niedziela, 24 maja 2015

"Mara Dyer. Przemiana" Michelle Hodkin - recenzja

Tytuł: Mara Dyer. Przemiana
Autor: Michelle Hodkin
Liczba stron: 544
Wydawnictwo: YA!, Grupa Wydawnicza Foksal
drugi tom trylogii, cyklu Mara Dyer


Po przeczytaniu pierwszego tomu pt. "Tajemnica" wiedziałam, że muszę poznać dalsze losy Mary Dyer. Kolejna intrygująca okładka, a tytuł sugerujący zmiany - to idealny przepis na świetny ciąg dalszy tej historii...
Bohaterka staje w obliczu kolejnych wstrząsających wydarzeń. Znów budzi się w szpitalu i po krótkiej chwili trwogi przypomina sobie wszystko, co ją spotkało. Problem w tym, że nikt jej nie wierzy. Kolejna wizyta w szpitalu psychiatrycznym, do którego wysyłają ją rodzice, nie pomaga. Mara zgadza się na podjęcie leczenia, ale równocześnie stara się dojść do prawdy z pomocą Noaha, który jako jedyny jej wierzy. We dwoje łatwiej jest walczyć z przeciwnościami, jednak czy uda im się przezwyciężyć przeciwności? Łatwo nie jest i dziewczyna chwilami zaczyna wątpić w to, co pamięta, co czuje i zastanawia się, czy jednak nie oszalała... Czy Mara udowodni, że jednak nie zwariowała? 
Obawiałam się, że wątek damsko-męski wysunie się na pierwszy plan, ale na szczęście tak się nie stało. Fabuła jest ciekawa, a kolejne wydarzenia zaskakują. Nie znajdzie się tu schematów powielanych przez wielu współczesnych autorów. Z każdą kolejną kartką bardziej wciągałam się w wymyśloną przez Michelle Hodkin historię. Podoba mi się też, że nie zostawiła bohaterów samym sobie. Dopracowała ich sylwetki, pokazała czytelnikom, jakie zachodzą w nich zmiany. 
Sądzę, że pierwszy tom cyklu był świetny, ale drugi dorównuje mu bez problemu, a nawet pod wieloma względami jest lepszy, więc polecam z całego serca i gwarantuję, że nie będziecie żałować poświęconego tej książce czasu.


Julia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz