20 maja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi" Max Brallier - recenzja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi" Max Brallier - recenzja
Tytuł: "Ostatnie dzieciaki na Ziemi"
Autor: Max Brallier
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Jaguar


Jeśli zdecydujecie się sięgnąć po książkę Maxa Bralliera "Ostatnie dzieciaki na Ziemi", poznacie pewnego trzynastolatka, Jacka Sullivana, który jeszcze do niedawna mieszkał sobie spokojnie w niedużym miasteczku Wakefield. Jego życie zmieniło się jednak całkowicie, kiedy świat opanowała Apokalipsa Potworów. 

Chłopak mieszka teraz w domku na drzewie, który sam przystosował do obecnej, dość niebezpiecznej, sytuacji. Jego nowe mieszkanie zyskało między innymi katapultę i fosę, więc miejscówka jest dość "wypasiona". Potrzebne produkty zdobywa wypuszczając się do opuszczonych sklepów i zabierając to, co akurat jest mu potrzebne. Podczas takich "zakupów" musi się jednak bardzo pilnować, bo wszędzie czają się potwory i zombiaki.

Jack w przystępny i humorystyczny sposób opowiada czytelnikowi o swojej codzienności z potworami w roli głównej. Świetne czarno-białe ilustracje dopełniają treści. Narysowane przez Douglasa Holgate'a stwory są niezwykle szczegółowe i, co tu dużo pisać, trochę straszne i obrzydliwe. Ale o to chyba chodziło! 

Ponieważ Jack nie poradziłby sobie w świecie po apokalipsie w pojedynkę, postanawia stworzyć drużynę. W jej skład wchodzą: Quint - najlepszy przyjaciel Jacka, Dirk - największy łobuz w szkole, June - dziewczyna, do której wzdycha Jack, oraz dobry potwór - Rover. To dopiero ekipa! 

Jak wygląda Wehikuł Czasów Apokalipsy? Kim są Buldożery? Jak zapewnić sobie stały dostęp elektryczności? Gdzie w domu na drzewie znajduje się ubikacja i jakie są zasady z jej korzystania? Jaki cel ma Jack i czy uda mu się go osiągnąć? Musicie sięgnąć po pierwszy tom tej historii, aby poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań!

Zoja

20 maja

"Z życia smerfów" Peyo - recenzja

"Z życia smerfów" Peyo - recenzja

Tytuł: "Z życia smerfów"
Autor: Peyo
Gatunek: komiks
Liczba stron: 56

Wydawnictwo: EGMONT
Cykl: Smerfy komiks, tom 8


Kto nie lubi smerfów? Nie wiem, jak Wy, ale ja nie znam takiej osoby. Każdy chociaż raz w życiu obejrzał bajkę o tych zabawnych niebieskich skrzatach. Mieszkają w grzybkowych domkach, w maleńkiej wiosce w środku lasu i uciekają przed czarnoksiężnikiem Gargamelem i jego kotem, Klakierem. Żeby nie było nudno, oprócz robienia dowcipów Gargusiowi i jego kocisku, przeżywają całe mnóstwo interesujących przygód. 

W ósmym tomie serii komiksów o smerfach młodzi czytelnicy znajdą aż 52 przygody swoich ulubieńców. Króciutkie historyjki z pewnością wywołają uśmiech na twarzy każdego, kto sięgnie po tę książkę. Budowanie niezwykłej maszyny, która produkuje złoto, robienie baniek mydlanych, tworzenie zegara z kukułką czy nietypowe wykorzystanie trąbki Harmoniusza to tylko niektóre tematy, poruszone na kartach komiksu. 

Polecam cała tę serię wszystkim miłośnikom smerfów, którzy lubią zagłębiać się w świat błękitnych skrzatów. 

Malwa

09 maja

"Zły Król" Holly Black - recenzja

"Zły Król" Holly Black - recenzja
Tytuł: "Zły Król"
Autor: Holly Black 
Gatunek: fantasy
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Okrutny książę, tom 2


Po przeczytaniu pierwszej części trylogii, musiałam od razu sięgnąć po drugą, by poznać dalsze losy bohaterów, z którymi zdążyłam się zaprzyjaźnić podczas lektury. 

Książka "Zły Król" to kontynuacja losów bohaterów z pierwszej części - "Okrutny Książę". 

Jude usiłuje utrzymać swój wpływ na rządy Króla Cardana, spiskując i stosując różne zagrywki. Jej siostra bliźniaczka poślubia elfa Lokiego. Vivienne mieszka wraz z Dębem i swą przyjaciółką w świecie ludzi. Niestety, król i królestwo mają wielu wrogów, którzy chcieliby przejąć władzę i koronę... 

Spodziewajcie się wielu interesujących wydarzeń. Ktoś zostanie uwięziony i zdradzony, ktoś zginie. Między dwójką bohaterów pojawi się uczucie, więc będzie również wątek miłosny. Świat stworzony przez Holly Black w tym tomie jest jeszcze bardziej dopracowany, niż w pierwszej części serii. Podobał mi się duży kontrast między światem rzeczywistym a fantastycznym. Bardzo lubię fantasy, ale połączenie jej z realnym światem zdecydowanie podnosi poziom i wywołuje spore emocje podczas czytania. 

Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, ale nie zdradzę Wam  na jego temat ani słowa, żeby nie psuć Wam przyjemności z lektury. Wartka akcja, wciągająca od pierwszych stronic, szokująca i zaskakująca powoduje, że z niecierpliwością będę czekać na ostatnią część trylogii.

Elka

09 maja

"Okrutny książę" Holly Black - recenzja

"Okrutny książę" Holly Black - recenzja
Tytuł: "Okrutny książę" 
Autor: Holly Black 
Gatunek: fantasy 
Liczba stron: 422 
Wydawnictwo: Jaguar 
Seria: Okrutny książę, tom 1


Po powieść "Okrutny książę" sięgnęłam zainspirowana dopiskiem na okładce, iż dotyczy Elfów. Opowieść H. Black o równoległych światach ludzi i elfów zdumiewa kreatywnością fantastycznego świata, jak i istot w nim żyjących. Główna postać powieści – Jude - zostaje porwana ze świata ludzi (wraz z siostrami: Taryn –bliźniaczką i Vivienne –półelfką) przez byłego męża matki Madoka, który zabierając dziewczęta morduje rodziców naszej bohaterki. Madok wychowuje dziewczęta w swej posiadłości w Elfiej Krainie. Dziewczęta bardzo różnią się od innych mieszkańców, których uważają za piękne istoty i bardzo chciałyby być do nich podobne. Nie jest im łatwo, gdyż elfy traktują ludzi jako gorszy gatunek i, mimo wysokiej pozycji ich opiekuna, traktują bliźniaczki bezwzględnie okrutnie. W okrucieństwie i znęcaniu się nad Jude przoduje syn króla, Książę Caradan. 

Świat elfów pełen jest mordów, knowań i zdrad, ale nie brakuje w nim zabaw i beztroski, a niewolnicze traktowanie ludzi, na których rzucono czary, jest na porządku dziennym. W takim świecie dorastają dziewczęta. Taryn i Jude pragną akceptacji i chcą żyć w tej czarodziejskiej krainie. Natomiast ich starsza siostra marzy o zamieszkaniu w świecie ludzi. 

W wyniku elfich knowań nad sukcesją tronu Jude, dzięki swej przebiegłości i determinacji, aby zdobyć pozycję w tym baśniowym świecie, osadza na tronie znienawidzonego księcia, którego udało jej się podporządkować. Oprócz władzy pragnie także zapewnić bezpieczeństwo przybranemu bratu Dębowi, który wraz z Vivienne zamieszkać ma w świecie ludzi. 

Wartka, zapierająca dech akcja, świetna charakterystyka postaci, ich dążeń, miłości i pragnień powodują, że trudno się od niej oderwać. Polecam gorąco młodzieży i starszym czytelnikom lubiącym powieści fantastyczne. 

Elka

08 maja

"Niezwyczajne zawody" Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko - recenzja

"Niezwyczajne zawody" Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko - recenzja
Tytuł: "Niezwyczajne zawody"
Autor: Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 88
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Każdy chyba w dzieciństwie marzy o jakimś konkretnym zajęciu, kiedy już będzie dorosły. Chłopcy chcą zostać strażakami lub policjantami, dziewczynki modelkami, tancerkami czy nauczycielkami. Jest jednak wiele profesji, które są bardzo nietypowe i rzadko spotykane. O nich właśnie opowiada książeczka autorstwa Ałły Gutniczenko i Julii Kołomojec. 

Bohaterem tej pięknie wydanej książki jest Andrzej, który opowiada o członkach swojej rodziny, a dokładniej o ich pracy. Trochę tajemnicze nazwy świetnie wyjaśnia w krótkich opisach Ałła Gutniczenko, a Julia Kołomojec je ilustruje. Wszystkie prezentacje zawierają nie tylko treściwy opis profesji, ale także rysunkową listę potrzebnych do ich wykonywania narzędzi. Oprócz tego w książce natraficie na różne ciekawostki, np. rasy psów, nazwy dinozaurów czy kwiatów, a nawet grę planszową.  

Wiedzieliście, że jest zawód, który polega na... przytulaniu pand? Coś cudownego! Chętnie spróbowałabym, jak to jest pracować na tak "przytulnym" stanowisku. 
Najbardziej spodobał mi się zawód babci Andrzeja, która jest tłumaczką języka migowego i pracuje w telewizji. Do opisu tego zawodu dołączono alfabet palcowy i kilka słów, które nim "zapisano". Ciekawe, czy dalibyście radę je odczytać?

Książka "Niezwyczajne zawody" z pewnością dostarczy wielu wrażeń zarówno małym, jak i nieco starszym, czytelnikom. Pięknie wydana, w twardej oprawie, może być również świetnym prezentem dla małego badacza świata.



22 kwietnia

"Zosia z ulicy Kociej" Agnieszka Tyszka - recenzja

"Zosia z ulicy Kociej" Agnieszka Tyszka - recenzja
Tytuł: "Zosia z ulicy Kociej"
Autor: Agnieszka Tyszka
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Cykl: Zosia z ulicy Kociej, tom 1 


Agnieszka Tyszka to autorka poczytnych powieści dla dzieci i młodzieży. Porusza w swoich książkach problemy, z którymi starsi i młodsi czytelnicy mogą spotkać się na co dzień w realnym świecie. 

Główna bohaterka, dziewięcioletnia Zosia Wierzbowska, wraz z rodzicami i młodszą siostrą Manią, przeprowadza się do Łomianek pod Warszawą. A wszystko przez... psie kupy, w których wylądowała kiedyś Mania. Rodzina Wierzbowskich powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca, ale Zosia nie czuje się tam dobrze. Nie zna okolicy ani nikogo z sąsiadów, a do szkoły i przedszkola do Warszawy dziewczynki odwozi mama. Pewnego dnia zapada decyzja, że na czas wyjazdu rodziców do Londynu dziewczynkami zajmie się trochę zwariowana siostra ich mamy, Malina. Ciotka przyjeżdża ze swoimi synkami, Krzysiem i Misiem, oraz psem Rufusem, którego Mania z uporem maniaka nazywa Rosołem. Życie w domku przy ulicy Kociej 5 natychmiast nabiera rozpędu. Ciotka Malina postanawia uratować rachityczny klomb z kwiatami swojej siostry oraz oswoić z dzieciakami ulicę Kocią i jej najbliższą okolicę. Jak tego dokona? Nie zdradzę :-) 

Język powieści jest prosty, dzięki czemu czyta się ją szybko. Forma, którą autorka zaproponowała czytelnikom to pamiętnik prowadzony przez Zosię. Zabawne spostrzeżenia dziewczynki bardzo ożywiają fabułę. Niektóre fragmenty tekstu są wyszczególnione powiększoną czcionką, aby zwrócić uwagę na zawarte w nich emocje lub coś zaakcentować. Całą opowieść dopełniają fantastyczne rysunki Agaty Raczyńskiej.

Jeśli sięgniecie po pierwszy tom tej humorystycznej serii, weźmiecie udział między innymi w pewnym pogrzebie, a także będziecie oswajać nowe miejsce zamieszkania Wierzbowskich. Aha, jeszcze wylądujecie u weterynarza i w salonie piękności dla... zwierzaków ;-) 

Przyjemnej lektury!

Majka

19 kwietnia

"Operacja Żonkil" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Żonkil" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Żonkil"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 4



"Żonkil" to niezwykle cenny obraz, który został skradziony właścicielowi, mieszkańcowi miasteczka Elvestad, w którym mieszkają także Tiril i Oliver. Policja szybko aresztowała sprawcę, jednak mężczyzna nie przyznaje się do popełnienia kradzieży. Dwójka bohaterów natychmiast interesuje się niecodziennym zdarzeniem. Dzieciaki odwiedzają dom przebywającego w więzieniu złodzieja i dokonują tam interesującego odkrycia. Jako jedyni nie wierzą, że złapany facet to ten poszukiwany złoczyńca. Nie trzeba ich dwa razy namawiać. Szybko rozpoczynają śledztwo, które doprowadza ich do ciekawych wniosków. Kto zatem dokonał kradzieży obrazu? W jaki sposób detektywi rozwiążą swoją kolejną sprawę? I jak przekonają policję, że warto wysłuchać ich teorii? 

Seria jest świetnie pomyślana. Młody czytelnik nie tylko pozna ciekawie napisaną historię, ale także sam może stać się na chwilę detektywem rozwiązując zagadki umieszczone na końcu książeczki. Wyszukanie wszystkich drobnych elementów wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. 

Polecam początkującym czytelnikom (duża czcionka), ale także tym starszym, którzy mają młodsze rodzeństwo, a także rodzicom, którzy lubią czytać swoim dzieciom.

Pati 

19 kwietnia

"Studio tańca" Crip, Beka - recenzja

"Studio tańca" Crip, Beka - recenzja
Tytuł: "Studio tańca"
Autor: Crip, Beka
Gatunek: komiks
Liczba stron: 132
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Komiksy są super! Studio tańca, tom 3


Kolejny tom o grupie pasjonatek tańca pełen jest humorystycznych sytuacji i zabawnych dialogów. Komiks składa się z trzech części. W każdej z nich Julka, Lusia i Alia przeżywają ciekawe przygody. 

Najpierw koleżanka dziewczyn, Lilka, zaprasza je do Londynu na ferie, podczas których ma się odbyć przesłuchanie do musicalu. Rzecz jasna, dziewczęta biorą w nim udział! Nie zabrakło również nielubianej przez wszystkie tancerki Carli, która podsłuchała opowieść o przesłuchaniu i sama również udała się do Anglii. Jak zakończył się casting i kto ostatecznie zagrał w przedstawieniu? Jakie jeszcze przygody przeżyły nastolatki w tym tomie? Wszystkiego dowiecie się, kiedy tylko sięgnięcie po tę pięknie wydaną publikację.

Życie młodych tancerek kręci się wokół lekcji tańca w ukochanej szkole, choreografii i występów, ale także wokół typowo dziewczyńskich spraw, jak ciuchy czy chłopcy. Fantastyczne rysunki są pełne dynamiki i zawierają wiele elementów ujawniających przeróżne emocje. 

Polecam wszystkie trzy części serii o Studiu tańca. 

Maja

18 kwietnia

"Basia i śmieci" Zofia Stankiewicz - recenzja

"Basia i śmieci" Zofia Stankiewicz - recenzja
Tytuł: "Basia i śmieci"
Autor: Zofia Stankiewicz
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 24
Wydawnictwo: EGMONT
Cykl: Basia




"Ekologia to nauka o tym, jak działa przyroda i jak wpływamy na siebie nawzajem. My na inne stworzenia, ale też na Ziemię, na powietrze i wodę, i o tym, jak one wpływają na nas - wyjaśnił Tata. - Kiedy coś jest ekologiczne, to zobaczy, że zostało zrobione z troską o dobro świata i natury".


Basia chodzi do przedszkola i z zainteresowaniem poznaje otaczający ją świat. Dostrzega różne sytuacje i stara się je zrozumieć. Pomagają jej w tym rodzice i trochę starszy braciszek. Każda książeczka ogniskuje się wokół jednego problemu nurtującego dziewczynkę. Tym razem Basia próbuje oswoić temat ekologii i wszechobecnych śmieci. Mama w przystępny sposób odpowiada na wszystkie pytania córeczki i uzupełnia informacje, które dziewczynka już posiada z różnych innych źródeł. 

Główna bohaterka to bardzo barwna postać, jak to dynamiczny przedszkolak z milionem pomysłów. Kreatywna, dowcipna, dociekliwa i bezkompromisowa, jeśli na czymś jej zależy. Jak poradzić sobie z zaśmiecaniem świata? Co zrobić, by nie zabijać wielorybów plastikowymi torebkami? Jakie pomysły podrzuci dziewczynce mama? Co Basia wymyśli samodzielnie? Na zaledwie 24 stronach Zofia Stankiewicz zawarła niesamowicie dużo informacji, jednocześnie nie przytłaczając nimi zupełnie młodego czytelnika. 

Prosty język książeczki pozwala zrozumieć przedszkolakowi naprawdę skomplikowany i obszerny temat związany z dbaniem o naszą planetę. Ogromną zaletą całej serii jest to, iż przedstawiony w opowiadaniach świat jest realny i wszystkie sytuacje są rzeczywiste i mogą się przydarzyć każdemu. Warto sięgnąć po tę, jak i inne książeczki z tej serii, by wraz z dzieckiem poznać Basię i jej świat.   

Zoja

18 kwietnia

"First last look" Bianca Iosivoni - recenzja

"First last look" Bianca Iosivoni - recenzja
Tytuł: "First last look"
Autor: Bianca Iosivoni
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Jaguar
Cykl: First, tom 1


Książka "First last look" to młodzieżowa historia dziewiętnastolatki, Emery Lance, która rozpoczyna studia w nowym mieście, w Wirginii Zachodniej. Poznaje tam nowych ludzi, którzy mają pomóc jej zapomnieć o przykrej sytuacji, która spotkała ją w jej rodzinnym mieście. Dziewczyna marzy o tym, by zostawić przeszłość za sobą i nie musieć się mierzyć każdego dnia z plotkami i przykrymi komentarzami na jej temat. Jej świat zawalił się, kiedy zranił ją ktoś, komu ufała. Teraz dystansuje się od ludzi i nie nawiązuje bliższych relacji z nikim. Pojawia się też Dylan, na którym Emery robi spore wrażenie. Czy jednak dziewczyna po przykrościach, które spotkały ją w rodzinnym mieście, da szansę ich ewentualnemu związkowi? 

Książka ta jest dobrym sposobem na to, aby przez chwilę znaleźć się wśród tych młodych ludzi, którzy wkraczają właśnie w dorosłe życie i muszą dokonywać trudnych wyborów, dotyczących bliskich im osób. Osób, które potrafiły wyciągnąć do nich rękę w ciężkich chwilach. Ta historia pokazuje, jak ważne w życiu są relacje między ludźmi i jak trudno zaufać, kiedy człowiek zawiódł się na kimś.

Postacie stworzone przez autorkę są ciekawe i każda ma swój charakter. Fabuła jest interesująca i wciąga od pierwszych stron. Polecam tę powieść wszystkim, którzy chcą spędzić miłe chwile z ciekawą książką. 

Kasia


15 kwietnia

"Operacja Podmuch Wiatru" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Podmuch Wiatru" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Podmuch Wiatru"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 6


Przygody Tiril i Olivera, dwójki przyjaciół, którzy prowadzą Biuro Detektywistyczne nr 2, to wciągająca seria dla dzieci. W każdym tomie młodzi detektywi rozwiązują tajemnicze sprawy, mające wpływ na lokalne środowisko.

Pewnego dnia podmuch wiatru z północy przynosi dzieciakom dziwną kartkę. Ktoś wypisał na niej przedmioty, które mogłyby świadczyć o tym, że ktoś planuje coś złego. Do czego bowiem byłyby komuś łom, kominiarki i czarne ubranie? Tiril i Oliver natychmiast rozpoczynają śledztwo. Czy to przypadek, że w miejskim muzeum właśnie wystawiono bezcenny diament? Czy to on może być celem złoczyńców? Dociekliwość detektywów-amatorów, jak zwykle, bardzo pomaga policji w rozwiązaniu sprawy. 

Również w tym tomie na młodszych czytelników czeka większa czcionka i piękne ilustracje, idealnie korespondujące z fabułą. Po lekturze zaś mogą oni pobawić się w detektywów i sprawdzić swoją spostrzegawczość, wyszukując różne przedmioty związane z treścią książeczki.




02 kwietnia

"Operacja Zjawa" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Zjawa" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Zjawa"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 11



Zamek łowiecki na Wielkiej Górze to miejsce owiane tajemnicą, o którym ludzie mówią, że tam straszy. Czy tak jest faktycznie? Tego nikt nie wie, ale chyba coś w tym jest... Są tacy, którzy opowiadają tragiczną historię służącej, która została oskarżona o uprawianie magii i zamknięta w lochu. Tiril i Oliver nie byliby sobą, gdyby nie postanowili rozwiązać sprawy zagadkowego ducha. Dużą rolę w śledztwie odegra, jak zawsze, ich wierny towarzysz, pies Otto. Co odkryją przyjaciele? Czy znajdą się w niebezpieczeństwie? Czy legenda o dziewczynie ukazującej się w oknie zamku okaże się prawdziwa? Przekonajcie się, sięgając po kolejny tom detektywistycznej serii dla dzieci.

Zarówno okładkę, jak i wnętrze książki zdobią piękne ilustracje korespondujące z fabułą. Nic, tylko brać i czytać! Przyznam się, że mnie zagadka ducha wciągnęła i bardzo byłam ciekawa zakończenia. 

Historia opowiedziana prostym językiem zachęci do lektury nawet początkujących czytelników. I wiecie co? W tym tomie będzie można się trochę bać :-)

Mona

  

02 kwietnia

"Operacja Pirat" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Pirat" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Pirat"

Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 12


Z przyjemnością sięgnęłam po kolejny tom detektywistycznej serii dla dzieci autorstwa dwóch Norwegów, detektywa i ilustratora. Horst i Sandnes wspólnie tworzą świetne historie dla młodych czytelników, którzy pasjonują się zagadkami i tajemnicami. 

Tym razem Tiril i Oliver dostają sprawę od Fanny. Nie traktują jej szczególnie poważnie, ponieważ dziewczynka ma zaledwie pięć lat. Cóż jednak zrobić, skoro ogłosili, że ich biuro podejmuje się każdej sprawy? Mała Fanny straciła na plaży spinkę do włosów, którą dostała od babci. Jest dla niej ważna i dziewczynka chciałaby ją odzyskać. Para przyjaciół rusza więc na plażę z wykrywaczem metalu, należącym do ich dziadka. Rzecz jasna, znajdują całe mnóstwo przedmiotów, ale spinki ani widu, ani słychu. Za to natrafiają na interesujące znalezisko sprzed wielu, wielu lat... Cóż to takiego? Nie zdradzę. Wiedzcie jednak, iż jest to tak cenny przedmiot, że ktoś, chcąc go zdobyć, włamał się do biura dzieciaków i przetrząsnął każdy kąt! Przedmiot został skradziony. Co teraz zrobią młodzi detektywi? Oczywiście, że nie zostawią tak tej sprawy! Rozpoczną śledztwo, które doprowadzi ich do interesujących wniosków. 

Znów możecie liczyć na pełen profesjonalizm doświadczonych śledczych. Proszek do zbierania odcisków palców, szybkie łączenie faktów i obserwacja podejrzanych - to tylko część działań podjętych przez bohaterów. Możecie liczyć na spore emocje podczas lektury. 

Rewelacyjne ilustracje dopełniają treść, a zadania pozostawione dla czytelników na końcu książki pozwolą na świetną zabawę w detektywów. Prosty język i krótkie zdania pomagają w samodzielnym czytaniu, a także przyspieszają rozgrywającą się na kartach książeczki akcję.

Mona

01 kwietnia

"Prawdziwe przyjaciółki" Shannon Hale - recenzja

"Prawdziwe przyjaciółki" Shannon Hale - recenzja
Tytuł: "Prawdziwe przyjaciółki"
Autor: Shannon Hale
Gatunek: powieść graficzna
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Jaguar


Przyjaźń jest bardzo ważna, szczególnie, kiedy chodzi się do piątej klasy i pragnie się należeć do najfajniejszej "grupy" w szkole. Sara marzy o tym, by być lubianą i świetnie się bawić w gronie przyjaciółek. Jednak z tym bywa różnie. Jednego dnia wszyscy Cię lubią i chcą spędzać z Tobą czas, a nazajutrz nikt Cię nie zauważa albo, co jeszcze gorsze, wyśmiewają się z Ciebie nawet te osoby, które uważałeś za najlepszych przyjaciół. Atmosfera zmienia się, jak w kalejdoskopie albo na górskiej kolejce. W takiej sytuacji bardzo łatwo wpaść w depresję albo nabawić się nerwicy. Wiele osób bagatelizuje uczucia dzieci, bo cóż one mogą mieć za problemy? A jednak dzieci to po prostu mali ludzie, którzy również bardzo przeżywają porażki, niepowodzenia czy opuszczenie czy wykluczenie. Samotność i świadomość tego, że nie ma się żadnej bratniej duszy, potrafią dokuczyć. Sara przekonała się o tym, że wcale nie jest łatwo zdobyć przyjaciółkę i nie zawsze da się tę przyjaźń utrzymać. Jak sobie z tym poradziła? Czy wyciągnęła wnioski z podejmowanych działań i obserwacji? 

Piękne ilustracje idealnie uzupełniają teksty w dymkach. Świetnie zredagowane krótkie wypowiedzi zawierają mnóstwo treści i są naładowane emocjami. Tematyka poruszona w powieści jest bardzo bliska dzieciom, które codziennie muszą zmagać się z różnymi relacjami w grupie rówieśniczej.    

Ciekawostką jest to, że pierwowzorem głównej bohaterki jest sama autorka, Shannon Hale. Pisarka przeżyła historie, o których opowiada w powieści, więc postanowiła podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami. 

Polecam tę lekturę, zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Warto poznać te problemy z perspektywy dziecka. 

Zoja

01 kwietnia

„Ci okrutni Rzymianie” Terry Deary - recenzja

„Ci okrutni Rzymianie” Terry Deary  - recenzja
Tytuł: "Ci okrutni Rzymianie"
Autor: Terry Deary 
Gatunek: literatura dla dzieci i młodzieży
Ilość stron: 128 
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Strrraszna historia


Książka „Ci okrutni Rzymianie” jest kolejną częścią znanej serii „Strrraszna historia”. Oprócz dużej dawki wiedzy, przedstawionej w ciekawy, a czasami straszny sposób, jest tu mnóstwo zabawnych sytuacji. Opowieść, jak każda z tej serii, posiada kalendarium faktów - od początku Rzymu do republiki, od republiki do cesarstwa. Autor opisuje dzieje przebojowych bogów i bogiń rzymskich. 

Nie brakuje w snutej opowieści przesądów, przekleństw, posępnych duchów, gladiatorów, katastrof i okrutnych cesarzy. Okazuje się bowiem, że Rzymianie nie byli do końca tak cywilizowani, jak uczymy się tego z podręczników historii. 

Całą książeczkę dowcipnie ilustrują i wzbogacają rysunki M. Browna, a T. Deary w ciekawy sposób zapoznaje nas z armią rzymską i jej okrutnymi podbojami. 

Czytelnik będzie się świetnie bawił zamieszczonymi przez autora quizami, które nie dość, że są niesamowicie straszne, to jeszcze potrafią nieźle rozśmieszyć. Polecam.

Elka

01 kwietnia

"Groźni rycerze w ponurych zamczyskach" Terry Deary - recenzja

"Groźni rycerze w ponurych zamczyskach" Terry Deary  - recenzja
Tytuł: "Groźni rycerze w ponurych zamczyskach"
Autor: Terry Deary 
Gatunek: literatura dziecięca i młodzieżowa
Liczba stron: 176 
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Strrraszna historia 


"Groźni rycerze w ponurych zamczyskach" to kolejna książeczka z przezabawnej serii „Strrraszna historia”. Każda książka tej serii ma na początku kalendarium, które przybliża czytelnikowi fakty dotyczące opisywanego okresu w dziejach ludzkości. 

Autor w zabawny, ale i straszny sposób, przedstawia zasady rycerskości i to, co z nich pozostało. Udziela praktycznych wskazówek, jak zostać rycerzem i wyjaśnia, o co chodzi z tą wspaniałą podwiązką. Nie pomija ballad rycerskich i trubadurów, którzy wychwalali sławne czyny rycerzy, ich pojedynki i turnieje. 

Czytelnik dowie się również, ile warta była zbroja rycerska, jakie były nagrody w turniejach, kim byli krzyżowcy i templariusze. Ciekawostek o stanie rycerskim jest w książce bardzo dużo. Autor Terry Deary zadbał również o to, aby przedstawić czytelnikom najwybitniejsze i najsławniejsze postaci klanu rycerskiego. 

Całość świetnie komponują komiksowe ilustracje Philipa Reeve. Jest prawie pewne, że czytając tę książkę na pewno momentami będziesz się bać! Jednak mimo tego polecam. A może właśnie dlatego ;-)

Elka

01 kwietnia

„Ci odjazdowi jaskiniowcy” Terry Deary - recenzja

„Ci odjazdowi jaskiniowcy” Terry Deary - recenzja
Tytuł: "Ci odjazdowi jaskiniowcy"
Autor: Terry Deary 
Gatunek: literatura dziecięca i młodzieżowa 
Ilość stron: 128
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Strrraszna historia


Po książkę "Ci odjazdowi jaskiniowcy" sięgnęłam ponieważ zainspirował mnie tytuł serii „Strrraszna historia”. Autor Terry Deary w dowcipny sposób opisuje życie i zwyczaje ludzi z epoki kamienia łupanego – jaskiniowców. Już sama okładka zwiastuje interesujące i przezabawne wnętrze! 

Na początku książki znajduje się kalendarium z ciekawymi faktami dotyczącymi epoki od 3500000 lat temu do 700-500 lat p.n.e. 

Oprócz polowań i innych sposobów zdobywania pożywienia są w książce bardzo urozmaicone i niezbyt apetyczne (ale bardzo śmieszne) przepisy kulinarne. Czytelnik dowie się między innymi, jak wyglądało prehistoryczne spray'owanie i inne rozrywki jaskiniowców. 

Całość książki świetnie wzbogacają komiksowe ilustracje Martina Browna. Książka jest ciekawa i zabawna. Pozwala spojrzeć na jaskiniowców ze strasznej, ale i zabawnej strony. Polecam.

Elka

26 marca

"Operacja wyspa" Hans Jørgen Sandnes - recenzja

"Operacja wyspa" Hans Jørgen Sandnes - recenzja
Tytuł: "Operacja wyspa"
Autor: Hans Jørgen Sandnes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 5



Tiril i Oliver, młodzi detektywi - amatorzy, stają przed kolejną tajemniczą sprawą. Pewnego dnia dostrzegają daleko od brzegu samotną łódkę. Kiedy Oliver podpływa do niej, okazuje się, że jest pusta. Po chwili pojawiają się kolejne dwie łódki, również puste i bez oznaczeń. Dzieciaki są zaintrygowane dziwną sytuacją i od razu rozpoczynają oględziny. Kiedy udaje im się trafić na ślad właściciela jednej z łódek, mężczyzna w pierwszej chwili oskarża ich o jej kradzież. Po wyjaśnieniu nieporozumienia, człowiek ten zleca dwójce bohaterów odnalezienie silnika, który zakupił niedawno do łódki, a teraz go w niej nie ma. Tiril i Oliver zabierają się do pracy. Analizują wszystkie pomysły, jakie przychodzą im do głowy i wyciągają wnioski. Śledztwo prowadzi ich na Wyspę Wakacyjną, która służyła niegdyś za miejsce na obozy dla dzieci. Teraz jednak wydaje się być opuszczona. Czy jednak na pewno? Detektywi postanawiają to sprawdzić. Czy nic im się nie stanie na tym odludziu? I czy to na pewno miejsce, gdzie nikt nie mieszka? Koniecznie sprawdźcie, czy i tym razem Tiril i Oliver znajdą złodzieja!

Kolorowe i zabawne ilustracje pełne są szczegółów. Dzięki rysunkom można sobie łatwo wyobrazić wszystkie opisywane sytuacje. Działania głównych bohaterów są na jak najwyższym poziomie. Sposób myślenia sugeruje, że takie śledztwo to dla nich nie pierwszyzna. Czytelnik szybko wciąga się w akcję i wraz z dwójką detektywów poszukuje śladów i stara się połączyć fakty, by wykryć złoczyńcę. Cała seria gwarantuje dobrą zabawę!

Maks

25 marca

"Krwawi władcy i wredne królowe" Terry Deary - recenzja

"Krwawi władcy i wredne królowe" Terry Deary - recenzja
Tytuł: "Krwawi władcy i wredne królowe"
Autor: Terry Deary
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 207
Wydawnictwo: EGMONT

Seria: Strrraszna historia


Historia nie zawsze jest ciekawa, nie da się tego ukryć. Bywają tematy, które nas zainteresują, ale są też inne, które prędzej zniechęcą do poznawania dawnych czasów. A wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie... I tutaj mamy właśnie przykład publikacji, a właściwie całej serii, która z pewnością zachęci młodszych czytelników do poznawania faktów z zamierzchłej przeszłości.  
Książka "Krwawi władcy i wredne królowe", której autorem jest Terry Deary, to historia królów i królowych pokazana w zupełnie inny sposób. Taki, w jaki nikt jeszcze ich nie opisał. Bo któż z nas czytał na przykład o tym, że Henryk III miał podczas koronacji zamiast korony założoną na głowę bransoletę, gdyż miał tak małą głowę, że korona była dla niego za duża?   

Książka ta to zbiór fantastycznych, figlarnych oraz fatalnych faktów i ciekawostek z życia brytyjskich władców. Jeśli chcesz poczytać o pałacowych skandalach lub "pikantnych" sekretach, to sięgnij po tę pozycję. Jest to książka bardzo "inna" niż wszystkie. Tak "inna", że w swym gatunku chyba jedyna. Chociaż, z drugiej strony, jaki to właściwie gatunek?... Historyczny,  ale może też ciut kryminalny lub przygodowy? Nie wiem, trzeba ją przeczytać, a wtedy wszystko stanie się jasne,... a może jednak nie? Na pewno nie zabraknie chwil, kiedy czytelnik uśmiechnie się, bo któż z nas słyszał o królu, który zakończył życie spadając z sedesu??? 

Przeczytaj i koniecznie poleć koleżankom i kolegom!

Kasia

20 marca

"Kolumb. Całkiem inna historia" Artur Domosławski - recenzja

"Kolumb. Całkiem inna historia" Artur Domosławski - recenzja

Tytuł: "Kolumb. Całkiem inna historia"
Autor: Artur Domosławski

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny
Seria: Czytam sobie - fakty, poziom 3


Trzeci poziom serii Czytam sobie to już prawie książka dla starszych czytelników. Nie wszystkie strony zawierają ilustracje, za to jest znacznie więcej tekstu. Opisywana historia jest bardziej skomplikowana i zawiera więcej szczegółów. W tekście użyte zostały wszystkie głoski. Ponieważ zdarzają się trudniejsze wyrazy, na końcu książki znajduje się alfabetyczny słowniczek trudnych wyrazów. 

Główny bohater tej opowieści, Ignaś, chodzi do amerykańskiej szkoły, gdzie obchodzony jest Dzień Kolumba. Dzieci mają ten dzień wolny, ale dostały zadanie do wykonania w domu. Mają dowiedzieć się czegoś o patronie wolnego dnia - Krzysztofie Kolumbie. Ignaś nie jest zadowolony z tego zadania, ponieważ wydaje mu się to bardzo nudne... Swoją przygodę z poznawaniem Krzysztofa Kolumba zaczyna od wysłuchania kasety z opowieścią o odkryciu Ameryki. Później wraz z tatą jedzie obejrzeć pomnik Kolumba, gdzie poznaje tajemniczego mężczyznę o imieniu Wiatr we Włosach, który opowiada mu dalszy ciąg tej historii. Ignaś ze zdziwieniem dowiaduje się, że ta historia o odkryciu Ameryki, w której Kolumb był bohaterem, nie jest pełna. Indianin uzupełnia wiedzę chłopca o wiele interesujących informacji, pokazujących podróżnika w zupełnie innym świetle...

Na skrzydełku książeczki znajduje się Dyplom sukcesu do uzupełnienia oraz zadania dla mistrzów czytania. Pełna szczegółów fabuła wymaga już dość dobrej umiejętności czytania i łączenia faktów. 

Pola

20 marca

"Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303" Wojciech Widłak - recenzja

"Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303" Wojciech Widłak - recenzja
Tytuł: "Orły nad Londynem. Z historii Dywizjonu 303"
Autor: Wojciech Widłak
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 47
Wydawnictwo: EGMONT Edukacyjny
Seria: Czytam sobie - fakty, poziom 2


Książeczka "Orły nad Londynem" opowiada prawdziwą historię z czasów II wojny światowej. Poznajemy Jurka, polskiego pilota z Dywizjonu 303, który walczył ramię w ramię z lotnikami z Anglii, Kanady i Nowej Zelandii. Na kolejnych kartach książki obserwujemy działania powietrzne Jurka, który prowadzi ostrzał wroga lecąc samolotem - Huragankiem. 

Tematyka tej opowieści nie jest łatwa i wymaga wyjaśnienia dziecku, czym była wojna i jak walczyli lotnicy za swój kraj. Ilustracje idealnie korespondują z treścią. Lektura z pewnością zainteresuje przede wszystkim chłopców, chociaż i wśród dziewczynek znajdą się na pewno pasjonatki wojennej historii naszego kraju.  

Poziom 2, czyli "Składam zdania", to teksty zawierające od 800 do 900 wyrazów w tekście. Zdania są dłuższe, również złożone, a tekst zawiera elementy dialogu. Dzięki wybranym wyrazom podzielonym na sylaby mały czytelnik może poćwiczyć sylabizowanie.  

Mike

20 marca

"Czarne smerfy" Peyo - recenzja

"Czarne smerfy" Peyo - recenzja
Tytuł: "Czarne smerfy"
Autor: Peyo
Gatunek: komiks
Liczba stron: 61
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Smerfy, komiks, tom 1


Smerfy wymyślił pewien belgijski scenarzysta i grafik o pseudonimie Peyo. I całe szczęście, że to zrobił, bo nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez przygód tych niebieskich stworków!

W publikacji znajdują się trzy opowieści: Czarne Smerfy, Latający Smerf i Łowca Smerfów. Niebiescy bohaterowie mieszkają w wiosce ukrytej w głębi lasu. Ich opiekunem i przewodnikiem jest mądry i znający czary Papa Smerf. Przygody, które zawarte są w tym komiksie, są przykładem na to, że nie zawsze jego wiedza wystarczy, by uchronić skrzaty przed różnymi niebezpieczeństwami. Pewnego dnia jednego z małych bohaterów kąsa mucha bze-bze, przez co Smerf zmienia się w czarnego stwora, który ma tylko jeden cel - pogryzienie innych Smerfów! Papa Smerf musi szybko znaleźć lekarstwo, bo Czarnych Smerfów przybywa. Czy mu się to uda? Co okaże się odpowiednim lekiem? 
W kolejnej historyjce poznamy Wynalazcę, który marzy o lataniu w przestworzach. Co skłoniło go do takich rozmyślań? Wystarczyło kilka niesprzyjających okoliczności, choćby zerwany most czy wyłaniający się z zarośli Klakier, by Smerf pozazdrościł ptakom, które w jednej chwili mogą umknąć przed niebezpieczeństwem wzlatując w powietrze. Czy Wynalazca znajdzie sposób na latanie? Co to jest parasmerfasol? I kto komu smerfuje na nerwach?
W trzeciej historii emocje sięgną zenitu. Czarownik Gargamel złapie nieostrożnego smerfa, a przyjaciele skrzata zorganizują akcję ratunkową. Zdradzę tylko tyle, że... pozamieniają Gargamelowi mikstury w buteleczkach. Co z tego wyniknie? Musicie przeczytać sami!

Komiks posiada super obrazki, które z pewnością spodobają się małemu czytelnikowi. Wyraźna czcionka ułatwi lekturę nawet początkującym pasjonatom czytania. 

Ish

20 marca

"Braciszek" Helena Bross - recenzja

"Braciszek" Helena Bross - recenzja

Tytuł: "Braciszek"
Autor: Helena Bross

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 61 
Wydawnictwo: Debit
Seria: Klasa 1b


Seria książeczek Klasa 1b porusza wiele trudnych dla dzieci tematów. Czasami dorośli nie zauważają, jak bardzo maluchy przeżywają różne sytuacje, które starszym wydają się błahe i bez znaczenia. Tymczasem świat dzieci jest o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. I emocji jest w nim znacznie więcej, przez co wielokrotnie zdarza się, że trzeba im coś wytłumaczyć, wyjaśnić, podpowiedzieć. Autorka książek o uczniach z klasy 1b świetnie poradziła sobie z przygotowaniem dzieci na różne trudności, jakie mogą napotkać na swej drodze.

W książeczce pt. "Braciszek" bohaterką jest Julka, która dowiaduje się pewnego dnia, że jej życie już niedługo całkowicie się zmieni. Na świat przyjdzie jej braciszek, a ona stanie się starszą siostrą. Dziewczynka bardzo cieszy się na tę nowość i nie może doczekać się chwili, kiedy maluch pojawi się wreszcie na świecie. Z zainteresowaniem obserwuje również zmiany, jakie zachodzą w ciele jej mamy podczas ciąży. Kiedy chłopczyk pojawia się w ich domu, początkowo sytuacja trochę przerasta rodziców. Mały Mateuszek jest tak absorbujący, że Julka schodzi nagle na drugi plan i niezbyt dobrze sobie z tym radzi. Chodzi smutna i zastanawia się, czy rodzice jeszcze ją kochają. W dodatku maluch ciągle płacze, a Julka, zostawiona przez chwilę sama sobie, nie potrafi jeszcze być samodzielna. Na szczęście do akcji wkraczają pani wychowawczyni i babcia dziewczynki, dzięki którym wszystko powoli wraca do normy i Julka odkrywa z czasem, że jednak fajnie być starszą siostrą takiego słodkiego berbecia. 

Trudny temat ciąży i narodzin dziecka jest w książeczce bardzo jasno wytłumaczony. Prosty język i dopasowane do wieku czytelników ilustracje pomogą zrozumieć maluchom cud narodzin. Opowiedziana historia nie jest przesłodzona, jak to się często zdarza w książkach dla dzieci. Autorka traktuje swoich małych czytelników poważnie i nie upiększa sztucznie fabuły.   

Twarda okładka i kredowy papier, na którym wydano książeczkę, sprawiają, że jest bardzo estetyczna i zachęca do sięgnięcia po nią. Dodatkowo, zanim mali czytelnicy rozpoczną lekturę, mogą zapoznać się z galerią postaci serii, która znajduje się na wewnętrznej stronie okładki. 

Nati


20 marca

"Jak pies z kotem" Dave Whamond, Jennifer Stokes - recenzja

"Jak pies z kotem" Dave Whamond, Jennifer Stokes - recenzja
Tytuł: "Jak pies z kotem"
Autor: Dave Whamond, Jennifer Stokes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 40
Wydawnictwo: Debit


Kiedy przyjrzycie się dokładniej książeczce pt. "Jak pies z kotem", zauważycie, że jest ona dwustronna. Po odwróceniu jej na drugą stronę i do góry nogami, zobaczycie drugą część pt. "Jak kot z psem". Kogo poznacie podczas lektury?

Bohaterami obu części książeczki są kotka Lawinia i mops Fart. Jest to zapis tygodnia wspólnego egzystowania w domu Kacpra, Madzi i ich rodziców. Z jednej strony poznacie perspektywę kotki, a z drugiej - psa. 

Zabawne notatki w formie krótkiego dziennika z kolejnych dni wywołują uśmiech na twarzy, a śmieszne ilustracje dopełniają treść. Kotka traktuje mopsa odrobinę lekceważąco, za to Farcik bardzo ją lubi. Jak wygląda ich współpraca na co dzień? Przekonacie się, kiedy przeczytacie ich zapiski z kolejnych dni tygodnia. Okazuje się, że niby sytuacje te same, a jednak perspektywa zupełnie inna... 

Moni


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger