czwartek, 17 listopada 2016

"Sidney Chambers. Cień śmierci" James Runcie - recenzja

Tytuł: "Sidney Chambers. Cień śmierci"
Autor: James Runcie
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 
Wydawnictwo: Marginesy
cykl: Zagadki Grandchester, tom 1


Książka pt. "Sidney Chambers. Cień śmierci" jest jedną z powieści sześciotomowego cyklu Zagadki Grantchester. Główny bohater to anglikański ksiądz detektyw, który pracuje w małym miasteczku, na prowincji. Akcja powieści rozpoczyna się w latach 50-tych XX wieku, wtedy też na tron wstępuje Elżbieta II,  a młody ksiądz tuż po święceniach zostaje przydzielony na parafię Świętego Andrzeja i Świętej Marii w Grantchester.
Polskiemu czytelnikowi osoba księdza detektywa od razu skojarzy się z Sandomierzem i znanym z serialu telewizyjnego księdzem Mateuszem. Obydwaj duchowni jeżdżą na rowerze i rozwiązują kryminalne zagadki.
„Ojciec Mateusz” to polski serial telewizyjny realizowany na zamówienie TVP1 w oparciu o włoską produkcję „Don Matteo". Jak widać również angielscy widzowie chętnie oglądają film o detektywie w sutannie, gdyż nakręcono serial, który cieszy się w Anglii dużą oglądalnością. 
Ksiądz Chambers jest po wojennych przejściach, jak zresztą wielu Anglików. Książkę czyta się z przyjemnością, poznając jednocześnie zasady funkcjonowania kościoła anglikańskiego. Napisana w formie krótkich opowiadań, z których każde to inna zagadka kryminalna rozwiązywana przez księdza, którego przyjacielem jest inspektor Keating. Ksiądz ma intuicję i nie wierzy w oczywistości, ma wątpliwości i potrafi rozmawiać z ludźmi. Takie małe miasteczko, a są tu kradzieże, morderstwa, problemy homoseksualizmu, porwanie, fałszerstwa i wiele innych zdarzeń. Ksiądz jest zawsze tam, gdzie być powinien i pomaga policji w dojściu do prawdy. Nie brakuje też humoru. Ksiądz ma gospodynię, trochę w stylu Michałowej z „ Rancza”. Pani Maguire jest dość bezpośrednia i obcesowa, nie liczy się z cudzymi uczuciami i nie może darować księdzu, że zgodził się zaopiekować uroczym labradorem o imieniu Kusy. 
Mogę polecić książkę o księdzu Chambersie starszym i młodszym czytelnikom, wszystkim, którzy lubią rozwiązywać zagadki kryminalne. Może w kolejnych częściach wyjaśnią się problemy sercowe głównego bohatera, bo w kościele anglikańskim nie obowiązuje celibat, a ksiądz na razie nie znalazł żony...

Marta



1 komentarz:

  1. To chyba nie książka dla mnie, ale bardzo udana recenzja. Po przeczytaniu opisu mi też od razu się nasunął Ojciec Mateusz :D
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń