piątek, 21 października 2016

"Brama piekieł" Bill Schutt, J.R. Finch - recenzja

Tytuł: "Brama piekieł"
Autor: Bill Schutt, J.R. Finch
Gatunek: thriller, kryminał
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: HarperCollins Polska


Powieść "Brama piekieł" to według mnie książka przygodowo-fantastyczno-historyczna. Podczas lektury odnalazłam w niej bowiem elementy każdego z wymienionych przeze mnie gatunków.
Główny bohater to kapitan R. J. MacCready, naukowiec o cechach charakteru Indiany Jonesa. Akcja toczy się głównie w brazylijskiej dżungli, w roku 1944. Trwa wojna, w której Niemcy zaczynają ponosić pierwsze porażki. To powoduje, że Niemcy wraz z japońskimi naukowcami, próbują stworzyć bombowiec międzykontynentalny, który ma zrzucić na teren Stanów Zjednoczonych i Rosji broń biologiczną. Pojawiają się fanatyczni Niemcy, bezgranicznie oddani Hitlerowi, oraz piloci na czele z Hanną Reitsch, która ma dowodzić eskadrą samobójców. Nasz główny bohater zaś ma wyruszyć w misję ratowania Europy przed tymi szaleńcami. Sam jest po stronie bliskich mu osób i nie ma już nic do stracenia. Kiedy pojawia się w dżungli, odnajduje swojego przyjaciela, botanika Boba Thorna, na którego pogrzebie wygłaszał mowę pożegnalną. Okazuje się jednak, że człowiek, którego uważał za zmarłego, żyje i poślubił jedną z czarownic z plemion żyjących w dżungli Yanni. Dzieją się tam dziwne, mrożące krew w żyłach historie, giną ludzie i zwierzęta. Kiedy MacCready ich odnajduje, wszystkie osoby są pozbawione krwi, która wypływa z nich strumieniami, a na ciele widoczne są dwie rany kłute. Ludzie z plemion tam żyjących twierdzą, że to chupacabry, czyli mistyczne wampiry. Jaka jest prawda? Czy kapitanowi uda się odkryć prawdziwych zabójców? I co z Niemcami i ich bronią biologiczną? Czy przyjaciel MacCready'ego z żoną pomogą mu w tej nieprawdopodobnej misji? W trakcie lektury pytania i wątpliwości mnożą się w szybkim tempie.
Przeczytaj koniecznie! Jeśli lubisz przygody i dreszcz strachu wieczorem, ta lektura będzie jak znalazł. Wciąga "żywcem" i nie puszcza do ostatniej strony. Polecam każdemu. "Brama piekieł" to książka warta każdej minuty poświęconej na jej przeczytanie. Wejdź do tej bramy, a nie pożałujesz!

Kasia   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz