środa, 19 lutego 2014

"Requiem" Lauren Olivier - recenzja



Tytuł: "Requiem"
Autor: Lauren Oliver
Ilość stron: 389
Moja ocena: 9/10


"Requiem" to trzecia, i niestety ostatnia, część trylogii opowiadającej o nastoletniej Lenie, dziewczynie, która sprzeciwia się całemu światu i walczy o prawo do miłości. Nie jest to jednak takie proste. Zaledwie garstka mieszkających na odludziu Odmieńców nie jest w stanie wygrać z armią liczącą sobie miliony. Jednak ta garstka uzbrojona jest w coś silniejszego niż noże i pistolety. Ich orężem jest odwaga, determinacja i nadzieja na lepsze jutro.

Ten tom rozpoczyna się niedługo po wydarzeniach mających miejsce w "Pandemonium". Kiedy Lena wreszcie odnajduje szczęście z Julianem, w jej życiu znów pojawia się Alex. Ożywają stare wspomnienia, a zasklepione rany otwierają się na nowo. Dziewczyna musi wybrać jednego z nich, choć jej serce należy do nich obu. Nie jest to jednak jej jedyne zmartwienie. Ruch oporu działa coraz intensywniej i bohaterka ma o wiele więcej na głowie, niż dotychczas. Walczący o wolność chcą obalić mury, zniszczyć podział między ludźmi i remedium, które go tworzy. Lena w końcu może coś zdziałać, walczyć o lepsze życie dla siebie i innych.
W tym samym czasie Hana, najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki, przygotowuje się do swojego wesela i przyjęcia nowej roli - żony burmistrza Portland. Dziewczynie nie udało się uciec do Głuszy tak jak Lenie i została wyleczona. Jej życie jest teraz o wiele prostsze, mniej skomplikowane, jednak wciąż ma wyrzuty sumienia, że zdradziła Lenę i Aleksa.
Drogi dziewczyn wkrótce znów się ze sobą skrzyżują, jednak teraz już nie są przyjaciółkami, stoją po przeciwnych stronach barykady.
Szczerze powiedziawszy zaskoczyło mnie otwarte zakończenie tej powieści, ale po dłuższym namyśle uznałam, że nawet mi takie odpowiada. Autorka nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi, każdy z nas może sam dopowiedzieć sobie ciąg dalszy losów bohaterów.

W tej książce Lauren Oliver po raz kolejny pokazała, jak wielki jest jej talent. Rozdziały czyta się szybko, lekko i z ogromnym zainteresowaniem, raz po raz zaskakiwani jesteśmy przez niesłychane rewelacje. Szczerze powiedziawszy powyższy opis fabuły oddaje treść książki w bardzo niewielkim i skrótowym stopniu. Gdybym chciała wszystko dokładnie i na dodatek ciekawie opisać, zajęłoby mi to kilka stron, tę pozycję po prostu trzeba przeczytać.
Trylogię "Delirium" możecie brać w ciemno, jest jedyna i niepowtarzalna, nadzwyczaj ciekawa, tajemnicza, intrygująca... Całą serię ze spokojnym sumieniem ocenić mogę na okrągłe 10/10.
Nie pozostaje mi już nic innego, jak tylko jeszcze raz gorąco polecić Wam tę pozycję.

Edelline


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz