środa, 5 kwietnia 2017

"Silver. Trzecia księga snów" Kerstin Gier - recenzja

Tytuł: "Silver. Trzecia księga snów"
Autor: Kerstin Gier
Gatunek: literatura młodzieżowa
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Silver - księgi snów (tom 3)


Od mojego ostatniego spotkania z bohaterami "Silver" minęło już trochę czasu, dlatego bardzo ucieszyłam się na wieść o kolejnym tomie. Niestety, "Trzecia księga snów" jest zarazem ostatnią z tej serii. W podziękowaniach autorka wyraźnie zaznacza, że to koniec tej przygody i pora na następne. Trochę mi z tego powodu smutno, gdyż jest to jedna z lepszych trylogii, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Bardzo polubiłam bohaterów i często z zapartym tchem śledziłam ich losy. Tym razem nie było inaczej.

W tomie trzecim życie sióstr Silver znowu się komplikuje. Mia uparcie próbuje odkryć, kim jest tajemnicza szkolna blogerka o nicku Secrecy, Liv za to ponownie zaczyna chodzić z Henrym, co wywołuje u niej kompleksy, z którymi musi sobie poradzić. Oprócz tego w szkole i otoczeniu dziewczyn zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Niemal każdego dnia mają miejsce nowe skandale, za którymi zwykle stoi ich dawny przyjaciel, a teraz wróg, Arthur. Sytuacja staje się na tyle poważna, że życie Liv jest zagrożone, dziewczyna nawet w swoich snach nie czuje się bezpiecznie. Razem z przyjaciółmi musi znaleźć sposób na powstrzymanie Arthura. Oprócz tego na horyzoncie pojawia się wizja ślubu sióstr mamy, który przysporzy im wiele stresu, ale też i zabawnych sytuacji.

"Trzecia księga snów" wyjaśnia niemal wszystkie tajemnice zawarte w trylogii, a także dodaje kilka nowych wątków. Akcja niezmiennie jest wartka, opisy ciekawe, a dialogi sprawnie wplecione w tekst. Na czytelnika czeka duża dawka humoru, nieprzewidywalnych zdarzeń i nietuzinkowych pomysłów. Uważam tę część za piękne zakończenie serii, choć oczywiście nie narzekałabym, gdyby pojawiło się ich więcej. Dodatkowo ze wszystkich trzech książek, to właśnie ta podoba mi się najbardziej, również ze względu na oprawę, która naprawdę jest rewelacyjna. Ze smutkiem żegnam się z bohaterami i wizją świadomych snów, czekam za to niecierpliwie na kolejne publikacje Kerstin Gier. Szczerze polecam, na pewno się nie zawiedziecie.

Edelline


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz