środa, 7 stycznia 2015

Kroniki Rodu Kane Rick Riordan - recenzja


Tytuły: "Czerwona Piramida", "Ognisty Tron", "Cień Węża"
Autor: Rick Riordan
Liczba stron: 544 (t. 1) , 466 (t. 2) 420 (t. 3)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Seria: Kroniki rodu Kane

Bardzo chciałem przeczytać te książki. Interesuje mnie ostatnio taki typ fantastyki, w którym akcja dzieje się blisko naszych czasów, ale występują elementy czysto fantastyczne.
Książki z tej serii należą do gatunku fantastyki lecz nie wszystko zostało wymyślone przez autora. Pan Riordan, tak jak w przypadku pewnej innej serii, zaczerpnął trochę z wierzeń starożytnych cywilizacji. Tym razem padło na Egipt.

Bohaterami tej serii są Carter i Sadie Kane. Carter ma 14 lat i „mieszka” z tatą, który jest archeologiem. Mieszka w cudzysłowie, bo cały czas podróżują i nie zostają długo w jednym miejscu. Sadie ma 12 lat i mieszka z dziadkiem i babcią w Londynie oraz wiedzie normalne życie. Matka rodzeństwa nie żyje od 5 lat.
W wigilię Bożego Narodzenia ojciec idzie z nimi na pozornie normalną wycieczkę do muzeum. Nikt z nich nie spodziewał się, jaki to będzie miało wpływ na ich życie... 
Po odbyciu pewnego rytuału na Kamieniu z Rosetty uwolnionych zostaje pięciu egipskich bogów: Set, Izyda, Horus, Ozyrys i Neftyda. W pierwszej części rodzeństwo Kane'ów próbuje powstrzymać Seta przed zawładnięciem światem. W drugim tomie nasi bohaterowie muszą odnaleźć boga słońca Ra i powstrzymać Rosjanina Włada Mienszykowa przed sprowadzeniem Apopisa, węża, który jest ucieleśnieniem chaosu. Natomiast w ostatniej części dochodzi do ostatecznego starcia Cartera i Sadie z Apopisem. Nie muszę chyba dodawać, że Riordan jest mistrzem budowania dramaturgii i nagłych zwrotów akcji, więc trudno mi się było oderwać od lektury. 
Akcja serii rozgrywa się w kilku różnych miejscach na Ziemi (głównie w Ameryce i Egipcie), a także poza nią. W książce wykorzystanych zostało bardzo dużo egipskich motywów. Bohaterami opiekuje się bogini-kot Bastet, a ich patronami są Horus i Izyda. 
Trochę obawiałem się czy fabuła związana z mitologią egipską przypadnie mi do gustu, bo lepiej znam grecką. Jednak zaskakująco szybko mijał mi czas przy czytaniu tej serii. Polecam ją każdemu, kto chciałby poczytać o czymś nowym (co jak co, ale wierzenia starożytnych Egipcjan to dość rzadko spotykany temat), jak i tym osobom, które Egiptem są zainteresowane.

Eryk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz