poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Barwa ciszy" Rosamund Lupton - recenzja

Tytuł: "Barwa ciszy"
Autor: Rosamund Lupton
Gatunek: thriller psychologiczny
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Świat Książki


Akcja powieści przenosi czytelnika na Alaskę. To już wystarczający powód, dla którego sięgnęłam po tę pozycję. Niewiele wiemy o tym stanie USA. Jest największy, a ma najmniejszą gęstość zaludnienia. Alaskę kupili od Rosjan Amerykanie w XIX wieku, ma ona wysokie (ponad 6 tys. metrów) góry, zróżnicowany klimat – na północy subpolarny, zima trwa tam nawet 9 miesięcy w roku, a mróz dochodzi do -50 stropni Celsjusza. Eksploatuje się tam ropę naftową, gaz ziemny, złoto, platynę i liczne rudy .
W takim rejonie rozgrywa się thriller psychologiczny i dramat pewnej rodziny. Tytuł książki odwołuje się do surowości klimatu Alaski, ale też do kalectwa 10-letniej bohaterki, Ruby, która jest głucha. Właśnie Ruby i jej matka Yasmin wyruszają w poszukiwaniu ojca i męża - Matta, który pojechał filmować przyrodę i policja twierdzi, że zginął w pożarze pewnej wioski, w której mieszkał. Nikt z mieszkańców nie ocalał, a w pogorzelisku znaleziono obrączkę Matta. Yasmin nie wierzy w śmierć męża, leci z córką na Alaskę i tu zaczynają się ogromne kłopoty. Sama musi prowadzić ciężarówkę przemierzając ogromne tereny. Jest noc polarna, mróz dochodzi do kilkudziesięciu stopni, zbliża się burza śnieżna. Ruby dzielnie wspiera matkę, ale jedzie za nimi ciężarówka, trzymając się do pewnego momentu w bezpiecznej odległości. Czy znajdą Matta, czy nic im się nie stanie??? Na te pytania znajdziesz czytelniku odpowiedź po dotarciu do ostatniej, 296 strony. Dodam tylko, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo nie tylko ze względu na pogodę ale także na człowieka, który jechał za nimi. Powiązany jest z wielkim biznesem, jakim są szyby naftowe, czasami nie liczą się ludzie, tylko pieniądze i wielkie zyski.
Szczególną sympatię budzi Ruby, która mimo swojej głuchoty stara się normalnie żyć. Jest bardzo rezolutną i mądrą 10-latką. Ma dużą wiedzę i intuicję, wspiera matkę i podejmuje mimo swego młodego wieku rozsądne i mądre decyzje.
Polecam szczerze tę książkę każdemu, kto lubi zagadki i nie przeraża go lodowaty klimat Alaski, choć może właśnie dlatego sięgniecie po tę książkę, bo ostatnimi laty śnieg i mróz możemy oglądać na zdjęciach lub w telewizji. Nasze zimy są teraz łagodne i często bezśnieżne, temperatura spadająca poniżej -20 stopni Celsjusza jest dla nas dużym problemem...
Niektóre sytuacje wydawały mi się trochę nierealne, naciągnięte, ale autorka w podziękowaniach podaje pokaźny wykaz literatury, stron internetowych, kontaktów ze specjalistami z wielu dziedzin, z którymi się konsultowała pisząc "Barwę ciszy". Weźcie ją do ręki, a gwarantuję, że nie pożałujecie.

Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz