sobota, 16 lutego 2013

"Piąta Aleja, piąta rano" Sam Wasson - recenzja



„Piąta Aleja, piąta rano”. Książka opowiadająca o czasach pięćdziesiątych oraz sześćdziesiątych. Truman Capote pisze nowelę o jakże niewinnym tytule – „Śniadanie u Tiffany'ego”. Opowieść o młodej dziewczynie, która tak naprawdę znajduje się w ciągłej podróży życia. Interpretacje tej noweli były różne, jednak pozostańmy przy tej. Dla autora noweli idealną kandydatką była Marylin, jednak plany zmieniły się i jej miejsce zajęła niejaka Audrey Hepburn. Większość osób znających Audrey nie mogło pogodzić się z wyborem jej do tej roli, to łamało wszelkie stereotypy kobiety, którą była młodziutka Audrey. Aktorce ciężko było poddać się takiemu zadaniu, była pewna, że nie da rady, a tym bardziej szkoda było jej zostawić swojego małego synka w Szwajcarii z niańką. Jednak ciężką pracą i z pomocą reżysera, dzięki tej roli zyskała status gwiazdy i ikony mody w latach późniejszych. Postać jaką Hepburn zagrała w Śniadaniu u Tiffany'ego wpłynęła na kilka aspektów takich jak moda czy nawet sam sposób bycia, choć może nie dla wszystkich był on do końca właściwy. Realizacja dzieła jest dokładnie opisana, możemy poznać stosunki panujące wśród członków ekipy, a także ich małe konflikty. Ostatnia scena, w której aktorzy musieli zagrać w deszczu, chyba tak naprawdę była najlepsza dla czytelnika, lecz na pewno trochę gorsza dla aktorów, ale co z tego, przecież Audrey miała do dyspozycji dwie przebieralnie z napisami „Mokra Hepburn” i „Sucha Hepburn”. Po nakręceniu filmu ruszyła jego promocja. Najtrudniejsze było przekonanie publiczności, że film nie posiada złych treści, ale i to się udało. Krytycy różnie reagowali po obejrzeniu go, ale niech puentą będzie jedna z wypowiedzi: „Śniadanie u Tiffany'ego należy do tych niezwykłych dzieł, które gdyby były lepsze, to byłyby o wiele gorsze”. Książka świetnie przedstawia panoramę Nowego Yorku i jego mieszkańców. Co tak naprawdę inspirowało ludzi w tamtych latach? I czy Piąta Aleja skrywa jakieś tajemnice? Myślę, że książka jest godna przeczytania i poświęcania na nią czasu, polecam.

Monika, 17 lat

Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej WELTBILD

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz