środa, 11 stycznia 2017

"Star Wars TARKIN" James Luceno - recenzja

Tytuł: Star Wars. TARKIN
Autor: James Luceno (przeł. Marcin Mortka)
Gatunek: fantastyka
Liczba stron: 334
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza FOKSAL, Uroboros
seria: Kanon Star Wars, tom 1


J. Luceno, autor wielu bestselerowych powieści Star Wars i książek opowiadających o Nowej Erze Jedi, po raz kolejny udowadnia swój geniusz pisarski. Powieść TARKIN jest napisana doskonałym językiem, niewątpliwie jest to również zasługa świetnego tłumaczenia M. Mortki, przeznaczona dla czytelników sagi SW o nieco większym smaku, wyobraźni i polocie.
Główny bohater, Wielki Moff Wilhuff Tarkin, prawa ręka Imperatora i żelazna pięść Imperium, musi stawić czoło groźnemu spiskowi separatystów. Wraz z nim nad rozbiciem grupy bojowników o wolność Republiki pracuje owiany tajemnicą Darth Vader. Początkowo współpraca nie układa się zbyt dobrze. Dzieli ich wiele niedomówień i brak zaufania. Stopniowo jednak się to zmienia. Obydwaj poznają się coraz lepiej, zaczynają sobie ufać i szanować się nawzajem.
Czy współpraca tych dwóch odmiennych charakterów doprowadzi do unicestwienia spisku? - Tego nie zdradzę, ale akcja rozwija się w coraz szybszym tempie, pełno jest zwrotów akcji, pułapek w pułapkach i zakończenia, jakiego byśmy się nie spodziewali.
Akcja powieści przeplatana jest opisami przeszłości Tarkina. Czytamy o jego dzieciństwie i dorastaniu, wychowaniu i próbom, jakim został poddawany zanim stał się genialnym strategiem i taktykiem Imperium. Pod jego okiem budowana jest najpotężniejsza broń Imperium. W trakcie czytania często zastanawiamy się, czy Tarkin jest przykładem czarnego bohatera. Nie miejcie wątpliwości, że tak. O tym świadczą jego czyny! Ale poznając jego historię zaczynamy doceniać jego geniusz i autorytet.
Książka na pewno stanie się hitem dla każdego fana Star Wars. Serdecznie polecam.

Elka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz