wtorek, 3 stycznia 2017

"Efekt domina" Dominika Kulczyk - recenzja

Tytuł: "Efekt domina"
Autor: Dominika Kulczyk 
Gatunek: Dokument 
Liczba stron: 167 
Wydawnictwo: EDIPRESSE Książki


Recenzję "Efektu Domina" warto zacząć od faktu, że nie jest to zwykła książka fabularna z akcjami, postaciami oraz wieloma wątkami. To zbiór opowieści o dzieciach z całego świata, które spełniając marzenia udowadniają, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko bardzo tego chcemy. Poza krótką historią dzieci, są też krótkie opisy krajów w jakich żyją, obyczajów, a nawet zwierząt i wyglądu przyrody! Co zauważyłam, przy każdej "części" na samym końcu znajdują się pytania do tekstu, głównie dotyczące dzieci, co przywodzi na myśl grupkę uczniów omawiających tę książkę, bo nie dość, że czyta się ją szybko, to mówi ona o prawdziwych przypadkach, ludziach i miejscach, a do tego zawiera dawkę wiedzy z całego świata. Myślę, że to bardzo istotne w dorastaniu młodych ludzi, aby poznawali dokładnie takich samych jak oni, czasem nawet nie wychodząc z domu. Bo książka jak ta, podobnie jak wiele akcji wiąże cieniutkim promyczkiem dzieci z całego świata, mimo że dzielą je religie, tradycje czy tysiące kilometrów. Przestają być jedynie zapisami w tabeli książki od biologii czy geografii i można nawet przez chwilkę poczuć, jakby siedzieli tuż obok i opowiadali. Ponadto "Efekt" współdziała z fundacją, czyli pieniądze, które wyda się na książkę, trafią do potrzebujących ich dzieci. Wracając jeszcze do ogólnego zarysu książki, jest ona kierowana bardziej do młodszych czytelników, ale wcale nie przeszkadza to w czytaniu jej przez osoby trochę starsze. Dominika Kulczyk, autorka, która poznała i odwiedziła wszystkie te dzieci, opisuje nie tylko suche fakty, jakie następowały, ale wplata prywatne myśli dzieci, ich bliskich, a także odczucia. Książka gabarytowo jest dość mała, ale prawie kwadratowa, przez co przynajmniej dla mnie, wygląda troszkę na elementarz, ma przejrzyste, łatwe do odczytania strony oraz duże ozdobne plansze pełne obrazków oraz zdjęć dopasowanych do historii, a nawet z niej pochodzących. Ma twardą okładkę i jest dość cienka. Jak już wspomniałam, wydaje mi się, że ta książka jest celowo pisana w sposób dostępny dla dzieci, bo o dzieciach opowiada, jednak wychodzę z założenia, że nie warto zamykać się w jednym rodzaju literatury, kiedy inne aż wyskakują nam przed nos. Dlatego, jeśli ktoś jest ciekawy historii dzieci, ich marzeń, pracy i dnia, który zmienił ich życie na zawsze, powinien sięgnąć po tę książkę. I przy okazji pomóc. Tak więc... Idźcie i czytajcie moi drodzy!

Ola


1 komentarz:

  1. Bardzo chcę ją przeczytać i mam nadzieję, że uda mi się ją jakoś zgarnąć :)

    OdpowiedzUsuń