środa, 26 sierpnia 2015

"Kroniki Amberu" Roger Zelazny - recenzja

Tytuł: "Kroniki Amberu"
Autor: Roger Zelazny
Liczba stron: 761
Gatunek: fantastyka, urban fantasy, science-fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Kroniki Merlina, tom 2


Sięgnęłam po tę książkę pełna ciekawości po przeczytaniu pierwszego tomu. Poza tym spodobał mi się styl autora. Tom drugi, tak samo jak pierwszy, jest z gatunku urban fantasy. Dużo się nie zmieniło w porównaniu do pierwszej części, tu też nasz bohater się praktycznie cały czas przemieszcza, więc i miejsca akcji często się zmieniają.
Tym razem głównym bohaterem jest Merley, lub jak kto woli Merlin, czarodziej i syn Corwina, który od wielu lat uważany jest za martwego bądź zaginionego. Od pewnego czasu, co roku, w noc Walpurgii, czyli 30 kwietnia, ktoś próbuje zabić Merley'a. Chłopak próbuje wieść normalne życie, tylko ten jeden dzień w roku jest taki dziwny. W dodatku, tym razem dostaje wiadomość od Julii, że dziewczyna chce się z nim spotkać. Kiedy udaje mu się, by ją odwiedzić, okazuje się, że jest martwa, a jego atakuje jakiś dziwny stwór, łudząco podobny do ogromnego psa. Na szczęście udaje mu się pokonać napastnika, ale to nie koniec przygód i zaskakujących zwrotów akcji. Jeszcze sporo się wydarzy, ale nie mam zamiaru zabierać wam przyjemności samodzielnego przeczytania powieści.

Książka naprawdę mi się podobała, mimo że momentami akcja trochę zwalniała i robiła się niezbyt ciekawa. Już na początku mamy przypomnienie ostatnich wydarzeń z pierwszej części, rodzaj wprowadzenia czytelnika w nowy tom cyklu. Jednak fabuła szybko mnie wciągnęła. 
Co prawda tom drugi jest obszerniejszy niż pierwszy, ale uważam, że nie ma co się zniechęcać. Polecam go tak samo gorąco, jak i pierwszy tom. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Nicola


1 komentarz:

  1. Nie przepadam za tą postacią, raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń