środa, 28 września 2016

"Angielski szpieg" Daniel Silva - recenzja

Tytuł: "Angielski szpieg"
Autor: Daniel Silva
Gatunek: sensacja, kryminał
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: HarperCollinsPolska


Tytuł książki wskazuje czytelnikowi, czego może on się spodziewać podczas lektury. Daniel Silva specjalizuje się w powieściach sensacyjnych i szpiegowskich. Choć mieszka na Florydzie, umieszcza miejsca akcji swoich powieści najczęściej w Europie. Angielska dziewczyna, Angielski zabójca, Śmierć w Wiedniu - to tylko kilka znanych tytułów Silvy. Akcja recenzowanej przeze mnie powieści również osadzona jest w realiach europejskich: Londyn, Lizbona, Wiedeń, Moskwa, Irlandia Północna to tylko niektóre miejsca, gdzie działa najemnik i zabójca Eamon Quinn.
W opisie książki możemy przeczytać o angielskiej księżnej, podziwianej za urodę , zaangażowanej w akcje dobroczynne, która po rozwodzie dalej fascynuje dziennikarzy, śledzących każdy jej krok. Postać ta kojarzy się od razu z lady Dianą, choć ta zginęła w katastrofie samochodowej, a nasza bohaterka stała się ofiarą zamachu na pokładzie luksusowego jachtu Aurora. Kto i dlaczego chciał zabić byłą żonę następcy tronu?? Wydaje się, że będziemy śledzić losy zabójcy, poznamy powody, winnych, dowiemy się o tajemnicach brytyjskiej rodziny królewskiej . Księżna, nieznana w powieści z imienia, piękna lecz traktowana przez brytyjski wywiad bardziej jak kłopot niż zagrożenie dla królestwa, zrezygnowała z ochrony przysługującej członkom rodziny królewskiej. Niewątpliwie była kłopotliwa dla byłego męża i jego matki, gdyż opowiadała chętnie o zdradach męża, atakach depresji i próbach samobójczych. Kiedy jacht, którym płynie, wylatuje w powietrze, czytelnik może się spodziewać wyjaśnienia tego wątku. Służby specjalne rozpoznały tajemniczego mężczyznę, który podłożył bombę, najniebezpieczniejszego najemnika, prawdziwego mistrza, przewidującego gracza, zmieniającego nie tylko nazwisko, lecz także twarz…. Obecnie chirurgia plastyczna jest na wysokim poziomie, a gdy pieniądze nie stanowią problemu, znajdzie się lekarz, który dyskretnie wykona zlecenie na nową twarz. Brytyjskie służby specjalne proszą o pomoc agenta Gabriela Allona, który ma także osobiste powody, aby złapać zamachowca. Z powodu podłożonej przez Quinna bomby zginął przed laty jego ukochany syn Dany. No i znajdujemy się w samym środku międzynarodowego terroryzmu. IRA, Hezbollah, Al-Kaida, zamachy, konstrukcje bomb, bezwzględność, porwania, pranie mózgów. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, jednak Quinn jest sprytniejszy niż Gabriel i jego pomocnicy, kolejne zamachy pod okiem agentów wskazują, że przeciwnik jest nieuchwytny. Nie będę zdradzała wszystkich szczegółów, bo i tak dopiero na ostatniej stronie powieści okazuje się, kto jest górą w tej walce, niestety na śmierć i życie. Dramaturgii dodaje też fakt, że Gabriel wspólnie z drugą żoną Chiarą oczekują bliźniąt. Czy uda mu się zrealizować plany i być przy narodzeniu dzieci, na które tak czeka?

Książka naprawdę wciąga, podobnie jak czytana przeze mnie przed laty Igła Kena Folletta. Igła to kryptonim niemieckiego szpiega, który działał w czasie II wojny światowej na terenie Wielkiej Brytanii. Alianci mają lądować we Francji, tylko tajemnicą jest miejsce utworzenia drugiego frontu. Wywiad Hitlera od swoich szpiegów wie, że inwazja nastąpi w rejonie Calais. Igła ma dowód, że to mistyfikacja, jeśli zdąży powiadomić Fuhrera, żołnierze niemieccy przygotują się w Normandii do odparcia wrogich wojsk. Tuż przed D-Day brytyjski wywiad wpada na trop szpiega, który od wielu lat donosi Niemcom. Książkę tę przeczytałam dwadzieścia lat temu, czasem do niej wracałam, zrobiła wtedy na mnie ogromne wrażenie, ale Angielskiego szpiega pochłonęłam również jednym tchem (nie zraziły mnie nawet drobne błędy, np. na str 418 zarząda z błędem ortograficznym).
Niby wydaje nam się, że nic nam nie grozi, mamy małe i trochę większe codzienne kłopoty, a tu okazuje się, że istnieje jakby drugi świat, w którym dzieją się rzeczy nieprawdopodobne i niebezpieczne. Po przeczytaniu książki Silvy nie jestem już taka pewna, że nic nam nie grozi. Czy za rogiem nie czyha terrorysta, tym bardziej, że we Francji, Hiszpanii, Belgii, Anglii dochodzi do zamachów i giną niewinni ludzie. Czy można coś zrobić, aby zmniejszyć lub wyeliminować międzynarodowy terroryzm? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi.

Marta



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz