środa, 17 grudnia 2014

"Miasto cieni" Ransom Riggs - recenzja

Autor: Ransom Riggs
Tytuł: "Miasto cieni"
Liczba stron:
Wydawnictwo: Media Rodzina
 

Sięgnięcie po "Miasto Cieni" jest oczywiste dla każdego, kto czytał pierwszą książkę o przygodach Jacoba Portmana i osobliwych dzieci. Jeśli nie czytałeś jeszcze "Osobliwego Domu Pani Peregrine", to gorąco zachęcam do nadrobienia zaległości podczas świąt!

Kontynuacja "Osobliwego Domu Pani Peregrine" wprowadza nas jeszcze bardziej w świat osobliwców. Poznajemy więcej sekretów dotyczących ich świata, a nawet życia dziadka Portmana. Jacob, który o swoim darze wie od niedawna i dopiero odkrywa swoją osobliwość, zostaje postawiony przed wyborem: wrócić do rodziny i przez resztę życia żyć w strachu, lub zostać w świecie, którego jeszcze dobrze nie poznał, w świecie który jest śmiertelnie niebezpieczny, ale jednocześnie dający szansę na bycie u boku swojej miłości. Nasi bohaterowie wyruszają na ratunek pani Peregrine, a po opuszczeniu wyspy zostają wciągnięci w wir II wojny światowej i od tej pory ich zagrożeniem są nie tylko głucholce, ale i liczne naloty na miasta. Rozpoczyna się walka z czasem, albowiem dzieci dowiadują się o szczególnie trudnej sytuacji pani Peregrine. Okazuje się, że pomóc ich dyrektorce może tylko inna ymbrynka, a ostatnia, zdolna udzielić pomocy, znajduje się w Londynie. Dzieci postanawiają, mając tylko niejasne wskazówki, wyruszyć na podbój angielskiej stolicy. Czy im się uda? Szanse są znikome.
Częste zwroty akcji i fabuła owiana serią tajemnic sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od książki. Sama przyłapałam się na długich rozmyśleniach na temat fotografii, które znowu odegrały dużą rolę w odbiorze lektury. Każdy kolejny rozdział niesie więcej niespodzianek, a samo zakończenie... sami się przekonacie! Od katakumb po zwierzęce menażerie: tego wszystkiego możecie spodziewać się po "Mieście Cieni"!

Martyna


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz