Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klasyczne Baśnie Disneya w Komiksie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klasyczne Baśnie Disneya w Komiksie. Pokaż wszystkie posty

04 lutego

"Pocahontas" - recenzja komiksu

"Pocahontas" - recenzja komiksu

Przed nami kolejny tom wspaniałej serii: Klasyczne baśnie  Disneya w komiksie wydawanej przez wydawnictwo Egmont Tym razem zagłębiamy się w przygody Pocahontas i jej przyjaciół w odległej Ameryce, która jest odkrywana przez rządnych złota i terenów Anglików. Szczególnie parszywą postacią jest gubernator Ratcliffe, który bardzo chce przypodobać się królowi Jakubowi. Zrobi wszystko, by zdobyć bogactwo. 

Pocahontas obserwuje przybyłych marynarzy i wpada na Johna Smitha, w którym się zakochuje ze wzajemnością. Poznają siebie i opowiadają o swoim życiu, wiele się dzieje w tym komiksie. Jeśli ktoś nie zna tej historii, powinien przeczytać, ci, co znają przypomną sobie cudowną historię, której elementy wydarzyły się naprawdę, a postacie występujące w komiksie istniały w realnym życiu.

Scenariusz stworzyli: Bob Foster i Silvia Dell'Amore, a ilustracje: Dan Spiegle i składa się z 64 stron. Zawsze na początku mamy przedstawienie najważniejszych postaci, a na końcu obrazkowe wspomnienia. Komiks wydany jest bardzo ładnie na śliskim papierze, barwy takie jak filmie animowanym.





 Wiele jest pięknych zdań zapadających w pamięć, np.:


                    Wszędzie wkoło otaczają cię duchy, dziecko. Zamieszkują ziemię, wodę i niebo. Jeśli wsłuchasz się w ich głos, poprowadzą cię do celu.
                            op. cit. s.20
                                                                      







Ojciec chciałby, żebym była jak ta rzeka - cicha i spokojna. Ale ona wcale taka nie jest.
                         op. cit.s.17








Polecam serdecznie ten tom i całą serię.
                                                                                                               Maa






06 października

"Kopciuszek" - recenzja komiksu

"Kopciuszek" - recenzja komiksu


Dawno temu, za górami i za lasami, żyła sobie skromna i uczynna dziewczyna, która choć zaznała wiele cierpienia, chętnie pomagała innym i nie zrezygnowała z marzeń. Nazywano ją Kopciuszkiem. Gdy pewnego dnia ogłoszono, że w pałacu odbędzie się królewski bal, zamarzyła, żeby wziąć w nim udział. Zła macocha i zawistne przybrane siostry starały się jednak za wszelką cenę pokrzyżować Kopciuszkowi plany. Nie przypuszczały, że na pomoc dziewczynie przyjdą zwierzęta oraz pewna dobra wróżka…




 Kolejna odsłona kultowej baśni braci Grimm na podstawie kreskówki z 1950 roku. Uwielbiałam ten film oglądać na kasecie video. To była moja druga ulubiona bajka po Królewnie Śnieżce. Nadal ją lubię i cenię. Dlatego z wielką radością czekałam na komiks wydawnictwa Egmont, ponieważ kocham komisy z tego wydawnictwa.



Kopciuszek, jak i pozostałe części serii: Klasyczne Baśnie Disneya w Komiksie są wydane na wysokiej jakości papierze, który jest śliski. Kolory są miłe dla oka, a rysunki oryginalne stworzone ręką Mario Cortesa. Adaptację oryginalnego scenariusza stworzył natomiast Regis Maine. Tłumaczem jest Mateusz Lis. Komiks liczy 64 strony. Jak w każdym tomie przedstawione są główne postacie, a na końcu najważniejsze wspomnienia historii.



Adaptacja to gratka dla małych i dużych czytelników. Jestem za tym, żeby dzieci od najmłodszych lat poznawały różne dzieła kultury, ponieważ wpływają one na ich rozwój. Komiks jest ważnym głosem w tych trudnych czasach.



Polecam serdecznie tę cudowną podróż do krainy, gdzie dobro, pracowitość zwycięża, a niegodziwość i  zło są ukarane.


                                                                                                                                      Maa








28 lutego

PIĘKNA I BESTIA-RECENZJA KOMIKSU

PIĘKNA I BESTIA-RECENZJA KOMIKSU


Piękna i Bestia to moja ulubiona baśń, dlatego, gdy zobaczyłam, że jest do zrecenzowania komiks moich ulubionych bohaterów, to nie miałam wątpliwości, że chcę tę pozycję. Nie zawiodłam się.  Początki tej baśni sięgają aż XVIII wieku, autorką jest Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve, (1740- rok wydania). Następnie rozsławiła tę opowieść Jeanne-Marie Leprince de Beaumont także w epoce Oświecenia.  Próbę ekranizacji podjęto w 1946 roku. Jednak najsławniejsza animacja powstała w 1991 roku i znakomicie się przyjęła (zdobyła dwa Oskary). Komiks stworzono na jej podstawie. Autorką adaptacji jest Bobbi JG Weiss (Król lew, Aladyn), a rysunków Colleen Doran (Lucyfer, Spider-Man, Sandman). Bardzo lubię film autorski z Emmą Watson i Danem Stevensonem w rolach głównych, z 2017 roku. 




Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać bohaterów, bo to bardzo znana para, wręcz kultowa. Dobro zwycięża, zło jest pokonane, a najważniejsze jest niewidoczne dla oczu (Mały Książę)
Bella to dla mnie najbardziej wartościowa osoba wśród bohaterek zekranizowanych przez Disneya. Wszędzie tylko piękni książęta, a tu mamy skrzywdzonego przez życie Bestię.



Komiks przeznaczony jest dla młodszych i starszych czytelników. Kolory są stonowane, miłe dla oka. Wybrane są najważniejsze fragmenty utworu. Bardzo przyjemnie czytało mi się tę opowieść. Jak zawsze w serii "Disney Klasyczne Baśnie" mamy przedstawienie głównych bohaterów, a na końcu najważniejsze wspomnienia. Komiks ma 64 strony.



Polecam serdecznie tę piękną opowieść o trudnej miłości.

                                                                                                                                                 Maa





21 lipca

„ŚPIĄCA KRÓLEWNA”– RECENZJA KOMIKSU

„ŚPIĄCA KRÓLEWNA”– RECENZJA KOMIKSU




 Śpiąca Królewna
to kolejna adaptacja Wytwórni Filmowej Disneya i przyznam szczerze, że udana. Wychowałam się na tych bajkach. Komiks został wydany przez  wydawnictwo Egmont, autorem jest   Regis Maine, a ilustracje stworzył Mario Kortes. Pozycja ma 64 strony.



Chyba nie muszę pisać, że komiks jest dla każdego i młodego, i starszego. Jak każda pozycja serii: Klasyczne Baśnie Disneya w Komiksie na początku przedstawione są główne postacie, a na końcu mamy wspomnienia.



 Co mnie zachwyciło w tym komiksie? Barwy. Są piękne. W komiksie o Alicji dostawałam oczopląsu, tu jest wszystko pięknie wywarzone, kolory są mocne, ale odpowiednio nasycone. Mogło być więcej Czarownicy (moja ulubiona postać po filmie Diabolina ), ale historia jest spójna i dobrze napisana. Aż szkoda, że tak szybko się kończy.

Polecam serdecznie

                                                                                                                                                     Maa



Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger