niedziela, 28 lutego 2016

"Nawiedzony hotel" Wilkie Collins - recenzja

Tytuł: "Nawiedzony hotel"
Autor: Wilkie Collins
Gatunek: horror, kryminał
Liczba stron: 560
Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Akcja powieści toczy się w XIX wieku. Lord Montbarry postanawia ożenić się z hrabiną Claudią Maronne. W tym celu zrywa zaręczyny ze swoją daleką kuzynką Agnes Lockwood. Po ślubie małżeństwo Montbarry wyjeżdża na miesiąc miodowy, a następnie wraz z bratem hrabiny baronem Rivarem, zamieszkują tymczasowo w pałacu w Wenecji. Dzięki pomocy szanowanej Agnes Lockwood mąż jej oddanej służącej pani Ferrari, zostaje kurierem państwa Montbarry i zamieszkuje z nimi w pałacu. Pewnego dnia pani Ferrari dostaje list, w którym to Lord Montbarry informuje kobietę o śmierci jej męża. Agnes, która czuła się temu w pewnym stopniu winna, postanawia pomóc swojej służącej w odkryciu prawdy o nagłej śmierci kuriera. Niespodziewanie, niedługo pojawia się kolejny trup...
Czy obie te śmierci są ze sobą powiązane?
Wkrótce potem pałac w Wenecji zostaje przekształcony w hotel, ale coś jest nie tak. W pokoju numer czternaście zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy, które odczuwają wyłącznie nieliczne osoby. Ale nie tylko ten pokój jest pechowy, bowiem w pokoju nr 38 również zdarzają się paranormalne zjawiska.
Co powoduje dziwne sytuacje w obydwu pokojach?
Co się stanie, gdy Agnes Lockwood zamieszka w jednym z pechowych pokoi?
I dlaczego lady Montbarry zaczyna wiązać swoje przeznaczenie z Agnes?

Muszę przyznać, że po przeczytaniu tej książki miałam mieszane uczucia co do zakończenia. Jest ono naprawdę zaskakujące. Ogólnie cała fabuła jest wciągająca, ale nieco zawiła i dość długo się rozkręca. Warto też wspomnieć, że oprócz tytułowej powieści, w tomie znajdują się również inne opowiadania tego autora, które z pewnością też warto przeczytać. Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom kryminałów i zapraszam do czytania :)

Ksenia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz