16 stycznia

"Czarny Kot, Biała Kotka" Silvia Borando - recenzja

"Czarny Kot, Biała Kotka" Silvia Borando - recenzja
Tytuł: "Czarny Kot, Biała Kotka"
Autor: Silvia Borando
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 48
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Przedział wiekowy: 0 - 6


Ta niezwykła książka dla najmłodszych o różnicach, które łączą, a nie dzielą, zdobyła nagrodę NATI PER LEGGERE* 2015. [źródło: strona wydawnictwa]

Bohaterowie tej książki to Czarny Kot i Biała Kotka. Każde z nich wychodzi z domu w innym czasie. Kot spaceruje po świecie w dzień, a Kotka w nocy. Zwierzaki lubią przyglądać się ptakom i gwiazdom. Ponieważ zastanawiają się, jak to jest w tej nieznanej im porze doby, Kos i Sowa proponują im, by przekonały się o tym osobiście. Koty podejmują wyzwanie i... spotykają się. Co z tego wyniknie i jakiego będzie koloru? Przekonajcie się czytając tę niezwykłą książeczkę.

Niewiele tekstu i czarno-białe ilustracje czynią tę książkę nietypową. Wyróżnia się ona na tle wielu kolorowych publikacji. Historia dwóch kotów posłużyła autorce do zaprezentowania różnic, jakie funkcjonują w świecie. 

K@sia


* tłum. - "urodzony, by czytać"; jest to inicjatywa edukacyjna, wspierająca czytanie na głos i skierowana do dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6 lat.


16 stycznia

"Królewna Śnieżka" słuchowisko - recenzja

"Królewna Śnieżka" słuchowisko - recenzja
Tytuł: "Królewna Śnieżka"
Obsada aktorska, m.in.:
Narrator - Wiesław Michnikowski
Królowa - Elżbieta Kijowska
Śnieżka - Dominika Kluźniak
Gatunek: słuchowisko dla dzieci
Czas trwania: 28'32
Wydawnictwo: Siedmioróg
Kategoria wiekowa: 3 - 6 lat
Seria: Bajki


Baśń braci Grimm o królewnie Śnieżce opowiedział nam Wiesław Michnikowski. Wspaniały aktor doskonale wprowadził małych słuchaczy w baśniowy klimat. Pozostali aktorzy również świetnie zinterpretowali swoje role. Bez trudu można sobie było wyobrazić sytuacje przedstawiane w audycji. Zła królowa była naprawdę zła, Śnieżka znalazła się w bardzo realnym niebezpieczeństwie, a krasnale prawie biegały wśród małych słuchaczy.

Dialogi przeplatane są piosenkami wykonywanymi przez profesjonalistów. Tłem opowieści jest odpowiednio dobrana muzyka. Reżyser zadbał o wszystkie szczegóły. Aktorzy odtwarzający role krasnoludków grają przezabawnie. To wcale nie jest takie proste, gdy ma się do dyspozycji tylko głos. A może AŻ głos? Jeśli ktoś ma wyobraźnię, wizja przy tak świetnie przygotowanym słuchowisku wcale nie jest potrzebna. 

Fabułę baśni znamy chyba wszyscy, więc nie będę jej opisywać. Możecie spodziewać się baśniowego klimatu i szczęśliwego zakończenia, w którym wygrywa dobro. Słuchowisko można wykorzystać do różnych aktywności z dziećmi.   

Zoja


15 stycznia

"O Wandzie, co Niemca nie chciała" słuchowisko - recenzja

"O Wandzie, co Niemca nie chciała" słuchowisko - recenzja
Tytuł: "O Wandzie, co Niemca nie chciała"
Obsada aktorska, m.in.:
Narrator -   Andrzej Ferenc
Wanda - Agata Kulesza
Skuba - Grzegorz Damięcki
Gatunek: słuchowisko dla dzieci
Czas trwania: 20'31
Wydawnictwo: Siedmioróg
Kategoria wiekowa: 3 - 6 lat
Seria: Bajki


Rzadko recenzujemy słuchowiska, ale to zaciekawiło nas na tyle, że chętnie je przesłuchaliśmy. Poza tym sama wciąż w pamięci mam cudowne słuchowiska radiowe, przy których spędziłam jako dziecko nie jeden magiczny wieczór. Żałuję, że dzisiaj już nie ma takich audycji dla dzieci, jak te, których miałam okazję słuchać przez wiele lat. Dlatego chciałam, by nasi uczniowie mieli okazję sami przekonać się, jak ciekawe mogą być takie opowieści. 

Obsada aktorska gwarantowała dobrą jakość produkcji. Agata Kulesza w roli Wandy, Grzegorza Damięcki jako Skuba i Andrzej Ferenc jako narrator - to musiało być dobre nagranie! Tak, jak przypuszczałam, dwadzieścia minut opowieści zleciało jak z bicza strzelił. 

Legenda o Wandzie to jedna z najpiękniejszych opowieści spośród wszystkich polskich podań. I jedna z najstarszych. Wanda postawiła dobro kraju ponad własnym i nie ugięła się pod naciskami nawet za cenę życia. 

Słuchowisko zawiera nie tylko opowieść mówioną, ale także pięknie wyśpiewane piosenki. Nagranie nie dłuży się, a aktorzy mówią współczesnym, lecz prostym językiem. Żywe dialogi zachęcają do słuchania i wyobrażania sobie wydarzeń z opowieści. Słuchowisko jest na tyle krótkie, że nie zdąży znudzić słuchaczy, a może zachęcić do pogłębienia wiedzy o tej legendzie.   

Na płycie znajdziecie również wersję narracyjną "Kopciuszka". Na tle dworskiej muzyki historię dziewczyny wierszem  opowiada Wiesław Drabik. Nagranie trwa niecałe 7 minut. 

Mam wrażenie, że choć kategoria wiekowa na stronie wydawnictwa to od 3 do 6 lat, historią o Wandzie zainteresują się raczej starsze dzieci. Przynajmniej tak było w naszej bibliotece. Maluchy jeszcze nie rozumieją tej opowieści.  

Zoja


15 stycznia

"Operacja Człowiek w czerni" Jorn Lier Horst, Hans Jorgen Sandnes - recenzja

"Operacja Człowiek w czerni" Jorn Lier Horst, Hans Jorgen Sandnes - recenzja
Tytuł: "Operacja Człowiek w czerni"
Autor: Jorn Lier Horst, Hans Jorgen Sandnes
Gatunek: literatura dla dzieci

Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Media Rodzina

Seria: Biuro detektywistyczne nr 2, tom 2


Serię Biuro detektywistyczne nr 2 tworzą dwaj Norwedzy, pisarz, który jest również detektywem, oraz ilustrator. Ten duet wróży dobrą zabawę podczas lektury. 

Fabuła, choć nieskomplikowana, pozwala poczuć dreszczyk emocji. Tiril i Oliver, główni bohaterowie serii, mają podczas przejażdżki rowerowej nieprzyjemną przygodę. Chłopiec nie zauważa wielkiej dziury na ścieżce i ląduje na ziemi. Dzieciaki dostrzegają więcej dziur i natychmiast zaczynają zastanawiać się, kto je wykopał i po co. Rozpoczynają śledztwo. W swoim biurze przeprowadzili analizę wszystkich znalezionych śladów. Wprawdzie nie było tego wiele, ale było nad czym główkować. W dodatku na Równinie, gdzie mali detektywi natknęli się na tajemnicze dziury, pojawił się groźnie wyglądający mężczyzna w pelerynie. Z pewnością był to ktoś obcy, spoza miasteczka. I wyraźnie czegoś szukał... Czego?

Prosty język historyjki i duża czcionka wspomogą młodego czytelnika w samodzielnym zapoznaniu się z lekturą. Kolorowe ilustracje, idealnie współgrające z tekstem, pomogą wyobrazić sobie opisywane wydarzenia. 

Ostatnie strony książeczki zawierają zadania dla czytelnika-detektywa. Polecam do wspólnej lektury z dzieckiem lub młodszym rodzeństwem albo do samodzielnej lektury dla początkującego czytelnika. 

Zoja  


08 stycznia

"Operacja Burzowa Chmura" Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes - recenzja

"Operacja Burzowa Chmura" Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes - recenzja

Tytuł: "Operacja Burzowa Chmura"
Autor: Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 1


Po pierwszy tom z serii Biuro Detektywistyczne nr 2 sięgnęłam, ponieważ zainteresowali mnie bohaterowie widoczni na okładce, a szczególnie pies, który wabi się Otto. Byłam ciekawa, jakie czekają ich przygody. Okazało się, że jest to książka nie tylko do czytania. Oprócz opisanej historii mogłam również sama rozwiązywać różne zadania. 

Przygody Oliviera i Tiril, dwójki młodych detektywów ze skandynawskiego miasteczka Elvestad, to taki trochę kryminał dla dzieci. Nie ma tu jednak morderstw ani krwi, jak w powieściach kryminalnych mojej mamy, tylko ciekawa zagadka do rozwiązania. 

W miasteczku zaczynają znikać różne rzeczy. Beczki, drożdże, samochód, a nawet krzaki. Dziwne, prawda? Olivier i Tiril postanawiają sprawdzić, co się za tym wszystkim kryje.

Bardzo podobało mi się, że bohaterowie rozwiązywali zagadkę jak prawdziwi detektywi. Notowali ważne rzeczy, robili zdjęcia i poszukiwali odpowiedzi w Internecie, jeśli czegoś nie wiedzieli. Dzięki temu opowieść była ciekawa i wciągająca. Do tego jeszcze pies z alergią! Jak w ekipie jest pies, to jeszcze bardziej mi się taka książka podoba, ponieważ bardzo lubię zwierzęta. 

Książki z tej serii mają dużą czcionkę, więc nadają się dla dzieci, które jeszcze nie czytają zbyt dobrze. Znajdziecie tu też bardzo zabawne ilustracje, które wcale nie są takimi zwykłymi obrazkami. Ale nie będę Wam podpowiadać, musicie sami się przekonać, czy bylibyście dobrymi detektywami. Ja bawiłam się świetnie!

K@ja

Tak wyglądają przykładowe strony w książce:





 

07 stycznia

"Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Ścieżka Diamentu" Cube Kid - recenzja

"Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Ścieżka Diamentu" Cube Kid - recenzja


Tytuł: "Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Ścieżka Diamentu" 
Autor: Cube Kid
Gatunek: literatura dla dzieci, fantasy
Liczba stron: 249 
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Pamiętnik 8-bitowego wojownika, tom 4 


Czwarta część przygód Runta uderza najbardziej ZMIANAMI! Które obracają światopogląd Runta o 180 stopni. Bohater stara się wybrać ścieżkę diamentu. Kolejne wydarzenia następują po sobie bardzo szybko, a znani nam już bohaterowie zaczynają zachowywać się nieobliczalnie. Daje się odczuć atmosferę podminowania i to, że cel jest coraz bliżej. Peble wysadza mur! Runeze staje się aktualne (Runt+Breeze <3). Pojawia się Lola, która jest optymistycznym do bólu geniuszem kraftingu! Runtowi odbija na jakiś czas i z tych mniej wyraźnych zmian humanoidy zaczynają kraftować ludzką odzież. Pojawił się też Cogbogle. Ach... Ogromne zmiany. Jak Runt sobie z tym poradzi? Przecież Herobrine wyznaczył im określony czas! I co z największym marzeniem farmera? Spełni się czy nie? Nie zdradzę więcej, musicie przeczytać sami. 

W czwartym tomie znajdziecie jeszcze więcej ilustracji i wyróżnień w tekście. Przygotujcie się na spore emocje. Chociaż ta przygoda Runta dobiegnie końca, w przygotowaniu są kolejne tomy serii.

Miłego czytania!

S.L. "Luger"


07 stycznia

"Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Craftingowe Sojusze" Cube Kid - recenzja

"Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Craftingowe Sojusze" Cube Kid  - recenzja


Tytuł: "Pamiętnik 8-Bitowego Wojownika. Craftingowe Sojusze"

Autor: Cube Kid 
Gatunek: literatura dla dzieci, fantasy
Liczba stron: 249

Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Pamiętnik 8-bitowego wojownika, tom 3


Zacznijmy od tego że Runt dostał nowe wdzianko i pozyskał nowych przyjaciół. Zaczął też ze Stump'em zbierać drewno dla dobra wioski. Nasz bohater nie odpuszcza i wciąż zdobywa nowe umiejętności, dążąc do wymarzonego celu, którym jest zostanie najlepszym wojownikiem. I... 
Akcja wreszcie nabrała tempa! Najpierw, ni stąd i zowąd, w wiosce pojawia się HEROBRINE!!!! Jego wizytę i wywód o tym, jaki to on jest potężny, przerywa Notch, który zaczyna walkę z Herciem. Kiedy pojedynek (po przepychankach słownych i deklaracjach) przeniósł się w niebiosa, Notch rzucił krótkie: "Budujcie, głupcy!" 
Według mnie jest to perfekcyjne nawiązanie do "Władcy Pierścieni", ale tutaj odwołuje się do tego, co wioskowcy muszą teraz począć! 
Czy im się uda? To pozostawiam wam do przeczytania!

Książka, chociaż nawiązuje do znanej gry komputerowej, może być wciągającą lekturą również dla osób, które nie znają Minecrafta. Autor napisał ją bowiem w stylu książek fantasy, raczej dla młodszych czytelników. Prosty język, ciekawa czcionka i krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się bardzo szybko. 

Chociaż można się domyślić, co autor zaplanował dla bohaterów w tym tomie, wcale nie umniejsza to przyjemności z lektury. Akcja jest dynamiczna i wciąż coś się dzieje, więc trudno oderwać się od zapisków Runta. Polecam! 

S.L. "Luger"


04 stycznia

"Rebelia" Taran Matharu - recenzja

"Rebelia" Taran Matharu - recenzja

Tytuł: "Rebelia"
Autor: Taran Matharu
Gatunek: epika - fantasy
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Summoner, tom 4 prequel


Długie oczekiwanie na kolejne dzieło Tarana opłaciło się! Dostaliśmy prequel do historii Fletchera i Ignatiusa.
W tej książce znów znajdujemy się w świecie pełnym demonów, magów, krasnoludów, orków i zażartej rywalizacji pomiędzy arystokracją. Co najciekawsze, głównym bohaterem jest szczególnie umiłowana przeze mnie postać z serii Summoner - Arcturus. 

Piętnastoletni Arcturus jest zaledwie stajennym, gdy okazuje się, że może wzywać demony, ale czy nie jest to dar odziedziczony tylko przez Arystokrację ich Kraju Hominum? Należało natychmiast rozpocząć poszukiwania innych dzieci z darem, które wywodziły się z plebsu. Jednak dokładne pochodzenie Arcturusa nie było nikomu jeszcze znane. 
Gdy trafia do Akademii Vocanów, orientuje się, że nikomu nie może ufać. Poznaje jednak parę osób, które obdarza przyjaźnią, lecz co go jeszcze zaskoczy? Wraz ze swoim demonem Sacharissą, odkrywają wiele przekrętów arystokracji, a samo Hominum jest o krok od wojny domowej z powodu złych rządów króla, mimo że nadal jest zagrożenie wojny ze strony orków, które od czasu do czasu napadają na południe kraju...

Książka ta będzie idealna dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej o przeszłości Arcturusa, jak i jego rówieśników. Opowieść jest pełna zwrotów akcji, które autor uwielbia stosować w swoich dziełach. Warto poznać historię Arcturusa, to jak powoli zdobywał szacunek u otaczających go osób i rozprawiał się z napotykanymi problemami, a nie było ich mało, zapewniam Was. 

Miłej lektury!

Pozdrawiam,
Agnieszka Leśniak

03 stycznia

"Niepiesek" Agata Widzowska - recenzja

"Niepiesek" Agata Widzowska  - recenzja


Tytuł: "Niepiesek"
Autor: Agata Widzowska 

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 53
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Psierociniec, tom 3



To już trzecia książka z serii „Psierociniec”. Tym razem jej głównym bohaterem jest Piesokot czy też jak kto woli Kotopies, czyli Niepiesek. Wychowany przez kocią rodzinę psiak zachowuje się jak kot. Z tego też powodu dokuczają mu wszystkie psy z okolicy. Nie umie szczekać, ale za to pięknie miauczy i kocha swoją kocią rodzinę. Jednak czuje się niepewnie i za wszelką cenę usiłuje udowodnić, że jest najlepszy. Czym skończą się jego niezwykłe pomysły? Czy Gang Niuchaczy da Niepieskowi spokój? Jeśli jesteście tego ciekawi, koniecznie przeczytajcie „Niepieska”. Zdradzę Wam, że i w tej części pojawia się Remik - psi poeta, który jak zwykle pomaga zwierzakom ze schroniska. Psy: Budzeł i Śpiocheł ze Szczekocina, bohaterowie drugiej części również. Przysyłają Niepieskowi list gratulacyjny. 
Zrobił bowiem coś wspaniałego. Zajrzyjcie do książki, a dowiecie się co. Polecam. Wspaniała, mądra i ciepła opowieść dla dużych i małych. Wszystkich tych, którzy kochają zwierzęta.

Agata


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger