poniedziałek, 5 stycznia 2015

"Azazel" Boris Akunin - recenzja

Tytuł: "Azazel" 
Autor: Boris Akunin 
Liczba stron: 224 
Wydawnictwo: Świat Książki 
cykl: przygody Erasta Fandorina, tom 1


Boris Akunin jest autorem rosyjskim gruzińskiego pochodzenia. Urodził się w 1956 roku, w Zestaponi. W literackim świecie zasłynął głównie jako tłumacz z japońskiego i eseista. Postać Erasta Fandorina narodziła się podczas pisania "Pisarza i samobójstwa", swego rodzaju encyklopedii, odpowiadającej na pytanie, jak ci ludzie próbowali godnie wyjść naprzeciw śmierci. Ciężar tematu sprawił, że Akunin poczuł się zmęczony i w ramach odpoczynku napisał pierwszą część cyklu o Eraście Fandorinie, czyli "Azazela", którego chciałabym tutaj zrecenzować. 
Książka ta to powieść detektywistyczna, przywodząca na myśl sir Arthura Conan-Doyla i jego serię o Sherlocku Holmesie. Akcja rozgrywa się w 1876 roku, głównie w carskiej Rosji lecz także Londynie. Głównym bohaterem książki jest młody moskiewski kancelista, Erast Fandorin. W skrytości ducha marzy on o przygodach, rozwiązywaniu rozmaitych zagadek kryminalnych i pościgach, jednakże biurowy charakter jego pracy uniemożliwia mu wykazanie się. Szansę na poprawę swej pozycji dostaje, gdy pewien młody student popełnia samobójstwo w publicznym parku. Sprawa wydaje się być prosta, lecz Erast ma na ten temat inną opinię... 
Muszę przyznać, że "Azazel" to lektura, która trzyma czytelnika w napięciu - akcja jest nadzwyczaj wartka, bohaterowie nieźle zarysowani, zaś intryga kryminalna całkiem satysfakcjonująca. Jedynym zgrzytem wydaje się być nadużywanie przez autora deus ex machina - nasz bohater zdecydowanie zbyt często wydobywa się z poważnych tarapatów, by zachowało to jakikolwiek margines prawdopodobieństwa, co naprawdę razi w powieści, z założenia realistycznej. Chciałabym także opowiedzieć trochę o wydaniu - okładka jest naprawdę śliczna i, co więcej, naprawdę pasuje do przyjętej przez autora konwencji retro kryminału. Papier również jest bardzo dobrej jakości. "Azazel" to lektura nader przyjemna, choć niepozbawiona wad. Jednakże są one nieliczne i zdecydowanie nie wpływają one na pozytywny odbiór całości. To naprawdę świetny debiut autora w gatunku typowo kryminalnym. Muszę przyznać, że nie mogę się doczekać kolejnych tomów przygód Erasta Fandorina.

Dagmara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz