20 kwietnia

"Zbuntowana" Veronica Roth - recenzja

Tytuł: Zbuntowana
Tytuł oryginału: Insurgent
Autor: Veronica Roth
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 366
Moja ocena: 7/10

„Zbuntowana” to drugi tom, opowiadający historię nastoletniej Tris, którą mieliśmy okazję poznać w „Niezgodnej”. Dziewczyna żyje w mieście podzielonym przez frakcje, które wydają się być dobrym rozwiązaniem. Każdy obywatel dołącza do tej, której cechy i zadania najbardziej mu odpowiadają. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są zadowoleni z takiego systemu. Pomiędzy częściami nie ma żadnego odstępu czasowego, więc akcja książki zaczyna się w wagonie pociągu, kiedy to Tris razem ze swym bratem Calebem, Peterem, osiemnastoletnim Tobiasem oraz jego ojcem jadą do siedziby Serdecznych. Po symulacji ataku, którą zaaplikowano Nieustraszonym, i przez którą zginęło wielu niewinnych Altruistów, w mieście nastąpiło wiele zmian. Frakcja Tris podzieliła się na zdrajców trzymających z Erudycją i tych, dla których liczyła się prawda. Również Bezfrakcyjni postanowili wyrazić swoje zdanie na temat niedawnych wydarzeń. Chcą oni zniesienia podziału na frakcje, by każdy był sobie równy i wykonywał takie same zadania. Z początku niewinny konflikt przeradza się w krwawą wojnę o władzę. Jak możemy się tego spodziewać, Tris jest w samym jej centrum.

„Zbuntowana” jest o wiele bardziej pesymistyczna od swojej poprzedniczki. Główna bohaterka wciąż walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, oddala się od przyjaciół, a nawet chłopaka. Niepotrzebnie ryzykuje życiem, można by nawet powiedzieć, że dąży do swojej autodestrukcji. Mimo wszystko wciąż jest jednak postacią idealną - wrażliwą, dobrą, zdolną do miłości i poświęceń.

Drugi tom trylogii pani Roth jest niestety nieco słabszy od poprzedniego. Brakowało mi w nim tej równowagi między ilością dobrych i złych wydarzeń. Jednym słowem za dużo w nim tragizmu. Denerwowały mnie również relacje Tris i Tobiasa, którzy wciąż to się kłócili, to godzili. Styl autorki jednak jest równie dobry, pomysłów ani kreatywności z pewnością jej nie brakuje, warto przeczytać tę kontynuację chociażby z tego powodu. Poza tym autorka oferuje nam całą lawinę akcji, dzięki czemu nie można się przy tej książce nudzić.

Edelline


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger