piątek, 7 kwietnia 2017

"Dom ośmiu tajemnic" Liliana Bardijewska - recenzja

Tytuł: "Dom ośmiu tajemnic"
Autor: Liliana Bardijewska

Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Marginesy


Kiedy zobaczyłam na okładce informację, że to lektura dla klasy czwartej, trochę się zjeżyłam. Nie dość, że LEKTURA, to jeszcze do podstawówki? Ale postanowiłam przekonać się, czy warto ją poznać i nie żałuję tej decyzji!
Marcin wraz z rodzicami i psem wprowadza się do Domu Numer 8, który znajduje się przy Ulicy. Ulica nie jest zachwycona Nowymi, bo cóż to znowu znaczy! Ktoś jej się tu będzie pętał, przeszkadzał, brudził? O, niedoczekanie ich! Już ona im pokaże, gdzie raki zimują. Na początek... Ulica postanowiła utrudnić Nowym znalezienie ich nowego domu. Bo co to za problem, przenieść budynek z jednej strony ulicy na przeciwną? Żaden! I nagle, Dom Numer 8 wylądował między numerem 7 a numerem 9, po stronie nieparzystej. Jednak Marcin nie dał się zwieść. Razem z psem Cezarem szybko odkryli podstęp i znaleźli ich nowe miejsce zamieszkania. Ale tam czekały kolejne trudności. Tynk się sypie, wszystko skrzypi niebezpiecznie i wcale nie zachęca do zamieszkania... Kamienica robiła co mogła, by pozbyć się niechcianych gości. Czy jej się to udało? Oczywiście, że nie! Marcin był  wprost zachwycony nowym domem. Czy Dom odwzajemni jego uczucie? Kim jest babcia Anzelma i co można zjeść w jej cukierni? Do kogo należy znaleziony na strychu wąż boa? Kim jest Rumorek i ile tak naprawdę ma lat? Czy Marcin dostąpi zaszczytu Wtajemniczenia i na czym ono polega? Sporo tych pytań, jak na taką krótką książkę. Ma ona tylko osiem rozdziałów. A może aż osiem? Każdy z nich kończy się krótkim wpisem z pamiętnika Marcina. 
Sami się przekonajcie, czy tajemnice Domu są wystarczająco tajemnicze. Polecam :-)
K@sia  

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz