środa, 22 maja 2013

„Pieśń o poranku” Paullina Simons - recenzja



„Pieśń o poranku” Paulliny Simons to nie tylko romans z dużą dawką erotyzmu, ale także dramat rodzinny. Larissa Stark - główna bohaterka powieści jest typową amerykańską żoną i matką z klasy średniej. Ma przystojnego i kochającego męża, trójkę ślicznych dzieciaków, psa, grono przyjaciół i wspaniały dom. Poznajemy ją w chwili, gdy ma czterdzieści lat, a jej egzystencja nie jest zbyt urozmaicona. Ogranicza się do prowadzenia domu, wożenia dzieci do szkoły, na zajęcia, robienia zakupów. Powraca więc, za namową przyjaciół, do reżyserowania sztuk teatralnych w jednej ze szkół. Jej życie zmienia się z chwilą poznania Kaja. Stopniowo zatraca się w pożądaniu do młodszego o dwadzieścia lat mężczyzny. W końcu staje przed wyborem między miłością do kochanka a własnymi dziećmi. Dla przeciwwagi autorka przedstawia czytelnikowi problemy  przyjaciółek Larissy, ich marzenia i miłości. Nieważne jest, jaką drogą podąży nasza bohaterka, zawsze ktoś zostanie bardzo skrzywdzony. Narracja Pauliny Simos, przedstawienie opowieści z różnych punktów widzenia, powroty do przeszłości z życia bohaterki sprawiają, że jej ocena wcale nie jest łatwa.
Książkę polecam trochę starszym czytelnikom.

Elka

Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz