wtorek, 29 września 2015

„Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” Andrew Motion - recenzja

Tytuł: „Silver. Powrót na Wyspę Skarbów”
Autor: Andrew Motion
Liczba stron: 370
Gatunek: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Sine Qua Non




Chyba każdy z nas, jeżeli nie czytał, to przynajmniej słyszał o „Wyspie skarbów” Stevensona. Powieść ta jest źródłem wielu wspomnień głównie dla starszych czytelników. Przypomina dzieciństwo, lata, kiedy wolny czas spędzało się czytając książki lub grając w piłkę na świeżym powietrzu, gdyż mało kto miał telewizor, a komputery nie były jeszcze znane. „Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” jest kontynuacją książki Stevensona, na co wskazuje choćby sam tytuł. Mija czterdzieści lat od pierwszej wyprawy, Jim Hawkins stracił zapał do awanturniczych rejsów i otworzył własną gospodę. Jednak jego syn - Jim Junior, aż rwie się na spotkanie z przygodą. Kiedy więc na jego drodze pojawia się Natty - córka legendarnego Długiego Johna Silvera, dawnego kompana ojca Jima, bez wahania wyrusza razem z nią po srebro pozostawione na Wyspie Skarbów. Młodzi bohaterowie mają zapewniony statek i załogę, brakuje tylko mapy, która wciąż jest w posiadaniu starego Hawkinsa, lecz kiedy tylko udaje im się ją zdobyć, bez wahania ruszają po przygodę, która na zawsze zmieni ich życie.

„Powrót na wyspę skarbów” jest wciągającą historią pełną niebezpiecznych przygód i morskiej bryzy. Mimo tego, że akcja nie rozgrywa się strasznie szybko, powieść wcale nie jest nudna czy monotonna, wręcz przeciwnie - autor kusi nas i przyciąga, powoli wyznaje swe tajemnice. W tekście przeważają opisy, rzadko kiedy spotykamy się z dialogami, lecz język, jakim pisana jest książka, łatwo zrozumieć, dzięki czemu czyta się ją przyjemnie i szybko. Pozycja z pewnością oryginalna, warta przeczytania. Bez wahania mogę przyznać, iż Andrew Motion wspaniale poradził sobie z trudnym zadaniem dorównania Stevensonowi. „Silver” to doskonała kontynuacja legendarnej już „Wyspy Skarbów”, nikt komu podobała się „pierwsza część” nie powinien być zawiedziony. 

Edelline


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz