Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans. Pokaż wszystkie posty

24 czerwca

"Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek - recenzja

"Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek - recenzja
Tytuł: "Prawdziwa miłość"
Autor: Krystyna Mirek
Gatunek: powieść obyczajowa, romans
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: EDIPRESSE Książki

Seria: saga rodu Cantendorfów, tom 3


"Prawdziwa miłość" to, niestety, ostatni tom serii o rodzie Cantendorfów. Wydarzenia z dwóch pierwszych tomów spowodowały lawinę plotek i mnóstwo problemów, które spadły przede wszystkim na Kate, narzeczoną hrabiego Cantendorfa. Choć już właściwie byłą narzeczoną, gdyż okazało się, że lady Adler, kochanka Aleksandra, nosi jego dziecko. Hrabiemu nie pozostało nic innego, jak rozstać się z Kate (otoczenie huczało z wściekłości, potępiając hrabiego) i oświadczyć Isabelle, która marzyła od dawna o tym, by zostać hrabiną Cantendorf. Czy jednak właśnie o to jej chodziło? Skąd nagle to dziecko? Czy hrabia ma z nim coś wspólnego? 

Alice rezygnuje z rozpoczęcia nowego życia gdzieś daleko od zamku i wraca, by poznać całą prawdę o sobie i wyrwać z łap śmierci ciężko chorą Kate. Dziewczyna zapadła nie tylko na zdrowiu po przemoknięciu podczas najgorszej nocy swojego życia, ale także na duszy. Czy uda jej się podźwignąć po ciosie, który spadł na nią tak nieoczekiwanie?

Jedyną osobą, która zna mroczną tajemnicę zamku i jego mieszkańców, jest gospodyni, pani Hammond. Niestety jej czas się kończy. Czy zdąży wyjawić wszystko głównym zainteresowanym? Co hrabia zrobi z nową wiedzą? Jak wybrnie z impasu, w który sam się wplątał? Kto ostatecznie będzie szczęśliwy? 

Przeczytajcie koniecznie wszystkie tomy. Będzie to naprawdę dobrze wykorzystany czas. 

Zoja


20 marca

"Moc granatu" Marta Motyl - recenzja

"Moc granatu" Marta Motyl - recenzja
Tytuł: "Moc granatu"
Autor: Marta Motyl
Gatunek: powieść obyczajowa, romans
Liczba stron: 280
Wydawnictwo: EDIPRESSE Książki


„Moc granatu” autorstwa Marty Motyl, to opowieść o Magdzie, nauczycielce historii sztuki. Główna bohaterka przedstawia się jako osoba roztropna i twardo stąpająca po ziemi. Z drugiej strony próbuje odnaleźć swoją osobowość. Już na samym początku możemy zorientować się, że Magda należy do osób, które wiele w swoim życiu przeszły. Świadczą o tym blizny na nogach po żyletce. Każda z nich, jak to mówi Magda, ma swoją historię...

Magdę poznajemy w momencie, gdy zaczyna pracę w nowej szkole. Tam nawiązuje bliższą znajomość z uczennicą, którą nazywa „swoją Lolitką”. Po kilku spotkaniach możemy się domyślić, że Magda balansuje pomiędzy hetero-, a biseksualizmem. Będąc w związku z Lolitką, Magda jednocześnie spotyka się z Czarkiem – starym znajomym ze studiów. Nie ma wyrzutów sumienia, że zdradza swoich partnerów, ponieważ na żadnym z nich jej nie zależy. 

Autorka bardzo szczegółowo skupia się na związku Magdy z Lolitką. Ich historia po części przypomina mi powieść "50 twarzy Greya". Sceny miłosne opisywane są z najdrobniejszymi detalami. Ostatecznie związki Magdy z Lolitką i Igorem kończą się...

Z biegiem czasu styl życia Magdy doprowadza ją do upadku samej siebie. Aby odbić się od dna, wysyła CV do różnych firm. Jest hostessą, bierze udział w pokazach fryzjerskich. Zakłada też profil na portalu „Sympatia”, gdzie poznaje pana o pseudonimie „Nie_zakładaj_majtek”. Nie trzeba szczegółowo opisywać, na czym będą polegać spotkania Magdy ze „sponsorem”. Po każdym spotkaniu Magda jest bogatsza o kilka tysięcy złotych. Praca „ta” pozwala jej na wynajęcie mieszkania i na życie o wysokim standardzie…
Książka porusza wiele problemów, z jakimi borykają się współcześni ludzie w codziennym życiu. Podczas lektury natrafimy na wątki miłosne, samobójcze, samookaleczenie oraz zdrady.
Poznajemy inny świat – związek Magdy z Lolitką oraz inne spojrzenie na rzeczywistość. Widzimy kobietę, która szuka samej siebie i swojego miejsca na ziemi. 

Nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi czy książka mi się podobała. Przeczytałam… i mam mieszane uczucia, co do przedstawionych treści… Z pewnością jest to lektura przeznaczona dla dorosłych czytelników.

Beta


16 sierpnia

"Elita" Kiera Cass - recenzja

"Elita" Kiera Cass - recenzja
Tytuł: „Elita”
Autor: Kiera Cass
Liczba stron: 328
Gatunek: romans, literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 7/10
Cykl: Selekcja (tom 2)

„Elita” to drugi tom historii o Americe - dziewczynie, do której uśmiechnął się los. Niczym baśniowy Kopciuszek, dziewczyna zyskała szansę zamienienia się z biednej śpiewaczki w żonę księcia i królową. Sęk w tym, że nie ona jedna... Na początku było ich 35, po jednej z każdej prowincji, a teraz w pałacu zostało zaledwie 6. Walka o względy księcia Maxona trwa, a America wciąż nie jest pewna swoich uczuć do niego. Zadania nie ułatwia jej Aspen - były chłopak dziewczyny, który został zwerbowany do wojska i teraz pełni funkcję pałacowego strażnika. Dodatkowo nasilają się ataki rebeliantów, którym nie podoba się obecny ustrój państwa. Podział na kasty nie służy biednej części społeczeństwa. America jest zdezorientowana, nie wie, czy jest gotowa zostać królową i rządzić całym państwem, a czasu na podjęcie decyzji ma coraz mniej... Czy uda jej się zapomnień o Aspenie i pokochać księcia? I czy odnajdzie w sobie tyle odwagi, by zawalczyć o dobro swojego kraju? Odpowiedzi na te właśnie pytania znajdziecie w „Elicie” Kiery Cass.



Pierwsza połowa książki była dla mnie niemiłosiernie długa. Mało się działo, a czytania nie ułatwiały sercowe rozterki głównej bohaterki, których było po prostu zbyt wiele. Im dalej, tym (na szczęście) ciekawiej, a finisz okazał się być podsumowaniem umiejętności autorki, która potrafi trzymać w napięciu. Podoba mi się, że historia nie jest zbyt cukierkowa, że gdzieś w tle przeplatają się wojna i rebelianci, dzięki czemu fabuła nie skupia się tylko na kandydatkach i randkach z księciem. Coraz bardziej interesują mnie również drugoplanowi bohaterowie, zwłaszcza król Clarkson, który bardzo mnie w tej części zaskoczył. „Elita” okazała się nieco słabsza od swojej poprzedniczki, ale zazwyczaj właśnie ten drugi tom wypada nieco gorzej. Trudno powiedzieć z czego to wynika. Zdecydowanie na plus oceniam jednak zakończenie, dzięki któremu wręcz koniecznością jest sięgnięcie po następną część serii.



Edelline





Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger