niedziela, 25 czerwca 2017

sobota, 24 czerwca 2017

"Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek - recenzja

Tytuł: "Prawdziwa miłość"
Autor: Krystyna Mirek
Gatunek: powieść obyczajowa, romans
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: EDIPRESSE Książki

Seria: saga rodu Cantendorfów, tom 3


"Prawdziwa miłość" to, niestety, ostatni tom serii o rodzie Cantendorfów. Wydarzenia z dwóch pierwszych tomów spowodowały lawinę plotek i mnóstwo problemów, które spadły przede wszystkim na Kate, narzeczoną hrabiego Cantendorfa. Choć już właściwie byłą narzeczoną, gdyż okazało się, że lady Adler, kochanka Aleksandra, nosi jego dziecko. Hrabiemu nie pozostało nic innego, jak rozstać się z Kate (otoczenie huczało z wściekłości, potępiając hrabiego) i oświadczyć Isabelle, która marzyła od dawna o tym, by zostać hrabiną Cantendorf. Czy jednak właśnie o to jej chodziło? Skąd nagle to dziecko? Czy hrabia ma z nim coś wspólnego? 

Alice rezygnuje z rozpoczęcia nowego życia gdzieś daleko od zamku i wraca, by poznać całą prawdę o sobie i wyrwać z łap śmierci ciężko chorą Kate. Dziewczyna zapadła nie tylko na zdrowiu po przemoknięciu podczas najgorszej nocy swojego życia, ale także na duszy. Czy uda jej się podźwignąć po ciosie, który spadł na nią tak nieoczekiwanie?

Jedyną osobą, która zna mroczną tajemnicę zamku i jego mieszkańców, jest gospodyni, pani Hammond. Niestety jej czas się kończy. Czy zdąży wyjawić wszystko głównym zainteresowanym? Co hrabia zrobi z nową wiedzą? Jak wybrnie z impasu, w który sam się wplątał? Kto ostatecznie będzie szczęśliwy? 

Przeczytajcie koniecznie wszystkie tomy. Będzie to naprawdę dobrze wykorzystany czas. 

Zoja


piątek, 23 czerwca 2017

"Do zobaczenia nigdy" Eric Lindstrom - recenzja

Tytuł: "Do zobaczenia nigdy"

Autor: Eric Lindstrom
Gatunek: romans, literatura młodzieżowa
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: YA!, Grupa Wydawnicza Foksal


"Do zobaczenia nigdy" jest historią niezwykłą. Jej główną bohaterką i zarazem narratorką jest niewidoma nastolatka. Kiedy Parker Grand była małą dziewczynką straciła matkę, a także wzrok w wypadku samochodowym. Byłam bardzo ciekawa jej przedstawienia świata. Tego jak opisuje swoje codzienne życie. I choć w książce nie ma wielu zwrotów akcji, to czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie, właśnie dzięki nietuzinkowej narracji.

Parker jest dziewczyną wyróżniającą się z tłumu. Nie tylko z powodu swojego kalectwa i codziennie innej przepaski zakrywającej jej oczy, ale również z charakteru. Mimo że nie widzi, potrafi przejrzeć każdego na wylot. Szybko wyrabia sobie zdanie o innych i nie wybacza błędów. Parker nie daje drugich szans. Niedługo jednak ma się przekonać, że każdy człowiek ma swoje tajemnice i nie da się poznać kogoś całkowicie.

Nowy rok szkolny jest dla niej wyjątkowo trudny. W wakacje straciła ojca i próbuje pogodzić się z jego stratą. Na dodatek na horyzoncie pojawia się jej były chłopak Scott, który kilka lat wcześniej zawiódł jej zaufanie. Dziewczyna nigdy mu nie przebaczyła, choć wciąż darzy go uczuciem. W przetrwaniu każdego kolejnego dnia pomagają jej przyjaciółki, a także niezwykłe jak na niewidomą nastolatkę zajęcie czyli bieganie. Każdego ranka Parker zakłada czarne sportowe ubrania i rusza swoją ulubioną trasą w kierunku boiska. Tam zupełnie bez strachu biega na sto metrów. Liczy kroki i cieszy się każdym z nich.

"Do zobaczenia nigdy" pełne jest wzruszeń i łez. Uczy tolerancji, wybaczania i zasad przyjaźni. Parker jest bohaterką, która nie irytuje, nie wzbudza litości, a raczej sympatię. Razem z nią przeżywałam każdy jej sukces i upadek. Mimo że jest to książka młodzieżowa, to szczerze polecam ją każdemu. Tyle w niej emocji, tyle maleńkich cudów codziennego życia, że po prostu nie da się o niej tak po prostu zapomnieć zaraz po przeczytaniu.

Edelline


czwartek, 22 czerwca 2017

"Notatki samobójcy" Michael T. Ford - recenzja

Tytuł: "Notatki samobójcy"
Autor: Michael T. Ford
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Najlepsza książka, jaką do tej pory przeczytałam!!! "Notatki samobójcy" to książka, którą polecam każdemu, oczywiście prócz młodszych dzieci. 

Jest to historia piętnastoletniego Jeff’a, który trafia do szpitalu psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej. Można rzec, że pochodzi ze świetnej rodziny. Idealna atmosfera, niesamowite miejsce zamieszkania i okolica. Coś jednak sprawiło, że chłopak chciał popełnić samobójstwo. Może nieudany związek, kłopoty w szkole? Cóż, ja wiem, co go do tego skłoniło, ale niestety nie mogę tego napisać, mimo, że bardzo bym chciała. Przeczytajcie ją do samego końca! Gwarantuję, że będziecie zadowoleni.
Pierwszy dzień. Totalny zanik pamięci. Z czym można porównać próbę samobójczą? Czy jest podobna do lotu meteorytu, albo chociażby człowieka w przestrzeni kosmicznej? Nasz główny bohater do tego to porównał. Szybki lot, narastająca energia i większa prędkość. Iskry i ogień, który z czasem przenika nasze ciało. Złe samopoczucie i mdłości, które towarzyszyły chłopcu w tym „locie”. 
Szpital psychiatryczny, to chyba niezbyt dobre miejsce dla nastolatków. Jeśli jest to konieczne, to jak najbardziej, takie przebywanie jest odpowiednie. Białe ściany, które z czasem poszarzały. Jeff nie wiedział, czy znajduje się w piekle, niebie, albo czyśćcu. Na suficie brązowa plama, która zdawała się przypominać twarz, twarz Diabła. Mroczne miejsce, nieprawdaż? Jednak mimo to chłopak wolałby piekło, bo jak stwierdził, można tam spotkać ciekawe osoby.
Wizyty lekarzy, pielęgniarek. Goody to jedna z nich. Można stwierdzić, że jest mu najbliższa. Jednak ciągłe pytania innych mogą z czasem doprowadzić do szału. Jeff miał wytrzymać czterdzieści pięć dni na oddziale dla nastolatków. Terapie grupowe, wsparcie od innych i szczere rozmowy. Dlaczego chłopak nie chce się otworzyć i porozmawiać o zaistniałej sytuacji? Nie jest szczery nawet z samym sobą. Czego się boi i z czym musi żyć dalej?
Książka napisana w sposób bardzo zrozumiały i ciekawy. Zainteresowała mnie już swoim krótkim opisem. Z wielką chęcią opisałabym każdy dzień z osobna, ale recenzja byłaby chyba nieco za długa :p. Bardzo interesująca akcja, która wciąga w niesamowity wir czytania. Gorąco zachęcam!

Klaudia


"Czerwień rubinu" Kerstin Gier - recenzja

Tytuł: "Czerwień rubinu"
Autor: Kerstin Gier
Gatunek: literatura młodzieżowa, science-fiction
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Trylogia czasu, tom 1


"Czerwień rubinu" to pierwszy z trzech tomów, opowiadających o przygodach Gwendolyn, która wiedzie zwyczajne życie nastolatki. Jej kuzynka, Charlotta, od urodzenia niemal jest przygotowywana do trudnego zadania, które ma jej umożliwić specjalny gen. Pytanie jednak brzmi, czy to na pewno ona go posiada? Fakt wieloletnich ćwiczeń i przygotowań do umiejętności odnalezienia się w innych czasach nie gwarantuje tego wcale. Gwen zaś cieszy się bardzo, że to nie ona musi się tego wszystkiego uczyć... do czasu. 

Rzecz jasna, nie obyło się bez postaci męskiej, a właściwie chłopięcej. Gideon to wprawdzie przystojniak, ale brakuje mu trochę kultury. Kiedy dowiaduje się, że to nie Charlotta będzie z nim podróżować w czasie, traktuje Gwen jak głupiutką gąskę i wścieka się na zaistniałą sytuację. W końcu zadanie, które mają wykonać w przeszłości, wcale nie należy do łatwych. Wędrówki są niebezpieczne i wymagają ogromnej wiedzy, której Gwen, niestety, nie posiada. Co takiego muszą zrobić Gwendolyn i Gideon w przeszłości? Kogo muszą odnaleźć i co mu zabrać? Przeczytajcie, a dowiecie się tego na pewno. Gwarantuję wypieki na twarzy i nieustający dreszcz emocji podczas lektury. I radzę, zaopatrzcie się od razu we wszystkie trzy tomy, bo zakończenie sprawia, że chce się od razu sięgnąć po drugą część i pochłonąć ją jak najszybciej. 

Wszystkie postacie w książce mi się podobały. Myślę, że to dlatego, że nie są nijakie, lecz wyraziste i dopracowane. Autorka dołożyła starań, by nawet dialogi pasowały klimatem i słownictwem do czasów, w których znaleźli się nasi podróżnicy w czasie.

Nowe wydanie może pochwalić się ciekawą okładką, chociaż mnie chyba podobała się poprzednia wersja. Jednak ta również jest przyjemna, trochę przypomina mi trylogię Silver, z tego samego wydawnictwa. 
Polecam bez zastanowienia!

Zoja


piątek, 16 czerwca 2017

"Pył Ziemi" Rafał Cichowski - recenzja

Tytuł: "Pył Ziemi"
Autor: Rafał Cichowski
Gatunek: fantastyka, science-fiction
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Ostatnio przeczytana przeze mnie książka pt. „Pył Ziemi” została napisana przez Rafała Cichowskiego. Autor jest z zawodu tłumaczem. Jego debiutem była książka „2049”, za którą został nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.

Kiedy nasza rodzima planeta, Ziemia, jest u kresu swoich sił i niewiele jej zostało z życia, w kosmos zostaje wystrzelony statek mający zapewnić przetrwanie naszemu gatunkowi. Około 700 lat później dwoje głównych bohaterów - Lilo i Rez – wracają na Ziemię. Ich zadaniem jest znalezienie Biblioteki Snów.
Na początku warto dodać, że mimo iż książka jest pisana z perspektywy Reza, to nie wiemy, co on tak naprawdę czuje. Nie ma tam opisów emocji, a jeśli już się pojawią, to w bardzo znikomych ilościach. Myślę, że ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że sama mogłam ocenić daną sytuację, ponieważ niczym się nie sugerowałam. Jednakże było to trochę dziwne i dość męczące.
Książka opisuje taki świat, jak może on wyglądać w niedalekiej przyszłości. Doprowadzimy naszą matkę Ziemię do zagłady i, tak po prostu, odlecimy sobie z niej. Pokazuje, jak nasze życie może wyglądać, jeśli nie przestaniemy prowadzić tak wyniszczającego naszą planetę trybu życia.
Oprócz tego, można dostrzec poukrywane pouczenia, m.in. te dotyczące polityki. Pokazana jest tu „demokracja”, w której na decyzje ludzi wpływają odpowiednio sformułowane słowa oraz ukazana jest przebiegłość ludzi, dążących do tego, aby przejąć władzę.

Znajdziemy tutaj dość specyficzny humor oraz wiele sarkazmów i ironii. Książka zaskakuje, daje powody do niespodziewanego śmiechu. Lubię coś takiego, dlatego jest to duży plus ode mnie dla książki.

W wielu momentach pojawiają się „typowe” polskie wulgaryzmy. I to te z tych gorszych. Dla wrażliwszych czytelników może być to trudne do zniesienia. Mają one za zadanie podkreślić daną sytuację – zarówno tę humorystyczną, jak i poważną.

Mnie osobiście książka bardzo się podobała. Lubię tego typu klimaty i ten specyficzny humor. Myślę, że spodoba się ona każdemu o podobnym guście do mojego.

Julia


wtorek, 13 czerwca 2017

"Daleka droga do wody" Linda Sue Park - recenzja

Tytuł: "Daleka droga do wody"
Autor: Linda Sue Park
Gatunek: literatura dziecięca i młodzieżowa
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Media Rodzina

Historie oparte na faktach. Młodzi ludzie, którzy z dnia na dzień walczą o przeżycie. Lubisz książki, które odwzorowują rzeczywistość osób z innych miast/kontynentów? Ta lektura jest idealna dla ciebie!

Smutna, lecz rzeczywista. Walka o przetrwanie. Tutaj każda kropla wody się liczyła. Książka opowiada historię dwójki ludzi, którzy są ze sobą w pewnym sensie powiązani. Nya jest dziewczynką, która w dużej mierze poświęca się dla rodziny. Codziennie chodzi do jeziorka, nabiera wodę i zanosi w rodzinne strony. Chce dla swoich bliskich jak najlepiej, mimo dotychczasowych warunków. Z kolei Salva jest uchodźcą. Wiemy, że takie osoby są w dzisiejszych czasach prześladowane, nie mają łatwego życia. Podobnie jest z Salvą. Jego wioska jest dręczona wojną. Ciągłe bitwy, nieustający chaos, mnóstwo krwi i ciał zmarłych... Chłopiec poszukuje rodzinnych stron i bezpiecznego miejsca, które bardzo by mu się przydało. Co najgorsze, idzie sam. Przemierza samotnie swój kontynent, bez żadnej pomocy.
Książka, która pokazuje trudne życie dwojga ludzi. Ich historie powinno nam dać do myślenia. Książka jest pewnego rodzaju przekazem dla każdego z nas. Polecam książkę osobom młodszym i starszym. Jest pisana bardzo prostym językiem, więc każdy powinien ją zrozumieć.

Klaudia


"Najmroczniejszy sekret" Alex Marwood - recenzja

Tytuł: "Najmroczniejszy sekret"
Autor: Alex Marwood
Gatunek: thriller
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Albatros



„Najmroczniejszy sekret” Alexa Marwood, to thriller, który opowiada o losie jednej z bliźniaczek, która zniknęła z domu pewnej nocy. Fabuła książki rozgrywa się w Anglii i przedstawia nam losy bogatej rodziny. Historia zniknięcia Coco, jednej z bliźniaczek, zaczyna się w dniu pięćdziesiątych urodzin ich ojca. Wszyscy goście są tak zajęci sobą, że nie zwracają uwagi na dzieci, które tak w rzeczywistości są dla nich uciążliwe. 

W książce pokazane są toksyczne relacje, panujące pomiędzy domownikami. Możemy dostrzec wiele intryg, sprzecznych interesów i mocno zawikłanych relacji między bohaterami. Możemy także zobaczyć stosunek ojca, Seana, do swoich córek z poprzedniego małżeństwa, a także do obecnej żony. Książka idealnie pokazuje, co liczy się dla ludzi zamożnych - nie rodzina, więzi w niej panujące, tylko pozycja w społeczeństwie i władza. 

Kompozycja książki jest dla mnie chaotyczna. Aktualne wydarzenia przedstawione są z perspektywy Camilli, córki z pierwszego małżeństwa, która razem z Ruby – jedną z bliźniaczek, jedzie na pogrzeb ojca. Z kolei wydarzenia z 2004 roku, rozgrywające się na kilka dni przed zniknięciem Coco, ukazywane są z punktu widzenia różnych bohaterów: Seana, Claire, Marii, Simone i innych. Być może taki układ książki jest zaplanowany celowo, aby trzymać nas w napięciu…

Beta


piątek, 2 czerwca 2017

"Dzielny Eryk i strachy na lachy" Ewa Martynkien - recenzja

Tytuł: "Dzielny Eryk i strachy na lachy"
Autor: Ewa Martynkien
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 124
Wydawnictwo: EDIPRESS Książki



Lew Eryk to bohater książki dla dzieci na licencji kanału MiniMini+. Pięknie wydana bajka jest idealnym prezentem dla dziecka, szczególnie jeśli jest ono bojaźliwe i ma różne lęki, utrudniające mu codzienne funkcjonowanie. Eryk bowiem musi zmierzyć się z wieloma trudnymi sytuacjami, których się obawia. Są to na przykład wizyta u fryzjera, potwór pod szafą czy wizyta na basenie i pływanie. Mama i tata cierpliwie tłumaczą synkowi, dlaczego nie musi bać się pająków, zostawania bez mamy czy przedszkola.
Oprócz opowieści o przygodach Eryka, czytelnik może wykonywać różne ciekawe zadania i rysować na stronach szkicownika. 
Oprócz szkicownika na czytelnika czekają również strony pamiętnika, gdzie w liniaturze może zapisywać swoje notatki.

Zoja

czwartek, 1 czerwca 2017

"Myszka w Paski i pierwsza pomoc" Ewa Martynkien - recenzja

Tytuł: "Myszka w Paski i pierwsza pomoc"
Autor: Ewa Martynkien
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 124
Wydawnictwo: EDIPRESS Książki



Książka o Myszce w Paski przygotowuje dzieci do tego, jak powinny zachować się w trudnych sytuacjach. Warte podkreślenia jest to, że w książce nie znajdziemy długich i zawiłych instrukcji postępowania, tylko krótkie i prostym językiem napisane dialogi bohaterów z Myszką. Najpierw dziecko poznaje początek jakiejś historii, np. kiedy ktoś krztusi się podczas posiłku lub gdy kogoś boli noga w kostce, a później wkracza Myszka. Narratorka opowiada dzieciom, co mogłyby zrobić, by pomóc koleżance lub koledze, zamiast panikować i biec po pomoc, zostawiając potrzebującego samego. Każdy rozdział kończy się poradnikiem Myszki w Paski, w którym narratorka podsumowuje krótko najważniejsze informacje. 
Oprócz wiedzy czytelnicy znajdą w książce także kolorowanki i zadania do wykonania, a także puste kartki szkicownika do wykorzystania według własnej inwencji twórczej. 

Książka jest bardzo ładnie wydana i byłaby świetnym pomysłem na prezent dla dziecka. Oprócz zabawy gwarantuje sporą dawkę wiedzy, przekazaną w prosty sposób.


Zoja