiksy, kupuje zabawki i nosi stroje z wizerunkiem niebieskich istot. To uniwersum jest ciekawe, uczące dobrych zachowań i pobudzające wyobraźnię.

Polecam 

                                                                                                               Maa


 

03 czerwca

"Oferma Wielki" Bedu, Piotr Bednarczyk, Mieczysław Fijał i inni - recenzja komiksu

"Oferma Wielki"  Bedu, Piotr Bednarczyk, Mieczysław Fijał i inni - recenzja komiksu



Do naszych rąk dotarł nowy komiks starych bohaterów w wykonaniu innych autorów. Kajka i Kokosza wymyślił  i narysował  Janusz Christa w latach siedemdziesiątych. Byli to sztandarowi bohaterzy czasopisma młodzieżowego Świat Młodych. 



Aktualnie komiks ukazuje się w trzech liniach:

Kajko i Kokosz- główna seria składająca się z 20 tomów, stworzonych przez Janusza Christę w latach 1972 - 1989.


 Kajko i Kokosz - Nowe Przygody, każdy album zawiera jedną pełnometrażowa historię o przygodach głównych bohaterów. Autorami są: Maciej Kur, Sławomir Kiełbus, Piotr Bednarczyk.

Kajko i KokoszOpowieści z Mirmiłowa. Oficjalna kontynuacja, albumy zawierają po kilka krótkich historyjek różnych znanych polskich autorów. Komiksy tworzone są w rozmaitych stylach, a ich głównymi bohaterami często są drugoplanowe postacie oryginalnej serii.


Oferma Wielki to kolejna  czwarta część serii: Opowieści z Mirmiłowa i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie rysunki jednego z autorów: Tomasza Samojlika.  Te rysunki wyglądają jak kreska ucznia z podstawówki, nie pasują do innych autorów rysujących ten komiks. Pozostali autorzy spełniają moje wymagania, bo nie odbiegają stylistycznie od kultowego autora.


Przygody średniowiecznych, słowiańskich wojów i ich przeciwników niedorajdów Zbójcerzy, jak zwykle bawią i śmieszą, sporo jest smaczków i odniesień do współczesności i to jest fajne. Obie nowe odsłony - serie, są zabawne i ciekawe. Jedne podobają się bardziej, inne mniej, zależy od gustu. Jest tu dziewięciu autorów. Wolałabym, żeby jeden autor miał jeden tom, kolejny  autor - następny. Byłoby to bardziej spójne.



Polecam wiernym czytelnikom i zachęcam nowych do zapoznania się z zabawnymi bohaterami. Jestem oczywiście team Zbójcerze, bo oni są przezabawni.

Polecam.
                                                                                                  Maa


 


25 kwietnia

"Czarodziejki W.I.T.C.H. Nowe historie. Serce żywiołów" - recenzja komiksu

"Czarodziejki W.I.T.C.H. Nowe historie. Serce żywiołów" - recenzja komiksu

Znane bohaterki (także lalkowe) wracają w nowej odsłonie. W tej serii przenosimy się do współczesnego Heatherfield, gdzie mieszka pięć przyjaciółek obdarzonych mocami. W szkole, do której uczęszczają Hay Lin, Taranee, Cornelii, Irmy i Will, pojawia się nowy uczeń Arthur, którego zachowanie niepokoi przyjaciółki. Kim jest? Skąd pochodzi? i jakie ma tajemnice nowy uczeń?



To wróg czy przyjaciel? Tego muszą dowiedzieć się czarodziejki. Czy przyjaciółkom uda się zachować kontrolę nad mocami? Co z zaborczą cesarzową Charu? Jest tyle pytań. Żeby poznać na nie odpowiedzi, trzeba przeczytać komiks.

 
Komiks zwany także powieścią graficzną jest pięknie wydany, błyszczący i śliski papier, okładka  twarda, a objętość to aż 108 stron. Autorem scenariusza jest  Alessandro Ferrari, to artysta, który stworzył takie popularne serie komiksów jak: Star Wars. Powrót Jedi, Star Wars.  Nowa Nadzieja, Star Wars. Zemsta Sithów czy najnowsze wydania Czarodziejek W.I.T.C.H. Oryginalną serię stworzyła: Elisabetta Gnone. Ilustratorką jest Giulia Adragna.
 

Ilustracje ciekawe, bardzo dynamiczne, w stylu mangi. Kolory od bladych do bardzo intensywnych - cała paleta barw.



Polecam tę serię młodszym i starszym fanom czarodziejek, a wiem, że jest ich bardzo wiele. Niektórzy będą mieli powrót sentymentalny do lat młodości. Mam nadzieję, że znajdą się także nowi czytelnicy tej serii.

                                                                                                                                    Maa



24 kwietnia

"Światła Północy. Życzenia Harruki" Malin Falch - recenzja komiksu

"Światła Północy. Życzenia Harruki" Malin Falch - recenzja komiksu


Przed nami siódmy tom serii Światła Północy. To moje pierwsze spotkanie z tymi bohaterami i takim rodzajem komiksu. Jest to komiks inny niż, te które znam. Zazwyczaj w komiksach jest więcej tekstu, jest narrator. Tekst jest ograniczony do minimum, za to wiele mamy pojedynczych ilustracji zajmujących całe strony. Wygląda to bardzo estetycznie i ładnie, bardzo baśniowo. Jest to komiks fantasy. Odkrywamy wiele ciekawych postaci, które nie istnieją w realnym życiu.
 
Sonja wróciła do swojego świata, ale nie jest szczęśliwa, straciła bardzo bliską osobę. Ciężko jej wrócić do realnego świata. Wspomnienia z Jotundale są bardzo żywe. W jej rodzinie jest wiele tajemnic, które związane są ze światem, z którego wróciła.        

Bohaterka robi wszystko, by znów znaleźć się w tym tajemniczym miejscu, ze swoimi przyjaciółmi. Wyrusza w daleką  podróż, czy jej się powiedzie?

Aby się o tym przekonać, musicie przeczytać komiks.

Światła Północy to debiutancka seria komiksów młodej, norweskiej pisarki Malin Falch. Komiks został nagrodzony dwiema prestiżowymi norweskimi literackimi nagrodami i zdobywa popularność poza krajem.


Ciekawa historia, ładne obrazki, pięknie wydany, dla mnie mogłoby być więcej treści.
Polecam.
                                                                                                          Maa


https://egmont.pl/Swiatla-Polnocy.-Zyczenie-Harukki.-Tom-7,88686619,p.html



                                                                                                                                                     

06 kwietnia

"Sisters. Podobieństwa rodzinne + instrukcja obsługi" Christophe Cazenove, Wiliam Maury

"Sisters. Podobieństwa rodzinne + instrukcja obsługi" Christophe Cazenove, Wiliam Maury


Ten komiks jest inny niż wszystkie, a to dlatego, że oprócz historyjki obrazkowej dostajemy instrukcję obsługi siostry.



Przeczytaj instrukcję obsługi swojej siostry, a dowiesz się:

  •  jak radzić sobie z młodszą siostrą, która wciąż zawraca Ci głowę;
  • jak radzić sobie ze starszą siostrą, która próbuje tobą rządzić;
  • jak zdobyć koleżanki;
  • jak postępować z chłopakami;
  • jak pozostać sobą w życiu i w szkole;
  • jak wybrać domowe zwierzątko;
  • jak unikać kłopotów w Internecie;
  • jak zmiękczać rodziców.


"Jeśli masz siostrę - obojętnie: starszą czy młodszą - ten poradnik jest dla ciebie"

"Jeśli nie masz siostry, ale chcesz się pośmiać, ten poradnik też jest dla ciebie".

Jest to bardzo długa pozycja, jak na standardy komiksu, bo 103 strony. Czterdzieści osiem stron to komiks, a reszta to instrukcja obsługi siostry, gdzie dostajemy: quiz jaka jest twoja siostra? Jaką siostrą jesteś? Narysuj swoją siostrę. Siostry dostają także do wykonania różnorodne zadania ( twórcze, rozwijające i wzmacniające więzi siostrzane). Dostajemy także przepisy kulinarne.



Jest to bardzo ciekawa pozycja, szczególnie, gdy ma się siostrę, dużo zabawy i rozrywki.
W treści irytuje mnie troszeczkę (tak, jak w komiksie Kumpelki), że jest tyle agresji, krzyku i złości. Rozumiem, że dzieje się tak między siostrami (sama siostrę posiadam), ale moim zdaniem, nie zawsze jest to zabawne.


Komiks jest bardzo ładnie wydany, okładka jest miękka ze skrzydełkami, śliski papier wysokiej jakości. Kolory są neutralne. Rysunki wykonane przez Wiliama Maury'ego mają specyficzną kreskę.

Polecam fankom Sisters i Kumpelek
                                                                                                          Maa




Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger