środa, 26 października 2016

"Książka Racheli" Sisel Værøyvik - recenzja

Tytuł: "Książka Racheli"
Autor: Sisel Værøyvik
Gatunek: powieść obyczajowa
Liczba stron: 440
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Gorzka czekolada



Po tragicznej śmierci rodziców Ella wraca z Nowego Jorku do rodzinnego Bergen, aby zająć się pogrzebem i uporządkować sprawy majątkowe. Część starej willi rodziców wynajmuje Rachela, starsza pani, której specyficzny styl bycia odpycha Ellę, ale też wzbudza jej ciekawość. Wkrótce młoda kobieta zostaje wciągnięta w niesamowitą historię życia, rozgrywającą się w kliku krajach w ciągu dziesięcioleci. Wszystko zaczyna się w chwili, gdy mała Żydówka Rachela zostaje wraz z bratem wysłana przed prześladowaniami nazistów z Bratysławy do Norwegii.”

Dokładnie tak, jak możemy przeczytać w opisie książki na jej okładce, lektura rozpoczyna się od podróży głównej bohaterki Elli do swoich rodzinnych stron. Dziewczyna otrzymała telefon z informacją, że jej rodzice ulegli tragicznemu wypadkowi. Oboje zginęli na miejscu. Podróż do domu jest dla Elli bardzo trudna, nie tylko ze względu na okoliczności, ale przede wszystkim na to, że od wielu lat w nim nie była. Nie miała dobrych relacji z rodzicami, nie utrzymywała z nimi kontaktu, nie rozmawiała od lat. Mimo wszystko jest ich jedyną córką, jedyną spadkobierczynią i musi zmierzyć się z demonami przeszłości. Już w momencie przekroczenia progu domu wracają do bohaterki obrazy z przeszłości. Zaczyna się dla niej trudny czas… Ella dowiaduje się od ciotki, że część domu rodziców wynajmuje starsza pani, którą ma okazję poznać w dniu przyjazdu. Starsza pani, Rachela, ma ogromną prośbę do Elli. Prosi ją, aby ta spisała jej historię. I tak też się dzieje. Czytelnik jest świadkiem niesamowitej, ale też wzruszającej historii Racheli.

Rachela jest Żydówką, która w momencie wybuchu wojny jest jeszcze małą dziewczynką. Jej rodzice podejmują decyzję, aby Rachela i jej o kilka lat starszy brat wyjechali do Norwegii, do obcych ludzi, którzy mają się nimi zaopiekować. Jak straszna musiała to być dla tych rodziców decyzja! Wysłać swoje małe dzieci do obcych ludzi, do obcego kraju, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy już się nie spotkają. Decyzja ta uratowała jednak życie Racheli. Dziewczynce udało się przetrwać wojnę i po jej zakończeniu wróciła do „normalnego” życia, podjęła pracę i założyła rodzinę. W swoim życiu musiała wiele razy zmierzyć się z przeciwnościami losu, z przykrościami ze strony innych ludzi. Musiała podejmować trudne decyzje i walczyć o siebie i swoją rodzinę. Czy jej się udało? Czy po takich przeżyciach, których doświadczyła jako dziecko, można jeszcze prawidłowo funkcjonować? Jak skończyła się jej historia? Czy kiedykolwiek odnalazła rodziców? I co stało się z jej bratem? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedzi w książce.

Zachęcam do lektury. Książki, których głównym tematem jest II Wojna Światowa są w ostatnim czasie dosyć popularne, i z jednej strony podobne do siebie, a z drugiej zupełnie różne. W każdej z nich wojna ukazana jest z innej perspektywy, widziana innymi oczami. Ale nie ulega wątpliwości, że bohaterowie tych książek są ofiarami tego okropnego czasu. I tak właśnie stało się z Rachelą. Książka wzruszyła mnie bardzo i uświadomiła mi, że ofiarami wojny nie byli tylko Żydzi w gettach oraz obozach koncentracyjnych, ale również małe dzieci żydowskie, które co prawda przetrwały wojnę w ukryciu, ale straciły wszystko…

Ana


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz