poniedziałek, 24 października 2016

"Zawsze ktoś patrzy" Joy Fielding - recenzja

Tytuł: "Zawsze ktoś patrzy"
Autor: Joy Fielding
Gatunek: thriller psychologiczny
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Świat Książki


Książka Joy Fielding „Zawsze ktoś patrzy” jest to thriller psychologiczny. Główną bohaterką książki jest Bailey Carpenter, która pracuje w jednej z najlepszych firm prawniczych w Miami, jako detektyw.
Na początku poznajemy Bailey jako kobietę sukcesu. Pracuje w renomowanej firmie, ma własne mieszkanie... jednakże jest samotna. Rozstała się z chłopakiem, brat jest uzależniony od narkotyków. Oprócz tego rodzice, którzy zmarli kilka lat temu, pozostawili po sobie duży majątek, który jak się potem okaże, wprowadzi chaos w rodzinie.
Bailey, jako pracownica firmy detektywistycznej, wykonuje swoje obowiązki rzetelnie. W chwili obecnej zajmuje się śledzeniem mężczyzny, który zalega z płaceniem alimentów. W środku nocy, z lornetką ukryta w krzakach, obserwuje mężczyznę. Skupiona na wykonaniu obowiązków, będąc jednocześnie w pracy, pada ofiarą gwałciciela. Jej życie zostaje wywrócone do góry nogami.
Od tej pory zaczyna się jej walka o każdy dzień. Nawiedzają ją niekończące się koszmary, związane z otaczającym ją światem, ze wspomnieniami i z samą sobą. Bailey zadręcza się ciągłym odtwarzaniem tej nocy i poszukiwaniem tego, kto to zrobił. Jedyne, co pamięta z tamtej nocy, to miętowy zapach płynu do płukania ust u gwałciciela, buty firmy Nike… oraz słowa, które wypowiedział gwałciciel „Powiedz, że mnie kochasz”.
Nie potrafi oddzielić snu od jawy. Paniczny strach nie pozwala na powrót do dawnego życia. Całe dnie spędza na kąpielach, chodzi po domu z nożycami w dłoni. Panicznie boi się opuścić swój apartament. Jej jedyną „rozrywką” staje się obserwacja przypadkowego lokatora budynku naprzeciwko. Zauważa sąsiada – przystojnego narcyza i kobieciarza. Z czasem orientuje się, że on też ją obserwuje…
Niestety, jak to bywa w takich przypadkach, policji trudno jest ustalić, kto zgwałcił Bailey. Zbyt mało danych sprawia, że śledztwo tkwi w miejscu. W takim przypadku Bailey sama decyduje się odszukać sprawcę. Ale ta decyzja doprowadzi do szeregu wstrząsających wydarzeń, które podważą jej wiarygodność w Policji i doprowadzą ją na skraj obłędu.
Dla niej każdy mężczyzna w butach Nike jest podejrzanym… Oprócz tego Bailey otrzymuje w nocy tajemnicze telefony, w których głos powtarza frazę, którą usłyszała z ust gwałciciela „powiedz, że mnie kochasz”.
W poszukiwania włączy się jej przyjaciółka wraz z 16-letnią córką. Odwiedzają również tajemniczego narcyza...
Do ostatnich stron książki, autor trzyma nas w napięciu. Nie daje żadnych wskazówek, które mówiłyby o winie tego konkretnego człowieka.
Tak, jak życie zaskakuje nas codziennie, tak autor książki zaskoczy nas na kilku ostatnich stronach. Ani my, jako czytelnicy, ani Bailey jako ofiara, nie spodziewa się,kto był tym gwałcicielem…
Beta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz