26 marca

"Operacja wyspa" Hans Jørgen Sandnes - recenzja

"Operacja wyspa" Hans Jørgen Sandnes - recenzja
Tytuł: "Operacja wyspa"
Autor: Hans Jørgen Sandnes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 5



Tiril i Oliver, młodzi detektywi - amatorzy, stają przed kolejną tajemniczą sprawą. Pewnego dnia dostrzegają daleko od brzegu samotną łódkę. Kiedy Oliver podpływa do niej, okazuje się, że jest pusta. Po chwili pojawiają się kolejne dwie łódki, również puste i bez oznaczeń. Dzieciaki są zaintrygowane dziwną sytuacją i od razu rozpoczynają oględziny. Kiedy udaje im się trafić na ślad właściciela jednej z łódek, mężczyzna w pierwszej chwili oskarża ich o jej kradzież. Po wyjaśnieniu nieporozumienia, człowiek ten zleca dwójce bohaterów odnalezienie silnika, który zakupił niedawno do łódki, a teraz go w niej nie ma. Tiril i Oliver zabierają się do pracy. Analizują wszystkie pomysły, jakie przychodzą im do głowy i wyciągają wnioski. Śledztwo prowadzi ich na Wyspę Wakacyjną, która służyła niegdyś za miejsce na obozy dla dzieci. Teraz jednak wydaje się być opuszczona. Czy jednak na pewno? Detektywi postanawiają to sprawdzić. Czy nic im się nie stanie na tym odludziu? I czy to na pewno miejsce, gdzie nikt nie mieszka? Koniecznie sprawdźcie, czy i tym razem Tiril i Oliver znajdą złodzieja!

Kolorowe i zabawne ilustracje pełne są szczegółów. Dzięki rysunkom można sobie łatwo wyobrazić wszystkie opisywane sytuacje. Działania głównych bohaterów są na jak najwyższym poziomie. Sposób myślenia sugeruje, że takie śledztwo to dla nich nie pierwszyzna. Czytelnik szybko wciąga się w akcję i wraz z dwójką detektywów poszukuje śladów i stara się połączyć fakty, by wykryć złoczyńcę. Cała seria gwarantuje dobrą zabawę!

Maks

25 marca

"Krwawi władcy i wredne królowe" Terry Deary - recenzja

"Krwawi władcy i wredne królowe" Terry Deary - recenzja
Tytuł: "Krwawi władcy i wredne królowe"
Autor: Terry Deary
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 207
Wydawnictwo: EGMONT

Seria: Strrraszna historia


Historia nie zawsze jest ciekawa, nie da się tego ukryć. Bywają tematy, które nas zainteresują, ale są też inne, które prędzej zniechęcą do poznawania dawnych czasów. A wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie... I tutaj mamy właśnie przykład publikacji, a właściwie całej serii, która z pewnością zachęci młodszych czytelników do poznawania faktów z zamierzchłej przeszłości.  
Książka "Krwawi władcy i wredne królowe", której autorem jest Terry Deary, to historia królów i królowych pokazana w zupełnie inny sposób. Taki, w jaki nikt jeszcze ich nie opisał. Bo któż z nas czytał na przykład o tym, że Henryk III miał podczas koronacji zamiast korony założoną na głowę bransoletę, gdyż miał tak małą głowę, że korona była dla niego za duża?   

Książka ta to zbiór fantastycznych, figlarnych oraz fatalnych faktów i ciekawostek z życia brytyjskich władców. Jeśli chcesz poczytać o pałacowych skandalach lub "pikantnych" sekretach, to sięgnij po tę pozycję. Jest to książka bardzo "inna" niż wszystkie. Tak "inna", że w swym gatunku chyba jedyna. Chociaż, z drugiej strony, jaki to właściwie gatunek?... Historyczny,  ale może też ciut kryminalny lub przygodowy? Nie wiem, trzeba ją przeczytać, a wtedy wszystko stanie się jasne,... a może jednak nie? Na pewno nie zabraknie chwil, kiedy czytelnik uśmiechnie się, bo któż z nas słyszał o królu, który zakończył życie spadając z sedesu??? 

Przeczytaj i koniecznie poleć koleżankom i kolegom!

Kasia

20 marca

"Kolumb. Całkiem inna historia" Artur Domosławski - recenzja

"Kolumb. Całkiem inna historia" Artur Domosławski - recenzja

Tytuł: "Kolumb. Całkiem inna historia"
Autor: Artur Domosławski

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny
Seria: Czytam sobie - fakty, poziom 3


Trzeci poziom serii Czytam sobie to już prawie książka dla starszych czytelników. Nie wszystkie strony zawierają ilustracje, za to jest znacznie więcej tekstu. Opisywana historia jest bardziej skomplikowana i zawiera więcej szczegółów. W tekście użyte zostały wszystkie głoski. Ponieważ zdarzają się trudniejsze wyrazy, na końcu książki znajduje się alfabetyczny słowniczek trudnych wyrazów. 

Główny bohater tej opowieści, Ignaś, chodzi do amerykańskiej szkoły, gdzie obchodzony jest Dzień Kolumba. Dzieci mają ten dzień wolny, ale dostały zadanie do wykonania w domu. Mają dowiedzieć się czegoś o patronie wolnego dnia - Krzysztofie Kolumbie. Ignaś nie jest zadowolony z tego zadania, ponieważ wydaje mu się to bardzo nudne... Swoją przygodę z poznawaniem Krzysztofa Kolumba zaczyna od wysłuchania kasety z opowieścią o odkryciu Ameryki. Później wraz z tatą jedzie obejrzeć pomnik Kolumba, gdzie poznaje tajemniczego mężczyznę o imieniu Wiatr we Włosach, który opowiada mu dalszy ciąg tej historii. Ignaś ze zdziwieniem dowiaduje się, że ta historia o odkryciu Ameryki, w której Kolumb był bohaterem, nie jest pełna. Indianin uzupełnia wiedzę chłopca o wiele interesujących informacji, pokazujących podróżnika w zupełnie innym świetle...

Na skrzydełku książeczki znajduje się Dyplom sukcesu do uzupełnienia oraz zadania dla mistrzów czytania. Pełna szczegółów fabuła wymaga już dość dobrej umiejętności czytania i łączenia faktów. 

Pola

20 marca

"Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303" Wojciech Widłak - recenzja

"Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303" Wojciech Widłak - recenzja
Tytuł: "Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303"
Autor: Wojciech Widłak
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 47
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny
Seria: Czytam sobie - fakty, poziom 2


Książeczka "Orły nad Londynem" opowiada prawdziwą historię z czasów II wojny światowej. Poznajemy Jurka, polskiego pilota z Dywizjonu 303, który walczył ramię w ramię z lotnikami z Anglii, Kanady i Nowej Zelandii. Na kolejnych kartach książki obserwujemy działania powietrzne Jurka, który prowadzi ostrzał wroga lecąc samolotem - Huragankiem. 

Tematyka tej opowieści nie jest łatwa i wymaga wyjaśnienia dziecku, czym była wojna i jak walczyli lotnicy za swój kraj. Ilustracje idealnie korespondują z treścią. Lektura z pewnością zainteresuje przede wszystkim chłopców, chociaż i wśród dziewczynek znajdą się na pewno pasjonatki wojennej historii naszego kraju.  

Poziom 2, czyli "Składam zdania", to teksty zawierające od 800 do 900 wyrazów w tekście. Zdania są dłuższe, również złożone, a tekst zawiera elementy dialogu. Dzięki wybranym wyrazom podzielonym na sylaby mały czytelnik może poćwiczyć sylabizowanie.  

Mike

20 marca

"Czarne smerfy" Peyo - recenzja

"Czarne smerfy" Peyo - recenzja
Tytuł: "Czarne smerfy"
Autor: Peyo
Gatunek: komiks
Liczba stron: 61
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Smerfy, komiks, tom 1


Smerfy wymyślił pewien belgijski scenarzysta i grafik o pseudonimie Peyo. I całe szczęście, że to zrobił, bo nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez przygód tych niebieskich stworków!

W publikacji znajdują się trzy opowieści: Czarne Smerfy, Latający Smerf i Łowca Smerfów. Niebiescy bohaterowie mieszkają w wiosce ukrytej w głębi lasu. Ich opiekunem i przewodnikiem jest mądry i znający czary Papa Smerf. Przygody, które zawarte są w tym komiksie, są przykładem na to, że nie zawsze jego wiedza wystarczy, by uchronić skrzaty przed różnymi niebezpieczeństwami. Pewnego dnia jednego z małych bohaterów kąsa mucha bze-bze, przez co Smerf zmienia się w czarnego stwora, który ma tylko jeden cel - pogryzienie innych Smerfów! Papa Smerf musi szybko znaleźć lekarstwo, bo Czarnych Smerfów przybywa. Czy mu się to uda? Co okaże się odpowiednim lekiem? 
W kolejnej historyjce poznamy Wynalazcę, który marzy o lataniu w przestworzach. Co skłoniło go do takich rozmyślań? Wystarczyło kilka niesprzyjających okoliczności, choćby zerwany most czy wyłaniający się z zarośli Klakier, by Smerf pozazdrościł ptakom, które w jednej chwili mogą umknąć przed niebezpieczeństwem wzlatując w powietrze. Czy Wynalazca znajdzie sposób na latanie? Co to jest parasmerfasol? I kto komu smerfuje na nerwach?
W trzeciej historii emocje sięgną zenitu. Czarownik Gargamel złapie nieostrożnego smerfa, a przyjaciele skrzata zorganizują akcję ratunkową. Zdradzę tylko tyle, że... pozamieniają Gargamelowi mikstury w buteleczkach. Co z tego wyniknie? Musicie przeczytać sami!

Komiks posiada super obrazki, które z pewnością spodobają się małemu czytelnikowi. Wyraźna czcionka ułatwi lekturę nawet początkującym pasjonatom czytania. 

Ish

20 marca

"Braciszek" Helena Bross - recenzja

"Braciszek" Helena Bross - recenzja

Tytuł: "Braciszek"
Autor: Helena Bross

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 61 
Wydawnictwo: Debit
Seria: Klasa 1b


Seria książeczek Klasa 1b porusza wiele trudnych dla dzieci tematów. Czasami dorośli nie zauważają, jak bardzo maluchy przeżywają różne sytuacje, które starszym wydają się błahe i bez znaczenia. Tymczasem świat dzieci jest o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. I emocji jest w nim znacznie więcej, przez co wielokrotnie zdarza się, że trzeba im coś wytłumaczyć, wyjaśnić, podpowiedzieć. Autorka książek o uczniach z klasy 1b świetnie poradziła sobie z przygotowaniem dzieci na różne trudności, jakie mogą napotkać na swej drodze.

W książeczce pt. "Braciszek" bohaterką jest Julka, która dowiaduje się pewnego dnia, że jej życie już niedługo całkowicie się zmieni. Na świat przyjdzie jej braciszek, a ona stanie się starszą siostrą. Dziewczynka bardzo cieszy się na tę nowość i nie może doczekać się chwili, kiedy maluch pojawi się wreszcie na świecie. Z zainteresowaniem obserwuje również zmiany, jakie zachodzą w ciele jej mamy podczas ciąży. Kiedy chłopczyk pojawia się w ich domu, początkowo sytuacja trochę przerasta rodziców. Mały Mateuszek jest tak absorbujący, że Julka schodzi nagle na drugi plan i niezbyt dobrze sobie z tym radzi. Chodzi smutna i zastanawia się, czy rodzice jeszcze ją kochają. W dodatku maluch ciągle płacze, a Julka, zostawiona przez chwilę sama sobie, nie potrafi jeszcze być samodzielna. Na szczęście do akcji wkraczają pani wychowawczyni i babcia dziewczynki, dzięki którym wszystko powoli wraca do normy i Julka odkrywa z czasem, że jednak fajnie być starszą siostrą takiego słodkiego berbecia. 

Trudny temat ciąży i narodzin dziecka jest w książeczce bardzo jasno wytłumaczony. Prosty język i dopasowane do wieku czytelników ilustracje pomogą zrozumieć maluchom cud narodzin. Opowiedziana historia nie jest przesłodzona, jak to się często zdarza w książkach dla dzieci. Autorka traktuje swoich małych czytelników poważnie i nie upiększa sztucznie fabuły.   

Twarda okładka i kredowy papier, na którym wydano książeczkę, sprawiają, że jest bardzo estetyczna i zachęca do sięgnięcia po nią. Dodatkowo, zanim mali czytelnicy rozpoczną lekturę, mogą zapoznać się z galerią postaci serii, która znajduje się na wewnętrznej stronie okładki. 

Nati


20 marca

"Jak pies z kotem" Dave Whamond, Jennifer Stokes - recenzja

"Jak pies z kotem" Dave Whamond, Jennifer Stokes - recenzja
Tytuł: "Jak pies z kotem"
Autor: Dave Whamond, Jennifer Stokes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 40
Wydawnictwo: Debit


Kiedy przyjrzycie się dokładniej książeczce pt. "Jak pies z kotem", zauważycie, że jest ona dwustronna. Po odwróceniu jej na drugą stronę i do góry nogami, zobaczycie drugą część pt. "Jak kot z psem". Kogo poznacie podczas lektury?

Bohaterami obu części książeczki są kotka Lawinia i mops Fart. Jest to zapis tygodnia wspólnego egzystowania w domu Kacpra, Madzi i ich rodziców. Z jednej strony poznacie perspektywę kotki, a z drugiej - psa. 

Zabawne notatki w formie krótkiego dziennika z kolejnych dni wywołują uśmiech na twarzy, a śmieszne ilustracje dopełniają treść. Kotka traktuje mopsa odrobinę lekceważąco, za to Farcik bardzo ją lubi. Jak wygląda ich współpraca na co dzień? Przekonacie się, kiedy przeczytacie ich zapiski z kolejnych dni tygodnia. Okazuje się, że niby sytuacje te same, a jednak perspektywa zupełnie inna... 

Moni


20 marca

"Fasola Eulalii" Justyna Bednarek - recenzja

"Fasola Eulalii" Justyna Bednarek - recenzja

Tytuł: "Fasola Eulalii"
Autor: Justyna Bednarek

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 32
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny
Seria: Czytam sobie, poziom 1


Eulalia (trudne imię) to kuzynka Eufrozyny (jeszcze trudniejsze!), która bardzo lubi wiosnę. Niestety, słońce chowa się za chmurami i nie chce przygrzewać, by rośliny szybciej urosły i cieszyły oczy. Eulalia ma jednak pomysł na to, by mimo tych niedogodności, mieć wiosnę na wyciągnięcie ręki. Mali czytelnicy znajdą w książeczce prosty przepis na to, jak przygotować słoik z fasolką tak, by ta puściła kiełki i zamieniła się w dużą roślinkę. Instrukcja jest napisana prostym językiem, więc nawet maluch rozpoczynający naukę czytania, z pomocą mamy lub babci, będzie potrafił zrobić własny miniaturowy ogródek z fasolką. I będzie mógł ją obserwować tak, jak Eulalia obserwowała swoja roślinkę. 

Duża czcionka i kolorowe ilustracje z pewnością zachęcą początkujących czytelników do lektury. Na każdej stronie mamy jedno lub dwa krótkie zdania oraz wyrazy do głoskowania. Skrzydełko zawiera Dyplom sukcesu z miejscem na zdjęcie oraz imię i nazwisko czytelnika, a także zadania dla mistrzów czytania z treści książeczki. 

Miłka
 

20 marca

"Rajdowa krowa" Rafał Witek - recenzja

"Rajdowa krowa" Rafał Witek - recenzja

Tytuł: "Rajdowa krowa"
Autor: Rafał Witek

Gatunek: literatura dla dzieci

Liczba stron: 32
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny

Seria: Czytam sobie, poziom 1


Trzypoziomowy program wspierający naukę czytania dla dzieci w wieku 5 - 7 lat to strzał w dziesiątkę. Książeczki są kolorowe i zawierają interesujące historie, więc dzieci chętnie po nie sięgają. Oglądają zabawne ilustracje, czytają i polecają sobie wzajemnie co ciekawsze opowieści. 

Bohaterką tej książeczki jest Bela, odjazdowa krowa. Ma własny samochód wyścigowy i właśnie bierze udział w wyścigu. Czy ukończy go jako pierwsza? A może wydarzy się coś niespodziewanego?  

Historyjka zawiera niewiele tekstu, na stronach przeważają ilustracje i wybrane wyrazy zapisane w taki sposób, by przydały się do ćwiczenia głoskowania. Zdania są krótkie, a czcionka duża. Z pewnością będzie to kolejna rozchwytywana pozycja w księgozbiorze. 

Na końcu książeczki znajdują się naklejki do wykorzystania, a na skrzydełku umieszczono: Dyplom sukcesu z miejscem na zdjęcie czytelnika i jego dane oraz zadania dla mistrzów czytania. Wewnętrzna strona okładki zadrukowana jest książeczkami z serii, które można odznaczać po ich lekturze.  

K@sia

20 marca

"Operacja mumia" Hans Jørgen Sandnes - recenzja

"Operacja mumia" Hans Jørgen Sandnes - recenzja
Tytuł: "Operacja mumia"
Autor: Hans Jørgen Sandnes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 102
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 14


Fabuła kolejnego tomu serii detektywistycznej dla dzieci jest bardzo interesująca, a nowa przygoda Tiril i Olivera wciąga od pierwszych stron. Tym razem w Muzeum w miasteczku Elvestad ma odbyć się wystawa o starożytnym Egipcie. Gwoździem programu będzie prastara mumia. Przygotowania idą pełną parą. Grobowiec jest już prawie gotowy. Genialne dekoracje przywodzą na myśl Egipt sprzed wieków. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że co rusz pracowników przygotowujących wystawę spotykają jakieś przykre sytuacje. A to ktoś spada z drabiny, a to inna osoba dostaje w głowę wiadrem z farbą... Co chwilę zdarzają się takie wypadki, więc nic dziwnego, że wszyscy zaczynają się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest klątwa mumii. Rzecz jasna, wielu w nią w ogóle nie wierzy, ale jednak coś musi w tym być, skoro różnym osobom, mającym styczność z mumią, wciąż przydarza się coś przykrego... Czego dowiedzą się młodzi detektywi? Jak poprowadzą śledztwo, by wykryć sprawcę całego zamieszania? 

Bardzo podobało mi się przystępne wyjaśnienie, co to są mumie i jak były przygotowywane do pochówku. Świetnie opisano również legendę mumii, o której bohaterowie dowiedzieli się z broszury zawierającej najważniejsze informacje na temat wystawy. Wiedza została przekazana w takiej formie, że nie było czasu, by się nią znudzić lub poczuć się przytłoczonym nadmiarem informacji. 

Tiril i Oliver znów zabrali się do pracy bardzo profesjonalnie. Wykorzystali nakręcony w grobowcu film, plan pomieszczenia i kilka innych wskazówek, dzięki którym przeanalizowali sytuacje przydarzające się poszczególnym pracownikom muzeum. Z przyjemnością śledziłam ich działania, włączając się w śledztwo i wspólnie z dwójką bohaterów poszukując winnego.

Większa czcionka, prosty język i piękne kolorowe ilustracje z pewnością zachęcą do lektury nawet dzieci, które dopiero rozpoczynają przygodę z czytaniem. Mogą czytać wraz z rodzicami lub samodzielnie. Krótkie rozdziały pozwalają podzielić lekturę na kilka etapów. Twarda oprawa chroni papierowe wnętrze, a na wewnętrznej okładce czytelnik znajdzie mapkę miasteczka, które jest miejscem akcji, a także krótkie wyjaśnienie, czym są hieroglify. Nie zabrakło również zadań do wykonania po przeczytaniu historii. Z tą książką młodzi czytelnicy na pewno nie będą się nudzić.

Zoja 

  

19 marca

"O Lence, Antku i planowaniu" Beata Ostrowicka - recenzja

"O Lence, Antku i planowaniu" Beata Ostrowicka - recenzja
Tytuł: "O Lence, Antku i planowaniu"
Autor: Beata Ostrowicka
Gatunek: literatura dla dzieci

Liczba stron: 96
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Seria: Poczytam ci, mamo


Seria "Poczytam ci, mamo" składa się z kolorowych książeczek z większą czcionką i pięknymi ilustracjami. Są idealne dla początkujących czytelników. 

Lenka i Antek mają fantastyczne plany na przyszłość. Chłopiec marzy, by zostać kosmonautą, a dziewczynka pragnie podróżować po całym świecie i robić zdjęcia ptaków. Oboje już teraz przygotowują się do przyszłych zawodów. Czy jednak sposób, jaki wybrali, jest odpowiedni? Lenka nie rozstaje się z notatnikiem, w którym skrupulatnie zapisuje swoje plany na każdy dzień. Rozpisane co do minuty zajęcia zajmują jej właściwie cały czas. Koledzy trochę dziwią się, że z dnia na dzień przestała się z nimi bawić, bo nie ma ani jednej wolnej chwili. Antek wyczytał gdzieś, że kosmonauci muszą być bardzo wysportowani, więc podjął męską decyzję i rozpoczął treningi. Czy chłopiec wytrwa w swoim postanowieniu? Co takiego Lenka zapisuje w swoim planerze? Jaka jest reakcja przyjaciół dziewczynki na zmianę w jej zachowaniu? 

Umiejętność planowania zadań jest bardzo cenna, kiedy zaczynamy czynnie uczestniczyć w życiu społecznym. Takie cechy, jak konsekwencja i cierpliwość są niezbędne każdemu, kto dorasta i podejmuje coraz więcej wyzwań. Im trudniejsze działania realizujemy, tym więcej musimy włożyć w nie wysiłku. Co jednak, kiedy ktoś nie nauczył się konsekwencji i jest niecierpliwy? Czy da radę być odpowiedzialnym? Z drugiej jednak strony można łatwo przesadzić w dążeniu do celu... Czy faktycznie trzeba mieć aż tak rygorystyczny plan, aby spełniać marzenia? Czy musimy odhaczać kolejne punkty planu kosztem przyjaciół? A co w sytuacji, kiedy coś nam się znudzi? Czy możemy zmienić założony cel na inny? 

Autorka poruszyła sporo istotnych kwestii i na przykładzie Lenki pokazała, jak trudne jest dokonywanie wyborów nawet w świecie dzieci, który dorosłym wydaje się tak prosty i beztroski. Lenka musiała gruntownie przemyśleć swoje podejście do poczucia obowiązku i przeanalizować rygor, który sobie narzuciła. Czy udało jej się spojrzeć z dystansem na planowanie? Tego dowiecie się z książeczki.

Ren@

19 marca

"Tysiąc i jedna mrówka" Joanna Rzezak - recenzja

"Tysiąc i jedna mrówka" Joanna Rzezak - recenzja
Tytuł: "Tysiąc i jedna mrówka"
Autor: Joanna Rzezak
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 32
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Wiedzieliście, że mrówki strzelają kwasem mrówkowym w intruzów? Albo, że ważka jest najszybszym z owadów, ponieważ potrafi rozwinąć prędkość do 50 kilometrów na godzinę, a średnia prędkość ślimaka to 6 centymetrów na minutę? Te i wiele innych ciekawostek ze świata przyrody znajdziecie w książce Joanny Rzezak "Tysiąc i jedna mrówka". 

W lesie znajduje się mrowisko, które jest domem tysiąca mrówek. Wędrują one po lesie w poszukiwaniu pożywienia, bronią swojego domu i wychowują kolejne pokolenia mrówek. Jak wygląda ich życie? Dowiecie się tego z krótkich informacji umieszczonych na kolejnych stronach. 

Autorka zaprasza małych czytelników do odwiedzin u mrówek. Podczas lektury zapoznają się oni z najważniejszymi aspektami życia tych pracowitych owadów. Obserwują miejsce, w którym królowa składa jajeczka, dowiadują się, że aby trafić do wyjścia z mrowiska, trzeba osiągnąć odpowiedni wiek i mieć sporo doświadczenia, a także że jeśli mrówka nie da rady zanieść do mrowiska całego znalezionego pożywienia, zabiera fragment, a wracając zostawia ślad zapachowy dla innych mrówek, które trafią po nim do tego miejsca i zabiorą resztę pokarmu. Świat przyrody niezmiennie fascynuje uporządkowaniem i konkretnymi zasadami współdziałania.

Książka jest duża, bo ma aż 31 na 24 centymetry. Dzięki temu ilustracje są duże i czytelne. W różnych miejscach na ilustracjach znajdują się krótkie teksty o mrówkach i innych owadach, a także o grzybach czy lesie. Sporo ciekawostek może być początkiem świetnej zabawy w poznawanie tajemnic lasu.

Książka ma twardą okładkę, ale kartki są zwykłe, papierowe, więc trzeba na nie uważać. Polecam wycieczkę po lesie śladem mrówek.

K@sia


19 marca

"Roboty przyszłości" Artur Gulewicz - recenzja

"Roboty przyszłości" Artur Gulewicz - recenzja
Tytuł: "Roboty przyszłości"
Autor: Artur Gulewicz
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 18
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria: Dzielona na 3


Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile rzeczy można zlecić robotom do wykonania? Jest tylko jeden warunek, a mianowicie, należałoby te roboty wymyślić i wyprodukować. Pierwszy etap działań może zostać zrealizowany choćby dziś. Wystarczy sięgnąć po świetną publikację autorstwa Artura Gulewicza, który nie tylko zaprojektował okładkę i wykonał ilustracje, ale także jest twórcą całej koncepcji tej książki. 

Wyobraźnia dzieci nie zna granic, szczególnie, kiedy ma się do dyspozycji tyle możliwości, ile oferuje książeczka "Roboty przyszłości". Podzielona na trzy części, pozwala tworzyć coraz to wymyślniejsze wersje elektronicznych pomocników. Wyobrażacie sobie, na przykład, Wielotryba, który zręcznie naprawia maszyny? Albo Kurzoprecza, co z werwą segreguje, pierze i rozwiesza pranie? To tylko dwa z wielu robotów, które znajdziecie w tej książce. Dzięki podzielonym na trzy części kartkom można łączyć nazwy robotów z czynnościami na różne sposoby i świetnie się przy tym bawić. Tworzeniu historyjek, których bohaterami są maszyny z przyszłości, z pewnością nie będzie końca. 

Książka pobudza wyobraźnię i jest idealnym narzędziem do pracy nad poszerzaniem słownika dziecka. Kolorowe ilustracje zachęcają do sięgnięcia po tę niezwykłą publikację i przeżycia wielu godzin przygód z powołanymi do życia bohaterami. Z pewnością wytrzyma ona wielokrotne wertowanie, ponieważ nie tylko okładka jest twarda, ale także wszystkie kartki.

Zoja



11 marca

"Bomba" Joelle Charbonneau - recenzja

"Bomba" Joelle Charbonneau - recenzja
Tytuł: "Bomba"
Autor: Joelle Charbonneau
Gatunek: akcja, literatura dla młodzieży
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Ya! 


„Bomba” to nowa książka Joelle Charbonneau, która oprócz pisania jest także śpiewaczką operową. 

Rok szkolny jeszcze się nie rozpoczął. Mimo to, wielu uczniów odwiedza budynek szkoły, aby przed końcem wakacji załatwić różne sprawy. Nikt nie spodziewa się wybuchu bomby, wskutek czego w budynku zostaje uwięziona szóstka bohaterów. To nie koniec problemów – bomb jest więcej, a zamachowcem jest ktoś z tej szóstki. 

Córka kongresmena, muzułmanin, sierota, kapitan drużyny futbolowej, dziewczyna z nadwagą i gej – to nasza główna szóstka. Każdy z pozoru jest inny, ale łączą ich podobne problemy – brak akceptacji siebie i ze strony otoczenia. Na początku książki autorka przedstawia nam każdego z nich. I to w taki sposób, że wszyscy momentalnie stają się potencjalnym sprawcą. Niestety, krąg podejrzanych szybko się zawęża. Joelle obala popularne stereotypy na temat pochodzenia, wyglądu itp. Jest to oczywiście wskazane, jednak przez to łatwo można domyślić się, kim jest zamachowiec. 

Autorka żongluje postaciami, co chwila zmieniając punkt widzenia. Co jakiś czas następuje zmiana bohatera, przez co możemy więcej dowiedzieć się o danej postaci. Przejścia są sprawne i dobrze zrobione, podoba mi się taki zabieg. 

Książkę czyta się niezwykle szybko, ale i przyjemnie. Spokojnie można ją przeczytać w kilka dni, nie jest długa. Jest to niewielki minus, ponieważ nie czułam takiej więzi z postaciami, jak przy innych książkach. Mimo to wciąga, powoduje, że chcemy wiedzieć, co będzie się dziać dalej. Da się także odczuć atmosferę zagrożenia. 

Mimo to uważam, że autorka nie wykorzystała do końca potencjału tego pomysłu. Łatwo przewidzieć zamachowca, postacie nie są wyraziste, a historia kończy się szybko, przez co nie można się z nimi zżyć. Chociaż to ostatnie jest zrozumiałe – czas akcji to tylko kilka godzin. 

Podsumowując, jest to książka dobra jako chwilowa odskocznia od innych lektur. Czyta się ją szybko, wciąga i interesuje. Mimo domyślenia się zamachowcy, opowieść mnie nie nużyła i z zaciekawieniem czytałam dalej. Dlatego też polecam „Bombę” wszystkim poszukującym szybkiej i przyjemnej lektury. 

Julia


06 marca

Puzzle z Puciem - recenzja

Puzzle z Puciem - recenzja

Ilustrator: Joanna Kłos
Wiek: +2; +3
Liczba elementów: 20 ; Puzzle 3 w 1: 16, 20, 24
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Seria: Pucio

Książeczki z Puciem autorstwa Marty Galewskiej - Kustry zachwycają pięknymi i szczegółowymi ilustracjami. Sam Pucio zaś jest przesympatycznym maluchem, którego przygody wciągają bez reszty najmłodszych czytelników. Nie ma się więc co dziwić, że zapragnęliśmy pobawić się również najnowszą zabawką od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, którą są fantastyczne puzzle z Puciem w roli głównej. 

Czego tu brakuje?

Trzy pudełeczka kryją puzzle pod tytułem "Czego tu brakuje?", "Co tu pasuje?" i "Puzzle 3 w 1"
Puzzle "Co tu pasuje?" składają się z pięciu obrazków głównych  i dwudziestu uzupełniających. Zadaniem dziecka jest stworzenie z nich czegoś na kształt kwiatka z czterema płatkami. Na ilustracjach widzimy Pucia w różnych sytuacjach codziennych, do których trzeba dopasować odpowiednie przedmioty z mniejszych elementów. Aktywność ta wymaga od dziecka koncentracji uwagi i spostrzegawczości. 
Puzzle "Czego tu brakuje?" to pary, które należy połączyć. Ilustracje przedstawiają Pucia z jakimś "brakiem". I ten właśnie brak należy odnaleźć na pozostałych elementach, aby dołączyć go do właściwego obrazka. 

Puzzle 3 w 1
Ostatnie puzzle zawierają trzy układanki o różnym stopniu trudności. Na ułożonych obrazkach dzieci zobaczą głównego bohatera wraz z rodziną.   


Dodatkową motywacją do zakupu puzzli jest fakt, iż nie znajdziecie w książeczkach o Puciu i jego rodzinie ilustracji wykorzystanych do układanek. Zostały one stworzone specjalnie na potrzeby tej właśnie zabawki. 


Za możliwość układania puzzli bardzo dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia 


06 marca

Puzzle. Pojazdy. Ptaki - recenzja

Puzzle. Pojazdy. Ptaki - recenzja


Ilustrator: Artur Nowicki, Ewa Kozyra - Pawlak,

Wiek: +3
Liczba elementów: 16, 20, 24
Wymiary obrazka: 20 cm x 20 cm
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Puzzle od Naszej Księgarni cieszą oko estetyką wykonania i pięknymi ilustracjami. Już samo opakowanie przyciąga wzrok, więc puzzle z powodzeniem mogą być pięknym prezentem dla pasjonata układanek. 

W pudełku znajdują się trzy zestawy elementów o różnym stopniu trudności. Każda układanka zapakowana jest w osobny woreczek, więc nie pomieszają się, chyba że będziemy chcieli utrudnić zadanie. 


Pojazdy to coś w sam raz dla małych fanów motoryzacji. Na gotowych ilustracjach zobaczą wywrotkę, lokomotywę i statek. 


Ptaki to propozycja dla maluchów lubiących przyrodę. Na ilustracjach autorstwa Ewy Kozyry - Pawlak ukryły się rudzik, sójka i wilga. Sami zobaczcie, jak fantastyczne są te obrazki:


Duże pudełka z twardej tektury, z dość grubym sznurkiem służącym do podnoszenia ich, robią wrażenie. Ponieważ układanki nie są trudne, można zmodyfikować zasady układania, aby i starsi użytkownicy mogli się pobawić.   




Za możliwość układania tych pięknych puzzli dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia 



06 marca

"Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" Monika Utnik-Strugała - recenzja

"Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" Monika Utnik-Strugała  - recenzja
Tytuł: "Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy"
Autor: Monika Utnik-Strugała 
Ilustrator: Małgosia Piątkowska
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 64
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wiek: 6-10 lat 


Pięknie wydana przez Naszą Księgarnię książka "Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" to swego rodzaju kompendium wiedzy o tym, jak wygląda świat nocą. W kolejnych rozdziałach czytelnik pozna zagadnienia związane z czasem, astronomią, biologią, botaniką, funkcjonowaniem ludzi, zwierząt i roślin w różnych porach doby. Nie zapomniano też o różnych zawodach wykonywanych nocą. 

Oprócz umiejętnie przekazywanej wiedzy w publikacji znajdują się różnego rodzaju ciekawostki związane z tradycją, historią i zwyczajami np.: Noc Kupały, karnawał czy dawne sposoby oświetlania domów i ulic. 

Książka stanowi kompendium wiedzy o życiu nocą, ale też jest swoistym poradnikiem traktującym o tym, jak ludzie i zwierzęta egzystują, gdy zapada zmrok. 

Treść książki pięknie komponują i wzbogacają śliczne ilustracje. Cała książka to robiący wrażenie album o dużym formacie, przejrzystym tekście i barwnych stronach. Twarda oprawa chroni starannie zszyte, papierowe wnętrze.

Książka ta z pewnością zaspokoi ciekawość dziecka, a także będzie wstępem do dalszych studiów nad tym tematem. Polecam. 

Elka


Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia


04 marca

Puzzle. Kraina czarów. Leśna Kraina - recenzja

Puzzle. Kraina czarów. Leśna Kraina - recenzja

Ilustrator: Maciej Szymanowicz, Emilia Dziubak
Wiek: +3
Liczba elementów: 54
Wymiary: 47 x 33 cm
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Jeszcze nie mieliśmy okazji recenzować puzzli, ale kiedyś w końcu musiał nadejść ten pierwszy raz. Szczególnie, że w przypadku propozycji od wydawnictwa Nasza Księgarnia zdecydowanie jest o czym pisać :-)

Układanki to jedna z tych zabawek, po które chętnie sięga większość dzieci, a nawet młodzież czy dorośli. Ćwiczą spostrzegawczość, koncentrację uwagi, analizę i syntezę wzrokową, a przy okazji pomagają uczyć organizacji i współpracy, jeśli układa się je w większym gronie.

W przypadku tych dwóch układanek ilustracja wykorzystana w puzzlach Kraina czarów pochodzi z książki Naszej Księgarni pt. "Rok w Krainie Czarów", natomiast obrazek z Leśnej Krainy znajdziecie w książce "Rok w lesie". Każda z układanek składa się z 54 dużych elementów (na pudełku mamy oznaczenie, że puzzle są w rozmiarze 1:1 w stosunku do tego narysowanego). Jest bardzo starannie wykonana i wprost kusi, by ją ułożyć. Ilustracje zawierają wiele szczegółów, są kolorowe i zabawne. Dzięki temu, kiedy układanka już będzie gotowa, można wykorzystać ją do tematycznych rozmów z dzieckiem.




Za możliwość układania tak pięknych puzzli dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia


04 marca

"Operacja Zachód Słońca" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Zachód Słońca" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Zachód Słońca"

Autor: Jørn Lier Horst

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 3


Trzeci tom serii o młodych detektywach opowiada bardzo wciągającą historię. Wszystko zaczyna się od niebezpiecznego wydarzenia na przejściu dla pieszych. Starsza pani omal nie zostaje potrącona przez zbyt szybko jadący czerwony samochód. Oliver i Tiril pomagają kobiecie, ale nie byliby sobą, gdyby nie zaczęli się zastanawiać, co takiego się stało, że auto jechało z taką prędkością. Kto prowadził samochód? Co było powodem tak szybkiej jazdy? Gdzie szukać złoczyńcy? Czy duet śledczych - amatorów i tym razem szybciej dotrze do prawdy, niż miejscowa policja? 

Duża czcionka i prosty język opowieści sprawiają, że książeczkę czyta się szybko i przyjemnie. Tym razem autor wymyślił naprawdę skomplikowaną intrygę, nad którą czytelnik z pewnością będzie się głowił razem z bohaterami. Horst dokładnie przedstawia sposób pracy dzieci i muszę przyznać, że praca śledcza Olivera i Tiril jest na naprawdę imponującym poziomie. Zbierają ślady i łączą fakty jak profesjonaliści, a nawet lepiej. 

Jest to lektura idealna dla młodych czytelników lubiących zagadki i tajemnice. Warto po nią sięgnąć indywidualnie, a także po to, by poczytać młodszemu rodzeństwu czy dziecku.

Zoja

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger