niedziela, 5 stycznia 2014

"Złota Lilia" Richelle Mead - recenzja



Tytuł: Złota Lilia
Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 423
Seria: Kroniki Krwi


Po przeczytaniu pierwszego tomu z serii "Kronik krwi" nie mogłam się doczekać kolejnej części. Druga część tej serii znalazła się w moich rękach w ostatniej chwili przed Świętami Bożego Naodzenia. Jest to oczywiście powieść o tematyce fantastycznej. Akcja dzieje się w świecie opisanym przez Richelle Mead w serii „Akademia Wampirów”.

Tak jak w poprzedniej części, główną bohaterką jest Sydney, która po wydarzeniach ostatnich miesięcy powraca jako wzór do naśladowania dla wszystkich alchemików. Nie jest ona szczęśliwa z tego powodu. I pomimo tego, że wiele już przeszła, to nadal nie wykonała swojej misji, którą jest ochrona księżniczki wampirów. Powoli wszystko wraca do codzienności, a Sydney znajduje sobie nowego przyjaciela, który niestety nie ma pojęcia o życiu, jakie prowadzi jego przyjaciółka, a ta znowu nie może mu nic powiedzieć. Jednak spokój nie trwa długo, ponieważ jedna z nauczycielek namawia ją do robienia eksperymentów z magią, która w świecie alchemików jest surowo zakazana... Pojawia się także inny problem, jakim są łowcy wampirów, którzy polują na moroji oraz strzygi. Niestety z tego powodu  zagrożone są życia jej przyjaciół wampirów. Nie zabrakło, rzecz jasna, także wątku miłosnego. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jest i akcja, i intrygi, i sprawy damsko-męskie, magia, wampiry... wszystkiego po trochu.

Bardzo spodobała mi się ta książka ze względu na jej tematykę i myślę, że spodoba się również innym fanom Richelle Mead oraz wielbicielom fantastyki. Powieść czyta się bardzo szybko. Wprost trudno się od niej oderwać.

Ksenia 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz