czwartek, 5 maja 2016

"Szaleństwo" Susan Vaught - recenzja

Tytuł: "Szaleństwo"
Autor: Susan Vaught
Gatunek: literatura młodzieżowa, horror
Liczba stron: 351
Wydawnictwo: YA!, Grupa Wydawnicza Foksal


„Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem. To miejsce, w którym żywi i martwi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona w szpitalu psychiatrycznym, wie o tym aż za dobrze. Chce tylko zarobić na studia i wyrwać się z upiornego miasteczka. Ale szpital ma swoją mroczną stronę: setki pacjentów, kilometry tuneli, dzwony na wieży, które rozbrzmiewają w najmniej oczekiwanym momencie, i pewną szafę, skrywającą coś gorszego niż podarowane pacjentom używane ubrania…”

Książka Susan Vaughan jest lekturą dla osób, które lubią mroczny świat, duchy, zjawiska paranormalne. Czytelnik, który uwielbia dreszczyk strachu lub grozy, czytając tę książkę, będzie zachwycony, z pewnością się nie rozczaruje. Autorka wprowadza nas w ten fikcyjny, ale jakże mroczny świat już od pierwszej strony. Kolejne kartki tylko potęgują uczucie niepewności, tajemnicy, strachu…

Jak wspomniałam, główną bohaterką „Szaleństwa” jest 18-letnia dziewczyna o imieniu Forest, która została adoptowana i niestety nie posiada informacji, kim byli jej rodzice. Forest marzy o dalszej edukacji, w związku z czym podejmuje pracę w szpitalu psychiatrycznym na oddziale geriatrii, gdzie większość z pacjentów spędziła swoje życie. Obłąkane życie...
Jedną z pacjentek oddziału jest staruszka Sally, która nie rozstaje się z fotografią ukochanego, prowokującą do rozmowy z nieżyjącym mężczyzną. I to właśnie od niej wszystko się zaczyna. To Sally wypowiada słowa, które już na zawsze zmienią życie Forest. Jeszcze tego samego wieczoru dziewczyna usłyszy dzwony. Dzwony, które od dawna już nie biły. Dzwony, które gdy zabrzmią, oznaczają coś złego, które są ostrzeżeniem dla mieszkańców miasteczka, że nie powinni opuszczać domu. Kolejna informacja jest równie wstrząsająca, jak brzmienie dawno uśpionych dzwonów, a mianowicie w jednym z tuneli szpitala odnaleziono ciało mężczyzny… Wszystko to wydarzyło się w jeden wieczór. Wieczór, który wywrócił życie dziewczyny do góry nogami. Od tego momentu widzi ludzi, których już dawno nie ma w świecie żywych. A może są? A może to tylko iluzja, wyobraźnia? I czego te wszystkie zjawy, mary chcą od dziewczyny? Czy będzie umiała uporać się z czymś, co przekracza ludzką wyobraźnię? Czy będzie potrafiła przeciwstawić się złu? Kim są Levi oraz Dariusz? Co mają ze sobą wspólnego te trzy osoby? Nie zdradzę ani odrobiny…

Książkę czyta się szybko i przyjemnie, mimo tematyki jakże oryginalnej i nieczęsto spotykanej. I może właśnie to, że tematyka duchów, sił nadprzyrodzonych jest rzadko spotykana, zachęciło mnie do lektury. Z czystym sumieniem mogę polecić książkę i zapewnić, że fani świata mrocznego nie zawiodą się…

Ana


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz