czwartek, 21 grudnia 2017

"5 sekund do Io. Rebeliantka" Małgorzata Warda - recenzja

Tytuł: "5 sekund do Io. Rebeliantka"
Autor: Małgorzata Warda
Gatunek: literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: 5 sekund do Io, tom 2


"5 sekund do Io. Rebeliantka" jest już drugim tomem serii Małgorzaty Wardy. Za pierwszą część tej serii autorka dostała zagrodę IBBY dla najlepszej książki młodzieżowej 2015r.

Książka opowiada o Nice Mickiewicz, która dostaje kontrakt od twórców gier w niezwykłej technologii pozwalającej odczuwać wszystko, co się dzieje w wirtualnym świecie na swojej skórze. Ma być „opiekunem” nowej gry twórców "Bitwy o Io" i razem z innymi opiekunami kontrolować wszystko, co się w tej grze dzieje. Ten fakt może jej bardzo pomóc w rozwiązaniu policyjnego dochodzenia odnośnie osoby, która sprzedała broń sprawcy szkolnej strzelaniny.

Ten tom, tak jak poprzedni, jest podzielony na dwie "części": w jednym miejscu opowiada o tym, co się dzieje w realnym życiu, a w drugim – co w świecie gry. Jednak mam wrażenie, że tym razem akcji w samej grze jest mniej i że gra staje się mniej ważna niż w pierwszym tomie. Plusem jest to, że dzięki temu dowiedziałam się więcej o prywatnym życiu bohaterki. Jednak wolałam opisy przeżyć z gry niż z realnego świata, więc nie do końca przypadło mi to do gustu.

Ta część ukazuje podobne wartości, co jej poprzedniczka. Tytułowa gra jest bardzo kontrowersyjna, bo można odczuwać własną śmierć, a żeby w niej przeżyć, trzeba dodatkowo zapłacić za wirtualną broń. Przez to pokazuje nam, że niektórzy wydawcy gier wcale nie chcą naszej rozrywki czy naszego dobra, i kosztem nawet naszego zdrowia będą dążyli do osiągnięcia jak największego zysku. Jednak jest to pokazane w brutalniejszy i bardziej przemawiający do naszego umysłu sposób, co jest według mnie dużym plusem.

Ale nie tylko o samych grach jest ta opowieść. Również o życiu codziennym i problemach, które w nim możemy spotkać. Bohaterka musi się z wieloma zmierzyć, a my obserwujemy jej poczynania i wybory. Jeśli się będzie uważnie czytało, nauczymy się ważnych w codziennym życiu rzeczy.

Podsumowując, książka jest równie dobra, co jej poprzedniczka. Zakończenie sugeruje, że historia jest nie jest jeszcze skończona i być może autorka napiszę następną część, którą z chęcią przeczytam. Jeśli ktoś już przeczytał poprzedni tom i mu się spodobał, to ten prawdopodobnie również przypadnie mu do gustu. "Bitwę o Io. Rebeliantka" polecam każdemu, nie tylko lubującym się w grach.

Julia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz