czwartek, 1 grudnia 2016

„Zaginione” Lone Theils - recenzja

Tytuł: „Zaginione” 
Autor: Lone Theils 
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 384


"Zaginione" Lone Theils to duński kryminał, będący debiutem autorki. Główną bohaterką książki jest znana dziennikarka, Nora Sand, która podczas podróży do Anglii nabywa na targu starą walizkę. Po zakupie owej walizki i przejrzeniu jej zawartości, Nora rozpoznaje na zdjęciach twarze dwóch dziewczyn, które zaginęły podczas podróży promem do Anglii. Owe dziewczyny, Lulu i Lisbeth, zostały zwabione na prom pod pretekstem pracy w Anglii jako modelki. W momencie, gdy okazuje się, że nigdy do Anglii nie dotarły, rozpoczyna się śledztwo, które trwa wiele lat. Cała Dania czeka na rozwiązanie tajemniczego zaginięcia dziewczyn. Pomimo wieloletnich poszukiwań nie udaje się znaleźć ewentualnego mordercy.
Nora postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. W rozwiązaniu zagadki pomaga jej kolega ze szkolnej ławy, policjant Andreas, który przebywa w Londynie na szkoleniu antyterrorystycznym. Wykorzystując swoje kontakty w duńskiej i brytyjskiej policji, Nora próbuje rozwiązać sprawę, podejrzewając, że ma ona coś wspólnego z Billem Hixem, brytyjskim seryjnym zabójcą, przebywającym w więzieniu. Pikanterii dodaje fakt, że z boku walizki widnieje napis „B. Hix”, co może oznaczać, że walizka należała kiedyś do wspomnianego Billa Hixa. Słynął on z tego, że swoim ofiarom obcinał języki i trzymał je w formalinie. Po głębszej analizie Nora dochodzi do wniosku, że zdjęcie dziewczyn zostało zrobione po aresztowaniu Billa Hixa (Williama Hickley). I tutaj sprawy zaczynają się komplikować…
Wykorzystując znajomości Nora uzyskuje pozwolenie na wizytę w więzieniu, aby porozmawiać z Billem. Jednak, jak przypuszczała, nie dowiedziała się nic konkretnego. Jedyną rzeczą, którą ustaliła było, to, że Bill był regularnie odwiedzany przez dwie kobiety – młodszą i starszą. Owe panie podawały się za matkę i żonę Billa. Jednak z tego, co ustaliła Nora, Bill nigdy nie miał ani żony, ani córki. Nic się zatem nie zgadza. Wtedy też Nora nabiera podejrzeń…
Po wizycie w więzieniu Nora zaczyna otrzymywać smsy z pogróżkami. Treść wiadomości zawiera słowa, jakimi pożegnał ją Bill Hix...
Od tego momentu akcja nabiera tempa. W międzyczasie Bill ucieka z więzienia. Nora zdobywa coraz to nowe informacje, dociera do wielu źródeł, które w ostateczności doprowadzą ją do… zaginionych dziewczyn. Zanim jednak rozwiąże zagadkę, spotka ją wiele trudnych sytuacji. Jakież będzie jej zdziwienie, gdy okaże się, że jest przetrzymywana przez… Lulu i Lisbeth. Jak to możliwe? Nie zdradzę... Pytanie brzmi, czy dziewczęta są teraz po dobrej czy raczej po złej stronie mocy?
Nora próbuje nakłonić Lulu do ucieczki, tłumacząc jej, że czekają na nią rodzice, którzy szukali jej wiele lat i wierzyli w to, że wciąż żyje. W pierwszym momencie Lulu nie dopuszcza do siebie takich informacji, jednakże po dłuższej rozmowie postanawia wypuścić Norę i uciec razem od zwyrodnialca Billa i Lisbeth... Co z tego wyniknie? Zachęcam do lektury, która dostarczy wszystkich odpowiedzi.
Przyznam, że początek powieści był dla mnie trochę nużący, ale kiedy akcja nabrała tempa, nie mogłam oderwać się od lektury. Czytelnik może liczyć na zaskakujące sytuacje i ciekawie nakreślone postaci.  
Beta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz