11 lutego

"Drzewo życzeń" Katherine Applegate - recenzja

"Drzewo życzeń" Katherine Applegate - recenzja
Tytuł: "Drzewo życzeń" 
Autor: Katherine Applegate
Gatunek: literatura dziecięca i młodzieżowa
Liczba stron: 172
Wydawnictwo: Dwie Siostry


Książka zachęca do przeczytania kilkoma kluczowymi walorami: kunsztowną oprawą graficzną, umiarem (niezbyt dużą ilością stron) oraz ciekawą tematyką.

W tejże powieści odkrywamy świat z punktu widzenia drzewa, a konkretnie Dębu. Ów Dąb jest specyficzny - rok w rok pierwszego maja, w Dzień Życzeń, mieszkańcy wieszają na nim zapisane na przeróżnych materiałach pragnienia. Jedne są błahe, niektóre proste do zrealizowania, inne wyszukane. Tradycję wieszania ich zapoczątkowała w 1848 r. Maeve, młoda irlandzka dziewczyna. Jej żywot był iście burzliwy - osierocona przez rodziców i opuszczona przez dziewiętnastoletniego brata, który zmarł podczas rejsu do świata odległego względem ojczystej Irlandii, zamieszkała w Ameryce Północnej. Tutaj odkryła swój niezwykły dar opieki nad innymi. Była rozpoznawalna w miasteczku przez swoje miłosierdzie. Mieszkańcy bardzo jej ufali. Pewna Włoszka nawet dała jej własne dziecko, ponieważ uznała, że Maeve będzie dla niego lepszą matką.

Powieść Katherine Applegate jednak nie skupia się na tym wątku. Jest on niebywale istotny, jednakże najważniejszy w tym utworze jest Dąb - drzewo, które posiada uczucia, pomaga i mądrze doradza innym. I jako jedno jedyne rozmawiało z człowiekiem, opowiadając historię Maeve dwójce dzieci.

Dąb jest niezwykłym okazem, którego usposobienie daje wiele do myślenia. Uważam, że jego oddanie innym i dbałość o innych powinna być dla nas wzorem do naśladowania. Coraz częściej napotykamy egoistów, tymczasem osoba dbająca o innych to cenny skarb. Warto też zauważyć, że był on optymistą, natomiast jego najlepsza przyjaciółka pesymistką. Daje to też do myślenia, że nie jest ważny punkt widzenia, tylko zrozumienie.

Najchętniej tę książkę poleciłabym każdemu, bez wyjątku. Nie dość, że czyta ją się szybko i jest interesująca, to także można z niej wiele wynieść - zarówno pod względem słownictwa, jak i wartości moralnych. Zachęcam do przeczytania. 

Miłej lektury!

Agnieszka

08 lutego

"Bomberka" Grażyna Nowak-Balcer - recenzja

"Bomberka" Grażyna Nowak-Balcer - recenzja
Tytuł: "Bomberka" 
Autor: Grażyna Nowak-Balcer 
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 48
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Książkożercy, poziom C


„Bomberka” to kolejna książeczka z serii „Książkożercy” wydawnictwa Wilga. Przeznaczona jest dla Książkożerców -dzieci bardziej zaawansowanych w sztuce czytania i oznaczona symbolem C. Na tym poziomie w książeczkach znajdują się słownik trudniejszych wyrazów oraz pytania wspierające czytanie ze zrozumieniem, a w tekście wszystkie wieloznaki i wyrazy są ze znakami diakrytycznymi. Występują w niej zdania wielokrotnie złożone i trudniejsze ortograficznie wyrazy. Kolorowe i dowcipne ilustracje są odzwierciedleniem treści książki. 

Autorka ciekawie opowiada przygodę Zuzi i Filipa. Filip ma piękną kurtkę - bomberkę, której wszyscy mu zazdroszczą. Jego siostra przymierza ją w tajemnicy i odrywa breloczek – kostkę. Nie najlepiej się z tym czuje, ale udaje jej się wszystko naprawić. Jak tego dokonała i czy przeprosiła brata? Dowiesz się, kiedy przeczytasz książkę. Polecam.

Elka


08 lutego

"Akcja Jogi" Barbara Wicher - recenzja

"Akcja Jogi" Barbara Wicher - recenzja
Tytuł: "Akcja Jogi"
Autor: Barbara Wicher 
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 32
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Książkożercy, poziom B


„Akcja Jogi” jest jedną z pierwszych książeczek nowej serii „Książkożercy”. Przeznaczona jest dla dzieci (Książkołasuchów), które już trochę lepiej czytają i jest oznaczona symbolem B. Są w niej użyte wieloznaki i litery ze znakami diakrytycznymi. Pojawiają się zdania złożone. Barwne ilustracje przeważają nad tekstem. Na jednej stronie jest od 2 do 5 zdań, a na końcu książeczki słowniczek trudniejszych wyrazów. 

Ida i Kuba – mali bohaterowie – są detektywami. Rozwiązali już jedną zagadkę i zastanawiają się, co będą dalej robić. Pewnego dnia znajdują małego kotka. Czy odnajdą jego właścicielkę, odszyfrują znaki na metalowym serduszku i czy odprowadzą małą Jogę do domu? Dowiecie się gdy przeczytacie tę opowieść.

Elka


08 lutego

"Super Marian nad jeziorem" Barbara Wicher - recenzja

"Super Marian nad jeziorem" Barbara Wicher  - recenzja
Tytuł: "Super Marian nad jeziorem"
Autor: Barbara Wicher 
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 24
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Książkożercy, poziom A


„Super Marian nad jeziorem” to jedna z pierwszych książeczek nowej serii „Książkożercy” wydawnictwa Wilga. Przeznaczona jest dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z książką i wkraczają w świat literek. Oznaczona jest symbolem A, czyli Książkogryzaków. Napisana jest prostymi słowami i zdaniami pojedynczymi (2-3 zdania na jednej stronie). Treść dostosowana jest do wieku i zainteresowań dzieci. 

Jacek dostał na urodziny konsolę z ulubioną grą „Super Marian”. Nie rozstawał się z nią i wszędzie zabierał ze sobą. Pewnego dnia pojechał z rodziną nad wodę i oczywiście zabrał swą ulubioną grę. Ale czy to był dobry pomysł? Czy zabawy z bratem i tatą nie okazały się lepszą rozrywką? Co wybrał Jacek? Dowiecie się, gdy przeczytacie książeczkę. Są w niej dowcipne i doskonale dobrane do treści ilustracje. Serdecznie zachęcam do samodzielnego czytania 6-7 latków.

Elka


04 lutego

"Kiedy pan Piecho gryzie" Brian Conaghan - recenzja

"Kiedy pan Piecho gryzie" Brian Conaghan - recenzja
Tytuł: "Kiedy pan Piecho gryzie"
Autor: Brian Conaghan
Gatunek: literatura młodzieżowa

Liczba stron: 384
Wydawnictwo: YA!


Książka Briana Conaghana "Kiedy pan Piecho gryzie" to historia nastolatka, Dylana Mista, mieszkającego w Szkocji. Jest to bardzo ciekawa opowieść o tym, jak nastolatek cierpiący na zespół Tourette'a radzi sobie w codziennym życiu. Dowiadujemy się, że każdy z nas potrzebuje przyjaciela, z którym mógłby dzielić najlepsze i najgorsze chwile. Amir, najlepszy kolega głównego bohatera, pomaga mu zrealizować listę rzeczy, które Dylan musi zrobić do końca marca nowego roku, bo wtedy prawdopodobnie jego życie skończy się. Skończy, chociaż nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. 
W życiu Dylana pojawi się też dziewczyna, Michelle, która chodzi z nim do jednej szkoły i... jest na jego liście celów do zrealizowania. Mama Dylana również jest jego najlepszą przyjaciółką. Jej życie również wywróci się do góry nogami. 

Myślę, że książka nadaje się dla czytelników w różnym wieku, zarówno nastolatków, jak i dorosłych. Pozwala spojrzeć na nasze otoczenie i zobaczyć coś, co nam umyka. Polecam. Uważam, że to bardzo mądra historia, która jest trochę taką lekcją,a by doceniać to, co mamy. Przeczytajcie ją, a z pewnością na długo pozostanie w Waszej pamięci.

K@asia 

23 stycznia

"Tajemnica magicznego wywaru" Olivier Gay - recenzja

"Tajemnica magicznego wywaru" Olivier Gay - recenzja
Tytuł: "Tajemnica magicznego wywaru" 
Tekst: Olivier Gay 
Rysunki: Fabrice Tarrin 
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 50 
Wydawnictwo: EGMONT
Na podstawie filmu.


Do przeczytania książki skłoniła mnie koleżanka i świetne rysunki F. Tarrina, które odzwierciedlają postaci filmowe. Opowieść napisana jest prostym językiem i adresowana do młodszych czytelników. 

Historia rozpoczyna się 50 lat p.n.e., gdy Rzymianie zaatakowali kraj Gallów. Tylko jedna wioska dzięki magicznemu wywarowi warzonemu przez Panoramiksa nie poddaje się najeźdźcy. Niestety druid nieszczęśliwie spada z drzewa i łamie sobie nogę. Postanawia więc znaleźć sobie następcę. Wraz z przyjaciółmi wyrusza na poszukiwania młodego druida, któremu przekaże tajemnicę wywaru. Nie obywa się bez komplikacji. Jego rywal Sulfuriks za wszelką cenę chce zdobyć przepis na wywar, pragną go również Rzymianie, którzy napadają na wioskę Gallów. Od nieszczęścia ratuje wioskę Pektynka, warząc magiczny wywar. Dochodzi do ostatecznego boju, w którym Sulfuriks zostaje wykopany na morze (zatapia przy okazji statek piratów). Rzymianie odchodzą z kwitkiem, a urocza Pektynka nie potrafi zapomnieć tego, czego się nauczyła.

Tekstu nie jest dużo, ale czcionka jest dość mała. Większość każdej strony zajmują dopracowane i bardzo zabawne rysunki. 

Elka

23 stycznia

"Studio tańca" Bertrand Escaich, Caroline Roque - recenzja [PREMIEROWA]

"Studio tańca" Bertrand Escaich, Caroline Roque - recenzja [PREMIEROWA]
Tytuł: "Studio tańca 2"
Autor: Bertrand Escaich, Caroline Roque
Gatunek: komiks
Liczba stron: 144

Wydawnictwo: EGMONT
Seria: Studio tańca, tom 2

Wiek: 8+


Kolejny tom krótkich historyjek z życia grupy tancerek to bardzo przyjemna i zabawna lektura. Trzy główne bohaterki, Alia, Julia i Lusia, to troszkę zwariowane pasjonatki tańca. Szkoła, do której uczęszczają, to całe ich życie. Opowiastki mają od kilku do kilkunastu klatek i zawsze kończą się śmieszną puentą. 

Co czeka na Was w tym tomie? Eliot smali cholewki do Lusi, ale trochę mu nie wychodzi... Dziewczęta konkurują z innymi koleżankami ze szkoły o udział w narodowym konkursie tańca w Paryżu,  młodsza siostra Julii rozpacza, że jest za mała na imprezy, tatę dziewczynek trzeba było szczypać w ramię, żeby nie spał na przedstawieniu baletowym, a efektem wygranej w paryskim konkursie jest wyjazd do Rosji, podczas którego tancerki wezmą udział w przedstawieniu baletowym "Dziadek do orzechów". To jednak nie wszystkie ich przygody, więc sięgnijcie koniecznie po ten komiks.  

Piękne ilustracje, sugestywne wyrazy dźwiękonaśladowcze i proste lecz zabawne dialogi z pewnością przypadną do gustu młodszym i starszym czytelnikom.

Zoja

22 stycznia

"Kostek i ostatni cyrkowy tygrys" Claire Barker - recenzja

"Kostek i ostatni cyrkowy tygrys" Claire Barker  - recenzja
Tytuł: "Kostek i ostatni cyrkowy tygrys" 
Autor: Claire Barker 
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 382, [14] 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Seria: Kostek Pepper, tom 2


Z ochotą sięgnęłam po drugą część przygód Kostka - psa ducha nie z tego świata. Ciepła, pełna miłości, dobroci, niesamowitych przygód i przezabawnych sytuacji. Urzeka bezgranicznym przywiązaniem psa do swojej pani (nawet po śmierci) i miłości dziewczynki do swego pupila. 

Oprócz Kostka, który jest głównym bohaterem, są w powieści duchy innych zwierząt, mieszkańców Pechowej Woli – tak nazywa się posiadłość rodziny Pepperów. W drugiej części lord Pepper wpada na szalony pomysł urządzenia w domu muzeum czapek, kapeluszy i innych nakryć głowy. Wtóruje mu żona, która ewentualnych zwiedzających chce podejmować niesamowitymi (ale pysznymi) potrawami: „zmora z muchomora”, „zausznikowe zapiekanki” i inne. 
Dzięki staraniom Dusi i gromadki duchów z Pechowej Woli, mimo wcześniejszych zapowiedzi, cała impreza kończy się sukcesem na skalę międzynarodową. W posiadłości Pepperów pojawia się klejnot, który uatrakcyjnia wystawę i jest smakowitym kąskiem dla pewnej złodziejki. Dusia zaprasza Cyrk Alberta Truppiego. Wkrótce okazuje się, że w cyrku znajduje się duch smutnego tygrysa. Na szczęście wszystkie problemy znajdują dobre rozwiązanie. 

Przygody są naprawdę zaskakujące i śmieszne. Książeczkę wzbogacają kapitalne rysunki Ross Collins – uwaga nie dajcie się zmylić kolorem duchów. Opowieść przeznaczona jest dla dzieci (+9), ale polecam ją też starszym czytelnikom – ta książka trafia prosto do serca.

Elka

16 stycznia

"Czarny Kot, Biała Kotka" Silvia Borando - recenzja

"Czarny Kot, Biała Kotka" Silvia Borando - recenzja
Tytuł: "Czarny Kot, Biała Kotka"
Autor: Silvia Borando
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 48
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Przedział wiekowy: 0 - 6


Ta niezwykła książka dla najmłodszych o różnicach, które łączą, a nie dzielą, zdobyła nagrodę NATI PER LEGGERE* 2015. [źródło: strona wydawnictwa]

Bohaterowie tej książki to Czarny Kot i Biała Kotka. Każde z nich wychodzi z domu w innym czasie. Kot spaceruje po świecie w dzień, a Kotka w nocy. Zwierzaki lubią przyglądać się ptakom i gwiazdom. Ponieważ zastanawiają się, jak to jest w tej nieznanej im porze doby, Kos i Sowa proponują im, by przekonały się o tym osobiście. Koty podejmują wyzwanie i... spotykają się. Co z tego wyniknie i jakiego będzie koloru? Przekonajcie się czytając tę niezwykłą książeczkę.

Niewiele tekstu i czarno-białe ilustracje czynią tę książkę nietypową. Wyróżnia się ona na tle wielu kolorowych publikacji. Historia dwóch kotów posłużyła autorce do zaprezentowania różnic, jakie funkcjonują w świecie. 

K@sia


* tłum. - "urodzony, by czytać"; jest to inicjatywa edukacyjna, wspierająca czytanie na głos i skierowana do dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6 lat.


16 stycznia

"Królewna Śnieżka" słuchowisko - recenzja

"Królewna Śnieżka" słuchowisko - recenzja
Tytuł: "Królewna Śnieżka"
Obsada aktorska, m.in.:
Narrator - Wiesław Michnikowski
Królowa - Elżbieta Kijowska
Śnieżka - Dominika Kluźniak
Gatunek: słuchowisko dla dzieci
Czas trwania: 28'32
Wydawnictwo: Siedmioróg
Kategoria wiekowa: 3 - 6 lat
Seria: Bajki


Baśń braci Grimm o królewnie Śnieżce opowiedział nam Wiesław Michnikowski. Wspaniały aktor doskonale wprowadził małych słuchaczy w baśniowy klimat. Pozostali aktorzy również świetnie zinterpretowali swoje role. Bez trudu można sobie było wyobrazić sytuacje przedstawiane w audycji. Zła królowa była naprawdę zła, Śnieżka znalazła się w bardzo realnym niebezpieczeństwie, a krasnale prawie biegały wśród małych słuchaczy.

Dialogi przeplatane są piosenkami wykonywanymi przez profesjonalistów. Tłem opowieści jest odpowiednio dobrana muzyka. Reżyser zadbał o wszystkie szczegóły. Aktorzy odtwarzający role krasnoludków grają przezabawnie. To wcale nie jest takie proste, gdy ma się do dyspozycji tylko głos. A może AŻ głos? Jeśli ktoś ma wyobraźnię, wizja przy tak świetnie przygotowanym słuchowisku wcale nie jest potrzebna. 

Fabułę baśni znamy chyba wszyscy, więc nie będę jej opisywać. Możecie spodziewać się baśniowego klimatu i szczęśliwego zakończenia, w którym wygrywa dobro. Słuchowisko można wykorzystać do różnych aktywności z dziećmi.   

Zoja


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger