sobota, 30 kwietnia 2016

"Ogień i lód" - "Naprzeciw falom" - Shanon Hale - Tui T. Sutherland - recenzja

 Tytuł: "Ogień i lód", "Naprzeciw falom"
Autor: Shanon Hale, Tui T. Sutherland 
Gatunek: fantasy 
Liczba stron: część 4 - 236, cześć 5 - 218 
seria: Spirit animals


Muszę przyznać, że pomysł stworzenia siedmiu książek cyklu o wspólnej nazwie Spirit Animals, pisanych przez siedmiu różnych autorów, bardzo mnie zaintrygował.
Sięgnęłam po tę serię i te książki z różnych przyczyn, przede wszystkim dlatego, że są fantastyczne, a to jeden z moich ulubionych gatunków. Poza tym zainteresowała mnie sama koncepcja posiadania zwierzoducha i świat wyglądający zupełnie jak nasz, tyle tylko, że ze zmienionymi nazwami. Właściwie, głównie urzekła mnie mapka na jednej z pierwszych stron. 
Spirit Animals to fantastyczna seria, w której przeplatają się wątki magiczne, jak i zwyczajne. Skierowana jest raczej do młodszych czytelników, chyba że ktoś - jak na przykład ja - ma słabość do wszystkiego, co czarodziejskie i związane ze zwierzętami. 
Czwarta i piąta część to kontynuacja losów głównych bohaterów: Abeke, Meilin, Conora i Rollana, którzy razem ze swoimi zwierzoduchami przemierzają Erdas, żeby zapobiec przejęciu władzy nad światem przez Zdobywców. Aby to zrobić, muszą zdobyć potężne talizmany.

"- Nie tylko ja to słyszałem, nie? - upewnił się Rolan - Tarik naprawdę zaśpiewał przed chwilą piosenkę o foczym mózgu?"

Według mnie te książki są naprawdę bardzo ciekawe. To ten typ powieści, który czyta się przyjemnie i szybko, a historia wciąga do granic możliwości. Seria nie jest pisana przez jednego autora, co da się wyczuć podczas lektury, ale wydaje mi się, że dodaje to całej historii uroku. Poza tym to genialny pomysł. Moimi ulubionymi zwierzoduchami są wilk Brigganem i panda Jhi. Co do bohaterów nie mogę się zdecydować, kto spodobał mi się najbardziej, ponieważ każdy z nich reprezentuje sobą coś godnego pochwały i dobrego. Z całkiem materialistycznych rzeczy mogę powiedzieć, że mimo twardej oprawy, noszenie pięciu książek ze sobą nie jest uciążliwe, bo mimo wszystko są bardzo lekkie. Jedną z rzeczy ułatwiających czytanie może być duża czcionka. 
Jak wspomniałam wcześniej, uważam, że ta seria skierowana jest do młodszych czytelników, dlatego, że opowiada o tym, o czym większość dzieci lubi słuchać. O innych dzieciach. O magicznych przygodach i o przyjaźni. Polecam ją z całego serca, tym bardziej, że czytelnik zyskuje również dostęp do gry na podstawie powieści. Co prawda jeszcze nie zlokalizowałam tego kodu, ale jeśli gra jest oparta o książki, na pewno jest miła i wciągająca.

Ola




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz