18 maja
"Panna. Gołoborze" Aleksandra Seliga - recenzja
17 maja
"Zgliszcza" Klaudia Muniak - recenzja
Książkę Klaudii Muniak "Zgliszcza", którą można znaleźć na stronie księgarni internetowej Tania Książka, poleciła mi koleżanka. Okładka zwraca uwagę czytelnika i sugeruje, że nie będzie to lukrowana opowieść o miłości.
Główna bohaterka to nauczycielka historii Nina, wdowa po biologu, który zmarł na ciężką niewydolność płuc po przystąpieniu do badań mających uratować ludzkość. Wychowuje ośmioletniego syna, dla którego jest gotowa zrobić wszystko, aby tylko mógł przeżyć na Ziemi. Ziemi, którą ludzie doprowadzili do tego, że umiera. Kobieta stoi przed trudnym wyborem. Czy uda jej się podjąć właściwą decyzję?
Żyjemy w czasach, gdzie nie ma nikogo, kto potrafiłby przewidzieć, co się wydarzy jutro, za miesiąc czy za rok. Ale czy ludzie nie starają się robić wszystkiego, aby ich jutro było lepsze? Książka ta nie pozostawia złudzeń, że jeżeli czegoś nie zmienimy w swoim postępowaniu, to zmiany które następują, bardzo szybko doprowadzą do naszego straszliwego końca. Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, jakie będzie jutro. Książka ta to wizja naszego przyszłego życia. Niestety, ale to, że ta przyszłość nie maluje się w kolorowych barwach, to wynik naszych często egoistycznych i barbarzyńskich działań. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie przyszłym pokoleniom życia w warunkach nie gorszych niż nasze.
Myślę, że ta książka to obowiązkowa lektura dla wielu ludzi. Napisana dokładnie w czasie, kiedy jeszcze możemy uniknąć katastrofy. Polecam, a wręcz nakazuję ją przeczytać. Mam nadzieję, że lektura tej książki sprawi, iż zatrzymamy się na chwilę i przemyślimy swoje myślenie. Książka warta jest każdej poświęconej jej chwili. Autorka trafiła w najważniejszy punkt naszej teraźniejszości i zwraca nam uwagę na to, że albo teraz uratujemy nasz dom, albo nigdy nam się to nie uda.
Jeśli interesuje Was ten gatunek literatury, tę i inne książki znajdziecie na stronie Taniej Książki w dziale nowości.
K@sia
02 marca
"Piętno Katriny" Agnieszka Bednarska - recenzja
"Piętno Katriny" to kolejna powieść z serii Gorzka czekolada wydawnictwa Media Rodzina. Książka Agnieszki Bednarskiej to mieszanka horroru, thrillera psychologicznego i powieści obyczajowej, ale także historia opowiadająca o miłości między członkami rodziny, która jest siłą nie do przezwyciężenia.
Czytając tę powieść mamy ciarki na plecach, ale fabuła wciąga i nie pozwala oderwać się od historii, w której matka nie rozumie, dlaczego jej syn, kochający ją i swojego brata, zrobił coś niewyobrażalnego. Poznajemy też studentkę z Polski, Amy, która wyjeżdża do Stanów, aby popracować i pozwiedzać. Niestety podróż, która miała być spełnieniem jej marzeń, jest ucieczką i swego rodzaju "karą" dla najbliższych.
Wszyscy bohaterowie spotykają się w małej miejscowości Norco Valley, przez którą w dwa tysiące piątym roku przeszedł huragan Katrina, zabijając dużą liczbę mieszkańców. Trzynaście lat po tym wydarzeniu miasto nadal jest pogrążone w atmosferze z tamtego czasu i nasi bohaterowie będą musieli odnaleźć się w tej sytuacji. Główna bohaterka jest psychologiem, a jej mąż terapeutą, który skrywa mroczną tajemnicę. Sekret ten stanie się spoiwem łączącym wszystkich bohaterów. Czy tajemnica zostanie wyjaśniona, a winni poniosą sprawiedliwą karę?
Autorka świetnie przygotowała się do napisania tej powieści. Widać ogromną pracę nad zgłębieniem poruszonych w książce wątków. Warstwa obyczajowa jest pełna trudnych dla bohaterów emocji, z którymi muszą sobie poradzić. W połączeniu z mroczną tajemnicą i traumą sprzed lat wychodzi po prostu petarda.
Jeśli ktoś lubi się bać i jednocześnie lubi zagadki kryminalne, to jest to idealna lektura dla niego. Przeczytaj, a dreszcze i niepokój będą z Tobą przez cały czas! Nie czytaj wieczorem, bo wtedy "ONI" nie śpią, a Ty byś zasnął?!
Kasia
24 lutego
"Finał Rosie" Graeme Simsion - recenzja
"Finał Rosie" to trzecia część losów rodziny Tillmanów, czyli zakończenie historii aspergerowca Dona i jego żony Rosie. Tym razem oprócz Dona, który jest genetykiem, i Rosie, będącej lekarzem naukowcem, śledzimy również losy ich syna, Hudsona, jedenastoletniego ucznia klasy szóstej, mającego podobne do ojca problemy z adaptacją.
Don musi zaopiekować się synem, ponieważ Rosie dostaje ofertę pracy, a Hudson wpada w tarapaty. Don również zmienia pracę, z naukowca i genetyka staje się... nie zdradzę kim, musicie przekonać się sami, czytając książkę. Rodzina zmienia miejsce zamieszkania. Z Nowego Jorku przeprowadzają się do... i tutaj też niespodzianka.
Problemy syna generują bardzo dużą dawkę emocji i nieoczekiwanych zdarzeń, które wymagają podejmowania szybkich decyzji i reagowania na wydarzenia, które niejednego rodzica doprowadziłyby do zawału serca. Don nie zapomina również o swoim przyjacielu, który potrzebuje pomocy. Jednak największe wsparcie mężczyzna otrzymuje od... Hudsona, z którym zakłada firmę. Czym zajmuje się ta firma?
Jeżeli dwie pierwsze części trylogii o losach Dona były dobrą zabawą, to trzeci tom to gotowy przepis na doskonały wieczór z inteligentną, zabawną i dającą wiele do myślenia książką. Autor w ciekawy i przyjazny sposób przedstawił problemy, z którymi na co dzień zmagają się autystycy i aspergerowcy. Duża dawka humoru bierze się w dużej mierze z osobowości głównego bohatera, Dona. Hudson zaś jest dzieckiem, które nie do końca jest "zwykłym" uczniem i nie każdy rodzic, nauczyciel jest w stanie go zrozumieć, ale wystarczy chwilę pomyśleć i okazuje się, że od dzieci można się wiele nauczyć!
Kto przeczyta wszystkie trzy części, będzie żałował, że to już koniec tej historii. "Finał Rosie" to pełna humoru, ale i bardzo mądra pozycja, która warta jest poświęconego jej czasu.
Kasia
24 lutego
"Efekt Rosie" Graeme Simsion - recenzja
Książka Graeme'a Simsiona "Efekt Rosie" to druga część opowiadająca o losach genetyka Dona Tillmana i jego żony Rosie. Przeprowadzają się oni z Australii do Nowego Jorku. Don ma zdiagnozowany Zespół Aspergera, co powoduje, że jego świat jest bardzo uporządkowany, wszystko musi być zaplanowane i nic nie może się wydarzyć bez wcześniejszej analizy i przygotowania. Tymczasem od kiedy Don i Rosie zostali małżeństwem, akcja goni akcję, a jedna katastrofa to początek następnej. Niespodziewanie Don dowiaduje się, że traci mieszkanie, a jego żona jest w ciąży. Aby sprostać roli ojca Don postanawia uczestniczyć w porodzie cielaka, a także za radą przyjaciela obserwuje dzieci na placu zabaw, aby lepiej poznać ich zachowania. Efekt jest taki, że... zostaje aresztowany.
Próby ratowania małżeństwa również przynoszą zupełnie niespodziewany skutek. W dodatku w życiu mężczyzny musi znaleźć się czas i miejsce dla przyjaciela, który rozstaje się z żoną i potrzebuje jakiegoś lokum. W mniemaniu Dona to, co się dzieje wokół niego, to czyste szaleństwo! Jak poradzi sobie z armagedonem wkraczającym w jego uporządkowany świat?
Z przyjemnością wróciłam do świata Dona i Rosie. Pełna humoru historia wciągnęła mnie i sprawiła, że niejednokrotnie się uśmiechnęłam. Częste i niespodziewane zwroty akcji zapewniają sporą dawkę emocji. Powieść "Efekt Rosie" to idealna lektura na wieczór i chwilę relaksu. Polecam!
Kasia
19 lutego
"Projekt Rosie" Graeme Simsion - recenzja
Powieść Graeme'a Simsiona "Projekt Rosie" to zabawna opowieść o genetyku Donie Tillmannie, który szuka żony. Pomagają mu w tym jedyni przyjaciele, jakich ma, małżeństwo Claudia i Gene. Jego próby znalezienia partnerki idealnej wywołują uśmiech czytelnika. Don tworzy bowiem szesnastostronicowy kwestionariusz, na podstawie którego zamierza wyłonić najlepszą kandydatkę na żonę. Wypełnienie tego zadania graniczy jednak z cudem. Podczas poszukiwań Don poznaje Rosie, która robi doktorat na uniwersytecie i pracuje jako barmanka, a prywatnie poszukuje swojego biologicznego ojca. Kobieta nie ma ani jednej z preferowanych przez Dona cech charakteru. Mężczyzna pomaga jej jednak z poszukiwaniach ojca, które wiążą się z niesamowitymi przygodami.
Don i Rosie to dwie zupełnie odmienne osobowości. Ona z przysłowiowego Wenus, a on z Marsa. Czy Don znajdzie kandydatkę na żonę, która spełni jego wszystkie oczekiwania? Czy Rosie odnajdzie ojca wśród 141 absolwentów medycyny, którzy studiowali z jej matką trzydzieści lat temu?
Styl autora jest lekki, dzięki czemu świetnie czyta się tę uroczą komedie romantyczną. Don ze swoim podejściem do świata jest ujmujący, a najzabawniejsze jest to, że chociaż Rosie jest całkowitym przeciwieństwem jego ideału, coś go do niej przyciąga. Z przyjemnością obserwowałam ich perypetie.
Książka ta wciąga czytelnika i nie pozwala na odłożenie jej, dopóki nie dowiemy się, jaki jest finał tej historii i jak ułożą się losy Dona i Rosie. Podczas lektury wciąż zastanawiałam się, kto okaże się ojcem Rosie, a kto zajmie miejsce żony Dona. No cóż, teraz już wiem i powiem tylko tyle: "To niemożliwe!". A Ty, jeśli chcesz wiedzieć, przeczytaj powieść, a z pewnością zechcesz sięgnąć po kolejne tomy tej serii.
Kasia
08 stycznia
"Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę" Sumia Sukkar - recenzja
07 listopada
"Dziwna i taki jeden" Meagan Brothers - recenzja
10 maja
"Z pamiętnika zajętej wróżki" Ewa Zdunek - recenzja
26 kwietnia
„Olśnienia” Magdalena Rybak - recenzja
24 kwietnia
Szczęści@ry Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska - recenzja
30 stycznia
"Ru" Kim Thuy - recenzja
Tłumacz: Wiktor Dłuski
30 stycznia
"Wysokie góry Portugalii" Yann Martel - recenzja













