poniedziałek, 16 września 2013

"Starcie królów" George R.R.Martin - recenzja

Tytuł: "Starcie królów"
Autor: George R.R.Martin
Stron: 928
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Pieśń Lodu i Ognia 

"Starcie królów" to druga część serii "Pieśń ognia i lodu". Poznajemy w niej dalsze losy rodu Starków, Lannisterów i Baratheonów.
W Siedmiu Królestwach trwa wojna. Joffrey, syn królowej Cersei i jej brata Jaime'a, zasiada na żelaznym tronie. Nie jest on prawowitym władcą, ponieważ nie jest synem niedawno zmarłego króla Roberta. Dlatego też bracia Roberta również ubiegają się o władzę. Lord Stannis, mając po swojej stronie bardzo nieliczne siły, ale też tajemniczą Kobietę w czerwieni, planuje zdobyć tron. Jego młodszy brat Renly również pragnie zostać królem, rusza więc na Królewską Przystań - stolicę Siedmiu Królestw. Natomiast Robb Stark, ogarnięty chęcią zemsty za zabójstwo ojca, ogłoszony królem Północy, rusza na Południe. Jednak największym zagrożeniem dla wszystkich jest nadchodząca zima...
Książka, mimo że jest "cegłą" (ponad 900 stron), jest niesamowicie wciągająca. Czyta się ją łatwo, nie można się wręcz od niej oderwać. Historia jest pełna intryg, zwrotów akcji. Martin wciąż zaskakuje nowymi pomysłami. Powieść, mimo że to fantasy, jest bardzo realistyczna. Każdy z nas zna osobę próżną niczym Theon lub przebiegłą jak Tyrion. Opisy bitew są rozbudowane i szczegółowe.
Jedyną wadą książki jest to, że autor traktuje swoje postacie bardzo okrutnie. Bohaterowie giną jeden po drugim.
Konstrukcja książki ułatwia zrozumienie kolejnych wątków, których w książce jest naprawdę wiele. Kolejne rozdziały książki koncentrują się na losach poszczególnych bohaterów.
"Starcie królów" dorównuje swojej poprzedniczce, a chwilami nawet podnosi poprzeczkę. Jedyne życzenie jakie można wypowiedzieć po przeczytaniu to "jeszcze"!

Śliwka 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz