poniedziałek, 14 listopada 2016

"Purgatorium. Wyspa tajemnic" Eva Pohler - recenzja

Tytuł: "Purgatorium. Wyspa tajemnic" 
Autor: Eva Pohler
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 302
Wydawnictwo: Replika
Seria: Purgatorium, tom 1


Chyba każdy z nas chciałby odwiedzić wyspę rodem ze swoich najskrytszych marzeń. Pełną dziewiczych plaż, rzadkich gatunków zwierząt i roślin oraz niezliczonych atrakcji. Sądzę, że mało kto potrafiłby oprzeć się takiej pokusie, w szczególności, gdy miałby spędzić ten czas z najbliższym przyjacielem. W takiej sytuacji właśnie została postawiona główna bohaterka książki, Daphne Janus. Dziewczyna już od momentu, kiedy jej zaborczy rodzice pozwalają na ten wyjazd, czuje pewne podejrzenie. Stara się jednak o tym nie myśleć i całkowicie zatracić się w relaksującej, wakacyjnej atmosferze u boku swego przyjaciela Cam’a. Niestety, z upływem czasu jej obawy stają się słuszne, coś ewidentnie nie pasuje w tej wyspie, choć sprawia ona złudne, wręcz rajskie, wrażenie. 

Wszystko zaczęło się od małych incydentów: awarii windy (co dla klaustrofobika, jakim zdecydowanie jest Daphne, było naprawdę druzgocącym przeżyciem), duchach w pokoju czy dość dziwnym zachowaniu mieszkańców kurortu. Takie małe detale, wciąż budzące niepokój w sercu Daphne, przerodziły się później przede wszystkim w strach i bezzwłoczną chęć powrotu do domu. Namówiona przez Cam’a zostaje w kurorcie. Nie spodziewa się jednak, że następny dzień spowoduje, że wszystko straci jakikolwiek sens, a jej dotychczasowa umiejętność odróżniania prawdy od fałszu zostanie doszczętnie zrujnowana.

Przechodząc do głównej bohaterki, jest to z pozoru zwykła nastolatka. Dźwiga ona jednak na swoich barkach ogromny ciężar poczucia winy, które każdego dnia zżera ją po trochu od środka. Myślę, że nawet dorosłemu człowiekowi trudno znieść takie brzemię, a co dopiero zaledwie siedemnastoletniej dziewczynie. Jak łatwo się domyślić, jest to powodem wielokrotnych prób samobójczych. Psychika głównej bohaterki jest naprawdę ciekawym elementem tej książki, a jej zgłębianie powoduje, że sama zaczynałam zastanawiać się, jak postąpiłabym w podobnych sytuacjach. Fragmentem, który obok wciąż toczącej się akcji pozwala wniknąć wgłąb uczuć i rozterek bohaterki są retrospekcje oraz wspomnienia, do których Daphne wciąż się odnosi, ponieważ nawet po tylu latach nie potrafi ona zaakceptować przeszłości i wciąż wraca do niej myślami. Dziewczyna często zastanawia się, co byłoby, gdyby wszystko potoczyłoby się inaczej, czy wtedy byłaby szczęśliwą osobą, a jej życie nabrałoby sensu? Nie potrafi sobie jednak uświadomić, że przeszłość jest już zamkniętym rozdziałem w jej życiu, a to jak postępuje w danej chwili, wpłynie na jej przyszłość.

Sądzę, że wiele pytań będzie krążyło wam po głowie podczas lektury tej książki. Nie chciałam zwracać uwagi w tej recenzji na pewne aspekty, abyście sami odkryli, czemu ma służyć pobyt na wyspie Limuw oraz co oznaczają pasma nieszczęść, które przydarzają się głównej bohaterce, a także wiele innych, ciekawych wątków. Myślę, że znajdą tutaj coś dla siebie nie tylko miłośnicy książek młodzieżowych, ale także osoby lubiące thrillery. Znajdziecie tutaj także wątek miłosny, który w zależności od was może być uważny za zaletę lub wadę tej książki.

Kinga


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz