17 sierpnia

"Ja na to jak na lato" Agnieszka Błażyńska - recenzja

"Ja na to jak na lato" Agnieszka Błażyńska - recenzja

Tytuł: "Ja na to jak na lato"
Autor: Agnieszka Błażyńska

Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Wielka Litera


Książka Agnieszki Błażyńskiej pt."Ja na to jak na lato" to dalszy ciąg przygód bohaterów powieści "Do Wigilii się zagoi". Jest to przyjemna historia paczki przyjaciół: Józefiny i jej brata, Ksawerego, Rafała i Dominiki oraz Martyny i Heńka. 

Grupka przyjaciół, za namową Rafała, jedzie na festiwal, gdzie dochodzi do wielu zabawnych sytuacji. Pojawiają się nowe postacie, które są motorem kolejnych przygód. Józefina, jako organizatorka koncertów, poznaje Adama, który odegra w jej życiu ciekawą rolę. Dwie pary zakochanych też przeżyją swoje lepsze i gorsze chwile. Jednym słowem wakacje pełną parą. 

Książka nadaje się na każdą porę roku i dla każdego. Polecam na wyjazd, ale także na wieczór spędzony w domu. czyta się szybko i są to miłe chwile z książką. Polecam tę książkę jako dopełnienie wieczoru lub wolnych chwil.

Kasia

13 czerwca

"Królewska Konna" Maciej Kur - recenzja

"Królewska Konna" Maciej Kur - recenzja
Tytuł: "Królewska Konna"
Autor: Maciej Kur
Ilustrator: Sławomir Kiełbus
Gatunek: komiks
Liczba stron: 46
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Kajko i Kokosz. Nowe przygody


Wojów z Mirmiłowa zna chyba każdy. Mają swoich fanów, a wśród nich jestem i ja. Zabawne dialogi głównych bohaterów wywołują salwy śmiechu, a świetne ilustracje sprawiają, że czytelnik z przyjemnością zagłębia się w kolejne przygody Kajka i Kokosza. 

Kuzynka kasztelana, Salwa, powraca do domu z wakacji. Po drodze zagląda do Mirmiłowa w odwiedziny, ale zostaje napadnięta nieopodal grodu. W związku z tym kasztelan postanawia przydzielić dziewczynie eskortę i wraz z Salwą wysyła swoich dwóch najlepszych wojów, by wraz z nimi bezpiecznie dotarła do domu. Kokosz nie jest zachwycony nowym zadaniem. Salwa działa mu na nerwy, ponieważ nieustannie się śmieje. Kiedy trójka bohaterów zatrzymuje się w pewnej karczmie, ma okazję obserwować przy pracy członków Królewskiej Straży Konnej. O, to jest według Kokosza odpowiednie stanowisko dla takiego chwata, jak on! Czy podejmie wyzwanie i wstąpi do upragnionej jednostki? To dopiero początek przygód. Salwa zostanie bowiem porwana. Do tego jeszcze zbliżają się jej osiemnaste urodziny, a dziewczyna od urodzenia nie uroniła ani jednej łzy. Czym może się to skończyć? Jak poradzą sobie tym razem dzielni woje Mirmiła? Musicie przekonać się sami czytając komiks.

Marta

13 czerwca

Biblioteczka Montessori - ciało człowieka - recenzja

Biblioteczka Montessori - ciało człowieka - recenzja
Tym razem tematem recenzji nie będzie książka, dlatego nie ma zwyczajowej metryczki z danymi. Otrzymaliśmy właśnie fantastyczną pomoc dydaktyczną od Wydawnictwa EGMONT, przeznaczoną dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, i o niej chciałabym Wam trochę opowiedzieć. Wszyscy z pewnością słyszeli przynajmniej nazwisko Montessori, ale pewnie nie każdy wie, kim była ta kobieta. 

W skrócie, Maria Montessori była lekarką i twórczynią systemu wychowania dzieci. O co w nim chodzi? Przede wszystkim Montessori była przeciwna ograniczaniu kreatywności dzieci podczas nauki. Dlatego uważała, że tradycyjna szkoła nie jest dla dzieciaków dobra, ponieważ muszą w niej poznawać świat w określonych przez program nauczania ramach i takimi metodami, jakie narzuca nauczyciel. W związku z tym stworzyła system wychowania, który miał wspierać spontaniczność i kreatywność dziecka, dawać mu swobodę. Z takiej wolności miała wytworzyć się w dziecku samodyscyplina, dzięki której dziecko będzie potrafiło samo się kontrolować i żyć według zasad obowiązujących w życiu. Celem było też nauczenie dzieci samodzielności i podejmowania własnych decyzji. 


Teraz czas na prezentację jednego z zestawów edukacyjnych, który został przygotowany przez EGMONT dla dzieci ciekawych świata, a dokładniej ludzkiego ciała. Pakiet Ciało człowieka jest to dość niepozorne pudełeczko, które kryje różne skarby. Mamy tutaj do dyspozycji książeczkę z krótkimi opisami poszczególnych układów (kostnym, nerwowym, krwionośnym i mięśniowym) oraz foliogramami, a także z instrukcją korzystania z poszczególnych pomocy i ćwiczeniami do wykonania z dzieckiem. Język wykorzystany w opisach jest prosty, a czcionka ułatwia czytanie. 


Wśród elementów w pudełku znajdują się także: etykietki z nazwami narządów i ich odpowiedniki narysowane na kartonikach, a także duży plakat z dzieckiem (po jednej stronie narysowana jest dziewczynka, a po drugiej chłopiec), który służy do układania modeli narządów z filcu, również znajdujących się w pudełku. 


Zakres wiedzy jest podstawowy, w sam raz dla kilkulatków. Dowiedzą się gdzie znajdują się poszczególne narządy, jak się nazywają i jakie mają funkcje, a także jakie są ich wzajemne powiązania. A wszystko przystępnym językiem i przy pomocy szczegółowych ilustracji. 



Dla osób zainteresowanych metodą Montessori jest też ulotka, opisująca w skrócie jej założenia. 

Na pudełku znajdujemy informację, iż zestaw zawiera:
- 11 filcowych modeli narządów,
- 1 książeczkę,
- 4 przezroczyste folie,
- 13 kart edukacyjnych (obrazki i nazwy),
- 1 plakat.



Polecamy nie tylko ten zestaw, ale także inne pakiety z tej serii. Przepięknie wykonane, będą stanowiły duże uatrakcyjnienie zajęć z dziećmi. 

09 czerwca

"Atlas miast Polski" Anna Garbal - recenzja

"Atlas miast Polski" Anna Garbal - recenzja

Tytuł: "Atlas miast Polski"
Autor: Anna Garbal

Ilustracje: Anna Rudak
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 64
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Przedział wiekowy: 0 - 10


Imponujące wydanie "Atlasu miast Polski" to świetna lektura dla żądnych wiedzy najmłodszych czytelników. Publikacja ta wyróżnia się nie tylko rozmiarem (28 x 34 cm), ale także fantastycznymi ilustracjami. Mnóstwo szczegółów nie przytłacza, a wręcz przeciwnie, zachęca do dokładniejszego przyjrzenia się wszystkim maleńkim elementom, tworzącym spójną całość.

Publikacja zawiera rysunkowo-tekstowy opis trzydziestu miast Polski. Świetnym pomysłem było przygotowanie spisu treści w postaci znaczków pocztowych. Każdy znaczek prezentuje budynek kojarzący się z konkretnym miastem, a obok mamy nazwę miasta i numery stron, gdzie znajdziemy opis. Kolejna strona to mapa Polski z wyrysowanymi miastami, które czytelnik znajdzie w książce. Wszystko piękne i przejrzyste. 

Jedno miasto zajmuje dwie strony. Kiedy otworzymy wybrany opis, w pierwszej chwili ilustracja wydaje się chaotyczna, ale wystarczy kilka minut, by przekonać się, jak bardzo przemyślana jest charakterystyka każdego z miast. Na ilustracjach znajdują się najważniejsze budynki, zabytki, rzeki, a także postacie związane z daną miejscowością. Wszystko podpisane zwięzłym i prostym językiem. 

Tak przygotowana publikacja zainteresuje zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Można z nią miło spędzić sporo czasu. Staranność wydania sprawia, że idealnie nadaje się na prezent.
Zoja

Przykładowe strony:




02 czerwca

"Niesamowity wszechświat" Karolina Bąkowska - recenzja

"Niesamowity wszechświat" Karolina Bąkowska - recenzja
Tytuł: "Niesamowity wszechświat"

Autor: Karolina Bąkowska
Gatunek: literatura popularnonaukowa dla dzieci
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wiek: 6 - 14 lat


Książka "Niesamowity wszechświat" to naprawdę niesamowita książka, tak jak podpowiada tytuł. 
Oprócz zadziwiającej szaty graficznej napotykamy bardzo bogatą treść, przedstawioną w taki sposób, że każdy jest w stanie ją zrozumieć, nawet najmłodszy czytelnik. 

W skład książki wchodzą m.in. takie tematy, jak: w jaki sposób poprawnie wykonywać obserwacje astronomiczne, jakie są planety Układu Słonecznego, jakie są rodzaje zaćmień Słońca czy czym są planetoidy. Oczywiście nie wymieniłam całego zakresu wiedzy, aby pozostawić nutę tajemnicy. Oprócz kompendium wiedzy doszukamy się tutaj też ciekawostek typu: dlaczego niebo jest niebieskie, a wschód i zachód Słońca są czerwone? Jak wabił się pies, który był pierwszym żywym stworzeniem w kosmosie? Czym jest solarigrafia? Czym jest analemma?

Jest to książka idealna dla dzieci, które nieustannie chcą poznawać świat i lubią zadawać szereg pytań. Sądzę, że na choć część z nich odpowie ta interesująca książka. Co więcej, uważam, że ta książka przysłuży się też dorosłym. Może stanowić zachętę do zgłębienia tematu astronomii, uzyskania odpowiedzi na zadawane przez pociechę pytania, stanowić ciekawe urozmaicenie czasu wolnego albo też przypomnienie zagadnień poznanych we wcześniejszych latach życia. 

Zachęcam do przeczytania i życzę miłej lektury.

Agnieszka


24 maja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi. Parada Zombiaków" Max Brallier - recenzja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi. Parada Zombiaków" Max Brallier - recenzja
Tytuł: "Ostatnie dzieciaki na Ziemi. Parada Zombiaków"
Autor: Max Brallier
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Ostatnie dzieciaki na Ziemi, tom 2


Chociaż książki z serii Ostatnie dzieciaki na Ziemi są grube, wcale nie musicie obawiać się, że nie dacie rady ich przeczytać. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Są tak wciągające, że nawet nie zauważycie, kiedy je przeczytacie! 

W drugim tomie głównymi bohaterami są znani nam już z pierwszej części przyjaciele: Jack, Quint, Dirk i June, a także niegroźny potwór Rover. Tym razem nie walczą z Zombiakami, jak miało to miejsce wcześniej. Nie walczą, ponieważ Zombiaki... zniknęły. Co się stało? Tego właśnie nasi bohaterowie muszą się dowiedzieć. Nie obejdzie się, rzecz jasna, bez niebezpiecznych sytuacji i spotkań z potworami. Co za dźwięk przyzywa Zombiaki? Kim (lub czym) jest Robalogulus? Czy kiedy znikną wszystkie Zombiaki, nie przyjdzie pora na... żywych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań poznacie, kiedy przeczytacie tę prześmieszną (i trochę straszną) książkę. 

Ilustracje stworzone przez Douglasa Holgate'a świetnie dopełniają plastyczne opisy autora. Można sobie bez problemu wyobrazić to, o czym się czyta! 

Polecam tę książkę, a także pierwszą część serii wszystkim, którzy lubią się trochę bać, a jeszcze więcej śmiać podczas czytania.

Malwa

23 maja

"Żelazny Kruk. Szalony Mag" Rafał Dębski - recenzja

"Żelazny Kruk. Szalony Mag" Rafał Dębski - recenzja
Tytuł: "Żelazny Kruk. Szalony Mag" 
Autor: Rafał Dębski 
Gatunek: fantasy 
Liczba stron: 308 
Wydawnictwo: Jaguar 
Seria: Żelazny Kruk, tom 2

Rafał Dębski w kolejnej części “Żelaznego Kruka” o tytule “Szalony Mag” kontynuuje wyprawę poznanego w poprzednim tomie Evaha za tytułowym stworzeniem. Informacji o nim ma dostarczyć mu ten właśnie Mag. Głównym celem bohatera jest dotrzeć do niego bo, być może, znajdzie tam pomoc. 

Do "drużyny" Evaha oraz Grzywy dołączają nowe osoby: tajemniczy kat, uzależniony od alkoholu bratanek księcia oraz uratowana przez nich dziewczyna. Dzięki tej ekipie jest dużo ciekawiej. Pojawia się wiele sytuacyjnego humoru oraz tematów do rozmyślań. 

Tych ostatnich dostarcza przede wszystkim kat. Jest to postać niezwykle tajemnicza i bardzo ciekawie skonstruowana. Na początku nie wiadomo o nim praktycznie nic. Autor powoli dostarcza nam skąpych informacji o nim, starannie dawkując tę "wiedzę". W dodatku jego wypowiedzi są mądre i skłaniają do refleksji. I mimo że z początku wydaje się być on nudny, to jest wiele zabawnych momentów, których to on jest inicjatorem. 

Trochę zawiodłam się na tym, że autor nie powiedział nam praktycznie nic o Żelaznym Kruku. W pierwszym tomie dostaliśmy bardzo szczątkowe informacje o nim, tutaj było ich jeszcze mniej. Jestem bardzo ciekawa tego głównego antagonisty i mam nadzieję, że w kolejnej części w końcu będę mogła go poznać. 

Moim zdaniem warto przeczytać ten tom “Żelaznego Kruka”, by poznać dalsze losy Evaha. Autor stworzył ciekawe postacie, dzięki którym książka nie będzie nudzić. Styl, w którym jest napisana ta opowieść, jest lekki i przyjemny - tak jak w poprzednim tomie. Z niecierpliwością czekam na kolejny!

Julia

 

20 maja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi" Max Brallier - recenzja

"Ostatnie dzieciaki na Ziemi" Max Brallier - recenzja
Tytuł: "Ostatnie dzieciaki na Ziemi"
Autor: Max Brallier
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Jaguar


Jeśli zdecydujecie się sięgnąć po książkę Maxa Bralliera "Ostatnie dzieciaki na Ziemi", poznacie pewnego trzynastolatka, Jacka Sullivana, który jeszcze do niedawna mieszkał sobie spokojnie w niedużym miasteczku Wakefield. Jego życie zmieniło się jednak całkowicie, kiedy świat opanowała Apokalipsa Potworów. 

Chłopak mieszka teraz w domku na drzewie, który sam przystosował do obecnej, dość niebezpiecznej, sytuacji. Jego nowe mieszkanie zyskało między innymi katapultę i fosę, więc miejscówka jest dość "wypasiona". Potrzebne produkty zdobywa wypuszczając się do opuszczonych sklepów i zabierając to, co akurat jest mu potrzebne. Podczas takich "zakupów" musi się jednak bardzo pilnować, bo wszędzie czają się potwory i zombiaki.

Jack w przystępny i humorystyczny sposób opowiada czytelnikowi o swojej codzienności z potworami w roli głównej. Świetne czarno-białe ilustracje dopełniają treści. Narysowane przez Douglasa Holgate'a stwory są niezwykle szczegółowe i, co tu dużo pisać, trochę straszne i obrzydliwe. Ale o to chyba chodziło! 

Ponieważ Jack nie poradziłby sobie w świecie po apokalipsie w pojedynkę, postanawia stworzyć drużynę. W jej skład wchodzą: Quint - najlepszy przyjaciel Jacka, Dirk - największy łobuz w szkole, June - dziewczyna, do której wzdycha Jack, oraz dobry potwór - Rover. To dopiero ekipa! 

Jak wygląda Wehikuł Czasów Apokalipsy? Kim są Buldożery? Jak zapewnić sobie stały dostęp elektryczności? Gdzie w domu na drzewie znajduje się ubikacja i jakie są zasady z jej korzystania? Jaki cel ma Jack i czy uda mu się go osiągnąć? Musicie sięgnąć po pierwszy tom tej historii, aby poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań!

Zoja

20 maja

"Z życia smerfów" Peyo - recenzja

"Z życia smerfów" Peyo - recenzja

Tytuł: "Z życia smerfów"
Autor: Peyo
Gatunek: komiks
Liczba stron: 56

Wydawnictwo: EGMONT
Cykl: Smerfy komiks, tom 8


Kto nie lubi smerfów? Nie wiem, jak Wy, ale ja nie znam takiej osoby. Każdy chociaż raz w życiu obejrzał bajkę o tych zabawnych niebieskich skrzatach. Mieszkają w grzybkowych domkach, w maleńkiej wiosce w środku lasu i uciekają przed czarnoksiężnikiem Gargamelem i jego kotem, Klakierem. Żeby nie było nudno, oprócz robienia dowcipów Gargusiowi i jego kocisku, przeżywają całe mnóstwo interesujących przygód. 

W ósmym tomie serii komiksów o smerfach młodzi czytelnicy znajdą aż 52 przygody swoich ulubieńców. Króciutkie historyjki z pewnością wywołają uśmiech na twarzy każdego, kto sięgnie po tę książkę. Budowanie niezwykłej maszyny, która produkuje złoto, robienie baniek mydlanych, tworzenie zegara z kukułką czy nietypowe wykorzystanie trąbki Harmoniusza to tylko niektóre tematy, poruszone na kartach komiksu. 

Polecam cała tę serię wszystkim miłośnikom smerfów, którzy lubią zagłębiać się w świat błękitnych skrzatów. 

Malwa

09 maja

"Zły Król" Holly Black - recenzja

"Zły Król" Holly Black - recenzja
Tytuł: "Zły Król"
Autor: Holly Black 
Gatunek: fantasy
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: Okrutny książę, tom 2


Po przeczytaniu pierwszej części trylogii, musiałam od razu sięgnąć po drugą, by poznać dalsze losy bohaterów, z którymi zdążyłam się zaprzyjaźnić podczas lektury. 

Książka "Zły Król" to kontynuacja losów bohaterów z pierwszej części - "Okrutny Książę". 

Jude usiłuje utrzymać swój wpływ na rządy Króla Cardana, spiskując i stosując różne zagrywki. Jej siostra bliźniaczka poślubia elfa Lokiego. Vivienne mieszka wraz z Dębem i swą przyjaciółką w świecie ludzi. Niestety, król i królestwo mają wielu wrogów, którzy chcieliby przejąć władzę i koronę... 

Spodziewajcie się wielu interesujących wydarzeń. Ktoś zostanie uwięziony i zdradzony, ktoś zginie. Między dwójką bohaterów pojawi się uczucie, więc będzie również wątek miłosny. Świat stworzony przez Holly Black w tym tomie jest jeszcze bardziej dopracowany, niż w pierwszej części serii. Podobał mi się duży kontrast między światem rzeczywistym a fantastycznym. Bardzo lubię fantasy, ale połączenie jej z realnym światem zdecydowanie podnosi poziom i wywołuje spore emocje podczas czytania. 

Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, ale nie zdradzę Wam  na jego temat ani słowa, żeby nie psuć Wam przyjemności z lektury. Wartka akcja, wciągająca od pierwszych stronic, szokująca i zaskakująca powoduje, że z niecierpliwością będę czekać na ostatnią część trylogii.

Elka

09 maja

"Okrutny książę" Holly Black - recenzja

"Okrutny książę" Holly Black - recenzja
Tytuł: "Okrutny książę" 
Autor: Holly Black 
Gatunek: fantasy 
Liczba stron: 422 
Wydawnictwo: Jaguar 
Seria: Okrutny książę, tom 1


Po powieść "Okrutny książę" sięgnęłam zainspirowana dopiskiem na okładce, iż dotyczy Elfów. Opowieść H. Black o równoległych światach ludzi i elfów zdumiewa kreatywnością fantastycznego świata, jak i istot w nim żyjących. Główna postać powieści – Jude - zostaje porwana ze świata ludzi (wraz z siostrami: Taryn –bliźniaczką i Vivienne –półelfką) przez byłego męża matki Madoka, który zabierając dziewczęta morduje rodziców naszej bohaterki. Madok wychowuje dziewczęta w swej posiadłości w Elfiej Krainie. Dziewczęta bardzo różnią się od innych mieszkańców, których uważają za piękne istoty i bardzo chciałyby być do nich podobne. Nie jest im łatwo, gdyż elfy traktują ludzi jako gorszy gatunek i, mimo wysokiej pozycji ich opiekuna, traktują bliźniaczki bezwzględnie okrutnie. W okrucieństwie i znęcaniu się nad Jude przoduje syn króla, Książę Caradan. 

Świat elfów pełen jest mordów, knowań i zdrad, ale nie brakuje w nim zabaw i beztroski, a niewolnicze traktowanie ludzi, na których rzucono czary, jest na porządku dziennym. W takim świecie dorastają dziewczęta. Taryn i Jude pragną akceptacji i chcą żyć w tej czarodziejskiej krainie. Natomiast ich starsza siostra marzy o zamieszkaniu w świecie ludzi. 

W wyniku elfich knowań nad sukcesją tronu Jude, dzięki swej przebiegłości i determinacji, aby zdobyć pozycję w tym baśniowym świecie, osadza na tronie znienawidzonego księcia, którego udało jej się podporządkować. Oprócz władzy pragnie także zapewnić bezpieczeństwo przybranemu bratu Dębowi, który wraz z Vivienne zamieszkać ma w świecie ludzi. 

Wartka, zapierająca dech akcja, świetna charakterystyka postaci, ich dążeń, miłości i pragnień powodują, że trudno się od niej oderwać. Polecam gorąco młodzieży i starszym czytelnikom lubiącym powieści fantastyczne. 

Elka

08 maja

"Niezwyczajne zawody" Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko - recenzja

"Niezwyczajne zawody" Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko - recenzja
Tytuł: "Niezwyczajne zawody"
Autor: Julia Kołomojec, Ałła Gutniczenko
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 88
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Każdy chyba w dzieciństwie marzy o jakimś konkretnym zajęciu, kiedy już będzie dorosły. Chłopcy chcą zostać strażakami lub policjantami, dziewczynki modelkami, tancerkami czy nauczycielkami. Jest jednak wiele profesji, które są bardzo nietypowe i rzadko spotykane. O nich właśnie opowiada książeczka autorstwa Ałły Gutniczenko i Julii Kołomojec. 

Bohaterem tej pięknie wydanej książki jest Andrzej, który opowiada o członkach swojej rodziny, a dokładniej o ich pracy. Trochę tajemnicze nazwy świetnie wyjaśnia w krótkich opisach Ałła Gutniczenko, a Julia Kołomojec je ilustruje. Wszystkie prezentacje zawierają nie tylko treściwy opis profesji, ale także rysunkową listę potrzebnych do ich wykonywania narzędzi. Oprócz tego w książce natraficie na różne ciekawostki, np. rasy psów, nazwy dinozaurów czy kwiatów, a nawet grę planszową.  

Wiedzieliście, że jest zawód, który polega na... przytulaniu pand? Coś cudownego! Chętnie spróbowałabym, jak to jest pracować na tak "przytulnym" stanowisku. 
Najbardziej spodobał mi się zawód babci Andrzeja, która jest tłumaczką języka migowego i pracuje w telewizji. Do opisu tego zawodu dołączono alfabet palcowy i kilka słów, które nim "zapisano". Ciekawe, czy dalibyście radę je odczytać?

Książka "Niezwyczajne zawody" z pewnością dostarczy wielu wrażeń zarówno małym, jak i nieco starszym, czytelnikom. Pięknie wydana, w twardej oprawie, może być również świetnym prezentem dla małego badacza świata.



22 kwietnia

"Zosia z ulicy Kociej" Agnieszka Tyszka - recenzja

"Zosia z ulicy Kociej" Agnieszka Tyszka - recenzja
Tytuł: "Zosia z ulicy Kociej"
Autor: Agnieszka Tyszka
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Cykl: Zosia z ulicy Kociej, tom 1 


Agnieszka Tyszka to autorka poczytnych powieści dla dzieci i młodzieży. Porusza w swoich książkach problemy, z którymi starsi i młodsi czytelnicy mogą spotkać się na co dzień w realnym świecie. 

Główna bohaterka, dziewięcioletnia Zosia Wierzbowska, wraz z rodzicami i młodszą siostrą Manią, przeprowadza się do Łomianek pod Warszawą. A wszystko przez... psie kupy, w których wylądowała kiedyś Mania. Rodzina Wierzbowskich powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca, ale Zosia nie czuje się tam dobrze. Nie zna okolicy ani nikogo z sąsiadów, a do szkoły i przedszkola do Warszawy dziewczynki odwozi mama. Pewnego dnia zapada decyzja, że na czas wyjazdu rodziców do Londynu dziewczynkami zajmie się trochę zwariowana siostra ich mamy, Malina. Ciotka przyjeżdża ze swoimi synkami, Krzysiem i Misiem, oraz psem Rufusem, którego Mania z uporem maniaka nazywa Rosołem. Życie w domku przy ulicy Kociej 5 natychmiast nabiera rozpędu. Ciotka Malina postanawia uratować rachityczny klomb z kwiatami swojej siostry oraz oswoić z dzieciakami ulicę Kocią i jej najbliższą okolicę. Jak tego dokona? Nie zdradzę :-) 

Język powieści jest prosty, dzięki czemu czyta się ją szybko. Forma, którą autorka zaproponowała czytelnikom to pamiętnik prowadzony przez Zosię. Zabawne spostrzeżenia dziewczynki bardzo ożywiają fabułę. Niektóre fragmenty tekstu są wyszczególnione powiększoną czcionką, aby zwrócić uwagę na zawarte w nich emocje lub coś zaakcentować. Całą opowieść dopełniają fantastyczne rysunki Agaty Raczyńskiej.

Jeśli sięgniecie po pierwszy tom tej humorystycznej serii, weźmiecie udział między innymi w pewnym pogrzebie, a także będziecie oswajać nowe miejsce zamieszkania Wierzbowskich. Aha, jeszcze wylądujecie u weterynarza i w salonie piękności dla... zwierzaków ;-) 

Przyjemnej lektury!

Majka

19 kwietnia

"Operacja Żonkil" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Żonkil" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Żonkil"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 4



"Żonkil" to niezwykle cenny obraz, który został skradziony właścicielowi, mieszkańcowi miasteczka Elvestad, w którym mieszkają także Tiril i Oliver. Policja szybko aresztowała sprawcę, jednak mężczyzna nie przyznaje się do popełnienia kradzieży. Dwójka bohaterów natychmiast interesuje się niecodziennym zdarzeniem. Dzieciaki odwiedzają dom przebywającego w więzieniu złodzieja i dokonują tam interesującego odkrycia. Jako jedyni nie wierzą, że złapany facet to ten poszukiwany złoczyńca. Nie trzeba ich dwa razy namawiać. Szybko rozpoczynają śledztwo, które doprowadza ich do ciekawych wniosków. Kto zatem dokonał kradzieży obrazu? W jaki sposób detektywi rozwiążą swoją kolejną sprawę? I jak przekonają policję, że warto wysłuchać ich teorii? 

Seria jest świetnie pomyślana. Młody czytelnik nie tylko pozna ciekawie napisaną historię, ale także sam może stać się na chwilę detektywem rozwiązując zagadki umieszczone na końcu książeczki. Wyszukanie wszystkich drobnych elementów wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. 

Polecam początkującym czytelnikom (duża czcionka), ale także tym starszym, którzy mają młodsze rodzeństwo, a także rodzicom, którzy lubią czytać swoim dzieciom.

Pati 

19 kwietnia

"Studio tańca" Crip, Beka - recenzja

"Studio tańca" Crip, Beka - recenzja
Tytuł: "Studio tańca"
Autor: Crip, Beka
Gatunek: komiks
Liczba stron: 132
Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Komiksy są super! Studio tańca, tom 3


Kolejny tom o grupie pasjonatek tańca pełen jest humorystycznych sytuacji i zabawnych dialogów. Komiks składa się z trzech części. W każdej z nich Julka, Lusia i Alia przeżywają ciekawe przygody. 

Najpierw koleżanka dziewczyn, Lilka, zaprasza je do Londynu na ferie, podczas których ma się odbyć przesłuchanie do musicalu. Rzecz jasna, dziewczęta biorą w nim udział! Nie zabrakło również nielubianej przez wszystkie tancerki Carli, która podsłuchała opowieść o przesłuchaniu i sama również udała się do Anglii. Jak zakończył się casting i kto ostatecznie zagrał w przedstawieniu? Jakie jeszcze przygody przeżyły nastolatki w tym tomie? Wszystkiego dowiecie się, kiedy tylko sięgnięcie po tę pięknie wydaną publikację.

Życie młodych tancerek kręci się wokół lekcji tańca w ukochanej szkole, choreografii i występów, ale także wokół typowo dziewczyńskich spraw, jak ciuchy czy chłopcy. Fantastyczne rysunki są pełne dynamiki i zawierają wiele elementów ujawniających przeróżne emocje. 

Polecam wszystkie trzy części serii o Studiu tańca. 

Maja

18 kwietnia

"Basia i śmieci" Zofia Stankiewicz - recenzja

"Basia i śmieci" Zofia Stankiewicz - recenzja
Tytuł: "Basia i śmieci"
Autor: Zofia Stankiewicz
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 24
Wydawnictwo: EGMONT
Cykl: Basia




"Ekologia to nauka o tym, jak działa przyroda i jak wpływamy na siebie nawzajem. My na inne stworzenia, ale też na Ziemię, na powietrze i wodę, i o tym, jak one wpływają na nas - wyjaśnił Tata. - Kiedy coś jest ekologiczne, to zobaczy, że zostało zrobione z troską o dobro świata i natury".


Basia chodzi do przedszkola i z zainteresowaniem poznaje otaczający ją świat. Dostrzega różne sytuacje i stara się je zrozumieć. Pomagają jej w tym rodzice i trochę starszy braciszek. Każda książeczka ogniskuje się wokół jednego problemu nurtującego dziewczynkę. Tym razem Basia próbuje oswoić temat ekologii i wszechobecnych śmieci. Mama w przystępny sposób odpowiada na wszystkie pytania córeczki i uzupełnia informacje, które dziewczynka już posiada z różnych innych źródeł. 

Główna bohaterka to bardzo barwna postać, jak to dynamiczny przedszkolak z milionem pomysłów. Kreatywna, dowcipna, dociekliwa i bezkompromisowa, jeśli na czymś jej zależy. Jak poradzić sobie z zaśmiecaniem świata? Co zrobić, by nie zabijać wielorybów plastikowymi torebkami? Jakie pomysły podrzuci dziewczynce mama? Co Basia wymyśli samodzielnie? Na zaledwie 24 stronach Zofia Stankiewicz zawarła niesamowicie dużo informacji, jednocześnie nie przytłaczając nimi zupełnie młodego czytelnika. 

Prosty język książeczki pozwala zrozumieć przedszkolakowi naprawdę skomplikowany i obszerny temat związany z dbaniem o naszą planetę. Ogromną zaletą całej serii jest to, iż przedstawiony w opowiadaniach świat jest realny i wszystkie sytuacje są rzeczywiste i mogą się przydarzyć każdemu. Warto sięgnąć po tę, jak i inne książeczki z tej serii, by wraz z dzieckiem poznać Basię i jej świat.   

Zoja

18 kwietnia

"First last look" Bianca Iosivoni - recenzja

"First last look" Bianca Iosivoni - recenzja
Tytuł: "First last look"
Autor: Bianca Iosivoni
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Jaguar
Cykl: First, tom 1


Książka "First last look" to młodzieżowa historia dziewiętnastolatki, Emery Lance, która rozpoczyna studia w nowym mieście, w Wirginii Zachodniej. Poznaje tam nowych ludzi, którzy mają pomóc jej zapomnieć o przykrej sytuacji, która spotkała ją w jej rodzinnym mieście. Dziewczyna marzy o tym, by zostawić przeszłość za sobą i nie musieć się mierzyć każdego dnia z plotkami i przykrymi komentarzami na jej temat. Jej świat zawalił się, kiedy zranił ją ktoś, komu ufała. Teraz dystansuje się od ludzi i nie nawiązuje bliższych relacji z nikim. Pojawia się też Dylan, na którym Emery robi spore wrażenie. Czy jednak dziewczyna po przykrościach, które spotkały ją w rodzinnym mieście, da szansę ich ewentualnemu związkowi? 

Książka ta jest dobrym sposobem na to, aby przez chwilę znaleźć się wśród tych młodych ludzi, którzy wkraczają właśnie w dorosłe życie i muszą dokonywać trudnych wyborów, dotyczących bliskich im osób. Osób, które potrafiły wyciągnąć do nich rękę w ciężkich chwilach. Ta historia pokazuje, jak ważne w życiu są relacje między ludźmi i jak trudno zaufać, kiedy człowiek zawiódł się na kimś.

Postacie stworzone przez autorkę są ciekawe i każda ma swój charakter. Fabuła jest interesująca i wciąga od pierwszych stron. Polecam tę powieść wszystkim, którzy chcą spędzić miłe chwile z ciekawą książką. 

Kasia


15 kwietnia

"Operacja Podmuch Wiatru" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Podmuch Wiatru" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Podmuch Wiatru"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 6


Przygody Tiril i Olivera, dwójki przyjaciół, którzy prowadzą Biuro Detektywistyczne nr 2, to wciągająca seria dla dzieci. W każdym tomie młodzi detektywi rozwiązują tajemnicze sprawy, mające wpływ na lokalne środowisko.

Pewnego dnia podmuch wiatru z północy przynosi dzieciakom dziwną kartkę. Ktoś wypisał na niej przedmioty, które mogłyby świadczyć o tym, że ktoś planuje coś złego. Do czego bowiem byłyby komuś łom, kominiarki i czarne ubranie? Tiril i Oliver natychmiast rozpoczynają śledztwo. Czy to przypadek, że w miejskim muzeum właśnie wystawiono bezcenny diament? Czy to on może być celem złoczyńców? Dociekliwość detektywów-amatorów, jak zwykle, bardzo pomaga policji w rozwiązaniu sprawy. 

Również w tym tomie na młodszych czytelników czeka większa czcionka i piękne ilustracje, idealnie korespondujące z fabułą. Po lekturze zaś mogą oni pobawić się w detektywów i sprawdzić swoją spostrzegawczość, wyszukując różne przedmioty związane z treścią książeczki.




02 kwietnia

"Operacja Zjawa" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Zjawa" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Zjawa"
Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 11



Zamek łowiecki na Wielkiej Górze to miejsce owiane tajemnicą, o którym ludzie mówią, że tam straszy. Czy tak jest faktycznie? Tego nikt nie wie, ale chyba coś w tym jest... Są tacy, którzy opowiadają tragiczną historię służącej, która została oskarżona o uprawianie magii i zamknięta w lochu. Tiril i Oliver nie byliby sobą, gdyby nie postanowili rozwiązać sprawy zagadkowego ducha. Dużą rolę w śledztwie odegra, jak zawsze, ich wierny towarzysz, pies Otto. Co odkryją przyjaciele? Czy znajdą się w niebezpieczeństwie? Czy legenda o dziewczynie ukazującej się w oknie zamku okaże się prawdziwa? Przekonajcie się, sięgając po kolejny tom detektywistycznej serii dla dzieci.

Zarówno okładkę, jak i wnętrze książki zdobią piękne ilustracje korespondujące z fabułą. Nic, tylko brać i czytać! Przyznam się, że mnie zagadka ducha wciągnęła i bardzo byłam ciekawa zakończenia. 

Historia opowiedziana prostym językiem zachęci do lektury nawet początkujących czytelników. I wiecie co? W tym tomie będzie można się trochę bać :-)

Mona

  

02 kwietnia

"Operacja Pirat" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Pirat" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Pirat"

Autor: Jørn Lier Horst
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 112
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 12


Z przyjemnością sięgnęłam po kolejny tom detektywistycznej serii dla dzieci autorstwa dwóch Norwegów, detektywa i ilustratora. Horst i Sandnes wspólnie tworzą świetne historie dla młodych czytelników, którzy pasjonują się zagadkami i tajemnicami. 

Tym razem Tiril i Oliver dostają sprawę od Fanny. Nie traktują jej szczególnie poważnie, ponieważ dziewczynka ma zaledwie pięć lat. Cóż jednak zrobić, skoro ogłosili, że ich biuro podejmuje się każdej sprawy? Mała Fanny straciła na plaży spinkę do włosów, którą dostała od babci. Jest dla niej ważna i dziewczynka chciałaby ją odzyskać. Para przyjaciół rusza więc na plażę z wykrywaczem metalu, należącym do ich dziadka. Rzecz jasna, znajdują całe mnóstwo przedmiotów, ale spinki ani widu, ani słychu. Za to natrafiają na interesujące znalezisko sprzed wielu, wielu lat... Cóż to takiego? Nie zdradzę. Wiedzcie jednak, iż jest to tak cenny przedmiot, że ktoś, chcąc go zdobyć, włamał się do biura dzieciaków i przetrząsnął każdy kąt! Przedmiot został skradziony. Co teraz zrobią młodzi detektywi? Oczywiście, że nie zostawią tak tej sprawy! Rozpoczną śledztwo, które doprowadzi ich do interesujących wniosków. 

Znów możecie liczyć na pełen profesjonalizm doświadczonych śledczych. Proszek do zbierania odcisków palców, szybkie łączenie faktów i obserwacja podejrzanych - to tylko część działań podjętych przez bohaterów. Możecie liczyć na spore emocje podczas lektury. 

Rewelacyjne ilustracje dopełniają treść, a zadania pozostawione dla czytelników na końcu książki pozwolą na świetną zabawę w detektywów. Prosty język i krótkie zdania pomagają w samodzielnym czytaniu, a także przyspieszają rozgrywającą się na kartach książeczki akcję.

Mona

01 kwietnia

"Prawdziwe przyjaciółki" Shannon Hale - recenzja

"Prawdziwe przyjaciółki" Shannon Hale - recenzja
Tytuł: "Prawdziwe przyjaciółki"
Autor: Shannon Hale
Gatunek: powieść graficzna
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Jaguar


Przyjaźń jest bardzo ważna, szczególnie, kiedy chodzi się do piątej klasy i pragnie się należeć do najfajniejszej "grupy" w szkole. Sara marzy o tym, by być lubianą i świetnie się bawić w gronie przyjaciółek. Jednak z tym bywa różnie. Jednego dnia wszyscy Cię lubią i chcą spędzać z Tobą czas, a nazajutrz nikt Cię nie zauważa albo, co jeszcze gorsze, wyśmiewają się z Ciebie nawet te osoby, które uważałeś za najlepszych przyjaciół. Atmosfera zmienia się, jak w kalejdoskopie albo na górskiej kolejce. W takiej sytuacji bardzo łatwo wpaść w depresję albo nabawić się nerwicy. Wiele osób bagatelizuje uczucia dzieci, bo cóż one mogą mieć za problemy? A jednak dzieci to po prostu mali ludzie, którzy również bardzo przeżywają porażki, niepowodzenia czy opuszczenie czy wykluczenie. Samotność i świadomość tego, że nie ma się żadnej bratniej duszy, potrafią dokuczyć. Sara przekonała się o tym, że wcale nie jest łatwo zdobyć przyjaciółkę i nie zawsze da się tę przyjaźń utrzymać. Jak sobie z tym poradziła? Czy wyciągnęła wnioski z podejmowanych działań i obserwacji? 

Piękne ilustracje idealnie uzupełniają teksty w dymkach. Świetnie zredagowane krótkie wypowiedzi zawierają mnóstwo treści i są naładowane emocjami. Tematyka poruszona w powieści jest bardzo bliska dzieciom, które codziennie muszą zmagać się z różnymi relacjami w grupie rówieśniczej.    

Ciekawostką jest to, że pierwowzorem głównej bohaterki jest sama autorka, Shannon Hale. Pisarka przeżyła historie, o których opowiada w powieści, więc postanowiła podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami. 

Polecam tę lekturę, zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Warto poznać te problemy z perspektywy dziecka. 

Zoja

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger