01 kwietnia

"Machina odumarcia" Fabien Vehlmann - recenzja

"Machina odumarcia" to dziesiąty tom serii komiksów dla młodzieży Sami. Na czytelników czekają kolejne emocjonujące przygody znanych nam już z poprzednich części bohaterów. 

Tym razem nasi bohaterowie muszą stawić czoło niebezpieczeństwom w pojedynkę. Rozdzielają się i każdy musi polegać tylko na sobie. Dodji dostaje się w łapy Szalonego Pana, który zamyka go w miejscu odosobnienia. Leila jest ranna, Yvan trafia do znanego sobie z poprzedniego życia miejsca, a Terry wraz z Nożownikiem uciekli razem i znaleźli się w raju dla dzieci, czyli na opuszczonych targach zabawek. Terry jest zachwycony, chociaż bardzo stara się zachowywać dojrzale i odpowiedzialnie, a przy okazji zamierza stworzyć machinę, która ich wszystkich "odumrze" i będą mogli wrócić do domu. Zacny pomysł, jednak czy wykonalny? Szczególnie, że nagle pojawia się Camille, ale zachowuje się bardzo dziwnie...

Jak poradzą sobie z kolejnymi wydarzeniami? Gdzie wyruszą i czy uda im się spotkać? Koniecznie sięgnijcie po kolejny tom przygód grupy dzieciaków, które dostały szansę na życie po śmierci, jednak nie do końca są pewne, czy to inne życie to dobre czy złe wyjście. 

Zojka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger