czwartek, 22 czerwca 2017

"Czerwień rubinu" Kerstin Gier - recenzja

Tytuł: "Czerwień rubinu"
Autor: Kerstin Gier
Gatunek: literatura młodzieżowa, science-fiction
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Trylogia czasu, tom 1


"Czerwień rubinu" to pierwszy z trzech tomów, opowiadających o przygodach Gwendolyn, która wiedzie zwyczajne życie nastolatki. Jej kuzynka, Charlotta, od urodzenia niemal jest przygotowywana do trudnego zadania, które ma jej umożliwić specjalny gen. Pytanie jednak brzmi, czy to na pewno ona go posiada? Fakt wieloletnich ćwiczeń i przygotowań do umiejętności odnalezienia się w innych czasach nie gwarantuje tego wcale. Gwen zaś cieszy się bardzo, że to nie ona musi się tego wszystkiego uczyć... do czasu. 

Rzecz jasna, nie obyło się bez postaci męskiej, a właściwie chłopięcej. Gideon to wprawdzie przystojniak, ale brakuje mu trochę kultury. Kiedy dowiaduje się, że to nie Charlotta będzie z nim podróżować w czasie, traktuje Gwen jak głupiutką gąskę i wścieka się na zaistniałą sytuację. W końcu zadanie, które mają wykonać w przeszłości, wcale nie należy do łatwych. Wędrówki są niebezpieczne i wymagają ogromnej wiedzy, której Gwen, niestety, nie posiada. Co takiego muszą zrobić Gwendolyn i Gideon w przeszłości? Kogo muszą odnaleźć i co mu zabrać? Przeczytajcie, a dowiecie się tego na pewno. Gwarantuję wypieki na twarzy i nieustający dreszcz emocji podczas lektury. I radzę, zaopatrzcie się od razu we wszystkie trzy tomy, bo zakończenie sprawia, że chce się od razu sięgnąć po drugą część i pochłonąć ją jak najszybciej. 

Wszystkie postacie w książce mi się podobały. Myślę, że to dlatego, że nie są nijakie, lecz wyraziste i dopracowane. Autorka dołożyła starań, by nawet dialogi pasowały klimatem i słownictwem do czasów, w których znaleźli się nasi podróżnicy w czasie.

Nowe wydanie może pochwalić się ciekawą okładką, chociaż mnie chyba podobała się poprzednia wersja. Jednak ta również jest przyjemna, trochę przypomina mi trylogię Silver, z tego samego wydawnictwa. 
Polecam bez zastanowienia!

Zoja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz