Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Oficynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Oficynka. Pokaż wszystkie posty

05 marca

"Gambit mocy" Piotr Muszyński - recenzja

"Gambit mocy" Piotr Muszyński - recenzja

Tytuł: "Gambit mocy"
Autor: Piotr Muszyński
Ilość stron: 704
Wydawnictwo: Oficynka

"Gambit mocy" należy do gatunku fantastyki.
Jest to, nie ukrywajmy, dość długa powieść, opowiadająca historię
wielu różnych postaci i przedstawiająca czytelnikom całkiem nowe
światy pełne magii, tajemniczych stworzeń i niespotykanych miejsc.
Nie można w niej wyróżnić jednego głównego bohatera, choć chyba największą rolę odgrywa w niej Samia - księżniczka skrzydlatych,
Wszyscy skrzydlaci posiadają piękne, śnieżnobiałe skrzydła, lecz te
córka Antara VIII i zarazem główna następczyni tronu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Samia padła ofiarą przesądu.
bezlitośnie, jak u nas niegdyś na czarownice. Jeśli chce przeżyć, Samia musi uciekać z ojczystego kraju.
księżniczki z jakiegoś powodu są czarne. Według ludowej przepowiedni czarnoskrzydli mają doprowadzić do zagłady królestwa, więc aby temu zapobiec, poluje się na nich niemal równie
jej nowym domem. Jednak ich życie tam nie będzie wcale takie proste i sielankowe.
Razem z Seriną - zdolną, acz niedoświadczoną wojowniczką oraz Moniką, czyli tajemniczą sierotą o iście diabelskim charakterze, przewieziona zostaje do sąsiedniego państwa - Dorianu, który ma stać się
ciągiem, lecz nie okazało się to być tak uciążliwe, jak na początku myślałam. Czcionka jest stosunkowo
Czeka na nie wiele pokus i niebezpieczeństw. Ich wrogami będą między innymi szaleni nekromanci, różnej maści czarownicy, fanatyczni kapłani, a nawet najzwyklejsi bandyci. W utworze tym zaskoczył mnie brak podziału na rozdziały. Książka pisana jest praktycznie jednym
zaskakują. "Gambit mocy" utrzymany jest w klimacie średniowiecza, ale często zdarzają się w nim określenia
duża i przejrzysta, więc każdą stronę czyta się szybko i przyjemnie. W powieści występuje narracja trzecioosobowa, a język, jakim jest pisana, jest całkiem przyjazny, choć niektóre wyrażenia naprawdę wyjęte rodem ze współczesności. Powieść tę mogę polecić fanom politycznych intryg wmieszanych w świat
fantastyki.
 
Stokrotka 



19 maja

Zabójcze umysły. Ostre cięcie Max Allan Collins - recenzja

Zabójcze umysły. Ostre cięcie Max Allan Collins - recenzja


„Zabójcze umysły. Ostre Cięcie” to doskonała książka kryminalna. Wcześniej zdecydowanie wolałam oglądać kryminały, niż je czytać, ale dzięki tej powieści polubiłam ich papierowe wersje.


W Lawrence w stanie Kansas ktoś porywa bezdomnych. Ich odnalezione ciała są umyte i ubrane w czyste odświętne stroje. Każda z ofiar zostaje znaleziona w innym miejscu. W tym samym mieście ktoś porywa studentkę i żąda okupu o wartości 68 tysięcy. Czy coś łączy ze sobą te dwie sprawy? Do rozwiązania tej zagadki zostają wezwani profilerzy z FBI. Oni specjalizują się w rozpracowywaniu nieobliczanych zabójców i przewidywaniu ich kroków. Jak zakończą się tragedie w Lawrence? Kto za tym wszystkim stoi? Jak bardzo „pomysłowi” mogą być zabójcy? Tego wszystkiego dowiecie się z „Zabójczych umysłów”.


Książka została doskonale napisana. Od początku do końca utrzymuje w grozie. Doskonale czułam się w roli… jednego z profilerów! Akcja tak mnie zaciekawiła, że sama starałam się odkrywać dalsze posunięcia przestępców. Uważam, że ta opowieść zafascynuje wszystkich wielbicieli kryminałów, horrorów i przygód, bo oprócz krwi i zabójstw nie brakuje w niej ciekawych wydarzeń ;)

Michalina

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Oficynka

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger