14 grudnia

Wielka Księga Zwierzaków Martyna Wojciechowska - recenzja

Wielka Księga Zwierzaków Martyna Wojciechowska - recenzja

Pięknie wydana "Wielka Księga Zwierzaków" autorstwa Martyny Wojciechowskiej z księgarni TaniaKsiazka.pl przykuwa wzrok wesołą, kolorową okładką. Autorka została sprytnie wkomponowana w tło ze zwierzętami, o których możemy przeczytać w książce. 

Jest to rodzaj naprawdę obszernego i pełnego ciekawostek, ale nie przytłaczającego wiedzą kompendium o przeróżnych gatunkach zwierząt. Poza niezbyt długimi opisami mamy tu też piękne fotografie, prezentujące zwierzęta w różnych sytuacjach. Wśród zdjęć znajdują się również prywatne fotografie autorki, co jest dowodem na jej bliskie spotkania z mieszkańcami świata zwierząt. Ciekawostki przyrodnicze wyróżnione są drukiem na kolorowym tle. 

Już w spisie treści poznajemy narratorów tych opowieści. O swoim świecie opowiadają koala, delfin, żyrafa czy orangutan. Od nich dowiadujemy się, jakie mają zwyczaje, co przeżyły czy jakie ciekawostki się z nimi wiążą. Wiedzieliście na przykład, że koala to wcale nie jest miś, jak go najczęściej określamy, i że koale potrafią świetnie pływać?

Tekst jest wciągający jak dobra powieść, ponieważ zwierzaki prowadzą ze sobą rozmowy i opowiadają o swoich przygodach z humorem i ze szczegółami.    

Dlaczego niedźwiedzie polarne nigdy nie spotkają się na wolności z pingwinami? Jak długie mogą być ciosy słonia? Czy zebry są białe w czarne paski, czy odwrotnie? Czym zajmuje się bąkojad? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie na stronach tej książki, którą otrzymaliśmy od TaniaKsiazka.pl, gdzie można upolować wiele innych interesujących pozycji. Z pewnością spędzicie wiele godzin na poznawaniu tego niesamowitego świata.

Zojka

  

10 grudnia

"Operacja. Zielona rękawiczka" Jorn Lier Horst - recenzja

"Operacja. Zielona rękawiczka" Jorn Lier Horst - recenzja

"Operacja" to seria książek detektywistycznych dla młodszych czytelników. Każdy tom opowiada inną przygodę dwójki przyjaciół, Tiril i Olivera, którzy założyli biuro detektywistyczne i świetnie radzą sobie z rozwiązywaniem najtrudniejszych zagadek. Nie każdy jednak chce powierzyć im swoją sprawę, twierdząc, że są tylko dziećmi. Nic bardziej mylnego! To profesjonaliści, którzy znają się na swojej robocie.

Tym razem w tomie "Zielona Rękawiczka", który otrzymaliśmy od księgarni TaniaKsiazka.pl, do Tiril i Olivera zgłasza się mała Fanny, prosząc, by odnaleźli jej zieloną rękawiczkę. Podczas poszukiwań detektywi natrafiają na podejrzany otwór w drzwiach jednego ze sklepów. Wygląda na to, że ktoś się do niego włamał i coś ukradł. Dzieci proponują pomoc właścicielowi, jednak mężczyzna woli, by sprawą zajęła się policja. To jednak nie powstrzymuje młodych śledczych. Oprócz odnalezienia rękawiczki, zamierzają rozwikłać i tę zagadkę. Czy im się to uda?

"Zielona rękawiczka" przypomina trochę powieści paragrafowe. Inne tomy serii również zawierają element zgadywania, ale tutaj na każdej stronie mamy konkretne pytanie, na które czytelnik powinien odpowiedzieć na podstawie informacji zawartych w tekście. Można zatem poczuć się jak detektyw i rozwiązywać sprawę razem z bohaterami. Nie ma możliwości utknięcia w trakcie czytania, ponieważ odpowiedzi są umieszczone na kolejnej stronie. Oprócz rozwiązywania głównej zagadki, po lekturze można wrócić do ilustracji i odnaleźć wymienione na końcu elementy: świnkę, krasnale ogrodowe czy piekarzy. Książka oferuje więc sporo atrakcji, oprócz samego czytania o przygodach detektywów.

Duża czcionka pomaga w lekturze nawet mniej wprawionym czytelnikom, a świetne ilustracje dopełniają treść. Polecam Wam całą tę serię, której inne części można znaleźć w dziale książki dla dzieci na TaniaKsiazka.pl.  

Zojka

07 grudnia

"Franklinie, pospiesz się" Paulette Bourgeois - recenzja

"Franklinie, pospiesz się" Paulette Bourgeois - recenzja

Franklin to bardzo sympatyczny i koleżeński żółwik. Seria książeczek o żółwiu, którą można znaleźć w księgarni Tania Książka, cieszy się dużym powodzeniem wśród młodszych czytelników. "Franklinie, pospiesz się" to nowa przygoda nie tylko Franklina, ale i jego przyjaciół.  

Tym razem nasz bohater zostaje zaproszony na urodziny do misia. Dla niedźwiadka to wielki dzień i chciałby, aby wszyscy jego koledzy bawili się wraz z nim. Franklin również szykuje się do wizyty. Jednak droga do misia okazuje się być dość trudna. Przyjaciel mieszka blisko, trzeba przejść tylko ścieżką przez mostek i jeszcze jagodowy zagajnik, ale tyle ciekawych rzeczy dzieje się po drodze, że Franklina ciągle coś rozprasza. Czy zdąży na urodziny do przyjaciela? 

Autorka opowiada o Franklinie prostym językiem, chociaż porusza ważne sprawy. W tym tomie na pierwsze miejsce wysuwa się odpowiedzialność i to, by nie zawodzić przyjaciół. Przy okazji pojawił się również wątek pomocy innym. Chociaż tekstu jest niewiele, wszystkie istotne sprawy zostały wyjaśnione. Przygoda Franklina jest idealna do rozmowy z dzieckiem o punktualności.   

Oprócz książeczki z pięknymi ilustracjami mały czytelnik znajdzie w środku tekturkę, z której można wyciąć elementy tej historyjki. Mogą się przydać do samodzielnego opowiadania przygody Franklina.  

Sprawdźcie ofertę książek dla dzieci w księgarni Tania Książka. Przed świętami z pewnością znajdziecie tam coś interesującego dla młodszych i starszych czytelników.

Zojka

06 grudnia

"Minecraft. Tom 3" - recenzja

"Minecraft. Tom 3" - recenzja

Nie ma chyba człowieka, który nie wiedziałby, czym jest Minecraft. Inna sprawa, że nie każdy gra w tę grę. Wtedy trochę trudno wytłumaczyć komuś, o co w niej chodzi. W skrócie to taki survival, w którym gracz ląduje na określonym terenie i musi tam budować różne konstrukcje, zdobywać zasoby, czyli na przykład różne surowce, przedmioty typu woda, broń czy kamień albo walczyć z innymi graczami. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to ta gra potrafi nieźle wciągnąć. Podobnie jest z książkami, których fabuła rozgrywa się w minecraftowym świecie.

W "Minecraft. Tom 3" przeczytacie o przygodach grupy przyjaciół: Candace, Evana, Grace, Tobiego i Tylera. Tym razem drużyna natrafia na dziwny portal. Nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego. Specjalistka od Netheru, Grace, czuje ogromną presję, kiedy okazuje się, że wszyscy czekają na jej decyzję, co z tym fantem zrobić. Pod wpływem zachowania ekipy decyduje się przejść na drugą stronę. Kiedy wszyscy przedostają się przez portal, robi się bardzo niebezpiecznie. Atakują ich ghasty, a drużyna uciekając trafia na kolejne nieznane sobie miejsce. Wszyscy oczekują wyjaśnień od Grace, tymczasem dziewczyna nie ma pojęcia, gdzie się znaleźli i co powinni teraz zrobić... Kim jest piglin? Dlaczego Grace nie chce już grać w swoją ukochaną grę? 

Autor wykorzystał wciągającą fabułę do pokazania relacji w grupie rówieśniczej. Grace czuła się źle, kiedy koledzy tak bardzo na nią liczyli i usiłowali dowiedzieć się od niej, co powinni robić, aby kontynuować grę w nowym środowisku. Nie pomyśleli o tym, że dla niej te wszystkie elementy gry również są nowe. Jak rozwiązali ten problem? I jak obłaskawili mordercze pigliny?

Oprócz samego komiksu czytelnik znajdzie w środku ostrzeżenie o bezpiecznym korzystaniu z sieci oraz szkicownik, w którym można zobaczyć, jak powstawały postacie i ilustracje. Zdecydowanie polecam wszystkie trzy tomy tej serii. 

Zojka

   

18 listopada

"Dogman. Władca pcheł" Dav Pilkey - recenzja

"Dogman. Władca pcheł" Dav Pilkey - recenzja

Piąty tom przygód Dogmana i jego przyjaciół to kolejny zestaw przezabawnych sytuacji i humorystycznych dialogów. Pomysły na kolejne rozdziały powstają w głowach dwóch piątoklasistów, Harolda i George'a, którzy witają czytelnika w kolejnych częściach serii. 

Tym razem do domu Dogmana przychodzi pracownik kociopieki, który zabiera Małego Peta do szkoły. Szybko okazuje się jednak, że nie jest on tym, za kogo się podaje. Po ustaleniu kto jest kim, akcja rusza z kopyta. Kot Pet ma problemy, którym musi szybko zaradzić. Okazuje się, że ścigają go pewni złoczyńcy, z którymi miał styczność w przeszłości. Ich zemsta będzie straszna. Grożą porwaniem Małego Peta, czy jednak naprawdę będą do tego zdolni? Jak zareaguje Kot Pet? Będzie próbował uratować swojego klona czy raczej wykorzystać go do niecnych celów? Co z uczciwością i dobrocią?   

Oprócz ruchomych obrazków czytelnik może spróbować narysować wybranych bohaterów według zamieszczonej w tomie instrukcji. Tym razem na końcu książki znajdują się zdjęcia małych czytelników z ich kocimi pupilami.

Zachęcam do sięgnięcia po wszystkie tomy tej popularnej serii.

Zojka




   

18 listopada

"Dogman. Zbrodnia Ikara" Dav Pilkey - recenzja

"Dogman. Zbrodnia Ikara" Dav Pilkey - recenzja

"Zbrodnia Ikara" to już dziewiąte spotkanie z sympatycznym psem policjantem. Tym razem Dogman wpadł w tarapaty przez swoje niewłaściwe zachowanie. Czy uda mu się przywrócić stały porządek rzeczy? Kto pomoże mu odkręcić to, co się zakręciło? 

Dogman zniszczył ukochane róże burmistrza. To wywołało wściekłość tego ostatniego, przez co policjant został zwolniony ze swego stanowiska. Pracownicy komisariatu wprost zalali się łzami z tego powodu, bo Dogman to ich przyjaciel. Pecik postanawia stworzyć wynalazek, który pozwoli Szefowi znów zatrudnić Dogmana, ale już nie jako psa, tylko jako kota. Tymczasem w mieście pojawia się straszny kociopająk Ikar. Dogman w przebraniu Kotmana wyrusza, by capnąć złoczyńcę. Czy uda mu się po raz kolejny pokonać zło?

Dużym plusem komiksów o Dogmanie jest wstęp, w którym autor przypomina wcześniejsze wydarzenia, a zatem nie trzeba czytać wszystkich części, żeby wiedzieć o co chodzi i skąd wziął się główny bohater. Kolejna dodatkowa atrakcja to ruchome obrazki, które pojawiają się co jakiś czas w każdym tomie wraz z instrukcją jak to zrobić, aby obrazki ożyły. Zabawne przerywniki pozwalają pobawić się przez chwilę i odpocząć od skupiania się na czytaniu.

Prosty język wypowiedzi postaci i krótkie dialogi pozwalają na samodzielne czytanie nawet początkującym czytelnikom. Do tego stylizowana na dziecięcą kreska i mamy komiks pełen humoru i zabawnych sytuacji, nad którym można uśmiać się do łez. Przy okazji młody czytelnik zostanie postawiony przed wyborem: miłość czy nienawiść? Czy można wybaczyć komuś wszystko? Kot Pet ma z tym pewien problem, ale od czego jest jego synek Pecik, który pięknie mu wszystko wytłumaczy? 

Zdecydowanie polecam całą serię zabawnych komiksów o superbohaterach.

Zojka

        

16 listopada

"Dogman" Dav Pilkey - recenzja

"Dogman" Dav Pilkey - recenzja

Seria komiksów o Dogmanie to dzieło twórcy przygód Kapitana Majtasa. Stylizowana na dziecięcą kreska i prosty język pozwalają sięgnąć po te książeczki nawet początkującym adeptom sztuki czytania. 

Skąd wzięło się tak niecodzienne połączenie pół-psa i pół-człowieka? W wyniku pewnego wypadku policjant i jego pies znaleźli się w szpitalu, gdzie okazało się, iż z psa można uratować tylko głowę, a z człowieka ciało. Genialny pomysł pielęgniarki sprawił, że po przeprowadzonej operacji powstała nowa rasa wymiaru sprawiedliwości - Dogman. Nowy funkcjonariusz zabiera się do pracy, ale nie jest łatwo, ponieważ na komisariacie zachodzą poważne zmiany. Szef posterunku zostaje zwolniony, a na jego miejsce pani burmistrz przydziela swojego człowieka. Co wyniknie z tej zmiany? Jak odnajdzie się w nowej sytuacji Dogman? 

Wśród bohaterów komiksu mamy postacie pozytywne i negatywne, więc sporo się dzieje w wątku walki dobra ze złem. Kot Pet, który uważa się za "króla dzielni", podejmuje się wykurzenia pani burmistrz i jej bandy złoczyńców. Przeszkadza mu w tym Robo-Szef, stojący po stronie zła. Czy kotu uda się przejąć władzę? 

Komiks posiada dodatkowe atrakcje. Co jakiś czas pojawiają się w nim ruchome obrazki. Jeśli czytelnik w odpowiedni sposób złapie kartkę i będzie wystarczająco szybko nią ruszał, ilustracje ożyją. Ponadto przy końcu jest również krótka lekcja jak narysować Dogmana, Kota Peta i Filipa. 

Polecam tę zabawną serię, przy której można się świetnie bawić, czytając kolejne przygody Dogmana i pozostałych bohaterów.

Zojka





05 listopada

"Możemy uratować naszą ziemię" - recenzja

"Możemy uratować naszą ziemię" - recenzja

Tematy ekologiczne są ostatnio coraz bardziej popularne i dotyczą coraz szerszej grupy wiekowej. Pojawia się również coraz więcej książek, które ten trudny i obszerny temat objaśniają najmłodszym. Jedną z takich książek jest publikacja HarperCollins Polska pt. "Możemy uratować naszą ziemię"

Książeczka ta zawiera opowieści dwanaściorga dzieci z całego świata. Każdy z bohaterów w jakiś sposób stara się pomóc naszej planecie i uczy innych, jak mogą żyć ekologicznie. Pomysłów jest bardzo wiele. Vincent z Francji stworzył ogród sąsiedzki, w którym uczy, jak nie marnować żywności. Dzieci z Chin zbudowały poletko doświadczalne, na którym uczą się, jak oszczędzać wodę, a Himangi z Indii podjęła walkę z zanieczyszczającym powietrze ruchem ulicznym i przekonała mieszkańców swojego miasteczka, aby nie jeździli samochodami, tylko rowerami, rikszami albo chodzili pieszo. Każde z dzieci przekazuje ideę globalnego działania na rzecz ratowania Ziemi, abyśmy z biegiem lat mogli zdrowo żyć na naszej planecie.

Każdy rozdział składa się z krótkich tekstów związanych z życiem poszczególnych dzieci i ich działaniami ekologicznymi. Zawierają one mnóstwo ciekawostek związanych z ochroną środowiska i mogą być inspiracją do działania na własnym terenie. Opowieści dopełniają piękne ilustracje. 

Jedynym minusem publikacji jest bardzo mała czcionka. Dla młodszych czytelników może to być utrudnienie podczas lektury. Można jednak czytać wspólnie, starszy czytelnik teksty wydrukowane mniejszą czcionką, a młodszy te, które mają większe litery.     

K@sia

03 listopada

"Smerfy i bociany" Peyo - komiks

"Smerfy i bociany" Peyo - komiks

"Smerfy i bociany" to kolejny tom serii o przygodach małych niebieskich stworków. Tym razem, jak wskazuje tytuł, wśród bohaterów tomiku znalazły się bociany.

Najpierw smerfy wyruszają na urodzinowe przyjęcie ich ludzkiego przyjaciela, Omnibusa. Ponieważ mieszka on daleko, pomocne okazują się bociany, które szybko przelecą tę odległość. Przy okazji dowiadujemy się, jak smerfy i bociany się zaprzyjaźniły, bo kiedyś małe stworki obawiały się tego, że z racji ich niewielkiego wzrostu, bociany mogłyby je pomylić z żabą i zjeść. Później smerfy dostrzegły, że ktoś wyłapał wszystkie bociany z okolicy. Zagadka rozwiązała się, kiedy rozpoczęły poszukiwania i w ich następstwie trafiły do pewnego gospodarstwa. 

Co to za gospodarstwo? Kto złapał bociany i po co? I co z tym wszystkim ma wspólnego Gargamel? Tego musicie dowiedzieć się z komiksu, bo nie zdradzę ani słowa.

Kolejny tom serii opowiada o ciekawych i czasem niebezpiecznych przygodach małych skrzatów. Wydają się bezbronne, ale zawsze znajdą rozwiązanie problemu, a przy okazji uratują kogoś, kto jest w potrzebie. Dobrze mieć takich przyjaciół.

Martek

 

02 listopada

"Tu jest nasz dom" Tracey Turner - recenzja

"Tu jest nasz dom" Tracey Turner - recenzja

"Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi, ale żyjemy na wiele różnych sposobów. Dzięki dzieciom z tej książki poznacie niektóre z nich".


Książka, której autorką jest Tracey Turner, to zbiór krótkich wypowiedzi dzieci żyjących w różnych zakątkach świata. Piękne ilustracje pokazują to, o czym opowiadają mali bohaterowie. Dzielą się z czytelnikiem swoim codziennym życiem, które jest bardzo różne od tego, które znamy z własnego doświadczenia. 

Nasima mieszka w Bangladeszu, gdzie w dżungli czają się groźne zwierzęta, a ona i jej rodzina ma bardzo daleko do lekarza. W Pekinie mieszka Ning, którego dom znajduje się niedaleko Pałacu Letniego i Wielkiego Muru Chińskiego. W Kambodży żyje Nou, który mieszka w wiosce zbudowanej na palach na jeziorze, a w Nowym Jorku na dziewiętnastym piętrze jest mieszkanie Alexa i jego rodziców. Najbardziej spektakularny sposób docierania do szkoły znajdziecie u chłopca mieszkającego w Boliwii. Jaime zjeżdża do szkoły na długiej linie, którą nad doliną rozpiął jego tata. Marzeniem Jamiego jest zbudowanie mostu nad doliną, żeby nie trzeba było przejeżdżać na drugą stronę na linie.   

To bardzo ciekawe, poznać chociaż wycinek życia innych ludzi, zobaczyć ich dom, szkołę czy strój, jaki noszą na co dzień. Z krótkich opowieści dzieci można dowiedzieć się także w co wierzą, jak pomagają rodzicom i jak się bawią. 

Przeczytajcie tę książkę i obejrzyjcie kolorowe ilustracje. Można się z nich sporo dowiedzieć, chociaż to nie zdjęcia, tylko rysunki. Polecam.

Martek

     

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger