poniedziałek, 20 lutego 2017

"Tajemnica zamku" Krystyna Mirek - recenzja

Tytuł: "Tajemnica zamku"
Autor: Krystyna Mirek
Gatunek: powieść obyczajowa
Liczba stron: 356
Wydawnictwo: EDIPRESSE Książki
cykl: Saga Rodu Cantendorfów, tom 1

„Tajemnica zamku” Krystyny Mirek to powieść obyczajowa z elementami romansu i kryminału, pełna niespodzianek i zwrotów akcji. Niewątpliwie autorka jest wielbicielką Jane Austen i jej romantycznych opowieści, których echa ewidentnie dostrzec można w „Tajemnicy…” Na początku tekstu poznajemy głównego bohatera, który jawi się niemal jako legendarny Sinobrody ze względu na to, że właśnie żegna czwartą małżonkę i to na niego spływa fala podejrzeń o śmierć kobiet. Hrabia Aleksander jest ekscentrykiem, który nie ma zwyczaju podporządkowywać się konwenansom i nie kryje się z tym, że mieszka z nim lady Adler, zamężna kochanka uzurpująca sobie pozycję pani domu. Presja rodziny i otoczenia dotycząca braku przyszłego dziedzica sprawia, że hrabia brnie w kolejne związki, mimo że nie znajduje w nich szczęścia. Los stawia na jego drodze Kate, której ojciec, dzierżawca ziemi hrabiego, przeżywa poważne kłopoty finansowe i w związku z tym wraz z małżonką ma pewien plan, jak je rozwiązać… Między bohaterami wciąż krąży tajemnicza postać Wiedźmy Alice, która pomaga Kate zdobyć serce Aleksandra, jednak nie jest to pomoc bezinteresowna. Kobieta przyznaje, że szuka czegoś w zamku i dziewczyna ma jej w tym pomóc. Czytając powieść, odnosimy wrażenie, że każdy z jej bohaterów ukrywa jakiś sekret. Tajemnice mnożą się niemal na każdej ze stron. Co ukrywa gospodyni hrabiego Klementyna Hammond? Skąd wzięła się blizna na dłoni Aleksandra? Sądzę, że odpowiedzi na te i inne pytania znajdziemy w kolejnych tomach Sagi rodu Cantendorfów, której pierwszy tom polecam jako „lekką”, relaksującą lekturę.
Agnieszka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz