niedziela, 16 sierpnia 2015

"Wieża Asów" George R. R. Martin - recenzja

Tytuł: "Wieża Asów"
Autor: George R. R. Martin, Roger Zelazny, Pat Cadigan, Walter Jon Wiliams
Redakcja i wybór: George R.R. Martin
Gatunek: science fiction, fantastyka
Liczba stron: 555
Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Do przeczytania książki skłoniły mnie nazwiska gigantów literatury science fiction i fantasy, oraz ciekawość – jaką historię z opowieści różnych autorów złożył George R.R. Martin.
Po drugiej wojnie światowej Obcy w ramach eksperymentu wysłali na Ziemię wirusa dzikiej karty, który przekształcał ludzkie geny. Wynikiem było stworzenie obdarzonych potężnymi mocami asów oraz zniekształconych dżokerów.
Teraz, po latach, Ziemi zagraża kolejne niebezpieczeństwo. Z kosmosu przybywa Rój, aby pochłonąć kolejną planetę, jaką jest glob ziemski. Niebezpieczeństwo jest ogromne. Na Ziemi przebywają pełni nienawiści do siebie asowie i dżokerzy, nie brakuje też obcych szpiegów i obserwatorów, oraz masonów upatrujących w Roju starożytnych egipskich bogów. Akcja jest napięta i wartka. Każdy z autorów dodaje własny wątek, ale wszystkie opowieści są ze sobą splecione. Każda z nich opowiada historię jednego z asów. Sytuację ludzi pogarsza fakt, że obcy, którzy uwolnili wirusa dzikiej karty, wracają na Ziemię, aby kolekcjonować superbohaterów. Na szczęście jeden z obcych sprzyja błękitnej planecie i staje po stronie ludzi.

Elka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz