piątek, 4 listopada 2016

"Zaginiony" C.L.Taylor - recenzja

Tytuł: "Zaginiony"
Autor: C.L.Taylor
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 300


"Kochacie swoją rodzinę. Ufacie jej. Czy dobrze robicie?..." To cytat z okładki Zaginionego, który budzi niepokój, ale i powoduje, że tym chętniej otwiera się kolejne strony. Książka zaciekawia. Temat jest taki na czasie. Billy Wilkinson miał zaledwie 15 lat, gdy pewnej nocy zniknął z domu. Dla rodziców i brata to straszne przeżycie. Niepewność co do losów Billego powoduje różne domniemania, ale i poczucie winy u członków rodziny. Główna bohaterka, Claire, matka Billego i Jake'a, głęboko wierzy, że syn wróci. Nie pogodziła się z myślą, że mogło się stać coś najgorszego. Próbuje odnaleźć syna, pyta ludzi, rozwiesza plakaty, wygłasza apele w środkach przekazu, ale też te straszne przeżycia i niepewność powodują u niej okresową amnezję dysocjacyjną. Kilka razy traci pamięć i znajduje się w dziwnych miejscach, nie pamiętając okoliczności i zdarzeń, a w torebce znajduje różne przedmioty, które zawsze mają związek z zaginionym synem. Czytelnik może podejrzewać, że ktoś z członków rodziny, a może i sama matka, maja coś wspólnego z zaginięciem Billego Wilkinsona.
15 lat to dużo i niedużo. Billy, jak się okazało, jest bardzo dojrzałym nastolatkiem. W dzisiejszych czasach, przy takim dostępie do Internetu, młodzież potrafi niezwykle szybko wydorośleć. Każdej mamie może się wydawać, że ma wpływ na to, co jej nastoletnie dziecko robi, co czuje. Billy jest przykładem, jak bardzo rodzice go nie znali, nie wiedzieli jakie ma marzenia i zainteresowania. Autorka pokazuje trudne stosunki rodzinne i matkę, która chciałaby ochronić swoich synów przed całym złem tego świata, lecz niestety nie zawsze to, co robimy, odnosi dobry skutek. Wychodzą na jaw mroczne tajemnice rodziny Wilkinsonów. Są tajemnicze sms-y, zdrada, seks, szantaż, na koniec próba samobójcza dziewczyny Jake'a i rozwiązanie zagadki. Ale, szanowny czytelniku, musisz sam dobrnąć do końca książki, aby się przekonać czy Billy odnajdzie się żywy czy martwy. Na pewno warto przeczytać Zaginionego, chociażby po to, aby uważniej przyglądać się swoim dzieciom, nie tracić z nimi kontaktu, dużo rozmawiać, poznać ich zainteresowania i fascynacje. Ku przestrodze.  
Książkę proponuję raczej starszym czytelnikom.

Marta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz