środa, 14 grudnia 2016

"Prawdodziejka" Susan Dehnard - recenzja

Tytuł: "Prawdodziejka"
Autor: Susan Dehnard
Gatunek: fantastyka
Liczba stron: 391
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Safiya posiada moc prawdodziejki, przez co może rozpoznać każde kłamstwo. Mimo to musi ukrywać się przed wszystkimi, aby nie została wykorzystana w konflikcie między imperiami. Jej siostra - więziodziejka - Iseult również ma niezwykłą siłę, jednak sama nie wie, na czym ona polega.

Młode czarodziejki wpadają w poważne tarapaty. Muszą, jak najprędzej uciekać ze swojego miasta, aby nie wpaść w łapska strażników. Za każdym rogiem czyha na nie ogromne niebezpieczeństwo. Z jednej strony piekielny diabeł – Aeduan, a z drugiej władcy imperium i ich najemnicy. Pomiędzy walkami, ucieczkami i intrygami, przeplatają się miłość i pożądanie, którym Safi nie będzie mogła się oprzeć, oraz straszne koszmary, które będą zwiastowały ukazanie się mocy Iseult.
Przytoczę słowa, które znajdują się na okładce książki: „[…] Prawdodziejka wejdzie do kanonu”. Ten cytat idealnie odzwierciedla moje odczucia wobec tej powieści. Ciekawa i dynamiczna fabuła zachwyciła mnie odmiennością od innych dzieł z gatunku fantastyki.
Dwie przyjaciółki, które są określane mianem więziodziejek, ukazują istotę przyjaźni. Natomiast władcy ziem dowodzą, że nie zawsze mamy do czynienia z dobrymi ludźmi, nawet jeśli robią na nas cudowne wrażenie. Nie tylko bohaterowie wywołują mój zachwyt, ale również wprowadzenie czytelnika w fantastyczny świat czarodziejów. Wszystkie opisy zdolności, miast i również krajobrazu powodują całkowite scalenie odbiorcy z fabułą i postaciami. Dużym plusem jest mapka całego świata czarodziejów, dzięki której można sobie uświadomić, jak długą drogę przebyli bohaterowie, docierając do upragnionego celu. Minusem, nad którym ubolewam jako mól książkowy, jest niespodziewane zakończenie, które zostawia u czytelnika ogromny niedosyt, jednak z drugiej strony pragnę, już teraz, przeczytać kolejną część powieści. Na podsumowanie mogę napisać, że jest to kolejna pozycja, którą z chęcią włączyłabym do kanonu lektur szkolnych. "Prawdodziejka" otrzymuje ode mnie szkolną piątkę z ogromnym plusem! 

  Kaja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz