środa, 6 kwietnia 2016

"Potem" Rosamund Lupton - recenzja

Tytuł: "Potem"
Autor: Rosamund Lupton
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 397
Wydawnictwo: Świat Książki



Pewnego dnia, podczas zawodów sportowych, wybucha pożar w jednej z prywatnych szkół w Londynie. Niestety, podczas gdy wszyscy byli na zewnątrz, na boisku, jedna siedemnastolatka znajdowała się akurat w szkole, a dokładnie w pracowni plastycznej. Dziewczyna miała na imię Jenny. Jej matka, Grace, zaalarmowana nieobecnością córki, wbiega do płonącego budynku i nie zważając na płomienie oraz duszący dym, na własną rękę próbuje dostać się do Jenny. Gdy udaje jej się do niej doczołgać, osłania ją swoim ciałem, a sama dostaje kawałkiem belki spadającej z sufitu prosto w głowę. Traci przytomność i zapada w śpiączkę. Grace budzi się niedługo później w szpitalu z okropnym uczuciem niemocy. Nie może ruszać swoim fizycznym ciałem, ale potrafi je "opuścić" i będąc czymś na kształt ducha poruszać się po szpitalnych korytarzach. Od razu po przebudzeniu chce dowiedzieć się, co stało się z jej córką. Co ciekawe, gdy weszła do jej sali, zobaczyła Jenny skuloną pod ścianą, ale nie było to jej ciało. Ona również była "duchem". Materialna Jenny leżała na łóżku i z tego, czego dowiedziała się matka dziewczyny, miała ona poparzenia drugiego stopnia. W szpitalu pojawia się również ojciec siedemnastolatki i jej ciotka, która jest policjantką i która nie wierzy, że pożar wybuchł przypadkowo...
Wkrótce przypuszczenia ciotki zostają potwierdzone. To było podpalenie.
Pierwsze podejrzenia padają na nauczyciela, który jakiś czas temu został zwolniony z pracy, prawdopodobnie bezpodstawnie. Ale żeby nie było łatwo, kolejnym podejrzanym jest... no właśnie, nie wiadomo kto. Jenny jakiś czas temu była prześladowana. Obraźliwe listy, wyzwiska i głupie psikusy to tylko niewiele z tego, co musiała znosić nastolatka. Niestety, autor tych przykrości nigdy się nie ujawnił, a rodzina Jenny o wszystkim zapomniała.
Pewnego dnia serce Jenny przestaje bić, a dziewczyna niezwłocznie zostaje reanimowana. Na szczęście udaje się ją uratować, ale pojawiają się nowe problemy... Jak się okazało, serce Jenny zostało poważnie uszkodzone i lekarze nie dają jej szans na powrót do zdrowia. Jedynym ratunkiem jest przeszczep, ale znów nie ma czasu na szukanie dawcy, dziewczynie nie zostało go dużo. Jedynym pomysłem lekarzy jest przeszczepienie serca Grace, która nie wiadomo, czy się kiedykolwiek wybudzi ze śpiączki. Ojciec Jenny, a zarazem mąż Grace, ma bardzo trudną decyzję do podjęcia. Nie wie on jednak o tym, że Grace wszystko słyszy i sama podjęła już decyzję... I znów okazuje się, że zatrzymanie akcji serca nastolatki mogło nie być przypadkiem. Kabelek był odłączony od aparatury kontrolującej stan dziewczyny.
W międzyczasie pojawia się kolejny podejrzany, a jest nim... Addie, ośmioletni brat Jenny, ale czy dziecko, które nigdy nie sprawiało problemów, które jest zawsze spokojne i broni niewinnych, może perfidnie w dniu swoich urodzin podpalić szkołę, wiedząc, że w środku znajduje się jego siostra?


No! To się rozpisałam. Książka, nie ukrywam, jest bardzo wciągająca. Akcja toczy się w zawrotnym tempie i na jaw wychodzą coraz to nowe tajemnice, skrywane przez bohaterów. Uważam, że bardzo ciekawym pomysłem było pisanie z perspektywy głównej bohaterki, która w sumie nie miała żadnego wpływu na toczące się śledztwo. Poza tym w książce bardzo dobrze odzwierciedlone są uczucia, które Grace żywi do Jenny, swojego męża oraz Addiego. Mnie osobiście bardzo się podobała i polecam ją wszystkim czytelnikom, którzy lubują się w tego typu literaturze. Zapraszam do czytania! :)

Ksenia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz