czwartek, 16 lipca 2015

"Stalowe Serce" Brandon Sanderson - recenzja

Tytuł: "Stalowe Serce"
Autor: Brandon Sanderson
Liczba stron: 441
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Mściciele, tom 1


Sięgnęłam po tę książkę właściwie głównie ze względu na okładkę. Wykonana została bardzo realistycznie i uważam, że całkowicie oddaje treść powieści, która przyciąga fanów science-fiction. Fabuła wymyślona przez autora zawiera wiele sytuacji, które w normalnym życiu nigdy nie przyszłyby nam do głowy.
Autor, Brandon Sanderson, urodzony w 1975r., to jeden z wybitnych współczesnych autorów fantastyki. Dwukrotnie został laureatem nagrody Hugo - niezwykle prestiżowej, amerykańskiej nagrody literackiej, przyznawanej za utwory z gatunku science-fiction i fantasy.
Na niebie zaświeciła Calamity. Świat opanowali Epicy. Niektórzy ludzie zaczęli się zmieniać i ujawniać niezwykłe umiejętności. Epicy jednak nie są przyjaciółmi ludzi. Są do nich wrogo nastawieni ze względu na posiadane zdolności - czują nieodpartą potrzebę rządzenia. W mieście znanym kiedyś jako Chicago panuje niezwykle potężny Epik - Stalowe Serce. Nikt go nie pokonał, a Serce jest pewny, że nikomu nie uda się go zwyciężyć. Nawet nikt nie próbuje... Walkę podejmują tylko Mściciele. David, który pragnie dołączyć do Mścicieli, widział jak Stalowe Serce krwawi. Wie, że można go pokonać. To może być początek końca rządów Epików. Czy Davidowi i reszcie Mścicieli się uda? Czy Stalowe Serce zacznie krwawić? Kto jest na tyle silny, żeby odkryć jego słaby punkt? Istnieje ktoś, kto nie boi się Serca? Dowiecie się czytając tę historię.
Mnie ta historia bardzo wciągnęła. Spodobał mi się stworzony przez autora świat. To w pewnym sensie obraz przyszłości, pełen technologii i stali, ale także podziemnych tuneli, w których żyją "zwykli" ludzie i braku słońca. Akcja jest wartka i nie pozwala się nudzić. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy bohaterów, nie mogąc oderwać się od książki, bo nie wiadomo, kiedy coś może się wydarzyć, zmienić, zaskoczyć. Takie właśnie historie lubię!
Książka posiada dość długie rozdziały i średnią czcionkę, ale czytało mi się j dobrze. W każdym rozdziale znajdujemy przesłanie, że każdy może nauczyć się wiary w lepsze jutro oraz walki o siebie i dobry świat. To nie jest trudne, trzeba tylko chcieć.
Bardzo serdecznie polecam tę książkę fanom eksplozji niczym z Terminatora, zaawansowanych technologii i trudnych wątków oraz wielkiej przyjaźni.

Kaja




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz