niedziela, 15 września 2013

"Sto dni po ślubie" Emily Giffin - recenzja

Tytuł: "Sto dni po ślubie" 
Autor: Emily Giffin
stron: 371
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte



Jest to kolejna bestesellerowa powieść autorki. Książka po premierze szybko trafiła na listę najlepiej sprzedających się książek. Sięgnęłam po nią, ponieważ zaciekawił mnie przede wszystkim jej opis i tytuł, bo cóż może wydarzyć się "sto dni po ślubie"? Oczywiście, że... wszystko.
Jest to książka o radościach, przyjaźni i zagubieniu w świecie miłości. Akcja książki początkowo dzieje się w Nowym Yorku, kilka stron później przenosimy się do Atlanty i znów do Nowego Yorku.Głowną bohaterką jest Ellen, szczęśliwa mężatka, która właśnie "rozkwita" skupiając się na swojej karierze zawodowej - kobieta jest fotografem. Wydawałoby się, że wszystko będzie dobrze, ma mężczyznę, którego kocha i przyjaciółkę, jednocześnie siostrę swojego męża. Ma pracę, dom, pieniądze i ludzi, których kocha. Jednak pewnego dnia spotyka na ulicy swoją dawną miłość... Leo. Wystarczy jedno spojrzenie, aby wszystko powróciło. Pośród setki osób, ulicznego gwaru i hałasu serce Elli znów zadało sobie pytanie: Kogo kochasz naprawdę? Ellen znów nawiązuje kontakt z byłą miłością, zaczyna współpracę z Leo, robiąc zdjęcia do gazet... Czy to zmieni jej życie? Czy Ellen wybierze swego męże, czy też dawną miłość? Ile jest gotowa poświęcić dla miłości?
Książkę czytało się przyjemnie, krótkie rozdziały i ciekawie rozwiązane akcje. Książka jest świetnie napisana. Poświęcenie w miłości, jakie jest ukazane w książce, świetnie pasuje do dzisiejszych czasów, gdzie często w związkach panują kłótnie. Być może związek Ellen i jej męża, był zbyt "sielankowy", ale za to świetnie się rozumieli, wspierali. Powieść pokazuje, jak ważny w związku jest kompromis, poświęcenie dla drugiej osoby oraz wierność. Tak naprawdę książka dobra jest dla wszystkich, ale jednak głównie polecam kobietom.
Monika



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz